Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 258 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 19  
Autor Wiadomość
mirzan
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 23 kwi 2010, o 23:53 
Offline
---
Postów: 4308

 0 szt.
Nie przekonuję nikogo,ze w mieście jest lepiej,bo to rzecz gustu.Tak jak ocena
sąsiadów,czy lepszy taki bez zębów,czy biznesmen.Takie szczęście mnie spotkało,
że za płotem wybudowali się tacy z piecami automatami.Przy płocie w pobliżu jednego
zbieram butelki i puszki od piwa,oczywiście w moim ogrodzie.Drugi ma psa hałaśliwego
idiotę,który dla rozrywki rozdziera oponę samochodową.Obaj właściciele tak nienawidzą swoich psów,aż słuchać paskudnie jak na nich drą się.Jeden przeklina,drugi
tak wrzeszczy,aż piszczy z bezsilności.Ten mądrzejszy,który przeklina nawet do koszenia trawnika wynajmuje ludzi,sam nic nie umie zrobić.I takie to uroki wsi,
z punktu widzenia mieszczucha grzebiącego w ziemi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lorrie
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 24 kwi 2010, o 08:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3778
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
mirzan napisał(a):
Są różne gusta.Robię rano kawę i myślę,co za frajda,że nie muszę palić w piecu.
Jakie szczęście,że nie muszę odwalać 130 m drogi ze śniegu.Do sklepu kilkadziesiąt
metrów,a nie parę kilometrów.Śmieci wywiozą.Schody pozamiatają.
I nie jestem całą dobę w pracy,ale przyjeżdżam,kąpię się i koła do góry,książka
w łapę,kotka obok i wcale nie myślę,że jutro do ogrodu nie wjadę,bo błoto takie,
że samochód tonie.Tak to dziwnie na tym świecie,co dla jednego szczęściem,
dla drugiego kłopotem.


Nie wiem czy jestem wyjątkową szczęściarą, ale muszę kilka Twoich argumentów obalić: Do pieca muszę wsypywać groszek co kilka dni, sklep mam za rogiem, śmieci też mi wywiozą, z zamiataniem schodów nie ma problemu, też po pracy z kotem wyleguję się, tylko soboty są dniem pracy wokół domu. Błota wokół nie ma, bo jest kostka, a do miasta jadę 5 minut. Na pewno jest tak jak piszesz w wielu przypadkach, ale nie w każdym przypadku :) Acha! Do śniegu jest traktorek z pługiem. Odśnieżanie to moment. Nie mieszkam jeszcze na dobre w tym domku, ale pomieszkuję bo jesteśmy na etapie wykończeniówki i właśnie tak to wygląda, dlaczego miałoby sie zmienić..?

_________________
Mój pomysł na balkon
Moje ogrodowe marzenia
Zapraszam - Alina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 24 kwi 2010, o 13:27 
Offline
---
Postów: 4308

 0 szt.
U Ciebie może zmienić sie na lepsze,u starych może zmienić sie na gorsze,bo rynna
się urwie i nie ma kto wejść na drabinę i tak dalej.Nie ma uniwersalnej recepty
na szczęście.Uniwersalna recepta jest jedna-to na co się czekało jak na wielkie
szczęście,okazuje się szczęściem średnim.To co budziło strach,okazuje się wcale
nie takie straszne.Najwiecej radości daje to co przyniesie samo życie.Ciężko wywalczone,wypracowane z wyrzeczeniami,często okazuje się niewarte trudu.Tak się
dzieje u mnie,u innych może być odwrotnie.
Pierwszy raz zobaczyłem Tricirtis w katalogu z Austrii,Wilemsa.Szukałem dwa lata,
znalazłem w Łodzi,pojechałem po niego.A jak zakwitł to wielkie rozczarowanie.Aby było
po ogrodniczemu,a nie tylko chłopska filozofia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann_85
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 26 kwi 2010, o 13:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1217
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Lorrie napisał(a):
mirzan napisał(a):
Są różne gusta.Robię rano kawę i myślę,co za frajda,że nie muszę palić w piecu.
Jakie szczęście,że nie muszę odwalać 130 m drogi ze śniegu.Do sklepu kilkadziesiąt
metrów,a nie parę kilometrów.Śmieci wywiozą.Schody pozamiatają.
I nie jestem całą dobę w pracy,ale przyjeżdżam,kąpię się i koła do góry,książka
w łapę,kotka obok i wcale nie myślę,że jutro do ogrodu nie wjadę,bo błoto takie,
że samochód tonie.Tak to dziwnie na tym świecie,co dla jednego szczęściem,
dla drugiego kłopotem.


Nie wiem czy jestem wyjątkową szczęściarą, ale muszę kilka Twoich argumentów obalić: Do pieca muszę wsypywać groszek co kilka dni, sklep mam za rogiem, śmieci też mi wywiozą, z zamiataniem schodów nie ma problemu, też po pracy z kotem wyleguję się, tylko soboty są dniem pracy wokół domu. Błota wokół nie ma, bo jest kostka, a do miasta jadę 5 minut. Na pewno jest tak jak piszesz w wielu przypadkach, ale nie w każdym przypadku :) Acha! Do śniegu jest traktorek z pługiem. Odśnieżanie to moment. Nie mieszkam jeszcze na dobre w tym domku, ale pomieszkuję bo jesteśmy na etapie wykończeniówki i właśnie tak to wygląda, dlaczego miałoby sie zmienić..?


Mnie jakos też te wszystkie rzeczy nie dotyczą. Wyjazd z garażu mam bezpośrednio na odśnieżaną przez miasto drogę, najbliższy sklep ulicę dalej, kwestia błota nie istnieje - trawniki i kostka :) I nie słyszałam, żeby ktoś z sąsiadów sam wywoził śmieci. Myslę, że jest to spojrzenie jednostronne. To tak samo jakby napisać, że w bloku wszyscy sobie na głowie siedzą, nie ma prywatności, jest głośno, do garażu najpewniej daleko, jeśli w ogóle, a balkony małe i wychodzące albo na głośna ulicę, albo na blok naprzeciw - a wiadomo, ze sprawa nie musi tak wyglądać :)

Mieszkałam w bloku kilkanaście lat, od niedawna mieszkam w domku i jest super - różnica wielka. Daje duże poczucie wolności. Oczywiście ogromną radością jest ogród :) Kontakty towarzyskie na łonie natury, a jednoczesnie w zaciszu własnego domu to cudowna sprawa :) Oczywiście jest tu niewątpliwie ciążąca kwestia finansowa, ale jak wiadomo, nie trzeba sie bardzo wysilić, żeby znaleźć droższe mieszkania niż niejeden domek :)

Pozdrawiam! :wit

_________________
Pozdrawiam Ania

Mało miejsc, dużo chciejstw - kwintesencja mojego ogrodu ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lorrie
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 26 kwi 2010, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3778
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
Mi odeszło wiele ciążących opłat. Miałam duże jasne i piękne mieszkanie ale ten czynsz za ogrzewanie ... I ciągle zapowietrzone kaloryfery ... i ziiimnooo ... brrr... I koszty ogrzewania w skali rocznej. latny parking strzeżony. Szkoda gadać ... A teaz mimo kredytu tej kasy jakoś więcej w portfelu ... Po bilansie zysków i strat stwierdzam że na przeprowadzce do domku raczej skorzystam.

_________________
Mój pomysł na balkon
Moje ogrodowe marzenia
Zapraszam - Alina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
X_r-o
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 27 kwi 2010, o 09:09 
Offline
---
Postów: 2408

 0 szt.
Lorrie masz rację z tą kasą i kosztami utrzymania. Moi rodzice za mieszkanie w wielkiej płycie 63 m2 płacą więcej miesięcznie, niż my za dom 150 m2 :wink:
Komfortu mieszkania nawet nie da się porównać i nie zmieni nawet tego dłuższy dojazd do pracy. Poza tym, co napisała wcześniej Ann, mieszkałem w bloku i z sąsiadami nigdy nie zamieniłem więcej słów, niż "Dzień dobry", a teraz często spotykamy się to na ognisku, to na jakiejś kolacji, czasami robimy sobie zakupy itd. Wiem, że mogę na nich polegać, bo już niejednokrotnie tego dowiedli i oni mogą polegać na nas. Jak dla mnie różnica diametralna. Wiem, być może to kwestia szczęścia :wink:
Żeby nie było tak różowo to sąsiadowi jakiś okoliczny rajdowiec, który przeliczył się z własnymi możliwościami, zmasakrował płot. Jeśli nie miał ubezpieczenia - będa koszty :roll:

Jeszcze do wywożenia śmieci - nie ma czegoś takiego! Jest obowiązek posiadania umowy na wywóz nieczystości inaczej grożą kary.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann_85
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 27 kwi 2010, o 09:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1217
Skąd: pomorskie

 1 szt.
rispetto napisał(a):
Żeby nie było tak różowo to sąsiadowi jakiś okoliczny rajdowiec, który przeliczył się z własnymi możliwościami, zmasakrował płot. Jeśli nie miał ubezpieczenia - będa koszty :roll:



A w bloku może Cię sąsiad zalać ;)

_________________
Pozdrawiam Ania

Mało miejsc, dużo chciejstw - kwintesencja mojego ogrodu ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
X_r-o
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 27 kwi 2010, o 12:33 
Offline
---
Postów: 2408

 0 szt.
Ann_85 napisał(a):
rispetto napisał(a):
Żeby nie było tak różowo to sąsiadowi jakiś okoliczny rajdowiec, który przeliczył się z własnymi możliwościami, zmasakrował płot. Jeśli nie miał ubezpieczenia - będa koszty :roll:



A w bloku może Cię sąsiad zalać ;)


Mnie o wyższości komfortu życia w domku nad mieszkaniem w bloku nie musisz przekonywać :) Chciałem zaznaczyć tylko, że minusy też są.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Greta
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 29 kwi 2010, o 22:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 912
Skąd: Hamburg/DE

 więcej niż 1 szt.
minusy są wszędzie ... ale kawa , czy dobre wino na tarasie o wieczorowej porze przy towarzyszących trelach słowików i kumkaniu żab , rekompensuje wszystkie niedogodności ;:3 .

_________________
Ogród Grety

pajęcza nić spowita rosą ... powiewający liść na wietrze


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lorrie
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 30 kwi 2010, o 22:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3778
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
Właśnie! A dziś wieczorem tak głośno żaby kumkały ...

_________________
Mój pomysł na balkon
Moje ogrodowe marzenia
Zapraszam - Alina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Deval
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 7 lip 2010, o 14:00 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 1 szt.
Jeśli chodzi o domek gdzieś poza miastem to super sprawa, a to ze względu na ciszę;) Naukowcy już dawno udowodnili, że hałas ma stresogenny wpływ na ludzkie ciało. Mózg odbiera dobiegający do nas hałas jako czynnik zagrożenia... Dlatego tak cenne są chwile w ciszy chociażby ze względów zdrowotnych i regeneracyjnych...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 7 lip 2010, o 21:07 
Offline
---
Postów: 4308

 0 szt.
Marzyciel jakiś jesteś? Za miastem działka ma ok 4 arów.Każdy właściciel ma psa,
jak nie wielkiego dusiciela,to takiego jak świnka morska.Psy szczekają,właściciele
drą sie na te psy,ile im przyroda siły dała.W chwili spokoju wrzeszczą do komórek,
a najgłośniekj ten przecinek na k.Dodaj do tego wycie samochodów,bo jak ma dom
to i zajeżdżać trzeba z fasonem.
Poprosiłem sąsiadkę,aby poprosiła męża,aby mi butelek do ogrodu nie wrzucał, była
zaskoczona,to napewno nie jej mąż,bo on takich małych nie pije...
Chcesz jeszcze parę uroków wiejskich?


Góra   
  Zobacz profil      
 
mila1003
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 7 lip 2010, o 22:25 
Offline
200p
200p
Postów: 492
Skąd: śląsk

 1 szt.
Wszystko ma plusy i minusy. Przerabiałam jedno i drugie. Tobie sąsiad wrzuca butelki do ogrodu mi pani myjąca klatkę w kamienicy zamiatała to wszystko co z góry zgarnęła pod wycieraczkę bo mieszkaliśmy w "połowie" wysokości. Działkę mieliśmy za miastem, jak chciałam sałatę to albo rowerem, te 8km albo samochodem, zazwyczaj w korkach bo wszyscy z miasta wyjeżdżali po skończonej pracy. Teraz moge po nią sobie w kapciach wyskoczyć i parę liści urwać. Tak samo świeży szczypiorek koperek itd. Jak sąsiad jeden, drugi czy trzeci i ilu ich tam jeszcze było remont robili to mi ściany drżały, ale przecież nic nie zrobię bo w "dozwolonych" godzinach. A że małe dziecko szaleje ze strachu jak ktoś np wiertarką z udarem szaleje to już nikogo nie interesuje. No i jak pomyślę że teraz miałabym wysłuchiwać szalejących z radości bądź wściekłości kibiców piłki nożnej to na samą myśl nóż w kieszeni się otwiera. Wiele osób porusza kwestię tego typu że ogrzewanie domu to spore koszty, owszem, ale z drugiej strony jak w maju zimno mi wieczorem było to tylko wystarczy do piwnicy zejść i za pół godziny już cieplutko. Nie interesuje mnie sezon grzewczy itp.
Ja zdecydowanie jestem za domem. Wychowywałam się w domu, potem studia i początek małżeństwa w bloku - 5 lat w bloku, a teraz już od kolejnych 5 lat swój dom. I choć zawsze wydawało mi się że w bloku tak fajnie bo odśnieżać nie trzeba, schody umyją itp, to teraz mogłabym sama zasuwać z łopatą i odśnieżać niż jeszcze raz do bloku trafić.

_________________
Magda

Mój ciągle spędzający mi sen z powiek ogród...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lorrie
 Tytuł: Re: Dom czy mieszkanie?
PostNapisane: 7 lip 2010, o 22:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3778
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
No właśnie. Wszyscy macie rację. Ponieważ w domku na wsi mieszkam dopiero od 2 tygodni - jak małe dziecko odkrywam uroki domu z ogrodem. Warzyw jeszcze nie mam, ale co wieczór rozkoszuję się zaparzoną ze swieżo zerwanych listków melisy lub mięty herbatą ... i mogę robić co mi się podoba bo sąsiadów za ścianą nie ma ... Jednak niestety są i munusy. Sąsiedzi. To bardzo mili ludzie, ale ... ponieważ wszyscy ogrzewają swoje domy drewnwm co jakiś czas mam koncert na piły motorowe ... i co mam zrobić..? Jest ich trzech (tych co drewnem palą i mają tanio to drewno) i jak jeden skończy piłować to drugi zacznie ... To wszyscy są ludzie mieszkający cały czas na wsi, z ekologią raczej nie mają nic wspólnego ... w piecach palą jakieś plastiki, styropian ... to wszystko co nas po trochu podtruwa ... dziś pieląc zażywałam właśnie takich inhalacji ... aż się boję pomyśleć o hodowli raka w naszych organizmach... Sama skrzętnie gromadzę śmieci w workach i co jakiś czas wywozimy to na wysypisko, płacąc za to uczciwie. Nie wiem czy ma sens grządka z warzywami, przecież te warzywa to będzie istna tablica Mendelejewa ... ! Też macie takie problemy czy tylko ja mam takiego pecha...? A tak zawsze marzyłam o ciszy (chyba zrozumiałe, bo prauję w szkole ...) ...

_________________
Mój pomysł na balkon
Moje ogrodowe marzenia
Zapraszam - Alina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 258 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 19  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *