Wiesz Papulku , wiele roślin do mego ogrodu przywiał wiatr - poważnie . Nasiały się ostróżki , których nigdy nie miałam u siebie .
Nie rozumiem , do czego zmierzasz , co masz na myśli pisząc o iryskach ? Tulipków strzępiastych w żółtym kolorze nie miałam , jedynie 'Lambada ' , którego w tym roku nie ma , podobnie , jak i ' Bell Song ' - znikły ?
Aguś , no nie wąchałam , a śmierdzi ? Mój rośnie na rabacie , przy oczku .
Chodzi mi o irysa, którego mam od Ciebie, żółtego właśnie, nie pamiętasz, jak się śmiałyśmy z jego zawiłych losów?
Teraz go Kasia zidentyfikowała, to bardzo czcigodna sędziwa odmiana
Jagódko bodziszek śliczny, ja moje niziutkie muszę wyeksmitować ze skalniaka , bo im zbyt ciasno a i roślinkom sąsiednim z nimi również. Nie mają jak sie rozrastać ograniczone kamieniami i ciasnym sąsiedztwem....a bardzo by chciały
Moje bodziszki mają duuużo miejsca , mam dziewięć odmian . Najszybciej się rozrasta korzeniasty , ciągle muszę go trzymać w ryzach , bo wszedłby na inne rośliny . Ma dla siebie metr kwadratowy , to powinno mu wystarczyć . Nie , ciągle mu mało .
Bodziszki lubię za ich dekoracyjność z liści i za to , że są bezproblemowe . Jednak kwiaty też mają w różnych kolorach , fakturach , że wspomnę tutaj Geranium himalayense Plena lub Gravetye . Są śliczne .
Dziękuję Ago za odwiedziny .
Aguś , on jest zapachu nieokreślonego , raczej nie jest cuchnący . Specjalnie poszłam go wąchać , po poście Agi .
Tak , Marylko , bodziszkowy zakup jak najbardziej pożądany . Uważam , że ciekawie się prezentują na rabacie z kwiatami , czy bez , a jesienią pięknie się przebarwiają .
Lucy , a bardzo proszę , siedż ile chcesz , a ja serwuję zimne i szaszłyczki .
Wczoraj dopiero zrobiłam część plewienia w truskawkach , reszta na popołudnie czeka , bo w słońcu nie dam rady robić .
Zasadziłam też lilie do oczka , trzy miały już pąki kwiatowe . Wieczorem padłam , tak mnie bolały wszystkie mięśnie , a zwłaszcza lędżwie .
Tak dzisiaj cieplutko , że nic , tylko się opalać .