Halinko - było baaardzo miło... jakbyśmy się znały od dawna
Sprawdziłam tę moją nową, pachnącą funkię i wygląda na to, że to taka sama jak Twoja
Teraz, kiedy już wirtualnie zwiedziłam Twój ogródek, szykuj się na najazd zrobię Ci dużo miejsca na nowe chciejstwa
HALINKO dzięki za INFO . Ola mi napisała ,że tylko do 20 września można przesadzać ,że tak pisza w książkach . Więc nie wiem może się zmieszczę w tym czasie . ale artykuł ciekawy . Miłej niedzieli
Zakwitł mi krzew barbuli ,ma piękne błękitne kwiaty,pełno na nim owadów
I moje kwitnące jeszcze zawilce.
hibiskusy.
Moja dynia na pergoli podwiązałam ją bo nie chciałabym aby mi się urwała i spadła.
Halinko... ale bombka
Piękne te pstre hibki... mam od niedawna jednego... badylek na razie i zawilca sobie dziś kupiłam takiego ciemnoróżowego... jak u Ciebie
Grazynko ja chcę sobie kupić jeszcze jednego tego różowego zawilca bo on kwitnie trochę pózniej niż ten jasny, jest niższy no i ma ładny wyrazny kolor. Ten pstrokaty hibiskus mi się zbytnio nie podoba bo mu się kwiaty do końca nie rozwijają tylko ma takie rozchylone pąki.
Halinko, dziś ja spacerował po twoim ogródku i powiem, ze dużo czasu u ciebie spędziłam
Jestem pełna zachwytu, ty masz wszystko i to takie zadbane. Oczko i altankę, nawet dynia sobie wisi
Bogusiu właściwie to nic nie kupiłam, bo nie chciałam się nosić z tobołami po palmiarni tylko malutką doniczkę piołunku bo lubię jego zapach i to mogłam schować do torebki, Były ładne zawilce takie ciemno różowei białe, dużo różnych traw ozdobnych i stoisko z tulipanami.
Eukomis, ja bym tę dynię jeszcze objęła siatką, rodzajem hamaka, żeby nie było wielkiego bum z rozpryskiem.Fakt wygląda świetnie.Barbułę widziałam dziś w ogrodnictwie Polanu,była zajęta przez motyle i owady nie wszystkie znane mi z nazwy, mimo,że w pobliżu była budleja.Hibiskusów to masz cały łan, czy jakoś specjalnie je traktujesz? Pytam, bo sama mam od kilku dni pierwszego,chyba w bardzo zbliżonym kolorze. Jeszcze trochę po dalekiej drodze od Tajgi gubi liście,ale pączek od razu rozwinął.
No i wreszcie wiem do kogo się uśmiechnąć, jak już zupełnie nie znajdę wodzisławskich galaretek w odcieniach błękitu.Jeszcze znajduję,ale coraz dalej trzeba ich szukać.
Witaj Halinko. Dziś wieczór mam dyżur przy mojej wnusi, więc jak ją uspałam to powędrowałam do twojego ogrodu i przedreptałam go od pierwszego wpisu do dziś ..... i jestem w szoku. Jak można taki piękny zakatek zmieścić na 160 m2. Tyle pięknych roślin, całośc utrzymana w japońskim stylu. Niezmiernir podoba mi się twoja ścieżka, oczko wodne, ogrodowe dekoracje, balkon... masz tysiąc roślin które mi się podobaja - oczywiście jak Gosi - podoba mi się niezmiernie pstry hibiskus. Zauważyłam na pierwszych zdjęciach klon palmowy, którego teraz nie umiem odnaleść w ogrodzie, a może źle patrzę?? Będę tu zaglądać, oj będę. Pozdrawiam cię serdecznie
Życie jest jak bajka, nie ważne żeby było długie, ale ważne żeby było ciekawe Mój kawałek świata. część 3