Liliowce, róże i reszta........
-
Miriam
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3381
- Od: 16 lip 2011, o 12:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Liliowce, róże i reszta........
Też tu ciągnę po wiedzę wszelaką
Ashasi,pierwsze słyszę
a może mój ogród tego potrzebuje
Czy to jakiś oprysk uodparniający? 
Każdy człowiek potrzebuje stale nawet pewnej ilości trosk,cierpień lub biedy,tak jak okręt potrzebuje balastu,by płynąć prosto i równo.(Arthur Schopenhauer) Pozdrawiam Mirka
Mój ci On, Mój ci On cz.2,
Mój ci on cz. 3
Mój ci On, Mój ci On cz.2,
Mój ci on cz. 3
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Liliowce, róże i reszta........
Izuś - dzięki za informacje.
Zastanawiam się tylko czy nie jest to jeszcze jeden z "cudownych" środków, które mają chronić nasze rośliny.
A tak na prawdę chronią tylko producenta, który robi na tym kasę.
Możesz powiedzieć czy miałaś jakieś wymierne efekty ?
Bernadko - to samo pytanie do Ciebie o widoczne skutki.
Ja stosowałam dwa lata temu EMy i mimo paskudnej zimy wszystko dobrze przetrwało i rosło.
Byłam zadowolona.
Jadziu - bardzo dziękuję.
Ale moja wiedza nie jest aż tak wielka z jaką się spotkałam u niektórych osób na tym forum.
Mam jednak sama przetestować jego działanie po tej wyjątkowo niedobrej zimie dla roślin.
Ilonko - dokładnie jak piszesz.
Tylko przedtem należy zebrać śmietankę, gdyż cebulki byłyby tłuste.
A potem odtłuszczonym tylko zalać cebulki.
Mirko - miło mi.
Na pewno nie zaszkodzi twoim roślinom bardziej niż to zrobił mróz.
A wręcz odwrotnie powinien pomóc im wystartować.
Tu możesz poczytać o ASAHI - http://www.wymarzonyogrod.pl/1244_4942.htm
A tu ciekawy artykuł o uprawach warzywnych i ochronie biologicznej i chemicznej -
http://poradnikogrodniczy.pl/ochronawarzyw.php
Zastanawiam się tylko czy nie jest to jeszcze jeden z "cudownych" środków, które mają chronić nasze rośliny.
A tak na prawdę chronią tylko producenta, który robi na tym kasę.
Możesz powiedzieć czy miałaś jakieś wymierne efekty ?
Bernadko - to samo pytanie do Ciebie o widoczne skutki.
Ja stosowałam dwa lata temu EMy i mimo paskudnej zimy wszystko dobrze przetrwało i rosło.
Byłam zadowolona.
Jadziu - bardzo dziękuję.
Ale moja wiedza nie jest aż tak wielka z jaką się spotkałam u niektórych osób na tym forum.
Mam jednak sama przetestować jego działanie po tej wyjątkowo niedobrej zimie dla roślin.
Ilonko - dokładnie jak piszesz.
Tylko przedtem należy zebrać śmietankę, gdyż cebulki byłyby tłuste.
A potem odtłuszczonym tylko zalać cebulki.
Mirko - miło mi.
Na pewno nie zaszkodzi twoim roślinom bardziej niż to zrobił mróz.
A wręcz odwrotnie powinien pomóc im wystartować.
Tu możesz poczytać o ASAHI - http://www.wymarzonyogrod.pl/1244_4942.htm
A tu ciekawy artykuł o uprawach warzywnych i ochronie biologicznej i chemicznej -
http://poradnikogrodniczy.pl/ochronawarzyw.php
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Edyta1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1926
- Od: 20 paź 2011, o 00:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Liliowce, róże i reszta........
Grażynko, świetne artykuły. Ja również skorzystam z tym podpowiedzi, dzięki
.
Pozdrawiam - Edyta
Zapraszam do mojego ogrodu
Zapraszam do mojego ogrodu
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Liliowce, róże i reszta........
Trzeba będzie trochę poczekać z opryskami . Ciekawe w jakiej temperaturze mozna już stosować Asahi . Trzeba bedzie poczekać parę dni aż sie porządnie ociepli
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Liliowce, róże i reszta........
Edytko - cieszę się, że mogłam pomóc.
Jadziu - chyba tak.
Ziemia głębiej jeszcze zamrożona, więc bakterie i grzybki uśpione.
Ja myślę, że trzeba będzie jeszcze poczekać aż rozmarznie głębiej a roślinki zaczną wegetację.
Jadziu - chyba tak.
Ziemia głębiej jeszcze zamrożona, więc bakterie i grzybki uśpione.
Ja myślę, że trzeba będzie jeszcze poczekać aż rozmarznie głębiej a roślinki zaczną wegetację.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- jacekbielsko
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1203
- Od: 15 maja 2011, o 21:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Bestwina/Bielsko-Biała
Re: Liliowce, róże i reszta........
Poszukałem rad wspomnianego przez Ciebie Erazma
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=253
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=253
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Liliowce, róże i reszta........
Jacku jesteś genialny....
Już się zanurzam w tych postach po uszy.
Pogoda akurat taka, że lepiej przez okno nie patrzeć.
wszystkim życzę. 
Jeszcze raz powtórzę dla wszystkich chętnych - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=253
WARTO PRZECZYTAĆ.
Już się zanurzam w tych postach po uszy.
Pogoda akurat taka, że lepiej przez okno nie patrzeć.
Jeszcze raz powtórzę dla wszystkich chętnych - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=253
WARTO PRZECZYTAĆ.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Liliowce, róże i reszta........
Grażynko proszę napisz jak wyglada Twoja sałatka, ja przed chwilą swoją przepikowałam, była taka wyciągnięta.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8924
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Liliowce, róże i reszta........
Grażynko ja w zasadzie jestem odporna na wszelkiego rodzaju "cudowne środki".
Wymierne efekty...Chyba tak. Jak wiesz klimat u mnie nieciekawy, ziemia na działce też. Strat zimowych nie mam więcej niż w cieplejszych rejonach, nie używam prawie żadnej chemii, ani roślinnych gnojówek. Nie zaprawiam nasion i cebulek. Mimo to wszystko jakoś sobie radzi - rośnie i kwitnie.
Najbardziej spektakularny efekt działania ASAHI to chyba moja róża Ingrid Bergman . Wydawało się, że odeszła na zawsze i po kilku miesiącach "zmartwychwstała" choć trudno w niej jeszcze rozpoznać tę piękność jaką była. Mam nadzieję, że w tym roku dojdzie do siebie całkowicie. Mam fotki, ale muszę je odszukać i podeślę Ci na pw.
Ze względu na swoją cenę chyba nie nabija zbytnio kieszeni producentom ( jest ich kilku ).
U mnie wciąż zimno, pochmurno i wieje.
Wymierne efekty...Chyba tak. Jak wiesz klimat u mnie nieciekawy, ziemia na działce też. Strat zimowych nie mam więcej niż w cieplejszych rejonach, nie używam prawie żadnej chemii, ani roślinnych gnojówek. Nie zaprawiam nasion i cebulek. Mimo to wszystko jakoś sobie radzi - rośnie i kwitnie.
Najbardziej spektakularny efekt działania ASAHI to chyba moja róża Ingrid Bergman . Wydawało się, że odeszła na zawsze i po kilku miesiącach "zmartwychwstała" choć trudno w niej jeszcze rozpoznać tę piękność jaką była. Mam nadzieję, że w tym roku dojdzie do siebie całkowicie. Mam fotki, ale muszę je odszukać i podeślę Ci na pw.
Ze względu na swoją cenę chyba nie nabija zbytnio kieszeni producentom ( jest ich kilku ).
U mnie wciąż zimno, pochmurno i wieje.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Liliowce, róże i reszta........
Dorotko - ja robię tak, że wysiane nasiona daję na ciepły parapet.
Kiedy pojawią się dzióbki wstawiam pojemnik do nieogrzewanego pokoju gdzie temp ma około 10 stopni i tam sobie roślinki wschodzą.
W takich warunkach nie są wyciągnięte i rosną w miarę przyzwoicie.
Jeśli sałatka Ci się wyciągnęła i przepikowałaś, zostaw na kilka dni, żeby się przyjęła, w ciepłym miejscu a potem postaw na oknie w korytarzu lub innym chłodnym pomieszczeniu.
Powinna się zregenerować i "znormalnieć" czyli zahartować i rosnąć w prawidłowym tempie.
Nie wystawiaj tylko na słońce bo może ją spalić.
Izuś - oczywiście, że tak.
Nie zawsze osiągamy pożądany efekt, ale często sami jesteśmy sobie winni nie dotrzymując wymaganych reguł - wiem coś o tym.
Druga sprawa to rzeczywiste efekty przy zachowaniu reguł - te najczęściej są, tylko może nie do końca takie, jakich oczekujemy.
Wybór zawsze należy do każdego człowieka.
Ja też nie szaleję z opryskami, stosując je tylko wtedy, kiedy jest to konieczne, ale z unikaniem chemii - to mój wybór.
Gnojówka roślinna zawsze daje dobre efekty o ile z nią nie przesadzimy, bo wtedy daje akurat odwrotny efekt czyli objawy przenawożenia.
Tajemnica sukcesu tkwi w umiarze i pozwoleniu naturze samej decydować o swoim rozwoju - tu zgadzam się z tobą całkowicie.
Jednak po tej zimie pomoc roślinom w rozpoczęciu sezonu na pewno nie zaszkodzi.
Kiedy pojawią się dzióbki wstawiam pojemnik do nieogrzewanego pokoju gdzie temp ma około 10 stopni i tam sobie roślinki wschodzą.
W takich warunkach nie są wyciągnięte i rosną w miarę przyzwoicie.
Jeśli sałatka Ci się wyciągnęła i przepikowałaś, zostaw na kilka dni, żeby się przyjęła, w ciepłym miejscu a potem postaw na oknie w korytarzu lub innym chłodnym pomieszczeniu.
Powinna się zregenerować i "znormalnieć" czyli zahartować i rosnąć w prawidłowym tempie.
Nie wystawiaj tylko na słońce bo może ją spalić.
Izuś - oczywiście, że tak.
Nie zawsze osiągamy pożądany efekt, ale często sami jesteśmy sobie winni nie dotrzymując wymaganych reguł - wiem coś o tym.
Druga sprawa to rzeczywiste efekty przy zachowaniu reguł - te najczęściej są, tylko może nie do końca takie, jakich oczekujemy.
Wybór zawsze należy do każdego człowieka.
Ja też nie szaleję z opryskami, stosując je tylko wtedy, kiedy jest to konieczne, ale z unikaniem chemii - to mój wybór.
Gnojówka roślinna zawsze daje dobre efekty o ile z nią nie przesadzimy, bo wtedy daje akurat odwrotny efekt czyli objawy przenawożenia.
Tajemnica sukcesu tkwi w umiarze i pozwoleniu naturze samej decydować o swoim rozwoju - tu zgadzam się z tobą całkowicie.
Jednak po tej zimie pomoc roślinom w rozpoczęciu sezonu na pewno nie zaszkodzi.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- roots23
- 500p

- Posty: 790
- Od: 23 sie 2010, o 16:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Krakowa/Myślenic
Re: Liliowce, róże i reszta........
muszę sobie gdzieś zapisać ten wątek o preparatach roślinnych-ciekawa rzecz.
Pozdrawiam wszystkich ogrodników Renata 
- slila1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6443
- Od: 18 maja 2009, o 19:05
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Liliowce, róże i reszta........
Pięknie dziękuję
za przypomnienie rad Erazma, na pewno bardzo się przydadzą.
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Liliowce, róże i reszta........
W wolnej chwili sobie poczytam klikłam sobie na pasek ,żeby mieć na oczach w razie czego
Jacku .
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Liliowce, róże i reszta........
Grażynko zrobię jak piszesz. Sałatka pójdzie póżniej w inne miejsce.
-
Grzegorz B
Re: Liliowce, róże i reszta........
Grażynko u Ciebie zieleni, że aż trudno uwierzyć, że jeszcze zima, tak pozytywnie nastrajają. Widzę, że kolekcja liliowców prężnie się rozrasta, będzie co podziwiać. U mnie pelargonie w kotłowni zawsze dobrze zimowały, ale na trzeci rok wyrzucam, bo słabiej kwitną. Może jestem zbyt wymagający
Masę masz tych roślin
, teraz tylko czekać nowej odsłony, bo pewnie toniesz już w gąszczu zieleni 


