Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1275 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72 ... 75  
Autor Wiadomość
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 9 lip 2011, o 14:09 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
Witam,


mam trochę krzaczków w tunelu foliowym. Zauważyłem dość częsty przypadek, że od grona wyrasta łodyga z liśćmi - dosłownie wilk przedłużający samo grono. Zacząłem to obrywać, zostawiając grono samo, tylko nie wiem, czy słusznie. Mam pytanie, czy to jest normalne?


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 9 lip 2011, o 14:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5217
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Dobrze robiles, trzeba to obrywac.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jarson64
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 9 lip 2011, o 14:51 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 563
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
babik napisał(a):

A co jeśli takiej możliwości nie ma :/ folia jest na stałe przysypana ziemią... okno i drzwi non stop otwarte, folia pomalowana wapnem, coś jeszcze można zrobić?


Też miałem problem z dużą wilgotnością, przerobiłem okno na drzwi, i jest dużo lepiej.

_________________
Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
pozdrawiam Jarson
Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
babik
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 9 lip 2011, o 15:41 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 55
Skąd: Śrem

 0 szt.
jarson64 napisał(a):
babik napisał(a):

A co jeśli takiej możliwości nie ma :/ folia jest na stałe przysypana ziemią... okno i drzwi non stop otwarte, folia pomalowana wapnem, coś jeszcze można zrobić?


Też miałem problem z dużą wilgotnością, przerobiłem okno na drzwi, i jest dużo lepiej.


Chyba jest to jedno z lepszych rozwiązań... na drugi rok bedzie trzeba nad tym pomyśleć :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jankiel
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 9 lip 2011, o 19:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 246
Skąd: Żerżeń (centralne Mazowsze)

 więcej niż 1 szt.
wilgotność w tunelu można zmniejszyć też przez ściółkowanie.

_________________
mój hymn: What'd life be without homegrown tomatoes


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
justyna_gl
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 9 lip 2011, o 20:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3406
Skąd: okolice Torunia

 1 szt.
Możecie mi powiedzieć co to jest? Dwa krzaczki wyglądają tak całe bez dwóch liści u góry. Każdy ma przynajmniej cztery grona wielkie. Na owocach nic nie zauważyłam tylko te liście. Przed deszczami (czyli około 1,5 tygodnia temu) opryskałam Acrobatrem.
Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Justyna
Ogrodowe zmagania Justyny cz.2
Ogrodowe zmagania Justyny cz.3-AKTUALNY


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tadeusz48
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 01:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3449
Skąd: Lublin

 więcej niż 1 szt.
elzunia70 napisał(a):

Cytuj:
Tadeuszu ;:167 dziekuje za pomoc :)
a czy możesz jeszcze podpowiedzieć
czy jeśli nie uda nam się zwalczyć tego robaka zbierając go mechanicznie i jeśli objawy będą się nasilać
to czy jest jakiś inny sposób na wygranie tej bitwy o pomidorki :pogon


Jest prosty sposób, opryskać pomidory środkiem owadobójczym, ale ja bym nie zalecał, gdyż na liściach jest( tak zawsze było u mnie), kilka gąsienic, a zlokalizować je możesz szybko po uszkodzonych owocach muszą być w ich pobliżu, warto się trochę potrudzić by je znaleźć, a chemia, i tak nie ominie twoich pomidorów, zawsze to jeden oprysk mniej.

_________________
Kiejdany
Ranczo Nokły cz.5-
Spis treści Wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
elzunia70
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 07:16 
Offline
100p
100p
Postów: 157
Skąd: Białystok

 1 szt.
tadeusz48 napisał(a):
Jest prosty sposób, opryskać pomidory środkiem owadobójczym, ale ja bym nie zalecał, gdyż na liściach jest( tak zawsze było u mnie), kilka gąsienic, a zlokalizować je możesz szybko po uszkodzonych owocach muszą być w ich pobliżu, warto się trochę potrudzić by je znaleźć, a chemia, i tak nie ominie twoich pomidorów, zawsze to jeden oprysk mniej.

;:14 wczoraj chyba z godzinę siedziałam pod krzakami w poszukiwaniu jakiś robaczków nic nie znalazłam :|
tylko jakiś jeden latający stworek-do gąsienicy nie podobny szybciej do mola albo ćmy tylko mały dł.ok0,5 cm
moje pomidorki jeszcze nie mają żadnych otworków po wgryzieniu się gąsienicy ,sa tylko takie żółto-kremowe plamki jakby były brudne i sa to plamki suche nie gniją i nie ma uszkodzeń skórki więc nie wiem gdzie szukać tych robaczków,próbowałam na liściach i łodygach ale mimo starań w tym gąszczu nic nie znalazłam :(
proszę powiedz co się stanie jeśli nie znajdę tych gąsienic i nie popryskam chemią to jaką skalę zniszczeń mogą uczynić
i jeszcze jedno ;:180
wczoraj zauważyłam na wierzchołkach krzaczków rudo-rdzawe plamki a przedwczoraj pryskałam Amistarem(1ml-1l wody) wcześniej ich raczej nie było
czy to oznacza ze jednak jakieś choróbsko dopadło i co powinnam dalej zrobić w przy takich objawach
przed tem po tym oprysku miałam zamiar kontynuować opryski mleko+ol.eteryczne
ale teraz nie wiem co robić :cry:

_________________
pozdrawiam
elżunia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 09:18 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10280

 0 szt.
justyna_gl

Te zmiany na pomidorach to skutek nadmiernej wilgotności gleby.

POzdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 10:26 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10280

 0 szt.
justyna

Po zalaniu pomidorów wystąpił ostry niedobór magnezu.Teraz gdy gleba wyschnie może wystapić niedobór wapnia w postaci zgnilizny wierzchołkowej .Jeżeli woda opadła podlej pomidory 0,5 % roztworem siarczanu magnezu a krzaki i grona opryskaj równocześnie saletra wapniową. Saletrę wapniowa możesz połączyć z ew. opryskiem przeciw zarazie.

:wit :wit


Góra   
  Zobacz profil      
 
dariotka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 12:03 
Offline
100p
100p
Postów: 132
Skąd: zachodniopomorskie
Proszę Was o odpowiedź. Chciałbym żeby też wypowiedzieli się: Tadeusz i forumowicz.

Chcę przygotować pomidorki na moją nieobecność. Jutro jadę z dzieckiem do szpitala na 3 dni, a za 1,5 tygodnia ja idę na przynajmniej tydzień. W związku z tym robiłam oprysk Miedzianem, potem 2 razy Amistarem. Chcę jeszcze jeden oprysk zrobić. Mam Topsin i Ridomil. Którym opryskać zapobiegawczo, a który zostawić na ewentualne leczenie pomidoków? Pierwszy raz je uprawiam i w gruncie, dlatego chcę żeby się udały, a i tak bedą miały mniej chemi niż ze sklepu.

2 dni temu zrobiłam zdjęcie liści pomidora ale niestety z braku czasu nie mogłam wcześniej zrobić fotki. Niestety liście się już podsuszyły, ale mam nadzieję że to nie utrudni Wam w identyfikacji przyczyny kropek. Podejrzewam że to po oprysku Amistarem, który robiłam ok 22, ale następnego dnia było dosć upalnie i słonecznie. Niestety przed kolejnym opryskiem Amistarem nie obejrzałam dokładnie wierzchołków pomidorków, i 2 dni później zauważyłam takie same kropki na liściach wierzchołkowych. Może to być alternarioza albo septorioza? Czy może uszkodzenie przez słońce po oprysku? Owoce dopiero sie zawiązują ale są bez kropek. A może za wilgotne podłoże, tymbardziej że mają agrotkaninę. Tylko że podczas deszczy bardzo ładnie i szybko rosną.

Na pierwszym zdjęciu, te białe cienie to przez oświetlenie, a na drugim jest pajęczyna pająka (nie innych szkodników). Dużo pająków mi sie osiedliło na pomidorach, ale chyba to nie przeszkadza?

Miałam jeszcze jednego pękniętego pomidora, ale podejrzewam ze to przez deszcze (nadmiar wody).

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 12:41 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4496
Skąd: kuj. pomorskie

 więcej niż 1 szt.
[quote="dariotka"] Chciałbym żeby też wypowiedzieli się: Tadeusz i forumowicz.

No to macie problem : co daje mleko i czy 2 razy amistar to nie za dużo. Ja wolę mleko wypić ,a pomidorom lepiej pewnie będzie służyło np. bio-algen .

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 13:09 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10280

 0 szt.
ekopom napisał(a):
Ja wolę mleko wypić


Ja też. Tłumaczyłem tutaj, że po co jest potrzebne pomidorom białko mleka - kazeina ?. Jest to zaproszenie do tańca / pożywka/ dla drobnoustrojów. Obwarz mleko jeden z drugim , ser zjedz a serwatka możesz opryskać pomidory . Rzecz w tym, że to " mleko " sklepowe za nic nie chce się zsiąść . Zaśmierdnie się a nie zsiądzie. I jaka mi to ekologia jak w mleku są " wynalazki" dawane po to by mleko się nie psuło. Nie stac Cie na kupno Grevitu ?. Kup sobie sok z gejfruta, poczytaj etykietę i jeżeli jest w tym soku sorbinian potasu lub kwas benzoesowy- pryskaj nim pomidory czy ogórki. Może byc również woda smakowa niegazowana. Skuteczność większa jak mleka a jak wejdziesz do swojego tunelu lub szklarni to będziesz się czuł jak na wczasach na Kanarach otoczony wspaniałym zapachem cytrusów , i tropikalnym upałem :;230

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
dariotka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 13:21 
Offline
100p
100p
Postów: 132
Skąd: zachodniopomorskie
Ja chciałam pomoc a Wy się tu chyba sprzeczacie.
Mlekiem nie pryskałam i nie mam na to czasu. Z butelkowego robię kefir i tam oddziela się woda, ale jej jest za mało na oprysk, o ile to o taką wodę chodzi. Muszę użyć chemię, bo przez minimum tydzień nie będę miała możliwości zareagować na chorobę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
sebapila
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 13:35 
Offline
200p
200p
Postów: 321
Skąd: Piła,wlkp

 0 szt.
Cytuj:
I jaka mi to ekologia jak w mleku są " wynalazki" dawane po to by mleko się nie psuło.

Czy ty jesteś poważny,czy sobie już jaja na całego robisz?Chemik szuka wszędzie chemii-zboczenie pewno jakieś zawodowe.Ale jeśli proces pasteryzacji UHT(ultra-high temperature processing) nazywasz wynalazkiem dodawanym do mleka,to już nieżle przesadziłeś.
A co do kwaszenia się mleka:wiadomo,że za to odpowiedzialne są różne szczepy bakterii kwasu mlekowego,które to giną w temperaturze 135-150 stopni podczas pasteryzacji.A mleko z kartona nie ma ani chemii,ani żadnych zwierzątek,jest aseptyczne

_________________
Gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła, wszyscy byliby wegetarianami


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 13:44 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4496
Skąd: kuj. pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Nawet niektóre sery żółte nie posiadają w ogóle nic z mleka,tylko jakieś oleje roślinne.Może na temat: to należałoby usunąć chore liście i można by się spodziewać zarazy ziemniaczanej i z ciężkim sercem można zastosować ridomil

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 lip 2011, o 13:46 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10280

 0 szt.
sebapila napisał(a):
Czy ty jesteś poważny,czy sobie już jaja na całego robisz?


Proponuje to pytanie zadać sobie przy goleniu.
A gdzie w moim wpisie jest mowa o mleku UHT- to raz. A dwa- czy w sprzedaży w handlu jest tylko i wyłącznie mleko UHT ?.

:wit :wit
PS Jeszcze w kwestii merytorycznej
Cytuj:
giną w temperaturze 135-150 stopni podczas pasteryzacji.

Pasteryzacja jest do stopni 100 celsjusza. Powyżej - to sterylizacja.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1275 ]  Idź do strony nr...        1 ... 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Galina55 i 88 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *