Mój ogród przy lesie cz.3
-
x-d-a
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko, o tej porze różanecznikom żółkną niektóre liście, a potem opadają, to naturalne zjawisko i nie trzeba się tym przejmować...Zimozielone też co jakiś czas wymieniają swoje ulistnienie :P
Powolutku, ale już jesień zaczyna być widoczna w ogrodzie. I teraz zaczynamy doceniać te roślinki, które kwitną o tej porze lub te, które mają ciekawe owocki, albo pięknie wybarwiające się liście.
W Twoim ogrodzie masz sporo krzaczorków z ładnymi owockami - ptaszki zimą będą zadowolone :P
Powolutku, ale już jesień zaczyna być widoczna w ogrodzie. I teraz zaczynamy doceniać te roślinki, które kwitną o tej porze lub te, które mają ciekawe owocki, albo pięknie wybarwiające się liście.
W Twoim ogrodzie masz sporo krzaczorków z ładnymi owockami - ptaszki zimą będą zadowolone :P
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Daluniu dziękuję Ci za informację o różanecznikach, w tym roku to żółknięcie liści bardzo się nasiliło, żółkną i opadają, może dlatego, że są to już 11. letnie krzewy?
Niby żadnych plam na liściach nie widać, tylko właśnie żółknięcie.
Krzewów dużo nasadziłam w swoim ogrodzie, teraz się rozrosły i brakuje mi miejsca na byliny.
W sobotę wycieliśmy 2 ogromne jałowce płożące.
Pozdrawiam serdecznie.
Niby żadnych plam na liściach nie widać, tylko właśnie żółknięcie.
Krzewów dużo nasadziłam w swoim ogrodzie, teraz się rozrosły i brakuje mi miejsca na byliny.
W sobotę wycieliśmy 2 ogromne jałowce płożące.
Pozdrawiam serdecznie.
- ankha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2378
- Od: 5 kwie 2009, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. białegostoku
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Jak patrzę na Twoje krzaczorki, to mi się marzy takie miejsce, cichy zakątek oblepiony kolorowymi owockami, gdzie będzie specyficzny mikroklimat ( i własny
) Nakręcaj mnie dalej

-
alinaK
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1801
- Od: 16 lut 2010, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: kalwaria zebrzydowska
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
melduje że nadrobiłam ,przeczytałam , oglądnęłam włosy mi stanęły na głowię jak Ania napisała że kanalizacje wymieniała z powodu winobluszczu ,mój ma 8 lat i mieszka w niszy z kamienia .już jedna dziwnie pęczniała .ale stwierdziliśmy że zły kamień .został wymieniony rok temu i zobaczymy. trójklapowy natomiast kupiłam na wiosne na pergolę i bardzo mnie zawiódł ,jest brzydki po prostu i marnie przyrasta .będę wymieniać na bluszcz trójklapowy od żabeczki-dzidzi.już podobno do mnie idzie pocztą.U mnie kochana tajeczko z rh. ten sam problem z tym że to grzyb na pewno u mnie bo plamy po liściach a nie żółknięcie .niestety zrobiłam chemią bo wilgoć u mnie trzyma w tym roku strasznie
-
elsi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4838
- Od: 17 sty 2009, o 17:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
No widzisz Tajko, człowiek uczy się całe życie. Myślałam, że trójklapowy na mur a pięciolistkowy na siatkę.
Osobiście bardziej mi się podoba trójklapowy, ma taki dachówkowy układ i myślę,że on z wiekiem zyskuje na urodzie (Alinko
)
Mój trójklapowy rok temu posadzony, przyssał się, miałam zapewnienie, że nie ruszamy elewacji i masz..,
będzie jednak robione ocieplenie. Teraz się zastanawiam, czy po tynku na ociepleniu można dać pnącze?
Nawiązując Tajko do Twojej rozmowy z Pawłem dodam, że sadziłam dziś czosnek czarny kwitnący biało
Pozbywając się dwóch płożących jałowców zyskałaś sporo miejsca - ciekawe, co tam będzie?
Ja nadal pracuje nad mikroklimatem ogrodu, osłaniam, obsadzam.
W takich Bolestraszycach, też wschód, a rosną różne ciepłolubne, ale arboretum jest dookoła osłonięte wysokimi drzewami, krzewami.
Osobiście bardziej mi się podoba trójklapowy, ma taki dachówkowy układ i myślę,że on z wiekiem zyskuje na urodzie (Alinko
Mój trójklapowy rok temu posadzony, przyssał się, miałam zapewnienie, że nie ruszamy elewacji i masz..,
będzie jednak robione ocieplenie. Teraz się zastanawiam, czy po tynku na ociepleniu można dać pnącze?
Nawiązując Tajko do Twojej rozmowy z Pawłem dodam, że sadziłam dziś czosnek czarny kwitnący biało
Pozbywając się dwóch płożących jałowców zyskałaś sporo miejsca - ciekawe, co tam będzie?
Ja nadal pracuje nad mikroklimatem ogrodu, osłaniam, obsadzam.
W takich Bolestraszycach, też wschód, a rosną różne ciepłolubne, ale arboretum jest dookoła osłonięte wysokimi drzewami, krzewami.
Pozdrawiam. Elżbieta
Ogród Elżbiety
Ogród Elżbiety
-
Monia68
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11667
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko, piękne te Twoje jesienne krzewy!!
Dala ma rację, o rh nie musisz się martwić
Pozdrawiam Cię serdecznie
Dala ma rację, o rh nie musisz się martwić
Pozdrawiam Cię serdecznie
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Aneczko- Ankha- dziękuje za odwiedziny.
Rzeczywiście w ogrodzie wytworzył się już jakiś mikroklimat, gdyż pomimo zimnych wiosen, rośliny w ogrodzie wcześnie zakwitają, myślę, że teraz nawet wrażliwsze rośliny by nie zmarzły, ale już nie mam miejsca.
A ja się nakręcam u Ciebie, oglądając skalniaczkowe nowinki.
Alinko witaj.
Ja także dopiero od Ani dowiedziałam się, ile taki winobluszcz szkody może narobić swoimi korzeniami, myślałam, że tylko korzenie drzew są niebezpieczne.
Wydaje mi się, że winobluszcz trójklapowy rośnie ładniej przy murze, niż przy pergoli, gdyż on ma do tego przystosowane odpowiednie ,,czepiacze,,.
U mnie zmarzł trójklapowy, tylko pięciolistkowe się dzielnie trzymają i muszę je polubić.
Moje różaneczniki na liściach plam nie mają, tylko to intensywne żółknięcie mnie zaniepokoiło, ale Dala i Monika pocieszają, że to naturalny objaw.
Pozdrawiam.
Eluniu- Elsi winobluszcz trójklapowy jak najbardziej na mur się nadaje, pięknie to wygląda, w Lublinie budynek jednej ze szkół jest porośnięty tym pnączem, co nie wyklucza faktu, że winobluszcz pięciolistkowy odm murowej także jest odpowiedni.
Słyszałam, jak Pan Marczyński mówił w telewizji, że jeżeli jest położony nowy, mocny tynk, to pnącze jak najbardziej jest wskazane, będzie nawet osuszało ściany.
Nie słyszałam o czosnku czarnym kwitnącym na biało, a swoją drogą to laik pomyślał by, że jest pomyłka w nazwie. Botanicy mają swoje kryteria nazywając rośliny.
Jałowce wycięte, myślałam, że zaszaleję z nowymi roślinkami, marzyły mi się jakieś hortensje bukietowe, ale powstało tylko poszerzone przejście, już nie trzeba się przeciskać pomiędzy roślinami.
Pozdrawiam serdecznie.
Moniczko dziękuje za odwiedziny i miłe słowa.
Dziękuję za poradę w sprawie różaneczników, skoro Ty to mówisz, to jestem o nie spokojna, gdyż wiem, że znasz się na uprawie Rododendronów i u Ciebie wspaniale kwitną .
Pozdrawiam serdecznie.
Rzeczywiście w ogrodzie wytworzył się już jakiś mikroklimat, gdyż pomimo zimnych wiosen, rośliny w ogrodzie wcześnie zakwitają, myślę, że teraz nawet wrażliwsze rośliny by nie zmarzły, ale już nie mam miejsca.
A ja się nakręcam u Ciebie, oglądając skalniaczkowe nowinki.
Alinko witaj.
Ja także dopiero od Ani dowiedziałam się, ile taki winobluszcz szkody może narobić swoimi korzeniami, myślałam, że tylko korzenie drzew są niebezpieczne.
Wydaje mi się, że winobluszcz trójklapowy rośnie ładniej przy murze, niż przy pergoli, gdyż on ma do tego przystosowane odpowiednie ,,czepiacze,,.
U mnie zmarzł trójklapowy, tylko pięciolistkowe się dzielnie trzymają i muszę je polubić.
Moje różaneczniki na liściach plam nie mają, tylko to intensywne żółknięcie mnie zaniepokoiło, ale Dala i Monika pocieszają, że to naturalny objaw.
Pozdrawiam.
Eluniu- Elsi winobluszcz trójklapowy jak najbardziej na mur się nadaje, pięknie to wygląda, w Lublinie budynek jednej ze szkół jest porośnięty tym pnączem, co nie wyklucza faktu, że winobluszcz pięciolistkowy odm murowej także jest odpowiedni.
Słyszałam, jak Pan Marczyński mówił w telewizji, że jeżeli jest położony nowy, mocny tynk, to pnącze jak najbardziej jest wskazane, będzie nawet osuszało ściany.
Nie słyszałam o czosnku czarnym kwitnącym na biało, a swoją drogą to laik pomyślał by, że jest pomyłka w nazwie. Botanicy mają swoje kryteria nazywając rośliny.
Jałowce wycięte, myślałam, że zaszaleję z nowymi roślinkami, marzyły mi się jakieś hortensje bukietowe, ale powstało tylko poszerzone przejście, już nie trzeba się przeciskać pomiędzy roślinami.
Pozdrawiam serdecznie.
Moniczko dziękuje za odwiedziny i miłe słowa.
Dziękuję za poradę w sprawie różaneczników, skoro Ty to mówisz, to jestem o nie spokojna, gdyż wiem, że znasz się na uprawie Rododendronów i u Ciebie wspaniale kwitną .
Pozdrawiam serdecznie.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3

Takie grzyby rosną u mnie w ogrodzie, rosną jeszcze purchawki na trawniku, niektórzy mówią, że są jadalne, ale ja myślę, że tylko jeden raz

Nostalgiczny widok z ogrodu

Ostatnie zimowity zakwitły

-
krzysztof01
- 1000p

- Posty: 2082
- Od: 17 mar 2010, o 12:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Chojnów / dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Piękne grzybki masz u siebie.
i nieważne że nie są jadalne, widoczek jest świetny.
- ankha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2378
- Od: 5 kwie 2009, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. białegostoku
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko, muchomorki cudne, ślicznie pod tymi zwieszającymi się gałęziami wygladają - a ja jestem przykładem, że wielokrotnie można jeść purchawki
Serio - tylko bardzo młode, białe owocniki, i nie pomylić z tęgoskórem
Cudnie - nostalgicznie
Cudnie - nostalgicznie
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Krzysiu witaj.
Miło Cię gościć w moim ogrodzie.
Rosły jeszcze maślaki na leśnej części działki, ale od 2. lat nie wiem dlaczego się wyniosły.
Pozdrawiam serdecznie.
Aneczko tych purchawek to u mnie zatrzęsienie, rosną na trawniku , na takiej najbardziej piaszczystej części ogrodu , są bielutkie jak śnieg, w środku zielonkawe.
Szkoda, ze nie zrobiłam zdjęcia, to byś mnie ostatecznie upewniła, zostały rozjeżdżone kosiarką.
Wiosną rosną u smardze, chyba zostały przywleczone z korą, ale także jakoś boję się do nich przekonać.
Pozdrawiam serdecznie.
Miło Cię gościć w moim ogrodzie.
Rosły jeszcze maślaki na leśnej części działki, ale od 2. lat nie wiem dlaczego się wyniosły.
Pozdrawiam serdecznie.
Aneczko tych purchawek to u mnie zatrzęsienie, rosną na trawniku , na takiej najbardziej piaszczystej części ogrodu , są bielutkie jak śnieg, w środku zielonkawe.
Szkoda, ze nie zrobiłam zdjęcia, to byś mnie ostatecznie upewniła, zostały rozjeżdżone kosiarką.
Wiosną rosną u smardze, chyba zostały przywleczone z korą, ale także jakoś boję się do nich przekonać.
Pozdrawiam serdecznie.
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Takie muchomory chętnie widziałbym u siebie 
- ankha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2378
- Od: 5 kwie 2009, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. białegostoku
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Jak w środku zielonkawe, to już za stare - muszą być też w środku bielutkie jak śnieg - na maśle są delikatniejsze od pieczarek
A smardze na maśle też jadłam ogródkowe, tylko je dłużej troszkę smażyć
A smardze na maśle też jadłam ogródkowe, tylko je dłużej troszkę smażyć
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Bajkowe to zdjęcie z muchomorkami
Masz bardzo ładne te niziutkie - karłowe świerki.
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko i ja się zachwyciłam muchomorkami są przepiękne, wspaniale wyglądają pod tym świerkowym baldachimem. Nie mogę napatrzeć się też na widok z drugiego zdjęcia, coś pięknego 

