Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
AlfaXIII
 Tytuł: Ludisia discolor...
PostNapisane: 30 lip 2007, o 21:01 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Właśnie trafiła w moje ręce roślinka o nazwie Ludisia discolor. Już wiem, że to storczyk. Dlatego piszę tutaj z ogromną prośbą do Jovanki o pomoc.
Roślinka jest w stanie opłakanym a ja nie mam bladego pojęcia co z nią zrobić. W tej dziedzinie jestem kompletnym laikiem. Dotychczas mój kontakt ze storczykami ograniczał się do piania z zachwytu nad okazami oglądanymi w różnych miejscach w tym i na tym forum :) Kompletnie nie wiem od czego zacząć. Może najpierw opiszę to coś co stoi mi przed oczyma. Zwykła, plastikowa doniczka średnicy 15 cm. Ze środka wyrasta pęd ok. 30 cm na którego czubku jest 6 liści. Ich barwa to ciemna zieleń wpadająca w bordo z jaśniejszymi paseczkami wzdłuż liścia. Najmłodsze listeczki są w połowie zaschnięte. Obok jest mniejszy pęd ok. 7 cm z 3 listeczkami. To wszystko tkwi w w bardzo mokrej ziemi. A już czytałam, że to chyba nie najlepiej :(
Jak na razie wpadłam w popłoch. Nie wiem od czego zacząć. Jaka doniczka, jaka ziemia, jak podlewać. Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam cieplutko wszystkich stoczykarzy :)
Marta
ps. znalazłam takie zdjęcie na stronce http://www.leserre.it/enciclopedia1302/ ... color.html
Obrazek

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lip 2007, o 21:34 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
Witaj Marto :P


No to zaczynasz ekstremalnie :P czyli nic nie wiesz ,a bierzesz .
Nie jest to też złe, lecz wymaga poświęcenia, aby być pewnym ,ze to co się robi
nie zabije biedaka na starcie u Ciebie.

*Z opisu nie wynika tragedia ze storczykiem- spokojnie, bez paniki.On pewnie przekwitł i ..tyle, a po drodze ciut zasuszyli -póżniej chcieli utopić :roll:
*Przelany??---->połóż na papierach/kuchenne rolki,pap.hig/ wkręć w otwory denne dreny i zostaw do jutra aby odciągnąć nadmiar.
*Ludisia może mieć i ziemne podłoże- w naturze zyje sobie w ziemi ,płoży się rozrasta płożąc się.W doniczkach również toleruje podłoże takie ale korzystniej jest przy bardziej przewiewnym.

Ale najlepiej będzie sięgnąć po wiedzę ;:70 . Zakładając, ze nie masz książek wskażę stronę i info--->materiał do opanowania, ręczę

http://www.orchidarium.pl/AdoZ/index.html
po prawej stronie zakładka- wg alfabetu ułożone karty uprawy.I ;:70 ;:70 ;:70 .

Przy wątpliwościach pytaj, ale sądzę,ze tam wszystko znajdziesz ,co potrzeba.

Pozdrawiam J;:76 VANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
AlfaXIII
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lip 2007, o 23:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Wielkie dzięki Jowavnko ;:180 tak za szybką reakcję jak i za podtrzymanie na duchu. Na moje oko wygląda jak kupka nieszczęścia ale może faktycznie nie jest tak tragicznie :)
Gdybym nie wzięła wylądowałby na śmietniku :( U mnie przynajmniej ma jakąś szansę. Choć już się zorientowałam, że to skok na głęboką wodę.
Literatury faktycznie nie mam żadnej ale dzięki za link i pędzę czytać ;:132
W razie jakichkolwiek wątpliwości pozwolę sobie jeszcze pozawracać Ci głowę :)
Pozdrawiam
Marta

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
AlfaXIII
 Tytuł:
PostNapisane: 4 sie 2007, o 14:39 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Ciągle mam same wątpliwości. Przeczytałam już chyba wszystko co dostępne w necie jest. I zamiast wiedzieć więcej, wiem coraz mniej. Podłoża do storczyków nigdzie znaleźć nie mogę więc musi zostać w tym w czym jest. Jak ja mu w domu mam zapewnić wilgotność 80%-90% :shock: Postawiłam go na talerzu wypełnionym kermazytem i pilnuję by była tam woda. Czy to mu wystarczy? Mogę go wsadzić do pustego akwarium, owszem wilgoć będzie wtedy miał ale znowu zacznie się problem z przewiewnością. A piszą, że trzeba mu zapewnić ruch powietrza.
Chyba zacznę poważnie myśleć nad oknem kwiatowym :) :wink:
Następna rzecz... ten dłuższy pęd chyba przeżył jakiś wypadek. Wygląda jakby był podłamany ale się to zabliźniło. Tyle, że w tym miejscu łodyżka jest o 1/3 cieńsza. Jakby wygryziona. No i zwisa z doniczki dotykając tego co pod doniczką. Wyczytałam, że ten storczyk ukorzenia się łatwo z pędów. To znaczy co... tak jak np. trzykrotka? A może pod ten zwisający pęd podłożyć nową doniczkę i w miejscu gdzie styka się podłożem ukorzeni się?
Jak widzisz mam więcej pytań niż odpowiedzi. A to pewnie dopiero początek 8) Przepraszam za niefachowy język ale staram się opisać to co widzę.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam.
Marta

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 4 sie 2007, o 23:09 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
Witaj Marto !!!


Pokażę moją Ludisię discolor- jest po przejściach, cała roślina , która jest w tej wysokiej doniczce została wyłamana od głównego korzenia =upadek!
Posadziłam do nowej doniczki i o dziwo , nawet nie odrzuciła kwiatostanu -wyrastał z pkt.1.
Po przekwinieniu obcięłam. Po 2 miesiącach w pkt.2 zaczęła się tworzyć odnoga, która będzie pewnie? kwitła w tym sezonie. Czyli jest wszystko ok.



Obrazek


Podobnie może być u Ciebie. Trzeba tylko uwzględnić , że storczyki nie rosną w dużym tempie :P .

Jakie ma podłoże??? kora zmieszana torfem/ :P bo miałam z fiołków afrykańskich/ troszkę perlitu , ziemi z kompostu /10% /a na dnie w doniczce 2-3 cm kamyki-->keramzyt.W sumie wiele śmieci, ale tak aby było przewiewne. Podlane podłoże dłużej *trzyma* wilgoć ,a poprawić można ustawiając na większej podstawce z kamykami i woda ,jak pisałam.
Sama pewnie nie stoi , więc towarzystwo kwiatów daje + wilgoć w powietrzu,przy dobrej pogodzie rano mozna zamgławiać.
Choć ona ma cudowny zamsz, którego troszkę szkoda.
Generalnie , łatwo akceptuje wilgotność przeciętną hmm....troszkę wspomaganą przez nas.
Noooooooo , w warunkach 80-90% to miałaby super ;:108 . Ja w szklarence mam przeważnie ok.70% i tyle musi wystarczyć wszystkim.
Dobrze myślisz, ze w akwarium będzie za duszno.
Więc spokojnie , traktuj ją jak kwiaty domowe, wymagające ciut tylko więcej wilgoci.


-na fotce w małej doniczce jest takie maleństwo, które hoduję od listka w ziemię.Też ułamany nowiutki listek, szkoda mi go było :( .Już w środku wytworzył się gruby korzeń. Będzie ok.Ale to rośnie już 10 m-cy. ;:95 ot,skala szybkości wzrostu!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Ale rysunek złotych żyłek jest imponujący i w ogóle ciekawie wyglądają w monotonii zieleni.
Będę kibicowała , aby Tobie się też udało ją mieć.


Obrazek

pozdrawiam J ;:76 VANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
AlfaXIII
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sie 2007, o 12:59 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Jovanko dziękuję :)
Postawiłam go na parapecie okna północno wschodniego. Ma jasno ale bez bezpośredniego słońca, poza godzinami porannymi. Stoi na talerzu z kermazytem i wodą. Dostawiłam do niego dwa bluszcze. Może da sobie radę w takich warunkach :)
Na razie przesadzać nie będę, zresztą i tak nie mam do czego. Będę go obserwować i jak nastąpią jakieś zmiany, obojętne czy na plus czy minus, natychmiast dam znać. Jak wywołam kliszę to wkleję zdjęcie. Myślę, że to bardzo ułatwi diagnozowanie :)
Pozdrawiam cieplutko i jeszcze raz dziękuję.
Marta

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
AlfaXIII
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2007, o 01:35 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Wreszcie mam zdjęcia.
Obrazek Obrazek
Jovanko... to jest ta moja kupka nieszczęścia. Zdjęcie robione zaraz po przyniesieniu jej do domu. Na dzień dzisiejszy nieco sie zmieniło. Po pierwsze... dwa listki stykające się z kermazytem zżółkły. Po drugie... z obu pędów wyrastają młode listki. Na razie są maluteńkie. I po trzecie i chyba najważniejsze... od początku ani raz nie podlewałam. Ziemia, w której rośnie jest ciągle wilgotna. Mam wrażenie, że coś muszę zrobić ale nie wiem co? :( Pomocy!

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2007, o 08:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2351
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
AlfaXIII napisał(a):
Mam wrażenie, że coś muszę zrobić ale nie wiem co? :( Pomocy!

najlepiej nic nie rób..nie wpadaj w panike jak radziła Joa i nie zagłaskaj roślinki na śmierć..ja storczykami zająłem się w tym roku a więc zero teorii i zero doświadczeń..ale przez ten rok zgromadziłem dość sporą kolekcję i jak dotad wszystkie rosną i kwitną..mam też ludisję (ludwisię..jak ją nazywam)..po przyniesieniu do domu okazało się że była włożona do torfu chyba odcięta z większej rośliny tyle że z kwiatem czyli przygotowana do sprzedaży a nie do hodowli.Wyjąłem z doniczki ..miała kila małych korzonków.Przesadziłem do gotowego substratu dla storczyków..nie wierzę że w sklepach ogrodniczych w Krakowie go nie ma..i tak sobie stała na południowo zachodnim oknie.żadnych keramzyów ani podstawek z wodą..po prostu biorę do ręki doniczkę i kiedy stwierdzam że jest lekka czyli że podłoże przeschło-zanurzam doniczkę do wody..na chwilę..wyjmuję,zostawiam żeby woda odciekła i odstawiam na okno..i teraz moja ludwisia wygląda tak.. Obrazek
oczywiście to są tylko moje doświadczenia..absolutnie nie można tego traktować jako fachowej porady.Ale z mojej jednej łodyżki wyrosło już 5 nowych a nastepne już szykują się do wyjścia..więc chyba to dobry znak...


Góra   
  Zobacz profil      
 
AlfaXIII
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2007, o 11:41 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Józefie dziękuję za otuchę :) Muszę przyznać, że ładna ta twoja ludwisia. I naprawdę tak szybko się rozrosła? A kwitła Ci już?
Ziemia pewnie jest gdzieś tyle, że nie trafiłam jeszcze na miejsce w którym sprzedają podłoże do storczyków. Owszem... storczyki mają ale podłoża nie. Może i dziwne ale prawdziwe.
Swoją postawiłam na kermazycie po przeczytaniu iż wymaga 80% wilgotności :shock: To jedyne co mogę zrobić w domu.
Dziwne mi się to wydaje, że ciągle ma wilgotną ziemię. Nie wiem, może pobiera wilgoć z talerza przez dziurkę w doniczce? Ale przecież doniczka nie stoi w wodzie. Wlewam tam bardzo mało wody... tyle by kamyki były wilgotne.
Ciągle mam wątpliwości i pytania... ale tak to już jest jak amator i ignorant w kwestii storczyków bierze się za hodowanie takiego :)
Liczę na waszą pomoc :)

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2007, o 12:22 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
Witam :P

Jezeli podłoże trzyma zbyt dużo wilgoci-możesz osuszyć ręcznikami papierowymi od dołu i na krótki czas zrezygnować z tacek z keramzytem wilgotnym /jest teraz chłodniej, mniej sucho/.
Podkład papierowy, powinien po godzinie wyciągać nadmiar wody, jeżeli jest.

Moim zdaniem , troszkę ryzykowne będzie teraz ruszenie czegokolwiek w podłozu-storczyk wytwarza małe przyrosty od-korzeniowe obecnie/tak jest u mnie/ i wczoraj o mały figiel :roll: bym ich nie uszkodziła- a szły 3 malunie jak zapałeczki. Nowe dążą ku powierzchni podłoża ,gdy osiągną swój cel , to rozwijają maluni listek.
To też jest sposób ich rozmnażania.
Wszystkie korzenie w podłożu są dość* mięsiste* uwodnione , a przy tym dość łatwe do złamania. Operację przesadzania można przeprowadzić ale...wyjątkowo ostrożnie.
Jak pisałam, Ludisia akurat nie jest super wymagająca co do podłoża- jak przystało na ziemny sposób jej życia toleruje wszelkie podłoże -jednak przewiewność musi być !! -odpowiednio ochroni to , przed zagniwaniem.
A nie masz kory-styropianu- perlitu-keramzytu -węgla grillowego.?
Z tego też , gdy pomieszasz + stare podłoże , otrzymasz misz-masz , ale dla tego storczyka będzie też odpowiednie.

Daj mi na pw- info jak zgromadzisz składniki , poinstruuję krok-po kroku jak przesadzać.


pozdrawiam JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
AlfaXIII
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2007, o 12:55 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1816
Skąd: Kraków
Dzięki Jovanko :)
Czytałam o tym, że podłoże można zrobić z różniastych "śmieci" :) W niejaki popłoch wpadłam czytając, że potrzebna kora jakiejś tam paproci. No przecież nie pójdę do ogrodu botanicznego obdzierać z kory paprocie . Mogłoby to być źle widziane przez obsługę ;)
To obecne podłoże to nie jest "błotko" tyle, że ciągle wilgotne. Doniczkę na kermazycie postawiłam bez podstawki. Może to błąd i trzeba dać podstawkę by odseparować doniczkę od kermazytu?
Idę teraz pooglądać czy wyłazi coś z ziemi.
Pozdrawiam serdecznie
Marta

_________________
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2007, o 13:21 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2476

 0 szt.
:P hmm...paprocie drzewiaste --->to jest marzenie ,toż to sama natura i to prawie NZ i chronione - wiec nie wiem ,czy warto szykować wyprawę.
Bywają preparowane ,ale nie warto aż tak o nie zabiegać.

Owszem, w treści różnych przypisów podaje się składy -to w czym najlepiej rośnie, ale....to efekt tłumaczeń .Nie uwzględnia się , ze coś może być niedostępne na danym terenie.

Tak więc rezygnuj z wyprawy.

pozdrawiam JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
Karo
 Tytuł:
PostNapisane: 27 paź 2007, o 15:34 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20491

 więcej niż 1 szt.
AlfaXIII napisał(a):
Też mam ludisię ...Ponoć stosunkowo łatwa roślinka w uprawie ale chyba nie dla mnie. Moja wygląda coraz marniej :(


Marto mam podobny problem ,też obserwuję powolną śmierć mojej "ludwisi" :(
Wydaje mi sie ,że zrobiłam wszystko co możliwe.Jestem bezradna...

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 28 paź 2007, o 21:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2351
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
Tak wygląda moja ludisia. Obrazek Obrazek

Z doniczki wychodzi następny pęd. Jest posadzona w gotowym substracie do storczyków. Stoi w kuchni na poł-zachodnim oknie.Mam wiadro z wodą (destylowaną z nawozem) i kiedy doniczka staje się lekka, a wiec podłoże przeschnie, zanurzam (tak do połowy) doniczkę i zostawiam żeby obciekła. I tyle.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gucia
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2007, o 18:10 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2751
Skąd: Łódź

 więcej niż 1 szt.
Kupiłam Ludwisię zupełnie przypadkiem/ nie wiedziałam,że to storczyk/ dwa tygodnie temu. Nie zmieniałam jej tego niby torfu, tylko codziennie rano zraszam od góry, gdy podłoże jest przeschnięte. Teraz rozkwita, wczoraj zauważyłam, że wypuszcza z boku jakby małe listki.
Czy wymienić ten torf na substrat do storczyków? W uprawie storczyków też jestem zielona. Od sierpnia mam jednego falenopsisa i jakoś jeszcze żyje.

Obrazek
Zdjęcie trochę za duże wkleiłam, następnym razem kliknę mniejsze.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Bożena
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2007, o 20:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2351
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
ja bym nie przesadzał..skoro rosła w takim to pewnie będzie jej dobrze.
a na razie miejsca w doniczce ma dużo.Moja w niewielkiej doniczce ma już sześć pędów.Rośnie wprawdzie w podłożu do storczyków i jest "podlewana" raz w tygodniu.
Jak już pisałem wcześniej pięknie rośnie i już widzę następny pęd.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mamateo
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lis 2007, o 15:36 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 45
Skąd: Biała Podlaska
Ja podobnie, jak gucia kupiłam ludisie przez przypadek, z niewiedzy... inaczej chyba bym się nie zdecydowała... sama nazwa "storczyk" mnie -amatorkę- przeraża ;) Ale skorzystam z Waszych porad i może jej nie uśmiercę... Po pierwsze przestawiam ją w mniej słoneczne miejsce i zabieram z sąsiedztwa kaloryfera. Podlewam jak dotąd, choc ciekawi mnie pomysł Józefa, ale boję się, że przesadzę z tym zanurzaniem doniczki w wodzie....... Nie przesadzam, niech sobie rośnie w tym, w czym jest teraz. Jak na razie jest jej chyba dobrze, bo pojawiły sie pierwsze białe pączki i zaczyna kwitnąć.
Jak długo będzie miała kwiaty? Czy po kwitnieniu będzie trzeba usunąć ten pęd? Czy może stać sobie na komodzie, z dala od okna, ale w oświetlonym miejscu? Czy cos jeszcze powinnam wiedzieć ;)? Odpowiedzcie laikowi, a obiecam, że już nigdy storczyka bez wiedzy nie zakupię ;) Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 92 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *