Z dzikami to się trochę przestraszyłam, w Gdańsku co prawda też są dzielnice, gdzie chodzą, ale akurat u mnie były "tylko" lisy i sarny. Jutro planuję cały dzień na działce, oczywiście pewnie będzie padać, ale nic to, nie zatrzyma mnie już w domu żadna siła. Po stopnieniu śniegu widać, że nie jest tak źle, jakieś nieśmiałe pączki piwonii, tawułki, bratki przezimowały, parzydło wybija, liliowce, nie jest źle, nie wiem, jak rośliny zadołowane w doniczkach, których nie zdążyłam posadzić jesienią, na razie tam cisza. Chyba pozdejmuję włókninę z hortensji sadzonych w zeszłym roku.
Jakiś baca by się przydał, żeby spytać - baco, będzie jeszcze mróz?
Roza 333 dzięki za odwiedziny , dawno nie zaglądałam na forum,
żabeczko tą języczke kupiłam z wyprzedaży biedna była na razie siedzi sobie i ani jej lepiej ani goerzej , zobaczymy co z tego będzie
Grażynko, róża zawsze była piękna ale w tym roku bardzo mnie zaskoczyła rozmiarem, zawsze powtarzała kwitnienie ciekawa jestem czy i w tym roku da radę, Marzenko , postaram się poprawić.