Chwilkę mnie nie było , a tu tylu Gości
Odpowiem, jak poprzednio, tematycznie
Fuksja, ..
Kasiu - stoi jeszcze ta bestia na dworze, dobrze jej to służy, więc póki co - tam pozostanie. Do pierwszych mrozów jak mniemam; co później? to już Wy mi tu będziecie radzić , bo ja zielona w temacie
lulka a może tak do końca to jakieś warunki jej nie odpowiadały? Może za dużo słoneczka? Moja stoi w cieniu prawie cały dzień, jedynie mocno po 16.00 dostaje światła

Jak porównam fotki z lipca, odkąd ją mam- sporo przyrosła, i w kwiaty poszła
Alokazja .. a ja obstawiałam
Eluś, że Ty ją obstawiasz

- co za zgodność myślowa
Piękna sztuka, wybierałam z solidną , zdrową kupą liści i małymi przyrostami bocznymi; jeszcze muszę popracować nad miejscem dla niej
H. Bella.. -
Patrycjo,
Arletko.. prawda? że miałam fuksa do niej? Była nieco zalana, miałam wątpliwości jak przetrzyma , ale póki co- nic złego się nie dzieje
No tak
Iwonko, tłoczno

ale to cieszy :P
Hm.. i co ja mam z Tobą zrobić? "co łaska"

jeszcze mnie za tą łaskę ścigać będziesz

Niestety dziś nie dałam rady, wczoraj istny sajgon, za dużo się działo, jeszcze dziś musiałam to wszystko ogarnąć. Mam nadzieję, że zdążę prze mrozkami

jakoś mi to ostatnio strasznie nieskładnie wychodzi

ale.. dam radę
Magda, Lidka
****
Ha byłabym zapomniała.. przecież przywlokły się właśnie za mną dwie, całkiem świeże paprocie . A ja im mówiłam

nie ruszać się z miejsca, przecież mam przykre doświadczenia ze zwykłymi
