Witam Was serdecznie !
Wracam pokornie do wąteczku , niczym zagubiona w akcji!
Tylu gości , a mnie niet!
Kurcze , nie wyrabiam , nawet w zakręty ledwo wchodzę!
Robota przedświąteczna , praca w ogródku i do tego stres związany z egzaminami mych pociech , aktualnie piszę drugi syn , więc znów mi kiszki marsza grają , ze stresu , chyba za niego , bo on ma się dobrze , i spokojny nad wyraz jest!
Dziś dopiero zrobiłam grządki , ale nie siałam , bo mój piach w pył w rękach się przemienia , i moje sianie groziłoby znów jak dwa lata temu spływem wszelkich nasion w przejścia!
Fajnie miałam , rabatki cieniutkie były , za to ścieżki pomiędzy nimi , na metr!
Ale popadza dziś na mus!
100% , będzie lać , bo popodlewałam ogród , żal mi już było roślinek , ziemia jak pył , pokładzione biedactwa od wiatru i suszy!
Więc podlałam , a co , no to teraz dopełni , na bank dopełni ,
zawsze tak mam !
Grażynko , gumowy to może nie , ale powiem tak...
nie do końca placyk przekopany!
Sasanki aktualnie wklejane , to moje świeżo rozkwitnięte , a kupowane w zeszłym roku , jako maluszki!
Grażynko , sasanki mają dwa lata, ale chyba im u mnie pasuje , sama już nasiałam w zeszłym roku sobie ich nasionek , i w tym roku , mamie dałam moje sadzoneczki!
Narcyzek , to prezencik od pewnej nie widzialnej rączki , która nas tu podczytuje , a pisać jej się nie bardzo chce!
Aga, może zdanko choć jedno , co?
Aktualnie już się całkiem rozwinął , więc zaraz wkleję Ci jego zdjęcie , okazał się pełniutki!
