Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1152 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 68  
Autor Wiadomość
mario1298
 Tytuł: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 6
PostNapisane: 7 wrz 2015, o 09:48 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 0 szt.
Witam
Moja przygoda z pomidorami dopiero się zaczyna. Brakuje mi ich w Tajlandii i zacząłem od bawolego serca oraz żółtego (Ola Polka). Jestem ciekawy, czy coś z tego będzie w tym klimacie, bo to nie są odmiany ciepłolubne (dziś mam w cieniu jakieś 33 stopnie). Na razie są te oraz kilkadziesiąt nowych siewek tego samego oraz Maliniaka i Giganta. Rozglądam się już za odmianami, które uprawiane są w takiej ciepłocie, ale bardzo chętnie sprawdziłbym inne. Dlatego chętnie przyjmę nasiona ciekawych odmian i podzielę się moimi obserwacjami.



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam
Mario

Poprzednia część wątku jest tutaj :arrow: viewtopic.php?f=42&t=80064&start=1064


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dorcinda
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 7 wrz 2015, o 12:00 
Offline
500p
500p
Postów: 874
Skąd: Stargard

 0 szt.
Mario, pomidory generalnie lubią ciepło, wszak pochodzą z Ameryki Południowej. W Polsce w sierpniu było sporo dni z temperaturą powyżej 30 stopni w cieniu i pod fiolią u niektórych pomidory się gotowały. Z tego, że brakuje Ci tam pomidorów wnioskuję, że nie uprawia się ich tam masowo a coś musi być tego przyczyną. Temperatura to nie wszystko, jest jeszcze wilgotność powietrza długość dnia, zasobność gleby itp.
Twoje pomidorki wyglądają na wydelikacone, stawiałabym na za mało światła przy tak wysokich temperaturach, z drugiej strony wystawianie ich na pełne słońce może też im nie wyjść na dobre. Poczytaj jeszcze wątki o nawożeniu i przygotowaniu gleby do pomidorów, żeby przynajmniej zapewnić im optymalne warunki od tej strony.
Życzę powodzenia.

_________________
Dorota


Góra   
  Zobacz profil      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 7 wrz 2015, o 12:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11300
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
I radził bym poszukać odmian z cieplejszych rejonów niż polska.


Góra   
  Zobacz profil      
 
aria
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 7 wrz 2015, o 12:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4080

 0 szt.
Mario, nie żartuj :wit na każdym tajskim bazarku masz pełno pomidorów dostosowanych do tego klimatu, najlepiej te posiej.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mario1298
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 7 wrz 2015, o 18:30 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 0 szt.
Może nie na każdym, bo nie mogę znaleźć żadnego porządnego na paru dookoła. Ale oczywiście rozglądam się nadal. Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tatra
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 8 wrz 2015, o 15:05 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 54
Skąd: Śląsk

 1 szt.
zuzia55 napisał(a):
To odmiana Dora sadzę ją co roku,tak na wszelki wypadek,bo zawsze się udaje.Ze smakiem..no cóż, nie można mieć wszystkiego razem ;:306 .To raczej typowy pomidor do suszenia,ale jak jest dobrze dojrzały,to smak też się polepsza.

Dziękuję Zuziu. Chętnie posadziłabym go na próbę.

_________________
Pozdrawiam serdecznie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gicor
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 9 wrz 2015, o 21:00 
Offline
50p
50p
Postów: 78
Skąd: kraków\zabierzów bocheński

 0 szt.
Obecnie jestem w Bułgarii.Pomidory w każdym ogródku przed domem.Udało mi się trochę zdobyć do spróbowania i oczywiście zbieram nasionka ;:138
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jola1313
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 09:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5486
Skąd: okolice Suwałk

 1 szt.
A ja chciałam zapytać,czy obrywacie już pomidorki?U mnie noce chłodne,dziś było tylko 3* :roll: .Nie wiem,co robić,bo w dzień teraz ciepło i słonecznie.
W tym roku wyjątkowo mi obrodziły.Może to zasługa końskiego obornika?Szkoda tego co zostało,bo zostało jednak sporo jeszcze.Niektóre odmiany bardzo zwlekają ;:224



Obrazek

_________________
Doniczkowe i ogrodowe joli1313 cz. 5
Spis moich wątków
Sprzedam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krynka
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 10:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1495
Skąd: okolice stolicy

 1 szt.
Te zapalone możesz spokojnie oberwać - szybciej dojrzeją w domu bez straty na smaku. Z zielonych możesz oberwać te wyrośnięte. Mniejsze zostaw- może jeszcze podrosną?

_________________
Pozdrawiam serdecznie- Ela


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kama_80
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 14:14 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1386
Skąd: Kórnik k/Poznania

 więcej niż 1 szt.
Mój sąsiad obrywa te prawie wybarwione i trzyma w pudełku papierowym. Ponoć się dobrze przechowują.

U mnie na polu wygląda tak:
Malinowy kapturek pozostawiony na polu zaczął zagniwać. Owoc z maliniaka zrobił się jakby pomarańczowy i pęka. Jakby nie patrzeć na przyszłość trzeba sobie zapisać, że są pomidory szybciej kończące przydatność i trzeba je wcześniej objadać. A nie że się głupio liczy na różnorodność :;230 :;230 na talerzu i zjada każdej odmiany po 2 bubki :;230
Malachitowa lekko malachitowa jest ok w smaku, dochodziła bardzo szybko przez co sporo z niej wyrzuciłam.
Megagroniasty, mój ulubiony malec, zaczął się obsypywać ale o dziwo obsypane pomidorki się nie potrzaskały. W smaku rewelacja.
Zebry daleko do dojrzałości a już owoce na krzaku pękają.
Kmicic sobie czeka aż wyjdzie słońce, podobnie marzano. Sporo z nich już pozyskałam ale sporo grzecznie czeka.

_________________
Pozdrawiam Jola


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vibana
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 15:42 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 264

 więcej niż 1 szt.
zgodnie z wcześniejszą wypowiedzią w tym wątku uważam, że pomidorki rosną same i nie należy im za bardzo przeszkadzać. To sprawdziło się w przypadku moich pomidorów. Sąsiadka na wsi pytała mnie co robię, że mam takie piękne krzaki i plony, a ja naprawdę nic nie robiłam. Żadnych oprysków - ani chemii, ani eko; żadnych nawozów -ani chemii, ani eko. Może dlatego, że od maja do września byłam na wsi tylko 3 razy przez tydzień. W sierpniu zebrałam 5 skrzynek pomidorków z 40 krzaków na początku września 3 skrzynki Wczoraj zebrałam wszystkie zapłonione pomidory(1 skrzynkę), zostawiłm tylko zielone i mam nadzieję, że jeszcze dojrzeją lub zapłonią się do czasu, kiedy znów pojadę na wieś

_________________
Nie wolno w lesie kląć, kapelusz trzeba zdjąć
Pozdrawiam Violetta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 16:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2688
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Nie do końca się z Tobą zgodzę.
Ten rok był wyjątkowo łaskawy dla pomidorów gruntowych, praktycznie obyło się bez ZZ, ale pamiętam inne lata, gdy trzeba było robić oprysk na ZZ już w czerwcu bo inaczej nie zjadłoby się swojego pomidora.
Ponadto musisz mieć wyjątkowo żyzną ziemię, skoro nie stosujesz żadnego nawożenia, ani obornikiem, ani nawozami mineralnymi, jednak nie każdy taką ma.

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
besia
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 16:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1803
Skąd: granica Warmìi i Mazur

 1 szt.
Zgadzam się z Rzepką :wit
Ten rok był wjątkowy !
U mnie ziemia to sam piach i nie ma szans by bez dobrej , żyznej ziemi pomidory ładnie rosły i super owocowały . Te , które były posadzone bez nawożenia rzędowego wymagały pomocy , bo wykazywały niedobory .

_________________
Pozdrawiam, Beata.


Góra   
  Zobacz profil      
 
besia
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 5
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 17:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1803
Skąd: granica Warmìi i Mazur

 1 szt.
vibana
Napisz nam proszę jaką odmianę uprawiałaś , a poza tym w jakim rejonie Polski .

Pozdrawiam . Beata .

_________________
Pozdrawiam, Beata.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kama_80
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 6
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 19:28 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1386
Skąd: Kórnik k/Poznania

 więcej niż 1 szt.
Też się zgodzę z Rzepką. Rok był wyjątkowy. Zero chorób. Normalnie w sierpniu już była walka o zbiory pomidorów.
Zresztą, z ogórkami było tak samo. Zero chorób a plon był tak znaczny że po założeniu wszystkich zaplanowanych słoików + tych pozyskanych od teściów, postanowiłam pozbyć się owocującej uprawy na rzecz poplonu.

_________________
Pozdrawiam Jola


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jola1313
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 6
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 19:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5486
Skąd: okolice Suwałk

 1 szt.
Dzięki za radę Krynka
Chyba tak zrobię.Dziś rano było u nas 3*,a obok u teściowej -1 ;:224 .Ona już swoje oberwała,ale u niej zielonych było mało.

_________________
Doniczkowe i ogrodowe joli1313 cz. 5
Spis moich wątków
Sprzedam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vibana
 Tytuł: Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 6
PostNapisane: 10 wrz 2015, o 21:01 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 264

 więcej niż 1 szt.
Obornik był, ale podczas przygotowania ziemi pod uprawę. Na przetwory uprawiałam "Granit", jako deserowe Malachitowa szkatułka ( jeszcze 1 krzak z zielonymi został), Czekolada, Rudy K117 chyba, Aussie, zebra K121 (krzak z zielonymi został) Indigo Blue ( jeszcze dojrzewa) Ziemię mam kiepską - sam piach. Od lat mąż próbuje wzbogacić ją kompostem. Pomidory posadziłam na czarnej włókninie

_________________
Nie wolno w lesie kląć, kapelusz trzeba zdjąć
Pozdrawiam Violetta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1152 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 68  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 55 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *