Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 96 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
myszek
 Tytuł:
PostNapisane: 8 lip 2009, o 03:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 699
Skąd: Mazowsze 6b
Darlo, to na pewno nie choroba a szkodnik jakiś.
Niektóre moje w ubiegłym roku zostały tak ogołocone przez gąsienice. BYło to pod koniec sezonu, więc nie interweniowałam za specjalnie (miałam mniej liści do sprzątania:)). Zbierałam tylko winowajców, nie pryskałam niczym i nie za bardzo wiem co mogłoby pomóc, ale znalazłam w jednej z książek przepis na uniwersalną miksturę przeciw szkodnikom i chorobom:
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki płynu do mycia podłóg (myślę, że w zamian może byc płyn do mycia naczyń )
- 1/2 łyżeczki oleju rzepakowego,
- 1/2 łyżeczki octu
- 1 litr ciepłej wody

Wymieszać i spryskiwać aż płyn będzie ściekał z liści.
Obejrzyj jednak wcześniej dokładnie liście, może uda się złapać na gorącym uczynku jakichś pożeraczy :).

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
darla80
 Tytuł:
PostNapisane: 8 lip 2009, o 17:53 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1315
Skąd: Sokółka/podlaskie

 1 szt.
Dziękuję ponownie za pomoc Myszku :D
Ze szkodników jakiś czas temu rozprawiłam się z mszycami :twisted: jednak to było przed tym nikczemnym, bezkarnym objadaniem moich Clematisków.Od kiedy to zauważyłam to sama starałam się szukać sprawców-niestety nadarmo :( Jedyna co widywałam to pająk,mrówki(w duuużo mniejszej ilości gdy już nie ma na nich mszyc) oraz tego owada ze zdjęcia :?
Tak się zastanawiam czy nie ciachnąć ich troszkę do dołu-do zdrowiej wyglądających pędów :roll:
Miksturka została awaryjnie wpisana w forumowy zeszycik :wink: Z wszelkimi opryskami trzeba troszkę poczekać bo akurat mamy deszczowy tydzień.

_________________
Pozdrawiam serdecznie. Darla
"Wymienię/Sprzedam/Kupię-Fiołki odmianowe i nie tylko... ;)"
"Zapraszam do swojego ogrodu -darla80" "Moje Storczyki"


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł:
PostNapisane: 9 lip 2009, o 01:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 699
Skąd: Mazowsze 6b
Można ciachnąć, w końcu i tak z tych objedzonych niewiele już bedzie. Nawet te uszkodzone powinny zacząć wypuszczać z nowe pędy z węzłów pomiędzy liśćmi. Przycięcie niżej na pewno pobudzi sadzonki do jeszcze intensywniejszego wzrostu. :)

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ave
 Tytuł:
PostNapisane: 9 lip 2009, o 15:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8350
Skąd: Łódź/łódzkie

 więcej niż 1 szt.
Ja musiałam ciachnąć swojego JPII, na razie zostawiłam mu jakieś 0,5 m gałązki, pojedynczych usychających nie dawało się usunąć, bo były zaplątane w inne... :cry: a musiałam ratować kwitnącą (ale jakoś słabo i małymi kwiatkami) Pillu - jej też usunęłam 2 padające gałązki... musze spróbować z tym czosnkiem. Powojnikom jest w tym roku zdecydowanie za mokro... :cry: Moje powojniki wielkokwiatowe w tym roku wcale na wielkokwiatowe nie wyglądają. JPII miał tylko busz liściorów... i w końcu zachorował...

_________________
spis treści
ogród 2013-2014


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darla80
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2009, o 00:03 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1315
Skąd: Sokółka/podlaskie

 1 szt.
Miałaś rację-z węzłów już się zaczęły rozkrzewiać.Mimo to dziś troszkę ciachnęłam i w sumie to się zastanawiam czy nie przyciąć ich niżej :roll: Większość ma w tej chili po jednym,dwóch pędach a najwyższe po cięciu około metra.W tym roku i tak nie liczę na cuda i mogę bezkarnie podciąć niżej by się wzmocniły.
Mam jeszcze małe pytanko:
1) w temacie-idzie w końcu suchy tydzień-czy warto opryskać je zapobiegawczo z resztą roślin Topsinem?Jakoś wcześniej przez pogodę nie zabrałam się do tego :roll:
2) może ciut poza :oops: -czy obrywać przekwitłe kwiatostany czy pozwolić by zawiązały się nasiona i czy warto spróbować je wysiać?

_________________
Pozdrawiam serdecznie. Darla
"Wymienię/Sprzedam/Kupię-Fiołki odmianowe i nie tylko... ;)"
"Zapraszam do swojego ogrodu -darla80" "Moje Storczyki"


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2009, o 01:57 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 699
Skąd: Mazowsze 6b
darla80 napisał(a):
idzie w końcu suchy tydzień-czy warto opryskać je zapobiegawczo z resztą roślin Topsinem?


Ja Topsinowi już nie dowierzam, psikałam i podlewałam w pierwszym roku i nie pomagał. Co prawda był to oprysk wybiórczy i tylko interwencyjny ale myślę, że jakby miał zadziałać, to by zadziałał np. na później wybijające pędy, a z tym było raczej kiepsko :(. A teraz, jak mam już kilkadziesiąt roślin, to strach mnie ogarnia jak pomyślę ile trucizny musiałabym wylać na moją mikrą przestrzeń. Dałam więc sobie spokój. Powtykałam czosnek dookoła korzeni, plus podsypałam lekko nadmanganianem potasu - też niby chemia ale w wersji light ;) i póki co efekty są w miarę zadawalające. Co będzie, to będzie, najwyżej po nową sadzonkę pojadę w przyszłym roku :D.
darla80 napisał(a):
-czy obrywać przekwitłe kwiatostany czy pozwolić by zawiązały się nasiona i czy warto spróbować je wysiać?

Ja zostawiam owocostany, bo uwielbiam widok tych uczesanych albo i nie ;) czuprynek. Nie spotkałam się także jeszcze z informacją, aby (w przypadku powojników!) obcinanie przekwitniętych kwiatostanów wpływało jakoś szczególnie na intensywność powtórnego kwitnienia.
Nasion nie zbieram, choć zwykle tworzą się bezproblemowo i w sporych ilościach, ale nie mam wystarczającej cierpliwości i samozaparcia do zajmowania się siewkami ... :). Jak jesteś ciekawa i Ci się chce - to zachęcam do prób a potem do przedstawienia wyników na forum publicznym :D.

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
darla80
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2009, o 12:40 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1315
Skąd: Sokółka/podlaskie

 1 szt.
Hmmm...czosnek-powiadasz :roll: ...nadmanganian kiedyś stosowałam w zupełnie innym celu-musiałam kąpać w nim synka :wink:
Gdybyś zechciała mi to rozwinąć-w jakim celu i jakie dawki?Będę wdzięczna :D
Owocostany rzeczywiście również są dodatkową ozdóbką.Na wysiewanie chyba jestem jeszcze za cienka w praktyce.Wcześniej czytałam,że różnie to z tym bywa,ponoć łatwiej ukorzenić własne sadzoneczki z dorosłych egzemplarzy :roll:
Kilkadziesiąt powojników :shock: ?Musi być u Ciebie bajecznie ;:108

_________________
Pozdrawiam serdecznie. Darla
"Wymienię/Sprzedam/Kupię-Fiołki odmianowe i nie tylko... ;)"
"Zapraszam do swojego ogrodu -darla80" "Moje Storczyki"


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lip 2009, o 12:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 699
Skąd: Mazowsze 6b
Darla, o nadmanganianie pisałam na pierwszej stronie tego wątku i pod koniec tej stronki też :): http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... c&start=42[/b]
Krótko mówiąc, nadmanganian działa dezynfekująco (tak działa na skórę, nieprawdaż?:D) - jeśli mamy proszek to posypać delikatnie dookoła korzeni i podlać, a jeżeli mamy tabletkę, to wcisnąć ja w bryłę korzeniową i też podlać. Już wiem na pewno, że nie szkodzi to clemkom, a czy pomaga to się pod koniec lata przekonamy. Na razie żadna roślina mi nie wypadła w całości. Musiałam pościnać pojedyncze pędy u pięciu powojników, a pozostałe pędy mają się na razie dobrze.
Bajecznie jak bajecznie, mam nadzieję, ze keidyś tak będzie :D, na razie bywa kolorowo ;). Ale po pierwsze one kwitną na zmianę, a po drugie większość jest jeszcze bardzo młoda i mało rozrośnięta, a niektóre wymęczone chorobą w latach poprzednich, więc też mało rozrośnięte.

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Nadmanganian potasu lekarstwo dla powojników
PostNapisane: 11 maja 2010, o 01:03 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1014
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Czytając o powojnikach na tym forum, zastosowałam wiosną nadmanganian potasu (1 tabl. na roślinę) + kilka ząbków czosnku i jak na razie ok, a pędy są takie sztywne, grube...w ubiegłym roku tak nie było, może to też dlatego,ze przeżyły zimę,są starsze, ale mi się wydaje,ze się wzmocniły po zastosowaniu tabletki. Zastanawiam się,czy warto powtórzyć dawkę , aby utrzymac ten stan, czy może zaszkodzi :?

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 11 maja 2010, o 13:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3329
Skąd: WLKP
Gdzie się kupuje te tabletki>?Napisz proszę dokładną recepturę na opryski.Ja nigdy nie pryskałam powojników ,ale to nie zaszkodzi....

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 maja 2010, o 00:41 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1014
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Nadmanganian potasu to takie fioletowe tabletki do kąpieli malutkich bobasów,jak są wypryski na skórze,potówki czy inne trudno gojące sie rany, itp. Przynajmniej mi lekarz kazał w tym kąpać maluchy... Można to kupić w aptece bez recepty- ok.5 zł. Ja rozkruszyłam po jednej tabletce pod roślinę + 3 ząbki czosnku do ziemi. Jak na razie ok i mam nadzieję,że tak zostanie. W ubiegłym roku miałam 2 powojniki dotknięte uwiądem.

O tym przeczytałam w dziale powojniki.

Pozdrawiam.

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
myszek
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 maja 2010, o 01:15 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 699
Skąd: Mazowsze 6b
Ann-ka72 napisał(a):
Zastanawiam się,czy warto powtórzyć dawkę , aby utrzymac ten stan, czy może zaszkodzi :?


Powtórzyć. Z tych ubiegłorocznych tabletek już na pewno nic nie zostało :).
Też muszę to zrobić, tylko wiecznie nie mam czasu... :evil:
W ubiegłym roku przy takiej kuracji przeżyło mi wszystkie trzydzieściparę sztuk. Ze trzem odmianom oklapnęły pojedyncze pędy ale nie padła cała roślina.
W tym roku jeszcze im nie zaaplikowałam nadmanganianu ani czosnku i Dr. Ruppel już klapnął :(. Ale odbija od korzeni :).

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 maja 2010, o 09:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3329
Skąd: WLKP
Bardzo ciekawy sposób ;:138 i niedrogi.Ten nadmanganian chyba odkaża ziemię,Czyli po jednej rozkruszonej tapletce(suchej) wkoło roslinki?Może to dobry sposób na każdy uwiąd....nie tylko clematisów?????MOze mozna w ten sposób uratować migdalki????

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
lesioc
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 maja 2010, o 09:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1863
Skąd: Pilchowice

 0 szt.
Obrazek

Uzywacie takich tabletek nadmanganianu potasu?

Pytam, bo mam ten zwiazek w postaci luźnych kryształków i zastanawiałem się jaką dawke zwiazku na 1 rośline zaaplikować - tutaj jedna tabletka ma zaledwie 100mg

PESTKA@ napisał(a):
Bardzo ciekawy sposób ;:138 i niedrogi.Ten nadmanganian chyba odkaża ziemię,Czyli po jednej rozkruszonej tapletce(suchej) wkoło roslinki?Może to dobry sposób na każdy uwiąd....nie tylko clematisów?????MOze mozna w ten sposób uratować migdalki????


Nadmanganian potasu po zetknięciu z substancja organiczna wytwarza tlen, który działa odwadaniajaca i utleniająco na bakterie i wirusy. Czyli tak jak napisałaś - odkaża ziemię... ale obawiam się ze wszystkiego, czyli również z całej pożytecznej flory bakteryjnej budujacej humus oraz prawdopodobnie grzybów mikoryzowych zwiększających pojemność wodna gleby. Wydaje mi się jednak, że związek jest szybko wypłukiwany bo bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie i cała życie organiczne w glebie wokół powojnika jest szybko przywracane.

Czosnek działa bardzo podobnie - zawiera anillcynę - jeden z najprostrzych (a jednoczesnie najsilniejszy z naturalnych) antybiotyków czyli substancji zabijacych lub ograniczających wzrost bakterii, oraz - co w naszym przypadku ważniejsze - grzybów.
Allicyna słabo rozuszcza się w wodzie wiec podejrzewam, że działa wolno, ale pozostaje w glebie przez dłuższy czas.

_________________
Zapraszam: spis treści ogród
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić,
aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." Don McCullin


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 maja 2010, o 12:52 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1014
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Właśnie takich tabletek pokruszonych używałam :)

Myszek- ja dopiero pierwszy raz użyłam w tym roku na początku kwietnia.Dlatego nie wiem co dalej robić....Na razie ok, ale wolałabym nie dopuścić do nawrotu choroby, a przedobrzyć,też nie jest wskazane, bo jak pisał Lesioc - ziemia może się wyjałowić z dobrej flory bakteryjnej i powojnik będzie podatniejszy na inne choroby grzybowe. Szkoda mi eksperymentować na powojnikach, bo nie wiem którego spisać na straty i potraktować częściej tabletką :? :? :?

Anna

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
redchilly
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 maja 2010, o 23:49 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 101
Skąd: J&J by Sandcity:)

 0 szt.
Ja posypałam nadmanganianem potasu zarówno w zeszłym roku, jak i w tym (może za poźno), ale niestety problemy są :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
jola1
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 27 maja 2010, o 17:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4684
Skąd: lublin/okolice

 1 szt.
Chyba rzeczywiście terapia nadmanganianem i czosnkiem przynosi efekty u mnie żaden powojnik nie zachorował i rosną jak zwariowane/żeby nie zapeszyć/. Może się uda.

_________________
Moje wątki
Skrętniki mnie zachwyciły,
Sprzedam-jola1


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 96 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *