Siedlisko z sosnami
- Gosia123A
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3474
- Od: 28 maja 2011, o 19:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Siedlisko z sosnami
Marzenko
witaj,co porabiasz 
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Siedlisko z sosnami
Marzenka ma urlop i jak porobi grządki to nam szczęka opadnie!
- Gosia123A
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3474
- Od: 28 maja 2011, o 19:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Siedlisko z sosnami
Marzenko
.Na początek rób zdjęcia i pokazuj co chciałabyś mieć w danym miejscu,a my bedziemy Ci podpowiadać.Większość z nas tak robiła.Nie zniechęcaj się.Głowa do góry

- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siedlisko z sosnami
Przepraszam moi mili, że tak Was zaniedbuję ostatnio. Otóż jak pisała Maska (Marysia) jestem na przymusowym urlopie, bo niania wyjechała na wczasy do Zakopanego. Pogoda u mnie nie daje dużo popracować w ogrodzie, bo mam teraz porę deszczową. Fajnie, bo wszystko się przyjmuje, rozrasta- najlepiej udaje się to chwastom oczywiście.
Robię trochę zdjęć tego co u mnie zakwita, głównie rodzime kwiaty, ale mam też lilie sadzone jesienią
.
Bina - wydaje mi się, ze te stare odmiany są odporniejsze i sprawdzone w naszych warunkach od pokoleń. Nowe krzyżowane i często hodowane w cieplejszym klimacie, nie zawsze radzą sobie u nas. A szkoda, bo nowe odmiany są rzeczywiście śliczne.
Maska - ryby tak małe, że przez lupę musiałabym je chyba fotografować, ale wstawię jakieś zdjęcia- muszę obrobić fotki. Dziękuję za roślinki, oczywiście chyba 90% z nich nie znam, ale rosną na podarunkowej rabatce i będę je pokazywać. Nie mam zdjęcia wszystkich na raz, ale jak rosną na rabacie- między deszczami pracuję i tak z doskoku- jakto przy 3-latku, chyba jednak szczęka nikomu nie opadnie, bo zamiast robić nowe rabatki, to pielę...
KaRo - witam Cię po raz pierwszy w moich skromnych progach
. Całego terenu to chyba do końca życia nie zagospodaruję. Teraz skupiam się na podwórku ( od bramy do wejścia domu), biegają tu psy, więc muszę siatką odgradzać rabatki przyklejane do ścian. No i taras chcę ogarnąć. Tzn. wylewkę zrobić i posadzić coś miłego dla oka wokół. Wszelkie podpowiedzi do nasadzań przy tarasie mile widziane...
Ewelinko - dzięki za otuchę. Pocieszam się, że na tak piękny ogród jak Ty masz, to muszę zaczekać. Właśnie będę przesadzać swojego rododendrona pod sosny i chcę mu dosadzić towarzystwo. Spisałam już na Twoim wątku polecane przez Ciebie odmiany RH mrozoodpornych. Jak tylko coś sensownego wymyślę, to oczywiście pokażę i będę prosić i opinie, podpowiedzi i porady czy dobrze to zaplanowałam. Twoje zdanie będzie dla mnie bardzo cenne.
Gosia - synek to moja duma, chyba wszystkie mamy mają taką samą przypadłość jak ja. Potrafi wkurzyć, ale i tak go kocham nad życie. Mam nadzieję, ze kiedyś doceni to. Lubię robić mu zdjęcia, bo jak już będę stara i usiądę przy kominku, to będę mieć co oglądać.
Dziękuję, że pamiętasz o mnie i dopytujesz co się dzieje u mnie. Tak jak pisała Marysia - urlopuję. Pogoda jednak nie daje dużo porobić, no a ukochany synek też potrafi "umilić" życie
Slila - liliowca dostałam od Marysi
, dziękuję, że o mnie pamiętasz. Obie z Marysią dbacie o mnie jak aniołki, dobre duszki i wróżki
lulka - chwasty, ja niektóre pokochałam, inne uwielbiają moje króliki, więc przy pieleniu mają co jeść
. Randapem prysnę za siatką po stronie sąsiada, bo trawsko niedługo wyższe od siatki będzie.
JacekP - polecam sumiki, bo one właśnie mają szkielet i tylko szkielet. Nie mają tych wrednych ości grzbietowych. Nie trzeba ich też czyścić z łusek, bo ich nie mają. Mają za to obronną płetwę grzbietową i piersiowe. Mają kolce i potrafią skaleczyć. Są żywotne i nawet bez wody długo żyją. Zdjęcie wkrótce.
April - super, że roślinki się przyjęły i dobrze rosną, niech cieszą oko. Będę wyglądać na listonosza od Ciebie, popróbuję ukorzenić gałęzie wierzby, a kwiatuszki na skalniak. Jestem na etapie poprawiania go i wszewlkie inspiracje bardzo wskazane. dziękuję za podpowiedzi u kogo ich szukać .
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam z odpowiedziami. Teraz pomęczę Was jeszcze zdjęciami z wędkowania i kwiatuszkami tam spotkanymi. Chyba administratorzy mi to wybaczą
Robię trochę zdjęć tego co u mnie zakwita, głównie rodzime kwiaty, ale mam też lilie sadzone jesienią
Bina - wydaje mi się, ze te stare odmiany są odporniejsze i sprawdzone w naszych warunkach od pokoleń. Nowe krzyżowane i często hodowane w cieplejszym klimacie, nie zawsze radzą sobie u nas. A szkoda, bo nowe odmiany są rzeczywiście śliczne.
Maska - ryby tak małe, że przez lupę musiałabym je chyba fotografować, ale wstawię jakieś zdjęcia- muszę obrobić fotki. Dziękuję za roślinki, oczywiście chyba 90% z nich nie znam, ale rosną na podarunkowej rabatce i będę je pokazywać. Nie mam zdjęcia wszystkich na raz, ale jak rosną na rabacie- między deszczami pracuję i tak z doskoku- jakto przy 3-latku, chyba jednak szczęka nikomu nie opadnie, bo zamiast robić nowe rabatki, to pielę...
KaRo - witam Cię po raz pierwszy w moich skromnych progach
Ewelinko - dzięki za otuchę. Pocieszam się, że na tak piękny ogród jak Ty masz, to muszę zaczekać. Właśnie będę przesadzać swojego rododendrona pod sosny i chcę mu dosadzić towarzystwo. Spisałam już na Twoim wątku polecane przez Ciebie odmiany RH mrozoodpornych. Jak tylko coś sensownego wymyślę, to oczywiście pokażę i będę prosić i opinie, podpowiedzi i porady czy dobrze to zaplanowałam. Twoje zdanie będzie dla mnie bardzo cenne.
Gosia - synek to moja duma, chyba wszystkie mamy mają taką samą przypadłość jak ja. Potrafi wkurzyć, ale i tak go kocham nad życie. Mam nadzieję, ze kiedyś doceni to. Lubię robić mu zdjęcia, bo jak już będę stara i usiądę przy kominku, to będę mieć co oglądać.
Dziękuję, że pamiętasz o mnie i dopytujesz co się dzieje u mnie. Tak jak pisała Marysia - urlopuję. Pogoda jednak nie daje dużo porobić, no a ukochany synek też potrafi "umilić" życie
Slila - liliowca dostałam od Marysi
lulka - chwasty, ja niektóre pokochałam, inne uwielbiają moje króliki, więc przy pieleniu mają co jeść
JacekP - polecam sumiki, bo one właśnie mają szkielet i tylko szkielet. Nie mają tych wrednych ości grzbietowych. Nie trzeba ich też czyścić z łusek, bo ich nie mają. Mają za to obronną płetwę grzbietową i piersiowe. Mają kolce i potrafią skaleczyć. Są żywotne i nawet bez wody długo żyją. Zdjęcie wkrótce.
April - super, że roślinki się przyjęły i dobrze rosną, niech cieszą oko. Będę wyglądać na listonosza od Ciebie, popróbuję ukorzenić gałęzie wierzby, a kwiatuszki na skalniak. Jestem na etapie poprawiania go i wszewlkie inspiracje bardzo wskazane. dziękuję za podpowiedzi u kogo ich szukać .
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam z odpowiedziami. Teraz pomęczę Was jeszcze zdjęciami z wędkowania i kwiatuszkami tam spotkanymi. Chyba administratorzy mi to wybaczą
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siedlisko z sosnami
Kiedyś Marysia wspomniała o ekologicznej kosiarce, więc pokazuję jedną z opcji. Wdzięczne, miłe, baranki

.
Jest nawet czarna owca w całym stadzie. Mieszkają w owczarni przy stawach i robią za kosiarki.
https://public.sn2.livefilestore.com/y1 ... JPG?psid=1 . To głowy stada, mama i tata.
https://public.sn2.livefilestore.com/y1 ... JPG?psid=1
https://public.sn2.livefilestore.com/y1 ... JPG?psid=1
Wg. mnie kaczeńce nad stawem
Coś niebiesko-foiletowego. Nie znam, ale ładne.
Trzmiel lubi tą roślinkę, bo zbierał z niej pyłek.
Myślę, że to niezapominajki. Znalazłam nawet dwie u siebie na skalniaku
. Zwykła trawa, ale tańcząca nad taflą wody kazała robić sobie zdjęcia
Tatarak, już przekwitający, ale wziąż ładny
Nawet zwykły szczaw, który w domu tępię, nad stawami potrafił mnie zauroczyć
jeszcze raz grążel, bo fajnie tak unosi się na wodzie. Właściciel nie dba zbyt o te stawy, więc roślinki mają pole do popisu i rosną.
, oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała swojego wędkarza
początki wędkowania z dziadkiem
Chyba to hobby podoba się mojemu synkowi
trochę długa ta wędka i koniec ciążył przy zarzucaniu...
Kukurydzę lepiej zjeść, czy dać rybkom ?
Na zdjęciu nie widać , ale robaki nie chciały być nadziane na haczyk, trzeba je było pilnować
No i koniec wycieczki nad stawy, wedka zwinięta.
Trochę przynudziłam, liczę na wyrozumiałość
Jest nawet czarna owca w całym stadzie. Mieszkają w owczarni przy stawach i robią za kosiarki.
https://public.sn2.livefilestore.com/y1 ... JPG?psid=1 . To głowy stada, mama i tata.
https://public.sn2.livefilestore.com/y1 ... JPG?psid=1
https://public.sn2.livefilestore.com/y1 ... JPG?psid=1
Trochę przynudziłam, liczę na wyrozumiałość
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Siedlisko z sosnami
Nooooo wędkarz pierwsza klasa, słodziak prawdziwy
Pokazałaś piękne naturalne widoki, aż chciałoby sie zanurzyć stopy w tej zieloności
Pokazałaś piękne naturalne widoki, aż chciałoby sie zanurzyć stopy w tej zieloności
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Siedlisko z sosnami
Marzenko piękna wycieczka, opowieść, szkoda, że bliżej nie mieszkam wypożyczyłabym te owce na mój nieużytek. Piękne rośliny, ja zaczynam przenosić niektóre do ogrodu, a na końcu wisienka, czyli synek. Świetny chłopaczek, a równie fantastyczny dziadek, że potrafił tak go zainteresować wędkowaniem. I nie wierzę, że to grzeczne dzieciątko potrafi Cię czasem wkurzyć - on ma takie sympatyczne spojrzenie.
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Siedlisko z sosnami
Fajny pomysł na naturalną kosiarkę
Młody wędkarz wygląda na bardo zaangażowanego
Jeżeli wszystko się uda to jutro wysyłam paczkę. Jestem uzależniona od M bo ja w godzinach pracy poczty pracuję
Ale mam nadzieję że zdąży wysłać przed wyjazdem to pewnie w środę najpóźniej będziesz miała. Jeszcze potwierdzę/ 
Młody wędkarz wygląda na bardo zaangażowanego
Jeżeli wszystko się uda to jutro wysyłam paczkę. Jestem uzależniona od M bo ja w godzinach pracy poczty pracuję
Re: Siedlisko z sosnami
Marzenko, zastanów się nad wypożyczaniem tych kosiarek. Biznes będzie się kręcił, a chętnych nie zabraknie. Widoczki łąki i stawu urzekające, a wędkarz super!!!!
Pozdrawiam, Atena
Mój wiejski bałagan
Mój wiejski bałagan
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siedlisko z sosnami
Agnes - lubię spędzać czas na łonie natury, w sumie mieszkam na wsi i dobrze się czuję. Wypady do centrów handlowych wyczerpują mnie, ale czasem trzeba się "odchamić" i jadę dla rozrywki do Łodzi.
Maseczko kochana - synek to taki wilczek w owczej skórze, wszak to zodiakalny Baranek, jak ja i M, mamy więc w domu samą rogaciznę. Czasem jest naprawdę ciężko. Dziadek to od urodzenia chciał brać wnuka na ryby, ale dopiero teraz był na wędkowaniu, Jesienią byliśmy na odłowach ryb ze stawów na handel. Nasz gospodarz sprzedaje pyszne karpie na święta. Owieczki fajne, ale płochliwe. Jak byłam dzieckiem to też mieliśmy owce, a mój dziadek stada po 40szt miał. Było powiedzenie, że kto ma owce, ten ma co chce. Teraz chyba nieaktualne, bo wełna i kożuchy nie są popularne. Szkoda, że nie mieszkasz bliżej, postarałabym się załatwić Ci parę takich kosiarek. Nasze były bardziej oswojone z człowiekiem
Aprilku - na kosiarkę to ja bym wolała kucyka, no ale jak kiedyś w końcu będę mieć całość ogrodzoną, to może choć owieczki puszczę, żeby wygryzały chwasty. Nie stresuj się wysyłką roślinek dla mnie. W tym tygodniu też mam urlop i spokojnie poczekam. Muszę zobaczyć co u Ciebie prze ubiegły tydzień się wydarzyło, bo widzę, że mam ogromne zaległości
Atena - owieczki nie moje, ale czego nie robi się dla przyjaciół? mogłabym pomóc w wypożyczaniu.
Maseczko kochana - synek to taki wilczek w owczej skórze, wszak to zodiakalny Baranek, jak ja i M, mamy więc w domu samą rogaciznę. Czasem jest naprawdę ciężko. Dziadek to od urodzenia chciał brać wnuka na ryby, ale dopiero teraz był na wędkowaniu, Jesienią byliśmy na odłowach ryb ze stawów na handel. Nasz gospodarz sprzedaje pyszne karpie na święta. Owieczki fajne, ale płochliwe. Jak byłam dzieckiem to też mieliśmy owce, a mój dziadek stada po 40szt miał. Było powiedzenie, że kto ma owce, ten ma co chce. Teraz chyba nieaktualne, bo wełna i kożuchy nie są popularne. Szkoda, że nie mieszkasz bliżej, postarałabym się załatwić Ci parę takich kosiarek. Nasze były bardziej oswojone z człowiekiem
Aprilku - na kosiarkę to ja bym wolała kucyka, no ale jak kiedyś w końcu będę mieć całość ogrodzoną, to może choć owieczki puszczę, żeby wygryzały chwasty. Nie stresuj się wysyłką roślinek dla mnie. W tym tygodniu też mam urlop i spokojnie poczekam. Muszę zobaczyć co u Ciebie prze ubiegły tydzień się wydarzyło, bo widzę, że mam ogromne zaległości
Atena - owieczki nie moje, ale czego nie robi się dla przyjaciół? mogłabym pomóc w wypożyczaniu.
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Siedlisko z sosnami
Marzenko, muszę skorzystać z okazji bo następne wysłanie to dopiero w piątek jak M wróci a nie chcę żeby leżały w weekend na poczcie bo w te upały się zmarnują. Więc albo jutro albo za tydzień. A sadzonki jak urosną za duże to też trudno potem ukorzenić. Jak są takie młode siewki to pewnie najkorzystniej. No cóż nie zależy to do nas więc się okaże co pan i władca zaproponuje
A u mnie niewiele się wydarzyło bo nie miałam czasu nawet zdjęć robić. Tylko kopałam, kopałam i kopałam pod nową rabatę. Ale nie chcę jej pokazywać nie skończonej.
A u mnie niewiele się wydarzyło bo nie miałam czasu nawet zdjęć robić. Tylko kopałam, kopałam i kopałam pod nową rabatę. Ale nie chcę jej pokazywać nie skończonej.
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siedlisko z sosnami
Jolu, Ty to chyba oczko wodne chcesz tam zrobić taki dół wyryłaś w ziemi pod tą nową rabatę
, Ja póki co położyłam kartony, żeby trochę zielsko zabić na miejscu gdzie chcę rabatę zasłonową od sąsiada zrobić i leżą sobie w najlepsze, bo smarkata się zrobiłam, gardło mnie boli. Ledwo wyjdę na zewnątrz, to już zlana potem. Mój synek tak samo, więc marudny i nic nie daje robić. Dziś pół godziny pieliłam jak on rzucał kija Azji, a potem mama ja chce do domu, no i do domu wróciliśmy. Wieczorkiem postaram się nową porcję zdjęć wlepić.
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siedlisko z sosnami
Znalazłam jeszcze 3 zdjęcia znad stawów, więc wkleję je i już więcej nie będę Was męczyć stawami
Wygląda jak firletka poszarpana


Chętni na grążela są? mogę tego trochę zdobyć jakby co... Tak samo jak rzęsy wodnej.
Chętni na grążela są? mogę tego trochę zdobyć jakby co... Tak samo jak rzęsy wodnej.
- slila1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6442
- Od: 18 maja 2009, o 19:05
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Siedlisko z sosnami
Synusia masz słodkiego i jaki z niego wspaniały wędkarz, mimo, że wędka o wiele większa od niego.
Przykro mi słyszeć, że jesteście przeziębieni. Kurujcie się więc, bo pogoda ładna się zrobiła i do ogródka lub na spacer wyjść warto.
Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Siedlisko z sosnami
Lidziu my i tak ciągle na zewnątrz, bo nie usiedzę w domu przy takiej pogodzie, no chyba, że muszę się przed upałem chować. Zresztą katar njlepiej leczy się na zewnątrz, a nie w domu gdzie pełno katarowych zarazków, nos musi się wietrzyć
. N te ryby to mój tata ciągnął już chyb ze 3 lata mnie i mojego M. No i wreszcie jest okazja, bo M zgubił wszystkie dokumenty i siedzi w domu. Kierowca bez prawa jzdy jeździć nie może przecież. tak w ogóle, to martwimy się czy przedłużą mu umowę, bo kończy mu się na dniach a on bez papierów
, jak pech to pech. Ale chociaż z dzieckiem więcej czasu jest, bo takto jak do hotelu wpadal, no ale znów pieniążki i tak w koło.



