Majeczko, uzasadnieniem do tamtej uwagi Karo było dobre imię naszego forum, troska o poważne traktowanie i postrzeganie go przez odwiedzających gości. Tyle pamiętam.
Ale takie drobne 'grzeszki' w postaci niby-pseudonimów do konkretnych odmian roślin, to chyba nie będzie nic złego ...

. Mam nadzieję ...
Również nie zamierzam drobiazgowo przestrzegać poleceń kalendarza bio, ale pamiętam słowa mojej babci, która mimochodem wspominała, że przed pełnią, w pełnię, czy po niej, to tej lub tamtej czynności nie powinno lub powinno się robić w polu, czy ogrodzie. A na nów znowu inne 'zalecenia'. I to są wiadomości, które koniecznie muszę posiąść przy najbliższym spotkaniu z babcią! Potem dam Wam znać 'co, jak i kiedy'

.
Ewciu, dzięki za miłe słowa

. Comte to róża warta wszelkich zachwytów: piękna, zdrowa, cudnie pachnąca i żywotna. Mam ją od lipca i ciekawi mnie, jak przezimuje. To odmiana historyczna, więc nie powinno być żadnego problemu. Choć obawa jest zawsze, szczególnie przy młodej sadzonce ...

.
Mały pupil dziękuje za słowa sympatii

.
Ach te cebulki ...spędzają nam sen z powiek, prawda?
Alutko, cieszę się, że podobają Ci się dalijki

.
Moje też się pokładają

, tylko nie pozwalam im na to ;:78 . Wbijam latem przy samym krzaku rurę o średnicy 2-3cm, obwiązuję całość sznurkiem, zakrywam to liśćmi i ...stoi na baczność

. Czasem, jak jeszcze przybędzie masy, to dokładam następną rurę, z drugiej strony i już!!! Niestety musi to być rura

, bo mocna, stabilna i łatwo ją wbić młotkiem w ziemię. Żaden patyk nie da rady daliom ... To puszyste panie ...

. Szczególnie podczas wietrznej pogody

.
Mimo wszystko, zachęcam Cię do sadzenia tych roślin, dla cudnych kwiatów ...

.