Dawid, dziękuję. Dokumentuj koniecznie! Ja już mam tych zdjęć mnóstwo a i tak nie mogę się powstrzymać, by obfocić na nowo kosaćce. Te niskie sprawiają szczególną radość, bo to pierwsze tak kolorowe plamy w ogrodzie i otwierają sezon kosaćcowy który potrwa miesiąc:
'Pumpin Iron'
Pięknie pachnące laki są w pełni kwitnienia:
Andrzeju, dziękuję. Piwonia dopiero drzewiasta kwitnie ale lekarskie też już w pąkach.
Rzeczywiście ukształtowanie terenu sprzyja, a z czasem w ramach ogrodu znajduję optymalne warunki dla każdego gatunku. Kosaćcom np. służą miejsca
szybko nagrzewające się przy betonowych obrzeżach czy murze. I z dala od kryjówek ślimaków. Mam takie ślimakolubne miejsca, gdzie pąki są pogryzione.
Wyrywny kosaciec średniowyski (IB) 'Champagne Encore'
Z pierwiosnków - omszony chyba jest najbardziej ozdobny:
Loki, wygibasy trzmieli w serduszkach muszą być widowiskowe. Obserwowałem, jak wchodzą do lwiej paszczy czy do żółwika i to też było pasjonujące
'Dixie Pixie'
Najwcześniejszy różanecznik zakwitł w ub. tygodniu:
Agnieszko, dziękuję. Tak, było bardzo ciepło do niedzieli. Teraz się ochłodziło więc mamy z powrotem pogodę adekwatną do miesiąca. I dobrze, bo kwitnienia się wydłużą i przystopują kolejne, bo w połowie kwietnia wszystko kwitnie jak w maju!
Moje kosaćce też w wielu miejscach podziurawione. Ale trudno; mam ich tyle że co najmniej połowa ładnie i obficie kwitnie.
Zażółciło się od smagliczki:
Kamasje są ażurowe i co ważne - niebieskie! Kojarzą mi się z Belgią, gdzie podziwiałem je dziko rosnące w dużej ilości:

Po różaneczniku w niemal upalny weekend zakwitła azalia:
