Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1200 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 71  
Autor Wiadomość
apus
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 7 mar 2020, o 14:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5353
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Marysiu, gratuluje sprawnie przeprowadzonej akcji "borówka" ;:333 Ja w tym roku dopiero planuję nasadzić. Nasiewy już masz na bogato, aż mnie zmobilizowałaś, może w przyszłym tygodniu coś "sypnę" w ziemię ;:180
Miłego sobotnika ;:196

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 7 mar 2020, o 21:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, jesteś niesamowita. ;:138 Sama przesadziłaś borówki :roll: , ogród masz kwitnący mimo że nocami przymraża, a i śnieg od czasu do czasy sypnie. ;:215
Moja działka prezentuje obraz nędzy i rozpaczy. ;:145 Mokro, ślisko, smutno. :( Dzisiaj się załamałam jej widokiem. Co prawda nie miałam dobrego nastroju, bo zmarła moja ulubiona sąsiadka działkowa, ale na działkę pojechałam z nadzieją na poprawę nastroju. Stało się odwrotnie i na pogrzeb poszłam całkowicie zdołowana. ;:110
Pozdrawiam cieplutko, zdrówka życzę i cieplutkiego słoneczka. ;:167 ;:196 ;:3 ;:3

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
slila1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 8 mar 2020, o 22:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6108
Skąd: Cieszyn

 więcej niż 1 szt.
Podziwiam Twoje nowe poletko borówkowe. To niesamowite, że dałaś rady sama przesadzić takie duże krzewy.
Twoja wiosna coraz bardziej kolorowa. Czy krokusy nadal się nie pokazują? Może masz późniejsze odmiany. U mnie wprawdzie większość już przekwita, ale sporo jeszcze nie wyszło. Bardzo brakuje słońca.

_________________
Pozdrawiam Lidka "Chwast to roślina, której zalety nie zostały jeszcze odkryte". Ralph Waldo Emerson
Moje wątki.
Moja działka cz.9


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta64
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 mar 2020, o 08:45 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1151
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Marysiu, dziwnie rozkwitają kwiatki tej wiosny w różnych miejscach ;:oj Moja miodunka ledwie od ziemi odrasta, a Twoja już pięknie kwitnie, cieszynianki też u mnie jeszcze ani śladu( chyba, że wcale nie zamierza wyjść ;:145 ) To jeszcze jest nadzieja, że już za chwileczkę Twoje krokusy zaskoczą Cię kwitnieniem ;:215
Różowe kotki słodkie :tan ciemiernik biały wyjątkowy inne też nie próżnują ;:138 Kalina wypełni ogród zapachem, niech tylko słoneczo się trochę postara!
A prognozy obiecują go dużo na ten tydzień :heja
Radosnego tygodnia ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 mar 2020, o 11:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41285
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam pięknie!
Słoneczko świeci, przymrozek rankiem pobielił rabatki :D

Przez dwa dni wycięłam sporo chabazi i teraz ogród miejscami wygląda jakby go wichura sponiewierała ;:306
Nie da się tego ani palić ani zrębkować bo wszystko znowu mokre :wink:

Natalko jak zmierzam w kierunku borówek ogarnia mnie satysfakcja ale jak idę tam gdzie rosły to już gorzej! Planowałam w tym miejscu oczko wodne i staram się o rozsądnie zaplanować, ale nie dam rady zrobić wszystkiego na raz tym bardziej że od jesieni czeka to zorganizowania nowy skalniak i zagospodarowanie miejsca po byłym skalniaku. Za dużo rozgrzebałam...a o bieżącej pracy nie wspomnę. Do wycięcia jeszcze dużo gałęzi i zagospodarowania ich. Powinnam też koniecznie wymienić folię na tunelu. I jak tu się cieszyć ;:306

Olu świerki chorują, moje usychały i nawet podejrzewałam sąsiadkę, która swoje posadziła pół metra od siatki, ale nie jak zgłosiłam do gminy fachowiec dał pozwolenie ze względu na chorobę. Tarczniki miewałam na domowym oleandrze ale w ogrodzie nigdy ;:oj to trudny do usunięcia szkodnik i chyba lepiej krzaki wyciąć i spalić. Nie sadzić w to miejsce niczego co jest przez nie atakowane.
Borówki ciągle podcinam, odmładzam i ładnie rosną/

Dorotko sporo jeszcze przede mną pracy, a pogoda w kratkę i nie zawsze daje się popracować. Nie wychodzę jak jest zimno, bo boję się o moją krtań. Jednak jak tylko są warunki pcham prace do przodu...póki co ogród jak po wichurze ;:306 No popatrz, a ja myślałam że cieszynianka lubi lekką glebę.

Mariuszu zawsze na wiosnę jesteśmy niecierpliwi, stęsknieni za działaniem :D Przez wiele lat mówiło się że borówek nie przycinamy, a jednak wycinanie starych pędów pomaga w tworzeniu nowych i większych owoców. Duże są różnice w wegetacji i to też sprawia że jesteśmy niecierpliwi.

Basiu przycinam też inne krzewy owocowe, no i wyrywam trawy bo moja krzaki rosną w tzw polu, a tam już na ogół nie wystarczy siły na pielęgnację. Kwiatki to jednak priorytet. Dziękuję dobrego tygodnia ;:196

Lucynko oj tam! jeszcze dałam rady...to już pewnie ostatnia taka batalia :oops:
I tej nocy ogród przystopował przymrozek, ale w zamian wschód słońca był piękny i ciepły.
Utulam Cię w żalu, bo ja znam ból po odejściu bratniej duszy ogrodniczej. Jedną taką ciągle wspominam ;:333 szczególnie w roślinach które u mnie rosną.
Lucynko sąsiadka działkowa opiekuje się już niebiańskimi ogrodami!
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i ocieram łezki ;:196

Lidziu pomalutku dałam radę, poprzednio jak je przesadzałam to w jeden dzień z pomocą M wszystko zmieniło miejscówkę...cóż! Krokusy chyba jednak zniknęły, rosły w dużych kępach na podłożonej siatce, która pewnie się rozpadła (zgniła) i cebulki wpadły głębiej, bo trudno to inaczej wytłumaczyć. Słońce to u mnie świeci co 2-3 dni ale chyba jednak rzeczywiście go za mało!

Taka kwitły rok i dwa lata temu koło 20 marca to może jednak jeszcze wyjdą?

Obrazek

Obrazek

Martusiu za to inne kwitki masz bardziej w zaawansowanym stadium, cóż masz rację że dziwnie wszystko się budzi. Cieszynianka jak mi tak nie wychodziła to potem tylko liście pokazywała ;:131
Sprawdziłam zdjęcia i czekam na krokusy, ale już wiem że na jesieni trzeba nowych nasadzić.
Słoneczko radości świeci za oknem, ale ja dzisiaj mam ważne wydarzenie i ogród zostawiam na boku. Jak pogoda się utrzyma od jutra zajmę się nim solidnie. Dziękuję ;:196


Dzisiaj pokażę to co czeka w domu na wiosnę


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lucynko czy te heliotropy już trzeba pikować?

Obrazek


Obrazek

Obrazek

To wszystko jeszcze do pikowania, bo na razie rozsadziłam kapustkę wczesną i pomidory do donic.
W tym tygodniu posiałam też resztę pomidorów, a papryki dalej kiełkują na ręcznikach.

Dobrego wiosennego tygodnia życzę!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bazyla
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 mar 2020, o 11:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
Marysiu Kochana po długiej przerwie na FO jestem i ja u Ciebie. Śliczne te zimowe zdjęcia ogrodu, u mnie śniegu nie było całą zimę, bo te kilka topniejących od razu płatków nie można traktować poważnie. Z przyjemnością wspomniałam Twoje kaczuchy. Jak zawsze uwielbiam oglądać ogrodowe fotorelacje, ale szczególnie stęskniłam się za niebiańskimi widoczkami.
Jagodnik ;:180 , wiosenka widoczna z każdym dniem bardziej.

Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego dnia ;:196

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 mar 2020, o 14:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Marysiu zawsze znajdzie się coś jeszcze do zrobienia, a to w domu, a to w ogrodzie, a to w pracy... Przydałby się dodatkowe ręce, dopalacz i doba z gumy ;:224 :wink:

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 mar 2020, o 18:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20178
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Marysiu masz krokusiki ;:138 , jakie ładne i sporo ;:138 , no a niebo śniegowe, brrr, od samego patrzenia zimno mi się zrobiło, dlatego szybko przeleciałam popatrzeć na śliczny zachód słonka, na parapetach się dzieje ;:oj , no i ja dzisiaj trochę znowu wysiewów zrobiłam, ale kombinuję z tymi doniczkami żeby mi się pomieściło wszystko ;:306 , Ty już przesadziłaś borówki, a ja chcę posadzić, ale przez tego karczownika boję się cokolwiek sadzić, Marysiu życzę ;:3 , i to w większych ilościach co by dla wszystkich nas starczyło ;:196

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 9 mar 2020, o 21:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, to niemożliwe, by z takiej kępy krokusów nie pokazał się ani jeden, pewnie spóźnią się tylko i jeszcze je zobaczysz, czego z całego serducha Ci życzę. ;:167
Za to parapety i regalik masz gęsto zagospodarowany siewkami. ;:215 Dzieję się bardzo dużo w Twoich oknach, a i pikowania będziesz miała multum. :tan
Jeśli chodzi o pikowanie heliotropów, to nie widzę z góry, nie wiem, czy mają już listki właściwe ;:218 , zrób zdjęcie z góry, to Ci podpowiem. Nie chciałabym wprowadzać Cię w błąd. ;:oj
Pogodę miałyśmy podobną, słoneczną, dzięki czemu cały dzień spędziłam na działce, wykonałam wszystkie niezbędne czynności, wróciłam do domu cała happy! :tan :tan
Na pewno długo też będę wspominać sąsiadkę, zawsze gdy spojrzę na rośliny, które mam od niej i każdego roku ładnie kwitną. ;:167

Niech Ci słonko ogrzewa ogród ;:3 ;:3 , siewki pięknie rosną ;:63 ;:63 , a Domownicy cieszą się dobrym zdrowiem. ;:167 ;:167 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
julcia1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 mar 2020, o 11:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2205
Skąd: Leszno w Wielkopolsce

 1 szt.
Marysiu super zieloniutkie parapety, wszystko rośnie do światła. Tylko to pikowanie ;:131 nie bardzo mam cierpliwość na takie drobiazgi i mimo ze się zarzekałam są i u mnie :;230
Wierzę ze krokusy jeszcze pokażą kwiatki nieco później bo jednak glina dłużej się ogrzewa.
Podziwiam przesadzanie borówek, może warto by i u mnie bo tez mam w kilku miejscach i trudno to osłonić przed dzikimi łakomczuchami.
u mnie już na pewno za póżno na takie wyzwanie bo borówki zaczynają rozwijać pąki.
Gratuluję udanej transakcji. ;:215
Miłego tygodnia bez przymrozków i deszczu ;:168

_________________
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 mar 2020, o 14:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6172
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Genialne masz rozsady ;:138
A to takie trawiaste to co to :?:
Gratuluję finalizacji akcji ''borówki''. :D
Co tam dajesz pod korzenie :?:
Krokusy spóźnialskie może mają jakieś zimne miejsce i jeszcze wyjdą. :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 10 mar 2020, o 17:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9912
Skąd: Kraków

 0 szt.
Marysiu dwa dni pięknej pogody, a my spędzamy czas w ogrodzie. Wiosną jest tyle prac do ogarnięcia, dzień za krótki ;:306 Jak się usunie suche badyle to rabatki pusto wyglądają, za chwilę roślinki ruszą i wszystko pięknie zarośnie.
Jeszcze jakby deszczyk nockami padał, to pełnia szczęścia.
Siewki masz bardzo ładne, moje coś stanęły w miejscu, niektóre są do pikowania, ale ja tej czynności nie lubię i odsuwam w czasie :uszy

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
seba1999
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 14 mar 2020, o 00:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4718
Skąd: Kielce

 więcej niż 1 szt.
Marysiu u Ciebie ciemiernik cuchnący chętnie się rozsiewa, a obok wydziału UR takie bidy rosną, że ledwo zipią ;:306 nawet jednej siewki nie ma .
Widzię, że rozsad masz całe mnóstwo, czeka Cię sporo pikowania.
Miałem kiedyś heliotropy i właśnie takiej wielkości pikowałem . Nie polecam ;:185 Straszna z tym dłubanina i można bardzo łatwo uszkodzić.
Wstrzymaj się jeszcze żeby trochę podrosły .

_________________
Tam, gdzie natura jest u siebie
Oczko wodne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 14 mar 2020, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
Puk, puk, Marysiu!! Gdzie się podziewasz, kochana? ;:204 ;:204
Wiem, że macie kłopoty, ale niepokoi mnie Twoja długa nieobecność w wątku. ;:108
Ufam, że jesteś zdrowa, że wszyscy jesteście zdrowi, czego najserdeczniej Wam życzę. ;:167 ;:167 ;:196 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 mar 2020, o 11:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41285
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam niedzielnie!

Znowu nastały dni na plusie, a noce na minusie. Słoneczko świeci i w dzień nawet w plecki grzeje, ale jak zapada zmrok ciepłe ciuchy wracają do łask.
Z prac ogrodowych nieustające porządki, wycinanie ubiegłorocznych pędów, kury mają wymienioną ściółkę, a połowa ubiegłorocznej czeka na rozwiezienie.
Wczoraj dostosowałam do siania największą skrzynię i posiałam w niej zielony groszek, szpinak i trochę rzodkiewki, bo ta w tunelu nie ma zamiaru kiełkować.
Na parapecie ładnie się zieleni i jeszcze tylko kilka doniczek milczy, ale to było przewidziane. Kiełkują pomidory (siew zasadniczy) i niestety marnie kiełkują papryki na mokrym ręczniku. Muszę wyjąć te co mają kiełki, a reszta dostanie reprymendę!
Ogólnie ogród w słońcu wygląda jakby lepiej, ale kolorów nadal mało. Kępy zeszłorocznych krokusów nareszcie pokazały swoje oblicze i z każdej zostało po dosłownie parę kwiatków. Na jesieni trzeba będzie kupić nowe cebulki.

Beatko jak miło, że wracasz na FO ...widać że wiosna tuż tuż! Wiem już co było powodem nieobecności więc życzę na bieżąco zdrowia i mam nadzieję, że wraz z kiełkującym kwieciem zakiełkuje chęć pokazania go nam. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i chociaż zdjęć z kaczkami już nie będzie to zdjęcia nieba masz jak w banku! Zapraszam ;:196

Natalko żebyś wiedziała wszystko to wykorzystałabym z chęcią i często chodząc po ogrodzie i mamrocząc pod nosem co jest do zrobienia wracam do domu zmęczona samym wyliczaniem ;:306

Iwonko 0042 krokusiki miałam! a teraz to mam absolutnie pojedyncze...łażę po ogrodzie i wychwytuję co mi jeszcze z nich zostało. Niebo śniegowe co jakiś czas przypomina mi o porze roku i nawet wczoraj z ołowianej chmury spadło trochę śnieżnej krupy. Innym zaś razem czuję na plecach cudowne ciepło wiosennego słońca ;:3 Karczowniki to poważna sprawa, miałam więc wiem...może jakieś żywołapki? Wysiewy o tej porze to obowiązkowy wystrój parapetów, a jedno okno w którym przywiązany jest regalik od lat myte jest pod koniec kwietnia. Zatem samo słonko dla nas ;:196

Lucynko a możliwe ...możliwe, odczekałam i coś wyszło ale patrząc na to co wyszło płakać się chce!
To co wyrośnie z siania uzupełni tą rabatkę bo to była w zasadzie wczesno wiosenna, a potem siałam jednoroczne i może one zaszkodziły cebulkom. Nie wiem? Heliotropy postanowiłam zostawić, bo w tym pojemniku mają luzik to jeszcze jakiś czas niech zostaną. Zawsze przy kolejnym powiększaniu pojemników jakieś traciłam.
Pogoda w kratkę, ale w sumie udaje się coś zrobić i prace porządkowe postępują.
Takie mamy ogrody wspomnień, a u mnie jest kilka takich roślin ;:118
Za dobre życzenia dziękuję i Wam życzę zdrówka i wiosennego słoneczka na co dzień ;:196

Julciu wszystko ma swoje złe i dobre strony sianie w domu również. Na szczęście w domu mam więcej możliwości niż kiedyś w mieszkaniu. Tutaj mój pokój jest dwa razy większy i jest gdzie ustawić regalik. Po pikowaniu pomidorów pozostałym domownikom ograniczam swobodę i wstawiam drugi w tzw salonie. Dobra strona jest taka, że nie muszę robić dodatkowych zielonych Wielkanocnych dekoracji ;:306
Mam nadzieję, że borówki może oszczędniej ale zaowocują nawet w tym sezonie, bo pozostałe też mocno przycięłam.
Dziękuję! z tym też wiąże się trochę zieloności, bo w rodzinie przybędzie kolejna przydomowa ogrodniczka.
Julciu przymrozki nie czytały życzeń i niestety są, a deszcze wcześniej na szczęście padały tylko nocami!
Miłej niedzieli i zdrówka ;:196

Agnieszko w imieniu rozsad ;:180 ;:180 bo wiesz jak jest czasem żeby nie wiem jak się starać to wszystko od nich zależy. W jednym roku kiełkują w innym milczą ;:306 Trawiaste? to myślę że chodzi o pory. Kupiłam trochę nasion nawet traw na FO, ale mimo że zbierane w ogrodzie, ładnie wyczyszczone to nasiona słabo kiełkują...właściwie wcale. Może jeszcze coś później wyjdzie w tunelu.
Borówki wszystkie od lat sadzę w kwaśnym torfie, ale najpierw do dołka idzie kurzeniec przekompostowany potem torf, a na wierzch sypię warstwę zrębków i staram się dawać te z roślin iglastych.
Krokusy niegdyś sadzone w najlepszym miejscu i były z niego zawsze happy, a tym razem po prostu przepadły w 90 %. Za bardzo chwaliłam się nimi rok temu!

Dorotko już nawet nie notuję ładnych i brzydkich dni, bo tak są na przemian...taki rok! Ja po dwóch dniach staram się coś zrobić muszę pamiętać żeby nie przesadzić, bo potem miewam różne konsekwencje ;:202 Powiem szczerze, że po usunięciu badyli jakoś ładniej ogród wygląda mimo że jest pusty. Lubię i ten czas! Deszczyk nocach kilka razy padał i to delikatny patrząc ile wody w pojemnikach zostało. Dorotko ja pikować nawet lubię, ale sama myśl o zapewnieniu im miejsca mnie przeraża ;:306

Seba możesz dostać siewki ciemiernika, ale zauważyłam że on jak ma spory wysiew to roślina mateczna jakby zamierała. Taka odnowa samoistna rośliny to może ta koło UR właśnie jest na takim etapie, a siewki ktoś mógł wykopać. Nigdy nie potrafię zachować umiaru w wysiewaniu nasion, a nawet jak wysieję kilka to nie wykiełkują...no to następnym razem sieję więcej ;:306
Heliotropy mają sporo miejsca, bo wysiałam swoje nieprzebrane nasiona w dużym pojemniku to mogą spokojnie nabierać ciałka!
Nie wiem co zrobić ze sztobrami, bo spotkania teraz raczej ograniczam jak i wizyty na poczcie więc chyba za jakiś czas wysadzę do doniczek i jak minie groźba wirusowa to zabierzesz sobie gotowe rośliny.

Lucynko moja kochana zawsze mnie mobilizujesz, a ja taka jakaś potargana tym wszystkim co się dzieje wokół jestem! Co prawda wpadam to tu to tam no i na mój zasadniczy wątek czasu i sił nie wystarcza. ;:196
Jestem na szczęście zdrowa moja droga przyjaciółko, ale sporo kominków do oblecenia a dzień dłuższy to spędzam go mniej przy komputerze. Na telefonie czasem coś podejrzę, ale pisać nie lubię! Trzymaj się zdrowo i dziękuję za troskę ;:196

A teraz kilka aktualnych zdjęć

2019

Obrazek

Obrazek

2020!
Obrazek


Na szczęście w innym miejscu są, nie ma szalonego przyrostu ale i nie znikają

Obrazek

a tu coś zjada krokusy!
Obrazek


Obrazek

pierwsze pszczółki! a są nawet trzmiele od paru dni.

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

jeden z czosnków sadzonych jesienią
Obrazek

Miłej niedzieli i nie dajcie się wirusom!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 mar 2020, o 15:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6172
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Nie ,nie o porki chodzi , o takie coś podobne do kukurydzy.
Ja też posiałam ze swoich nasion ,zobaczymy. :)
Bardzo piękny irysek ;:138
Krokusiki też urocze :D
Myślę ,że to sprawka nornic.
W koszyczkach krokusy posadziłaś :?:
Zbyszkowi kiedyś pożarły całą paczkę 50 szt.
Dzięki za przepis na sadzenie borówek :D
Miłej niedzieli życzę ;:196

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 mar 2020, o 18:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
:wit Maryś! Tak się cieszę, że jesteś i cała, i zdrowa! ;:138 ;:138
Narzekałaś na brak krokusów, a ja widzę nawet duże ich kępki pięknie kwitnące. ;:215
Podziwiam też ciemierniki i pierwiosnki, ślicznego iryska i... puszkinię(?) ;:303
No i jeszcze to, co to nie umiem rozpoznać: https://www.fotosik.pl/zdjecie/e8145f0ba106b208 Śliczności. ;:63

Powtórzyłam wysiew papryk, z tym że tym razem nasiona dałam wprost do ziemi bez przykrywania. Kuwetki długo stały czarne, aż któregoś ranka wystrzeliły w nich gęsto zielone sieweczki :shock: . Już nie będę się bawiła w sianie papryk na ręczniku czy ligninie.

Wyczytałam u Ciebie, że ciemierniki, które się rozsiewają, tracą na urodzie i coś w tym jest. ;:108 Mój biały sieje się co rok i obok matecznej rośliny zawsze jest las malutkich siewek, a sama roślina ma coraz mniej kwiatów. ;:223 Jedyne lekarstwo to zapewne wyrzucanie siewek. ;:7

Wczorajszy i dzisiejszy dzień spędziliśmy w kwarantannie domowej, ale dłużej się tak nie da. ;:124 Jutro postanowiliśmy zdezynfekować windę i klamki, po czym pojedziemy na cały dzień na działkę. W drodze powrotnej włożymy rękawice lateksowe, które po zdezynfekowaniu wyrzucimy do śmieci. Tak sobie umyśleliśmy, by nie zgnuśnieć w czterech ścianach. :D
W Płocku nie ma jak dotąd ani jednego potwierdzonego zakażenia, a na obserwacji pozostaje jeszcze dziesięć osób.
Sama jakoś bym wytrzymała w domu, ale M marudzi jak stary mantyka. Sprawdza się powiedzenie, że "Chłop w chałupie jest jak wrzód na d****" ;:32

Trzymajcie się zdrowo i z daleka od tej paskudnej korony. ;:167 ;:167 ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1200 ]  Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 71  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 83 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *