Wandziu,zawsze skuszę się na jakieś ciekawostki póżną jesienią i potem mam
Adrianko,okrywam tylko Hydrangea macrophyla.W tym sezonie szczególnie są wrażliwe na mróz z powodu bardzo mokrej jesieni.Poza tym zapomniałam w odpowiednim czasie podsypać je potasem. ;:223Koniecznie muszę zdobyć odmiany kwitnące na pędach młodych....już takie są. H.krzewiaste,bukietowe i piłkowane poradzą sobie bez okrywania.
Asiu,Oprócz ciepełka z zachodu jeszcze pobliskie jezioro Dąbie oddaje nam ciepło jesienią i zimą.
Wilczomlecz bezproblemowy,jeśli nie brać pod uwagę jego łatwego rozsiewania się.Jesienią póżno zrzuca liście,a gałązki usychają.
Izabelko ,na pewno wystarczy.Przykryje to wszystko jeszcze śnieg ...mam nadzieję .W Twojej okolicy chyba zimą go nie brakuje,a to najlepsze zabezpieczenie przed mrozem.
