Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 798 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 47  
Autor Wiadomość
asia124
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 12 maja 2015, o 20:13 
Offline
200p
200p
Postów: 293
Skąd: Zamość/Hrubieszów

 1 szt.
Ojej jak dużo sansevier. I jakie ładne :) Będziesz je trzymała całe lato na dworze, czy to tylko tak na chwilę?

_________________
Pozdrawiam Asia :)
viewtopic.php?f=36&t=86554 - moje doniczkowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 13 maja 2015, o 19:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
No, te sansewierie i tu pochwalę, będę trzymała kciuki, by Ci rosły zdrowo! Reszta dla kontrastu pieknie kolorowa i taka energizująco wiosenna! Śliczny, kolorowy wątek ;:215

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
ewa321
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 13 maja 2015, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
No wiedziałam kiedy wpaść - na sesję pięknych sansewierii ;:138
A czy wiesz, że kiedyś, parę tygodni temu, tak się zapatrzyłam na Twoje sansewierie,
wtedy jeszcze w wątku kaktusowym, że po wizycie u Ciebie nabyłam dwie kolejne :lol:
Uwielbiam te roślinki i namierzam następne :lol:
Twoje 'wewnętrze' jest baaardzo niebezpiecznie interesująco-inspirujące ;:136
I dlatego absolutnie 'nie powinnam' tu zbyt często zaglądać :;230

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Arkadius121
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 15 maja 2015, o 21:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3866

 0 szt.
Hej Lucy :wit
Niesamowicie pięknie i bardzo kolorowo kwitnący ogródek ;:138
Doniczkowe rewelacja-wyjątkowo oryginalna Katarzyna i ładnie kwitnące anturium ;:333
Pozdrówka.

_________________
Moje wędrówki po kraju i świecie
Moje początki hodowli storczyków

Rośliny Arkadiusa cz.3

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
onectica
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 17 maja 2015, o 14:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7897
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 więcej niż 1 szt.
asia124 napisał(a):
Ojej jak dużo sansevier. I jakie ładne :) Będziesz je trzymała całe lato na dworze, czy to tylko tak na chwilę?

Dziękuję :) Już od kilku lat lato spędzają na zewnątrz, razem ze storczykami - balkon mam osłonięty od wiatru, pełnego słońca na nim nie maja, sa dość odporne na szkodniki, więc sobie spokojnie stoja, nawet od deszczu niespecjalnie osłaniam. Tylko, że podłoże maja bardzo przepuszczalne.
a propos storczyków na zewnatrz taką fotkę sprzed 3 lat znalazłam

Obrazek



piasek pustyni napisał(a):
No, te sansewierie i tu pochwalę, będę trzymała kciuki, by Ci rosły zdrowo! Reszta dla kontrastu pieknie kolorowa i taka energizująco wiosenna! Śliczny, kolorowy wątek ;:215

Wielkie dzięki! ;:196 Ja wiem, że ani nawet się nie umywam do Waszych watków i ich zawartości, niemniej jednak bardzo cieszy mnie to, że i u mnie coś się komuś podoba :)

ewa321 napisał(a):
A czy wiesz, że kiedyś, parę tygodni temu, tak się zapatrzyłam na Twoje sansewierie,
wtedy jeszcze w wątku kaktusowym, że po wizycie u Ciebie nabyłam dwie kolejne :lol:
Uwielbiam te roślinki i namierzam następne :lol:

To jest doskonały kierunek!! ;:215
Może kiedyś będzie okazja się wymienić 8-)



Cytuj:
Twoje 'wewnętrze' jest baaardzo niebezpiecznie interesująco-inspirujące ;:136
I dlatego absolutnie 'nie powinnam' tu zbyt często zaglądać :;230

Z wewnętrza chciałam wprawdzie dzisiaj pokazać gloksynie, ale jak 'nie powinnaś' patrzeć, to może spróbuj przymnkać oczy, jak będziesz przewijać stronę? ;:306


Arkadius121 napisał(a):
Hej Lucy :wit
Niesamowicie pięknie i bardzo kolorowo kwitnący ogródek ;:138

Bardzo dzięki! :)
Tytułem uściślenia wyjaśniam, że teren przydomowy zrzadzeniem losu mam do spółki z moją mamą, która też jest mocno odchylona od normy jeżeli chodzi o roślinność (mówię o normach pozaforumowych, rzecz jasna ;) ), choć nieco w odmienną stronę. Tak więc się wzajemnie uzupełniamy a efekty są jakie sa - głównie burczący mężowie, którymi staramy się nie przejmować ;:170

No to gloksynie - na zywo wygladaja przecudnie! Jak aksamit - jedna ciemnobordowa, na fotce kompletnie kolor nie wyszedł :roll: druga bardzo ciemnofioletowa - tu z kolorem już lepiej.

Obrazek Obrazek


Kilka z moich drzewek szczęścia różnej maści, które musiałam zdjać ze słońca, bo się zaczęły przysmażać

Obrazek


Poza tym rojniki, które tez lubię - hodowałam całe zeszłe lato od malutkich kuleczek no i w tym roku już się nadały do samodzielnego życia na skalniaku :D

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek


Jedne z ostatnich już tulipanów, Black Parrot o ile dobrze pamiętam. W każdym razie kolor (ten z pierwszego zdjęcia jest najbardziej zbliżony) i ten nastroszony kształt sa super!

Obrazek Obrazek


Najnowsze begonie przywleczone przez mamę - zapowiadają się naprawdę pięknie

Obrazek Obrazek


a ponieważ nie wiem, dlaczego, ale zimno u nas, że aż nieprzyzwoicie, nasturcje na deszczu nie mokną, ale na wietrze marzna

Obrazek


Rany, ale mi długo wyszło!! Sory ;:204

_________________
Blues w kaktusach cz.aktualna Do części 1-2-3 trafisz tędy,
Zielona bonanza - różne zielone.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mataan
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 17 maja 2015, o 14:45 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 510

 1 szt.
Dzisiaj na bogato, jak widzę. :wink: Ładne gloksynie. Mam identyczną fioletowo-białą. Bordowa zaszalała z kwiatkami.
A rojniczki baaardzo lubię, więc i sam uprawiam.;:108

_________________
Mateusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
onectica
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 17 maja 2015, o 14:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7897
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 więcej niż 1 szt.
Ta druga też ma jeszcze trochę pąków, więc tych kielichów będzie, ale chciałam jeszcze tylko dodać, że te gloksynie są wyhodowane 'własnoręcznie' od malutkiej bulweczki 8-)

_________________
Blues w kaktusach cz.aktualna Do części 1-2-3 trafisz tędy,
Zielona bonanza - różne zielone.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 17 maja 2015, o 16:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
No kurcze! ;:oj Ale papuga! :shock: mam na myśli Black Parrot - jakie cudo! ;:oj
Chyba pod Twoim wpływem zmienię zdanie na temat tulipanów - tak je przedstawiasz i takie sztuki pokazujesz, że z podziwu wyjść nie mogę. A gdzie te czasy, gdy na Dzień Kobiet wzyscy dostawali takie same, ledwo bladoczerwone... :? Cuda masz u siebie, a mnie aż nosi, bo liczę na to, że w przyszłym roku wreszcie i ja ruszę znowu z pracami ogrodowymi, a wtedy... oj, będę sępić :;230

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
justus27
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 17 maja 2015, o 21:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 16758
Skąd: Gorlice/małopolska

 1 szt.
Piękne te tulipany. Kształt i kolor ;:138

Begonie - tez śliczne.
Fajnie mieć taki balkon osłonięty.
Ja mam na swoim balkonie patelnie - nic na nim trzymać nie mogę. Nawet kaktusy tam przypala...

_________________
parapetowce
nadwyżki-sprzedaż
Tylko marzenia serca się spełniają.


Góra   
  Zobacz profil      
 
onectica
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 17 maja 2015, o 21:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7897
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 więcej niż 1 szt.
piasek pustyni napisał(a):
Chyba pod Twoim wpływem zmienię zdanie na temat tulipanów

Koniecznie!! Tulipany maja same plusy :D
akurat blackparotów u mnie najwięcej, i dobrze się składa, że zaczynasz od przyszłego roku, zdażę się przygotować - na ogół mam cebulki przemieszane i sadzę co popadnie (co roku wykopuję po wykwitnieniu, przesuszam i we wrześniu sadzę na nowo, chociaż podobno nie jest to konieczne), a w takim razie sobie zaznaczę co i gdzie mi kwitło :)

justus27 napisał(a):
Piękne te tulipany. Kształt i kolor ;:138

Begonie - tez śliczne.
Fajnie mieć taki balkon osłonięty.
Ja mam na swoim balkonie patelnie - nic na nim trzymać nie mogę. Nawet kaktusy tam przypala...

Dzięki! :D
Moje kaktusy stoja na słonku od rana do nocy - te, co się nie mieszcza w inspekcie po prostu pod chmurką. I tak maja u mnie lepiej, niż u siebie 'w domu' :wink:
Tylko sukulenty i asklepiadaki czasem muszę przycieniować.

_________________
Blues w kaktusach cz.aktualna Do części 1-2-3 trafisz tędy,
Zielona bonanza - różne zielone.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 19 maja 2015, o 08:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8110
Skąd: okolice Wrocławia

 0 szt.
Witaj wrocławianko :lol: cudne masz gloksynie, niesamowite tulipany i begonie mamy super ;:138 ;:63 :wit

_________________
Moje Arboretum
Część 8 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nowapasja
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 19 maja 2015, o 09:22 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1204
Skąd: okolice Kwidzyna

 1 szt.
Śliczne te gloksynie, czy to kwiatki jednoroczne? (sezonowe?)

_________________
Moje storczyki, Domowe kwiatki Oli,
Wymarzona działka Irka i Oli


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
justus27
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 23 maja 2015, o 07:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 16758
Skąd: Gorlice/małopolska

 1 szt.
Rozumiem.
A co to jest? :

Cytuj:
asklepiadaki

_________________
parapetowce
nadwyżki-sprzedaż
Tylko marzenia serca się spełniają.


Góra   
  Zobacz profil      
 
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 23 maja 2015, o 08:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
A....asklepiadaki czemu cieniujesz...? Ja swoje wywaliłam na zachodni balkon, na ostre słońce, po wstępnym cieniowaniu, ale teraz już siedzą tam bez żadnej osłony i się grzeją.
A - i wsadziłam swoje w hydro...Semi - hydro właściwie :D
Justuś, asklepiadaki to takie powszechne spolszczenie, chodzi o stapelie, huernie, orbea, caralluma i co tam Lucynka jeszcze- to wszystko z rodziny właściwie sukulentów z rodziny Asclepiadaceae :D

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 23 maja 2015, o 10:56 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1179
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Przyszłam obejrzeć wątek bo gdzieś mi się rzuciło w oczy, że Wrocławianka :D
Naprawdę tu różnorodnie! I jak dobrze rozumiem podziwianie storczyków u kogoś, ja mam to samo, tylko z odwrotnego powodu - ja wychodzę z założenia, że po co mi kwiatek, który jak nie kwitnie to nie ma na co popatrzeć ;:306 chociaż twoje storczyki wyglądają na zadbane, nie chce się wierzyć, że tak je traktujesz po macoszemu. :)
Ten tulipan Black Parrot faktycznie nieziemski, z początku nie wiedziałam, co to za roślina taka dziwna.
I zawsze podziwiałam samokontrolę osób posiadających takie cuda jak np. Pachyphytum oviferum - przecież ja bym co chwilę chciała to macać i już by nie było takie ładne ;:131

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
onectica
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 23 maja 2015, o 14:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7897
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 więcej niż 1 szt.
Bardzo dziękuję wszystkim odwiedzającym mój watek, a szczególnie tym, którzy zostawiają po sobie ślady ;:196

Karolina - bardzo miło mi Cię gościć w moim watku, wiem, że masz wokół siebie wielkie mnóstwo piękna (bo podglądałam Twój watek nie raz) więc tym bardziej miło mi słyszeć od Ciebie pochwały :D

Z tym Wrocławiem, to, żeby być do końca uczciwym powiem, że urodziłam się we Wrocławiu, wychowałam, szkoły i studia pokończyłam, rodzinę założyłam, uważam, że to najcudowniejsze miejsce do życia - miasto ciekawe, barwne, otwarte, przyjazne, nie do podrobienia i nie do zamienienia na żadne inne! ;:167
Niemniej jednak od stosunkowo niedawna zamieniłam hałas ulicy na hałas kosiarek do trawy i śpię już poza granicą, do której mam teraz w linii prostej jakieś 2 kilometry z kawałkiem, drogą cywilizowaną trochę dalej, czego nie może wybaczyć moje dziecko, że ma teraz wszędzie 'daleko', bo przecież życie nadal toczy się we Wrocku. ale za to ja mam miejsce na inspekt dla kaktusów co dla mnie osobiście jest ogromnym plusem sytuacji :D :D

Ola - gloksynie są zdecydowanie wieloroczne. Traktuje się je tak, jak begonie (mam na myśli rozmnażanie i spoczynek 'posezonowy')

Justus - wszystko tak, jak powiedziała Żanetka, ja jeszcze tylko dodam, że najbardziej swojskie określenie, z jakim się spotkałam, to "śmierdziele", co wzięło się stad, że asclepiadaceae kwiateczki mają przecudnej urody wprost! ale, jako, że sa zapylane przez muchy na ogół, więc wydzielają 'zapachy', które podobają się muchom, niekoniecznie natomiast nam, bo rzadko kto lubi wachać rozkładające się mięso, stare skarpetki, gnijące odpady, czy stare mokre szmaty :wink:

Żanetka - co do cieniowania - śmierdziele, podobnie jak gasterie i haworcje jakoś mnie biora na litość, kiedy tak wygladaja, jak te skwarki, no nie mam serca... Inspekt mam praktycznie od rana do nocy na słońcu, przyznam się, że haworcje w ogóle zabrałam na parapet, jak mi się ze ślicznej vanilli zrobiła vanilla- koszmar, a z gasterii szaro-bury wiór tartakowy.
Cieniuję w każdym razie tylko cienko i tylko w godzinach okołopołudniowych, jak jest bardzo dużo słońca, a ja jestem w domu.

Dorotka - cieszę się, że zajrzałaś, mam nadzieję, że będziesz wpadać częściej :D
Z tymi storczykami to właśnie jest fajna rzecz - kilka z pokazanych stoi u mojej mamy i to w sumie ona o nie dba: moczy co jakiś czas w wodzie, nawozy stosuje, etc. etc., a moje od przypadku do przypadku ciut podlane, kilka razy do roku biora prysznic, żeby je odkurzyć, wtedy tez się nawadniają do woli, nawozu dostają na początku kwitnienia takiego dla kaktusów, a rosna wcale nie gorzej niż te cackane 8-)
ale może to też kwestia stanowiska - moje maja do dyspozycji północne okna i chłodne pomieszczenia, a mama trzyma je na wschodnim, gdzie na pewno jest cieplej.

Macać moich roślin raczej nie macam, za to stać i gapić się mogę godzinami ;:173
Najbardziej lubię weekendowe poranki, kiedy biorę kawę, siadam sobie przy inspekcie i patrzę..
I słucham, jak ciernie kaktusom rosna :wink:
No bo jak się nie gapić, kiedy takie widoki z rana:

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

To fotki z tamtego sezonu, w moim watku kaktusowym pokazuję w miarę na bieżąco, co nowego w inspekcie i okolicach, więc jak ktoś ma ochotę to zapraszam do kliknięcia w link pod każdym moim postem :)

a wracając do zielonych, to ostatni rzut oka na papugi, potem czosnek, azalia, bratki i jedno z ładniejszych aeonium

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Miałam jeszcze pokazać fioletową gloksynię, bo okwiecona się zrobiła, ale to już w następnym odcinku :wink:

i o konsultację Was poproszę - czy nie macie wrażenia, że ta hoja została ukorzeniona 'do góry nogami"... ;:131

Obrazek

_________________
Blues w kaktusach cz.aktualna Do części 1-2-3 trafisz tędy,
Zielona bonanza - różne zielone.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mataan
 Tytuł: Re: Zielona bonanza - czyli to, co nie mieści się w kaktusach
PostNapisane: 23 maja 2015, o 15:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 510

 1 szt.
Choć nie należę do tych z dobrym wzrokiem :wink: , to na moje oko hoja rośnie tak, jak powinna.
Bardzo ładnie kurdupelki kwitną, a czosnek i u mnie już szaleje. :)

_________________
Mateusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 798 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 47  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *