Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1275 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31 ... 75  
Autor Wiadomość
Suppa
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 1 cze 2011, o 15:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Centrum

 więcej niż 1 szt.
Kasencjo - to tylko zaczątki korzeni :)
Nie trzeba się tym przejmować, tworzą się zwykle przy dużej wilgotności podłoża. U mnie w trakcie zeszłorocznych ulew to prawie korzenie powietrzne się potworzyły :lol:

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rusalka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 1 cze 2011, o 16:55 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: Siedlce

 1 szt.
Dla ciekawości powiem..
Że wyczytałam że pomidor jak jest osłabiony -np dozna przeziębienia - to zaczyna takie korzonki wypuszczać..
Fajne są one pod palcem :)
Pójdę dalej..
Chciałam sprawdzić czy jak wyhoduje dużego "wilka" i go oderwę -mam go z pączkami- czy po wsadzeniu do wody puści korzenia..
Dłuższy czas nic się nie działo.. nie zaglądałam od paru dni..
Dziś wyjmuje go a tam... piękne korzenie!!!
Jak będę na działce zrobię zdjęcie i pokaże wam :)
A piszę o ty bo można w ten sposób pozyskać sadzoneczki dodatkowe pomidorków.. Różnie to w życiu bywa więc warto aby ci mniej doświadczeni też wiedzieli :D

_________________
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
elik_49
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 1 cze 2011, o 17:11 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1469
Skąd: opolskie

 1 szt.
Aniu, takie większe wilki można też od razu do ziemi wsadzić, dobrze podlać i też ładnie się ukorzenią. Tak zrobiłam w tym roku gdy podczas wysadzania złamała mi sadzonka tuż przy korzeniu, całą tą gałązkę posadziłam do ziemi, w niczym nie odstaje od swojej koleżanki która była sadzona z korzeniem.To samo miałam megagronem, żal mi było go wyrzucić i z 1 mam dwie sadzonki.

_________________
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rusalka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 1 cze 2011, o 17:15 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: Siedlce

 1 szt.
Elu..
Zrobiłam też z 1 wilkiem do ziemi..
Ale wiesz.. marniej wygląda niż ta w wodzie...
Nie wiem czemu -może mu ziemia zamuliła.. nie mówię że usechł -ale taki oklapnięty jest...

Swoją drogą nie wiem po co ja te eksperymenty robię..szkoda mi będzie wyrzucić a wsadzić nie będzie gdzie..
No chyba że sąsiada uszczęśliwię na siłę :P

_________________
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
elik_49
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 1 cze 2011, o 17:19 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1469
Skąd: opolskie

 1 szt.
Ja przykryłam go jeszcze butelką, był trochę przywiędnięty ale wykazał się wielką wolą życia.
No, no sąsiad na pewno będzie zadowolony :wink:

_________________
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rusalka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 1 cze 2011, o 17:20 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: Siedlce

 1 szt.
A mam pytanie.. takie głupio mądre..

Widziałam że Ekopom coś takiego stosuje-wczoraj to wyczytałam..
A mi takie coś po głowie chodzi już z miesiąc.. -tylko czy to jest realne..

Do kiedy zbiera się plony z pomidorów..
Bo czytam na str że do sierpnia.. września..
może to dobry pomysł, aby teraz zadbać o sadzonki które można będzie sobie podmienić jak np któryś z pomidorów skończy swój żywot
-skad wiadomo że już skończył żywot-że nie wypuści kolejnych pąków..
Wiem że to głupie pytanie -ale mam koktajlówki i skubańce myślałam że już po owocach a te widzę wypuszczają nowe pączki.. jak rozpoznać że to ten moment..
Oraz..
Czy dobrym pomysłem jest wsadzenie w 1 miejsce jednego pomidora po drugim..?
Czy "ziemia" będzie w stanie dostarczyć tylu składników aby wykarmić 2 krzak..?

Co myślicie o tym wszystkim..ma to sens..??

Elu..nie wiem czy by był zadowolony..
Kocha się w ogórkach i ma całe poletko ogórów :)
A ja jak go uszczęśliwię to już czeka z 10szt pomidorów..
Ale..
Może je w wiadrze wyhoduje..
no i zawsze mogę resztę kwiatków wykarczować ;)

_________________
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KasiaPuk
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 2 cze 2011, o 12:50 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 456
Skąd: Planet Thanet ;)

 1 szt.
A wiecie może jakie robale żerują na liściach pomidorów? Znalazłam dziś jeden z liści zamieniony w sito i pod spodem dwie zielono-niebieskie mikroskopijne (3-4mm) gąsienniczki, co to może być?
Liście oberwałam, gąsienniczkom zrobiłam krzywdę, ale na innych pomidorach ich na szczęście nie widziałam.

_________________
Horse riding - an art of keeping a horse between you and the ground.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dariotka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 2 cze 2011, o 15:49 
Offline
100p
100p
Postów: 132
Skąd: zachodniopomorskie
Kupiałm dzisiaj 3 sadzonki pomidorów. Moja jedna w gruncie złamała się przy wietrznej pogodzie, więc stwierdziłam że kupię, na wypadek gdyby moję się złamały albo nie przyjęły. Kupując nie zwróciłam uwagi na liście, i jedna ma chyba chore. Nie wiem czy ją wyrzucić czy wsadzić do gruntu.
Poniżej umieściłam zdjęcia. To choroba czy jakieś niedobory?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 2 cze 2011, o 16:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Norwegia

 1 szt.
Nie podobaja mi sie te plamy, ja bym je izolowala od pozostalych, ale poczekaj na opinie fachowcow.

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 2 cze 2011, o 23:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1983
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Wydaje się, że są tam dwie choroby. Żeby to dokładnie stwierdzić,trzeba mieć liść w ręku. Prawdopodobnie septorioza i alternarioza lub szara pleśń (duża palma). Są zaraźliwe, więc lepiej nie sadzić przy zdrowych pomidorach. Możesz wyrzucić, lub opryskać np. Amistarem.

Pozdrawiam, kozula.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dariotka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 07:31 
Offline
100p
100p
Postów: 132
Skąd: zachodniopomorskie
Dziękuję kozula. Mam je w domu, obok zdrowego pomidorka. Oznacza to że ten zdrowy mógł się zarazić? Jeśli jest takie ryzyko, to będę miała go na tarasie nie w gruncie. Ale pomidory w gruncie są jakieś 20m dalej. Czy im grozi też zarazenie się od tego na tarasie?
Może lepiej jeśli tego zdrowego, też wyrzucę? Złamał go wiatr, wsadziłam do kubeczka i widzę ze odżywa. Ale jeśli będzie trzeba to się go pozbędę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rusalka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 07:41 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: Siedlce

 1 szt.
Damroka..
nie wyrzucaj!!
poczytaj wyżej co pisałyśmy z Ela..
A na dowód wieczorem jak mi się uda wkleję zdjęcie :D

_________________
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 09:16 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
Witam,

umieściłem ten post w wątku dot. pomidorów, ale chyba tutaj powinien się znaleźć,
kilka dni temu dostrzegłem na jednym krzaczku, dzisiaj już widzę na kilku a właściwie na każdym, przy dolnych liściach pojawiają się psujące liście, jak na zdjęciu:
Obrazek
podobnie sprawa wygląda jak na razie przy jednym z liści ogórka:
Obrazek

oraz arbuza
Obrazek

zastanawiam się, czy nie przesadziłem z gnojówką, wszystkie warzywa w tunelu podlewałem w tym samym czasie i taką samą częstotliwością. Czy to przelanie, za dużo azotu?


Góra   
  Zobacz profil      
 
elik_49
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 09:39 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1469
Skąd: opolskie

 1 szt.
Nie jestem ekspertem ale chyba wniosek nasuwa się sam, że chyba to sprawa nawożenia ale czekaj na pewno ktoś kompetentny może to potwierdzi. Z tego co wiem to ogórek lubi wodę a pomidor już mniej, arbuzy mam po raz pierwszy więc to jest w fazie obserwacji. Jak często nawoziłeś pokrzywianką, zazwyczaj robi się to raz na tydzień.
Przejrzyj też wątki wstecz, może znajdziesz jeśli nie taki sam problem to podobny.

_________________
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności


Góra   
  Zobacz profil      
 
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 09:58 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
nawoziłem rozcieńczona gnojówką raz na tydzień (co 6 dzień) łącznie 4 razy.
Nie jest to gnojówka z pokrzyw, lecz z zaprzyjaźnionego gospodarstwa sąsiada - gnojówka pochodzenia zwierzęcego.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 10:27 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10280

 0 szt.
Gdyby popatrzeć na liście z I planu na zdjęciu nr 1, to one bardziej przypominają liście papryki niż pomidora. Wszystkie są wywinięte do środka, co świadczy, że roślina broni się przed transpiracją. Uszkodzony lub słabo rozwinięty system korzeniowy. Stawiam na zasolenie
Na liściu ogórka widać ślady środka przypominającego Miedzian wiec w grę może wchodzić również oparzenie Miedzianem.
Jeżeli gleba była nawieziona przed sadzeniem pomidorów, to na gnojówkę i to z taką częstotliwością jest stanowczo za wczas. Co z tej gnojówki, jak pomidor, czy inna roślina nie zdążyła rozbudować korzeni ?. W prostej konsekwencji prowadzi to do zasolenia gleby wokół korzeni a wtedy skutek stosowania gnojówki jest dokładnie odwrotny do zamierzonego. Im więcej gnojówki tym gorzej. Zwłaszcza pod folią, gdzie wskutek braku opadu atmosferycznego następuje koncentracja składników pokarmowych wokół rośliny.

Pozdrawiam

PS Gnojówkę, zwłaszcza pod folią należy rozlewać między rzędy a nie punktowo pod roślinę. Zmusza to wtedy roślinę do podążania korzeniami za pokarmem, więc do rozbudowy systemu korzeniowego.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 3 cze 2011, o 10:48 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
dziękuję za pomoc
czy coś teraz robić? podlać intensywniej aby wypłukać trochę korzenie?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1275 ]  Idź do strony nr...        1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: korzo_m, Krzysztof_18, mutagen, yummyyummy i 56 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *