Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 175 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 11  
Autor Wiadomość
kotakota
 Tytuł: Phalaenopsis - uszkodzenia liści
PostNapisane: 2 lis 2010, o 15:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Witam
Mój falenopsis wydaje się być całkowiecie zdrowy (rośnie i wypuszcza trzy nowe pędy, jednak w lato "zachorowały" dwa liście. Myślę, że to mogło być spowodowane nadmiernym nasłonecznieniem i mam nadzieję, że to nie choroba bakteryjna. Zastanawiam się czy mam usunąć liść i czy nie zaszkodzi to kwiatu. Chętnie też upewnię się co jest powodem takiego wyglądu liścia. Oto zdjęcie:
Obrazek
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grazka2211
 Tytuł: Re: Phalaenopsis - chory liść
PostNapisane: 2 lis 2010, o 15:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2823
Skąd: MILICZ-CAVAN-IRLANDIA

 1 szt.
Witaj.
Wygląda mi to na poparzenie słoneczne.Liścia możesz usunąć.Tego z plamą zostaw i upewnij się że plama się nie powiększa.

_________________
doniczkowe , prace mojej córki ZAPRASZAM.
Przepraszam za błędy w tekstach .Winą jest sprzęt z którego korzystam .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kotakota
 Tytuł: Re: Phalaenopsis - chory liść
PostNapisane: 2 lis 2010, o 15:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Jak usunąć go najbezpieczniej?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Storczykowa
 Tytuł: Re: Phalaenopsis - chory liść
PostNapisane: 2 lis 2010, o 18:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12080
Skąd: ...

 0 szt.
Storczyk jest zdrowy, a ten listek był wcześniej poparzony, a teraz po prostu usycha. Najlepiej obetnij go nożyczkami uwazając na korzenie i trzon, możesz potem miejsce cięcia posypać sproszkowanym węglem.

_________________
~~ Moje wątki - moja wyjątkowa pasja ~~


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta11
 Tytuł: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 14:57 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Witam - Szukam Pomocy w sprawie phalenopsisów

Hoduję głównie phalenopsisy i udaje się :D
Ale od czasu do czasu chorują i nie umiem ich uratować. Najczęściej zdarza się to gdy rosna b. dobrze, są duże, mają zielone, błyszczące liście i wypuściły pędy do kwitnienia. Często zdarza się też, że chorują na raz 2 kwiaty.
Na początku jest to prawie nie zauważalne - jakiś liść (na ogół ze środka) zaczyna podsychać przy samej nasadzie, a potem lekko żółknąć.
[Obrazek

Potem -jakby od środka usychają (czy gniją?) liście od nadady, choć dalsza ich część jest jeszcze zielona (może tez zaczynać żółknąć).
Przy czym w tym miejscu zaczynają schnąć korzenie od nasady, choć w doniczce są jeszcze żywe - zielone.
Obrazek Obrazek

Na koniec wysycha cały kwiat - choć ma nadal jeszcze żywe korzenie w doniczce.
url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ad1865cd48af9a4c.html]Obrazek[/url]

Bardzo uważam, żeby nie zalać roślin przy nasadach liści przy podlewaniu, nie zraszam ich.
Na prawdę nie wiem, co to jest??? Tym bardziej, że bardzo często dzieje się to z bardzo dobrze rosnącymi storczykami, z nowymi pędami do kwitnienia.

Zwracam się więc do forumwiczów: Pomóżcie, może wiecie jakie są przyczyny? Jak ratować wrtedy storczka?

Za skuteczną pomoc - nagroda :wink:
Marta11


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
-ewelina-
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 15:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 683
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Marta11 napisał(a):
Na koniec wysycha cały kwiat - choć ma nadal jeszcze żywe korzenie w doniczce.
Obrazek


Marta, a zwróciłaś uwagę, że oprócz żywych korzeni na zdjęciu ...


Pozdrawiam,
Ewelina

_________________
Całkiem niezłe wyniki ... 1,2


Góra   
  Zobacz profil      
 
myrtille1986
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 16:59 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1010
Skąd: Wrocław/Radom

 0 szt.
Jak dla mnie to jest zalanie stożka wzrostu.Choć twierdzisz ,że ty ich nie zalewasz to może w sklepie to zrobili za Ciebie.Ja tak mam z jednym ale jest z nim porządku oprócz tego ,że stożka nie posiada.
A wyciągałaś kiedyś kwiaty z donicy jak zauważyłaś ,że znów to samo się dzieje??Może korzenie od wewnątrz gniją a te co dolegają do doniczki są na oko zdrowe??
Dziwne,że nigdy nie widziałam czegoś takiego co "samo się robi" :D :(
Poczekaj co Ci inni napiszą ;:196

_________________
Pozdrawiam Jagoda :-)
--> Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Storczykowa
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 17:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12080
Skąd: ...

 0 szt.
To jest zgnilizna. Wystarczy, ze troszkę wody się dostanie i storczyk zaczyna gnić. To niestety bardzo częste u Phalaenopsis, bo te storczyki są szczególnie wrażliwe na zagniwanie. Być może taki storczyk puści keiki, ale nie wiadomo.

_________________
~~ Moje wątki - moja wyjątkowa pasja ~~


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 20:32 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
Że zgnilizna to każdy widzi :roll: .

Tylko jaka ? warto sobie odpowiedzieć .Po to, aby wiedzieć ,ze takie przypadki się zdarzają.
Oczywiście same nie powstają ;zawinił człowiek.
Oceniam, że mamy do czynienia z chorobą nieinfekcyjną :SUCHA ZGNILIZNA
-to choroba roślin, wywoływana przez różne gat. grzybów, m.in. Phoma lingam i Fusarium coeruleum;
Nie jest obca w życiu roślin,storczyki nie będą wyjątkiem.
To wynik zaniedbań .
Wszystkie dłużej trwające zaburzenia doprowadzają do upadku rośliny.Proces życiowy roślin w wyniku działania czynników chorobotwórczych został przerwany.
A zaniedbanie hm.... pojemne określenie.
Po prostu zaniechanie podlewania,zasuszenie rośliny, błędy w nawożeniu, drastyczne wahania wilgoci podłoza i temperatur otoczenia.

Nigdy nie atakuje roślin dobrze odżywionych o wysokim wigorze i nie uszkodzonych. Choroba rozwija się w szerokim zakresie temperatury, tj. od 2- 30oC, przy optimum 21oC. Czyli w normalnych warunkach uprawy!

Mamy kolejny pokaz- nazywam to "skandal w doniczce" .
Niestety, brakuje pełnej informacji o uprawie.Zapewnienia przeczą temu, co oglądamy :evil:

Jedno pewne,do uprawy i pielęgnacji tych pięknych roślin trzeba niestety zaaplkować sobie łyk wiedzy.
I mniejsza o straty finansowe.Tak po prostu... szkoda żywych roślin.
Dla nas miłośników to czysta prowokacja.



A Ewelino czyżby to sugestia autorce? :P ,ze niby coś od nóg ...jest winne :;230

Przypadek suchej zgnilizny nie jest mi obcy;obecnie mam ratowanego z podobnej przypadłości -zagłodzonego i po wymrożeniu.
pozdrawiam JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
-ewelina-
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 20:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 683
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Może i coś ... ;)
Natomiast ani zdjęcie tego, co pozostało ze storczyka, ani drugiego planu (sic!) nie napawa mnie optymizmem.


Pozdrawiam,
Ewelina

_________________
Całkiem niezłe wyniki ... 1,2


Góra   
  Zobacz profil      
 
myrtille1986
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 21:04 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1010
Skąd: Wrocław/Radom

 0 szt.
Ale nie zawsze ta choroba jest spowodowana przez właściciela.Ja miałam taką sytuacje po jakimś tygodniu od zakupu storczyka zgnił mi na "twardo" :roll: stożek wzrostu.Też tak nie wolno obwiniać każdego za zaniedbania? :( Bardzo szkoda mi kwiatów co tak biedule dogorywają. :( :oops:

_________________
Pozdrawiam Jagoda :-)
--> Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jovanka
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 20 lis 2010, o 00:48 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
Jagodo,
Nie obwiniam kazdego za zaniedbadnia. Stwierdzenie,ze winny człowiek jest uniwersalne :P .No bo nie krasnoludki to czynią :P .
W pojęciu CZŁOWIEK jest wszystko zawarte to: producent- przewoźnik- handlowiec- nabywca.W każdym miejscu możliwe są wpadki ,które doprowadzają do różnych skutków.W znakomitej większości w tym tkwi niewłaściwa :cry: przysługa roślinom.
Choroby i problemy nazywane zmianami fizjologicznymi, same się nie wywołują ;skutki bywają różne. To człowiek stwarza warunki lub... nie potrafi sprostać wymaganiom..
I tylko o tym można mówić w pojęciu obwiniania.

Jedno pewne; w tych sprawach na forum , nie można się wyłącznie pocieszać, koloryzować i opowiadać fantazje .
Od tego są inne tematy.
Nie na tym polega poradnictwo zwłaszcza w tak trudnej dziedzinie jaką jest problematyka chorób,szkodników i problemów.
Ostatecznie ...można z porad zrezygnować na forum.. Zlecić wyłącznie diagnozę laboratorium zapłacić i czekać~czekać ~na diagnozę.

Choroby uciążliwe są trudne w leczeniu; podobnie trudne w rozmowie na każdym forum..

Akurat :idea: ta dziedzina. wielce dla wielu niezrozumiała i specjalistyczna, wymaga rzetelności. Poradnictwo działa i tak w trudnych warunkach ; opiera się bowiem, wyłącznie na... hipotezach. Wnioski w sprawie mogą wyłącznie wynikać z dłuższej praktyki i z wiedzy.
Należy rozmawiać o nich szczerze i w szczegółach , powodach, możliwych sytuacjach i koniecznych wnioskach.
Odrzucając rzetelność w sprawie ... można wcale nie rozmawiać w tym temacie .
Doszukiwanie , że w diagnozie ściga się winnych jest nie uprawnione i kieruje na wątki poza tematem. zasadniczym.

Nie ma innej opcji na forum.

Do tej pory taki styl rozmowy o trudnych sprawach był utrzymany.
I nie wydaje się konieczny do zmiany w merytorycznych sprawach.

JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
myrtille1986
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 20 lis 2010, o 10:11 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1010
Skąd: Wrocław/Radom

 0 szt.
Dobrze to powiedz nam co dalej z suchą zgnilizną.Ja mam taką sytuacje.Roślina straciła stożek wzrostu ,reszta liści jest jędrna i żywotna ,kwiat przedłuża kwitnienie ma chyba z 6 pączków na dwóch pędach.Puści taka roślina kwika?Co się z nią stanie :?: :roll:

_________________
Pozdrawiam Jagoda :-)
--> Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta11
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 20 lis 2010, o 22:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Witam Was. Dziekuje za odpowiedzi na pytanie!!
Nie wypieram się, że coś pewnie żle zrobiłam, ALE CO??? Mam kilkanaście storczyków, wszystkie podobnie traktuję, a chorują 2.
I pytanie: Co zrobić, jeśli to jest sucha zgnilizna? Jakie preparaty stosować?
czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
Marta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jovanka
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 21 lis 2010, o 01:23 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
Sucha zgnilizna jest skutkiem i zazwyczaj rośliny są trudne i długotrwałe w ratowaniu.
O ile stan na to wskazuje, warto rozważyć próbę...

1/ uszkodzenia fragmentaryczne:
W przypadku gdy roślina została częściowo zaatkowana ---> usuwamy uszkodzenia ,odkażamy podłoże i roślinę poprzez zastosowanie odpowiednich środków p/grzybowych -fungicydy.
Po ususzeniu miejsca cięcia i zabezpieczeniu pozostaje nadzieja ,ze procesy destrukcyjne są zahamowane.
Roślinę w uprawie prowadzimy normalnie.
W przypadku uszkodzenia stożka wzrostu mozna w zasadzie liczyć w przyszłości na keiki lub basal keiki przy ...długim jeszcze zachowaniu rośliny głównej z ochroną miejsca uszkodzonego przed zagniwaniem.

2/przy dużych zniszczeniach:
Mozna podjąć próby po uprzednim zastosowaniu chem.odkażania i zabezpieczenia- odp.środki: Previcur...,Topsin... lokalnie cynamon.
Dotyczy resztek korzeni po cięciu martwych/zgniłych, resztek części nad podłożem, bezwzględnie doniczek i nowego podłoża.
Po osuszeniu rośliny wsadzić do nowego podłoża, pielęgnować jakby nic się nie stało i....czekać...
oraz życzyć powodzenia.
W czasie procesu reanimacji unikać nadmiaru wilgoci wokół ale nie doprowadzać do suchości- z czegoś muszą żyć te żywe pozostałości .

To, ze jest wiele storczyków a chorują dwa, o niczym nie świadczy. Nie ma tych samych/prawie/ w kolekcji storczyków-mają różnie pracujące i rozłożone podłoże, mają przeważnie różne wymagania i odporność na choroby.
I wszystkie mogą być z nazwą: Phalaenopsis
Wykluczam przypadek hipotetyczny zakupu np.7 identycznych klonów.

Sucha zgnilizna nie ma tak podstępnego charakteru jak mokra zgnilizna.I nie atakuje wszystkiego wokół.Niemniej jednak ostrożność i izolację chorowitków zawsze należy uwzględniać.
Przy suchej zgniliźnie:
*Zastosowanie środków p/grzybowych oraz usunięcie dotkniętych chorobowo uszkodzonych tkanek, ogranicza zawsze w tej chorobie rozprzestrzenianie się obszaru zagrożenia.
*Złamanie zasad uprawy może spowodować reemisję choroby.
*Przed wystąpieniem choroby zabezpiecza tylko właściwa pielęgnacja i uprawa zgodnie z potrzebami indyw. roślin.

pozdrawiam J ;:76VANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta11
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 21 lis 2010, o 14:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Dziękuję za informacje!
Będę walczyć o moje roślinki. No to do dzieła.
Na razie miejsca cięcia zabezpieczyłam węglem drzewnym - czy to wystarczy?
Rozumiem, że jak spryskam Topsinem to zabiję rownież grzybnię mikoryzową?
Czy za jakiś czas spryskać rosliny preparatem stymulującym wzrost?

marta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta11
 Tytuł: Re: Szukam pomocy dla phalenopsisa- co to jest?
PostNapisane: 21 lis 2010, o 15:12 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Witam raz jeszcze.
To jest foto drugiej roślinki, którą ratuję. Podcięłam zgniłe części i korzenie - od dołu, potraktowałam węglem i środkiem przeciwgrzybicznym, przesadziłam w keramzyt. Jak widać ma on "odnóżkę", ale ona nie ma korzeni. Czy można ją jakoś sprowokować do ukorzenienia? Co zrobić z nią, skoro roślina choruje? Jest szansa na uratowanie jej? Próbowałam ją posmarować ukorzeniaczem (tak gdzies wyczytałam), ale nic.

Obrazek

A druga sprawa - zastanawiam się czy ta sucha zgnilizna nie jest jakoś związana z wypuszczaniem pędów kwiatowych - w moim przypadku bardzo często to się zbiega. Na tej fotografii zaatakowanej rośliny (z już usunętymi częściami chorymi - tu od dołu) jest takie zaczernienie wokół podstawy pędu kwiatowego - może to początek zgnilizny? Czy sucha zgnilizna jakoś wiąże się z kwitnieniem?
Obrazek

Marta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 175 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 11  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *