Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1114 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 66  
Autor Wiadomość
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 18:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Norwegia

 1 szt.
Nasiona mozesz zbierac, tylko przy chorobach wirusowych nie wolno.

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 20:03 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 561
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Rybko- jesteś pewna?? Jeśli tak jest w rzeczywistości, to będę szczęśliwa :D !! Chyba, że wypatrzy ktoś coś wirusowego na zdjęciach :? Właśnie zjadam mega pysznego pomidorka z Kozulkowej krzyżówki. Jest idealny, aż szkoda wyrzucić nasionek...;).

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madzia25K
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 20:30 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 27
Skąd: Polska południowa
Mi w sobotę przypomniała się po miesiącu zaraza i szara pleśń. Na szczęście były to tylko pojedyncze liście na kilku krzakach. Oberwałam, prysnęłam mildexem i topsinem. Mam nadzieję, że pomoże. miesiąc temu mildex świetnie się sprawdził, znakomicie zatrzymał zarazę. Mam nadzieję, że i tym razem się uda.

Krzychu11
A co do planu oprysków. Myślę, że forumowicz podczas długich zimowych wieczorów naskrobie kilka mądrych słów odnośnie wspomnianego wcześniej vademecum ogrodnika-amatora. Czyli w jakie podstawowe środki ochrony się zaopatrzyć na wiosnę, czym ile i kiedy pryskać.

Mam przynajmniej taką nadzieję :wink:

_________________
wciąż jestem zielona


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 20:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Norwegia

 1 szt.
MENA515 napisał(a):
Rybko- jesteś pewna?? .


Ktorys z naszych forumowych fachowcow o tym pisal. Kozula tez miala zaraze, a jakie piekne pomidorki z jej nasionek u nas rosna :wit

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
Suppa
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 22:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2041
Skąd: Centrum

 więcej niż 1 szt.
Potwierdzam, nasiona można zbierać, nie powinno zbierać się tylko z krzaków porażonych wirusami i bakteriozami.

forumowicz widzę dyplomatyczna odpowiedź :) Ja dwa dni temu zrobiłem 3 zabieg, tym razem Acrobatem. Mimo, że pół godziny po oprysku lało jak z cebra chyba zadziałał, do dziś nie widać nowych plam.

A wracając do tematu oprysków, ja kieruję się przede wszystkim obserwacją pogody (ochłodzenie i opady), następnie ziemniaków i terminem (zazwyczaj zagrożenie zarazą zaczyna się od poczatku lipca). Śledzę też komunikaty PIORiN.

Mimo, że mam już trochę doświadczenia w uprawie pomidorów ten rok mnie zaskoczył, przede wszystkim siłą i szybkością infekcji. No ale przy takiej pogodzie nic dziwnego.
W poprzednich sezonach robiłem zabiegi interwencyjne dopiero po zauważeniu pojedynczych plam zarazy i dobrze na tym wychodziłem, kończyło się na kilku porażonych liściach. A w tym roku to nie była dobra strategia :|
Myślę, że za rok wcześniej wykonam pierwszy zabieg Acrobatem, a dalszy przebieg ochrony będzie zależny od pogody.

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia_1987
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 23:47 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 52
Skąd: Rzeszów
Poproszę o pomoc z moimi pomidorkami( Malinowy Henryk) dzieje się coś niedobrego :( zaczynają żółknąć i usychać liście , :(wydaje mi się ,że to zaraza ziemniaka.Rosną pod tunelem foliowym prowadzone na jeden pęd ,ziemia nawieziona obornikiem jesienią, z miesiąc temu podlane gnojówką rozcieńczoną, w tym samym tunelu na niewielkiej powierzchni rosną ogórki. Na polu mam parę krzaczków tej samej odmiany i mają podobne objawy.Proszę o pomoc każda rada będzie dla mnie cenna.

Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
"Zacznijmy wszystko od nowa. Przyroda postępuje tak każdego roku"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 9 sie 2011, o 23:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Norwegia

 1 szt.
Suppa napisał(a):
Potwierdzam, nasiona można zbierać, nie powinno zbierać się tylko z krzaków porażonych wirusami i bakteriozami.


Cos mi switalo, ze oprocz wirusow cos jeszcze bylo, tylko nie bylam pewna co ;:223

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 01:14 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10267

 0 szt.
basia_1987 napisał(a):
Poproszę o pomoc z moimi pomidorkami


Zdjęcie nr 1- to klasyczny przykład zarazy podobnie jak owoc na zdjęciu nr 5. Przy tym stopniu zaawansowania jedyne co możesz/ i powinnaś/ zrobić to zerwać nieporażone owoce i przetrzymać do dojrzenia a krzaki usunąć z tunelu i spalić. Obawiam się, że tunel będzie pełen przetrwalników grzyba i w roku przyszłym może porażać nowe krzaki pomidorów nawet gdyby na zewnątrz w ogóle nie wystąpiła zaraza. I to może infekować pomidory dużo wcześniej niż w otwartym gruncie.

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Krystyna551
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 09:07 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 439
Skąd: Opolskie

 0 szt.
witam :wit na mojej grządce pomidorowej na razie zaraza zatrzymana, znalazłam tylko kilka małych plamek ale to jeszcze sprzed oprysku. Acrobate pomógł. Nie cieszę się za bardzo aby nie zapeszyć...dzisiaj znowu ma u nas padać...

_________________
pozdrawiam:)
Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia_1987
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 09:50 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 52
Skąd: Rzeszów
Czyli już nie ma żadnej szansy żeby cokolwiek uratować?Krzaki mają jeszcze pełno małych gron zielonych, ?To straszne, można się załamać :(Czy na opryski już na pewno za późno,przepraszam że pytam drugi raz ,ale wole się upewnić dwa razy zanim zacznę " karczować" i obrywać wszystkie zielone pomidory.

_________________
"Zacznijmy wszystko od nowa. Przyroda postępuje tak każdego roku"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
11krzych
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 10:08 
basia_1987 napisał(a):
Czyli już nie ma żadnej szansy żeby cokolwiek uratować?

Tak. Zacznij wszystko od nowa. Przyroda postępuje tak każdego roku. A za rok będzie lepiej:)
forumowicz napisał(a):
Przy tym stopniu zaawansowania jedyne co możesz/ i powinnaś/ zrobić to zerwać nieporażone owoce i przetrzymać do dojrzenia

Ja jako wybitny znawca zarażonych pomidorów, przychylam się do cytowanej rady. Jednak po obejrzeniu fotek Twoich krzaków widzę marne szanse na "nieporażone owoce". One tylko tak wyglądają a w trakcie dojrzewania parapetowego wyjdą objawy. Mam nadzieję, że sfotografowałaś te najbardziej porażone i reszta wygłąda lepiej. Może 10%(optymistyczne założenie) uratujesz, chociaż życzę Ci abym się mylił.


Góra   
       
 
ANalfabeta
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 10:21 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 288
Skąd: Mokobody/Siedlce

 więcej niż 1 szt.
A mnie jedna rzecz zadziwia.
Obok krzaków, które już czekają na ogień bez żadnych objawów chorobowych rosną sobie krzaczki jakiejś koktajlowej samosiejki, której nikt na przejetym przeze mnie ogródku nigdy nie tępił, a już na pewno nie pryskał.
A malutkie (wielkości agrestu) owoce ma przepyszne.

_________________
Stare chińskie przysłowie mówi: ?Jeśli nie masz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
terika
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 10:23 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 95
Skąd: Wielkopolska

 0 szt.
Pewnie to Koralik :wink:

_________________
Pozdrawiam! Tereska :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ANalfabeta
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 10:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 288
Skąd: Mokobody/Siedlce

 więcej niż 1 szt.
terika napisał(a):
Pewnie to Koralik :wink:

Bladego pojęcia nie mam.
Wczoraj nawet znalazłem krzak zagłuszony przez fasolkę szparagową, a na nim pięknie wybarwione owoce - przepyszne.
A od zarażonych krzaków dzieli je nie więcej jak 1 metr.

_________________
Stare chińskie przysłowie mówi: ?Jeśli nie masz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia_1987
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 10:27 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 52
Skąd: Rzeszów
Zrobię tak jak mówicie,mówi się trudno ,płakać nie będę chyba :(A jak w trakcie dojrzewania parapetowego będą się ukazywać porażenia na owocach, to czy mogę po prostu to porażenie odkroić wyrzucić a resztę i przeznaczyć na koncentrat?

_________________
"Zacznijmy wszystko od nowa. Przyroda postępuje tak każdego roku"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 10:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Norwegia

 1 szt.
Trzeba wyrzucic caly owoc.

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_1987
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4
PostNapisane: 10 sie 2011, o 11:26 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 52
Skąd: Rzeszów
Właśnie urwałam wszystko,dostałam takiego" powera" w akcie desperacji ,że urwałam to wszystko sama chyba w 15 minut:)
Obrazek
Tylko mi teraz proszę doradźcie gdyż nie mam tyle miejsca w domu na parapetach i zastanawiam się gdzie je poukładać,czy w skrzynkach mogą być jeden na drugim, czy lepiej żeby leżały luźno obok siebie ?A czy na tarasie albo na balkonie mogą być? czy lepiej w domu?

_________________
"Zacznijmy wszystko od nowa. Przyroda postępuje tak każdego roku"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1114 ]  Idź do strony nr...        1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 66  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: arek9025, Robert40 i 109 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *