Mój ogród przy lesie cz.3
- majka300
- 1000p

- Posty: 2204
- Od: 21 sty 2010, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pleszew Wielkopolska
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko róże prześliczne

"Żeby ujrzeć piękno i umieć się nim wzruszyć, Pięć zmysłów to za mało, do tego trzeba duszy..."
Mój mały świat
cz.1, cz. 2
Zapraszam
Mój mały świat
Zapraszam
- gosia07
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4568
- Od: 1 gru 2009, o 20:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Śliczne róże coraz bardziej je kocham 
-
goryczka143
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 6531
- Od: 21 sie 2009, o 20:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
WITAJ TAJKO!
Skoro zakwitły zimowity to już mamy jesień.
Skoro zakwitły zimowity to już mamy jesień.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Aniu_ witaj.Dziękuję za odwiedziny.
Mam jeszcze trochę nadziei, że pełne zimowity jeszcze zakwitną, gdyż gryzonie chyba ich nie jedzą.
Krzysiu dziękuję za odwiedziny.
Róże u mnie są jakby nawet zdrowsze jak latem i mają dużo pąków kwiatowych.
Jeśli u Ciebie zimowity jeszcze nie zakwitły to myślę, że i moje pełne się pokażą.
Majeczko bardzo dziękuję.
Gosiu witaj.
Masz rację, róż nie sposób nie kochać, nie dość, że są piękne, to kwitną całe lato do mrozów.
Krysiu pomimo, że to lato kalendarzowe, ale z latem już w ogrodzie niewiele wspólnego, nawet ziemia w ogrodzie inaczej pachnie, a deszcze i wiatr poniszczył kwitnące jeszcze letnie kwiaty.
Na krzewach ozdobnych dojrzewają owoce.
Pozdrawiam serdecznie.
Mam jeszcze trochę nadziei, że pełne zimowity jeszcze zakwitną, gdyż gryzonie chyba ich nie jedzą.
Krzysiu dziękuję za odwiedziny.
Róże u mnie są jakby nawet zdrowsze jak latem i mają dużo pąków kwiatowych.
Jeśli u Ciebie zimowity jeszcze nie zakwitły to myślę, że i moje pełne się pokażą.
Majeczko bardzo dziękuję.
Gosiu witaj.
Masz rację, róż nie sposób nie kochać, nie dość, że są piękne, to kwitną całe lato do mrozów.
Krysiu pomimo, że to lato kalendarzowe, ale z latem już w ogrodzie niewiele wspólnego, nawet ziemia w ogrodzie inaczej pachnie, a deszcze i wiatr poniszczył kwitnące jeszcze letnie kwiaty.
Na krzewach ozdobnych dojrzewają owoce.
Pozdrawiam serdecznie.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Dojrzewają owoce na ozdobnych krzewach, wszystkim nie zrobiłam zdjęć, gdyż wczoraj u nas cały dzień padało.

Dławisz

Kalina

Cytryniec



Dzika róża, kwitnąca na biało


Dereń

Irga Dielsa


Dławisz

Kalina

Cytryniec



Dzika róża, kwitnąca na biało


Dereń

Irga Dielsa

- ankha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2378
- Od: 5 kwie 2009, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. białegostoku
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Ależ cudnie kuleczkowo
Tajeczko, czy to prawda, że owoce cytryńca są jadalne?
A jak owocki winnika, pojawiaja się? Bo u mnie jeszcze nie ma
Tajeczko, czy to prawda, że owoce cytryńca są jadalne?
A jak owocki winnika, pojawiaja się? Bo u mnie jeszcze nie ma
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Aneczko- Ankha witaj.
Owoce cytryńca są jadalne, ale na surowo raczej nie zjadliwe, bardzo kwaśne.
Natomiast mają właściwości zdrowotne, zawierają schizandrynę( chyba nie przekręciłam), która wzmacnia organizm.
Ja robię z nich nalewkę.
Owoce na winniku są, ale bardzo malutkie i z pewnością nie zdążą dojrzeć, także nie będziemy podziwiać błyszczących, niebieskich kuleczek.
Może dlatego, że to młody krzew, gdyż w tym roku sadziłam.
Owoce cytryńca są jadalne, ale na surowo raczej nie zjadliwe, bardzo kwaśne.
Natomiast mają właściwości zdrowotne, zawierają schizandrynę( chyba nie przekręciłam), która wzmacnia organizm.
Ja robię z nich nalewkę.
Owoce na winniku są, ale bardzo malutkie i z pewnością nie zdążą dojrzeć, także nie będziemy podziwiać błyszczących, niebieskich kuleczek.
Może dlatego, że to młody krzew, gdyż w tym roku sadziłam.
- aleksanderk
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7026
- Od: 13 lip 2009, o 19:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Ładne fotki owocków na krzewach , czy Twój dławisz też ma kilkumetrowe przyrosty ,ja swoje pana i panią dławiszową ciąłem już dwa razy w tym roku .
-
x-d-a
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko, na moim winniku też są na razie malutkie owocki, ale -jak go mam ze trzy lata- nie zdarzyło się jeszcze, żeby nie dojrzały. A naprawdę są przepiękne - błyszczące, okrąglutkie, w niesamowitym niebiesko-fioletowym kolorku :P
Nie wiem tylko, czy ptaszki je lubią
Nie wiem tylko, czy ptaszki je lubią
- mirdem
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3033
- Od: 26 sty 2010, o 11:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsk Podlaski
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Owocki na róży , poletko zimowitów w rozkwicie ..................... jesień , jesien już

Pozdrawiam Mirka
Ogródkowy galimatias - aktualny
Ogródkowy galimatias - aktualny
-
krzysztof01
- 1000p

- Posty: 2082
- Od: 17 mar 2010, o 12:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Chojnów / dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Co Wy ciągle o tej jesieni.
chcecie wywołać wilka z lasu czy co. mamy przecież dopiero siódmy wrzesień
przed nami dwa tygodnie lata, a później jeszcze babie lato i dopiero wtedy, w żadnym wypadku nie wcześniej przyjdzie kolej na złotą jesień
Owocki śliczniusie
Owocki śliczniusie
- pamelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7197
- Od: 30 gru 2009, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Tajeczko, wczoraj padało i dzisiaj od rana pada
Jak jesień, u mnie kolejna trytoma wystartowała
Jak jesień, u mnie kolejna trytoma wystartowała
-
Monia68
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11667
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Witaj, Tajeczko
Miałam chryzantemy w gruncie- zimowały dobrze, ale nie kwitły. Kupuję więc mnóstwo donic i rozstawiam w ogrodzie. Po przekwitnięciu idą, niestety, na kompost
Zimowity cudne!!!
Pozdrawiam Cię serdecznie
Miałam chryzantemy w gruncie- zimowały dobrze, ale nie kwitły. Kupuję więc mnóstwo donic i rozstawiam w ogrodzie. Po przekwitnięciu idą, niestety, na kompost
Zimowity cudne!!!
Pozdrawiam Cię serdecznie
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Aleksandrze witaj.
Dławisz jest pięknym pnączem, zdrowo rosnącym, ale nieobliczalny, aby go tylko na jakisz czas z oczu spuścić, to się panoszy.
Moje dławisze rosną przy siatce, sosnę rosnącą za siatką tak opanował, że musieliśmy konary sosny wycinać, gdyż w żaden sposób nie można go było wyplątać.
Od strony ogrodu bardziej pilnuję, także przynajmniej 2 razy przycinam.
Pozdrawiam serdecznie.
Daluniu dziękuję Ci bardzo za informację o winniku, pamiętam u Ciebie jego wspaniałe, ozdobne owoce, myślałam, że one marzną po pierwszych przymrozkach, a u nas tylko patrzeć, już z czwartku na piątek był lekki przymrozek, liście i pędy cukini zwarzył.
Myślę, że owoców winnika ptaki u mnie nie będą jadły, gdyż w pobliżu rośnie kalina, której owoce będą im bardziej smakować.
Pozdrawiam serdecznie.
Mireczko witaj.
Rośliny jesienne nie zważając, że to jeszcze lato, wkraczają pewne siebie do ogrodu, przecież chryzantemy, zimowity to naprawdę jesienne kwiaty, dobrze, że jeszcze przynajmniej liście z drzew nie lecą.
Krzysiu dziękuję Ci za odwiedziny. Dobrze, że jesteś takim optymistą i wierzysz, że przyjdą jeszcze piękne dni. Ale u nas przez ostatnie 2 dni padał taki zimny, późno- jesienny deszcz i było tylko 10*C.
Pozdrawiam serdecznie.
Jolu- Pamelko witaj.
Sama widzisz, jaka ta końcówka lata jest okropna, w niczym go nie przypomina.
Trytoma u Ciebie zimuje.
Jeśli masz ją pierwszy rok, to dobrze okryj, gdyż u mnie marzła i przestałam ją sadzić.
Pozdrawiam serdecznie.
Moniczko dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Dziękuję za informację o chryzantemach. U Ciebie pomimo cieplejszego klimatu, to chryzantemy w gruncie także nie kwitną?
W sklepach zapewniają, że to ogrodowe i zimują, u mnie nawet liście nie wyrosły po zimie, wiem że są piękne, ale przekornie przestałam kupować, tyle tylko co na groby.
Pozdrawiam serdecznie.
Dławisz jest pięknym pnączem, zdrowo rosnącym, ale nieobliczalny, aby go tylko na jakisz czas z oczu spuścić, to się panoszy.
Moje dławisze rosną przy siatce, sosnę rosnącą za siatką tak opanował, że musieliśmy konary sosny wycinać, gdyż w żaden sposób nie można go było wyplątać.
Od strony ogrodu bardziej pilnuję, także przynajmniej 2 razy przycinam.
Pozdrawiam serdecznie.
Daluniu dziękuję Ci bardzo za informację o winniku, pamiętam u Ciebie jego wspaniałe, ozdobne owoce, myślałam, że one marzną po pierwszych przymrozkach, a u nas tylko patrzeć, już z czwartku na piątek był lekki przymrozek, liście i pędy cukini zwarzył.
Myślę, że owoców winnika ptaki u mnie nie będą jadły, gdyż w pobliżu rośnie kalina, której owoce będą im bardziej smakować.
Pozdrawiam serdecznie.
Mireczko witaj.
Rośliny jesienne nie zważając, że to jeszcze lato, wkraczają pewne siebie do ogrodu, przecież chryzantemy, zimowity to naprawdę jesienne kwiaty, dobrze, że jeszcze przynajmniej liście z drzew nie lecą.
Krzysiu dziękuję Ci za odwiedziny. Dobrze, że jesteś takim optymistą i wierzysz, że przyjdą jeszcze piękne dni. Ale u nas przez ostatnie 2 dni padał taki zimny, późno- jesienny deszcz i było tylko 10*C.
Pozdrawiam serdecznie.
Jolu- Pamelko witaj.
Sama widzisz, jaka ta końcówka lata jest okropna, w niczym go nie przypomina.
Trytoma u Ciebie zimuje.
Jeśli masz ją pierwszy rok, to dobrze okryj, gdyż u mnie marzła i przestałam ją sadzić.
Pozdrawiam serdecznie.
Moniczko dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Dziękuję za informację o chryzantemach. U Ciebie pomimo cieplejszego klimatu, to chryzantemy w gruncie także nie kwitną?
W sklepach zapewniają, że to ogrodowe i zimują, u mnie nawet liście nie wyrosły po zimie, wiem że są piękne, ale przekornie przestałam kupować, tyle tylko co na groby.
Pozdrawiam serdecznie.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11367
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.3
Takie tam widoczki.














