Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1078 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 60, 61, 62, 63, 64
Autor Wiadomość
Lilie900
 Tytuł: Re: Lilie-uprawa cz.7
PostNapisane: 15 lut 2020, o 16:11 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 1 szt.
Ja już 5 rok jak daje obornik świeży i pod lilie i na wierzch i jeszcze nigdy takiej sytuacji nie miałem żeby spaliło tak samo pod tulipany.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Adek13
 Tytuł: Re: Lilie-uprawa cz.7
PostNapisane: 1 maja 2020, o 21:29 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 343
Skąd: Wielkopolska

 0 szt.
Ciekawe jest to, że niektóre lilie np w drugim roku po posadzeniu już się dzielą a niektóre twardo idą z zaparte i nie chcą się podzielić. Potężna "Pretty Woman" rosnąca już o ile się nie mylę 4 rok w tym samym miejscu. Dwie cebule wsadzone i co roku po dwa pędy. W tym roku to już łodygę ma jak słonecznik ;:306
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
corazonbianco
 Tytuł: Re: Lilie-uprawa cz.7
PostNapisane: 19 maja 2020, o 18:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1377
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
Mam dwa problemy z liliami w tym roku.
Pierwszy. Kiedyś niechcący dziabnęłam szpadlem cebulkę lilii orientalnej. Intensywnie różowej i pachnącej. Szkoda mi było wyrzucać, więc oddzieliłam nieuszkodzone łuski na sztuki i posadziłam na uboczu. No i w ubiegłym sezonie zakwitły po raz pierwszy, cały rządek lilii, tylko że kwiaty były bladoróżowe i pozbawione zapachu. Ktoś może mi to wyjaśnić? Czy to dlatego, że cebulki były małe i dopiero w tym roku mogę liczyć na normalne kwitnienie?
Kolejne pytanie natury technicznej związane z liliami. Jesienią posadziłam kilka różnych gatunków lilii. Dwa tygodnie temu zaniepokojona, że niektóre nie wychodzą bardzo długo z gruntu, rozkopałam ziemię wokół lilii azjatyckiej Mapira. Okazało się, że cebulka jest nietknięta, natomiast kiełkujący pęd został od góry zjedzony przez nagie ślimaki. Zima była łagodna, przedwiośnie ciepłe i suche, więc zarazy się namnożyły i zaczęły zżerać wszystko, co napotkały na swojej drodze. Rzeczoną lilię wykopałam, podzieliłam na łuski i posadziłam w warzywniku. Czy uda mi się w ten sposób i o tej porze roku rozmnożyć lilię azjatycką.
Na pozostałe, nienaruszone lilie, które już wykiełkowały, nałożyłam od dołu plastikowe obręcze z butelek, rozsypałam też granulat na ślimaki. Ale co robić z cebulkami innych lilii, których kły zostały zjedzone. Głównie są to lilie orientalne. Czy one zgniją? Wypuszczą drugi kieł? Zostawić je w gruncie, czy lepiej wykopać?

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Julcik
 Tytuł: Re: Lilie-uprawa cz.7
PostNapisane: 23 maja 2020, o 12:19 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 56
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Corazonbianco, bardzo ciekawe przypadki. Dopiero zaczynam przygodę z liliami i to będzie mój drugi rok. Co do rozmnożenia z łusek, to zrobiłam tak późną jesienią (około połowy listopada) i teraz widzę, że sporo wykiełkowało. Natomiast dlaczego nie powtórzyły cech twojej oryginalnej lilii - nie mam pojęcia, jedyne co przychodzi mi do głowy, to analogia do podkładek roślin, być może miałaś taką lilię której się po prostu nie dało tak rozmnożyć, ale niestety, nie znam się...

U mnie też dwa problemy - przypadkiem kopnęłam jedną sztukę i złamała się wpół. Wyciepać na kompost, czy ją zostawić? ;)
Podobny przypadek jak z tymi zjedzonymi kłami, zostawić, czy nie...

Druga rzecz - poskręcane lilie, które nie rosną. Na kilku zobaczyłam mszyce, ale one rosną dobrze. Część jest skarlała, ma święcące się listki, kolor zmieniony, poskręcane. Opsikałam wszystko mospilanem, dziś drugi raz. Czy może potraktować je topsinem? Nic więcej niestety nie mam. Wcześniej próbowałam sodą z płynem, jak forumowicze polecali, ale niestety pomogło na dwa dni.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
corazonbianco
 Tytuł: Re: Lilie-uprawa cz.7
PostNapisane: 24 maja 2020, o 19:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1377
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
Dziękuję za obszerną odpowiedź! Niektóre z moich lilii wyglądają tak jak twoje, poskręcane pędy i ordzawione liście. Początkowo obwiniałam za taki stan rzeczy nagie ślimaki żerujące w glebie, które dobrały się do kłów, jeszcze zanim te wykiełkowały nad ziemię. Dodatkowo jednak przeczytałam na angielskojęzycznym forum, że taki poskręcany pęd główny to także efekt niekorzystnych warunków pogodowych w okresie spoczynku, czyli zbyt gorące temperatury zimą, które spowodowały przedwczesne kiełkowanie lilii. Ale to, co widać na ostatnim zdjęciu to na 100% sprawka ślimaków. Zjedzony czubek pędu. Ja na twoim miejscu rozsypałabym wokół granulat na ślimaki zawierający metaldehyd. A poza tym to chyba tylko trzeba nawozić, podlewać, żeby wzmocnić bulwy na przyszły sezon i pożegnać się z myślami o pięknych kwiatach w tym roku. Chyba, że kupisz nowe cebulki. Są jeszcze dostępne w sklepach ogrodniczych.

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Julcik
 Tytuł: Re: Lilie-uprawa cz.7
PostNapisane: 25 maja 2020, o 12:14 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 56
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Przepraszam, niedoprecyzowałam, że ostatnie zdjęcie to ta kopnięta przez mnie lilia :)

Poszukałam informacji też po angielsku i wychodzi na to, że te nasze poskręcane lilie mogą być zarażone fitoplazmami. Jak przeciwdziałać - chyba już się nie da, cebula w całości do spalenia. Wszystko opryskać przeciw insektom, bo to one włażą i infekują rośliny. Podaję linki po polsku i po angielsku. Co ciekawe, już w latach 90. w Polsce o tym mówiono w profesjonalnych kręgach.
https://www.ho.haslo.pl/article.php?id= ... 9&numer=08

https://www.ho.haslo.pl/article.php?id= ... 0&numer=06

https://en.wikipedia.org/wiki/Phytoplasma

Ewentualnie może to być choroba grzybowa, ale objawy bardziej wskazują na fitoplazmy...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1078 ]  Idź do strony nr...        1 ... 60, 61, 62, 63, 64

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *