Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 505 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 26, 27, 28, 29, 30  
Autor Wiadomość
anabuko1
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 19 cze 2020, o 23:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15106
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
:wit
Podziwiam, podziwiam te twoje piękne krzaczory różane. ;:215 ;:215
Moje nie wszystkie takie dorodne.
Pozdrawiam Lodziu ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszczyna
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 20 cze 2020, o 17:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7509
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Witam Lodzię jestem po robocie, czereśnie w słoikach....pierwsza partia na przetrwanie, gdyby nas zamknięto jest czym przepić ;:306
Agrest też kilka słoików zagotowanych, zgodnie z rytuałem rodzinnym musi być, bo ponoć kruszon bez agrestu to jak kobieta bez fryzury ;:108
Narazie troszkę u mnie pryszczy deszcz a miałam w planie reanimację róż po wczorajszej burzy i deszczu.
Obfite kwitnienia jak w każdym ogrodzie deszcz trochę zniszczył i potargał.
Lodzia...piękna ta Twoja Monaco, choć za dwubarwnymi różami nie przepadam ta mi się podoba, szkoda że te ogródki nie chcą się naciągnąć, choć inne byliny też zdobią i cieszą.
Moje zakupione jeszcze stoją w donicach i szukają dla siebie miejscówki.

Pozdrawiam

_________________
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Dzień bez działki to dzień stracony
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inka52
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 20 cze 2020, o 18:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2047
Skąd: Legnica - Dolny śląsk

 1 szt.
Witam Lodziu piekne nowe piwonie , a Anisette piękna moja jeszcze nie kwitnie , po sobotniej nawałnicy i gradobiciu nie doszedł ogród do siebie , ogórki , buraczki siałam w poniedziałek , u Was nic nie było , bo Justysia przyjechała a my wyciągaliśmy wodę z piwnicy , a teraz dalej pada pozdrawiam ;:167

_________________
Mój mały zakątek kwiatów cz.1 cz.2- aktualna
-pozdrawiam Teresa-


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Florian Silesia
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 21 cze 2020, o 21:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1621
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

 1 szt.
Powiem Ci, że Twój wątek oraz wizyta niedawno w Wojsawicach zmobilizowały mnie, by zrobić przegląd moich piwonii chińskich, a lekarską 'Rubra Plena' nazwać. W końcu po 18 latach jej obecności w ogrodzie :tan Tak mnie co roku pochłaniają kosaćce, że ignoruję piwonie, które kwitną w tym samym czasie :( . A to przecież piękne rośliny, trwałe w wielu odmianach ;:180

_________________
Kolekcje Floriana cz.1
Nadwyżki Floriana - kosaćce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 8 lip 2020, o 22:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3753
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
Wczoraj zakończyłam i zdałam 2 zlecenia.Jedno za pieniądze, drugie 'honorowe'..... :D
Po tym radosnym wydarzeniu, poszłam zobaczyć co się dzieje na działce.Mimo intensywnych i długotrwałych opadów , byłam zmuszona do podlewania. Zastałam ziemię spękaną pod ogórkami,cukinią i innymi roślinami z płytkim systemem korzeniowym - trzeba było działać !
Dzisiaj jest zimno,13 st.,niby pada,raczej kropi.

JAKUCH-Jadziu, nie jestem pewna ,być może róża ,o którą pytasz, to Piano.Nie widziałam Piano, z opisów wynika, że ma barwę krwisto czerwoną, ta jest ciemniejsza.Ma piękny wyrazisty, mocny kolor i ładnie pachnie.Na dolnych pędach ma spore kolce.

anabuko1-Aniu,dziękuję - dzisiaj,kolejna porcja do podziwiania ;:224

leszczyna-Krysiu, sezon zbiorów w pełni.Też robię przetwory i po parę słoików na półkach przybywa.
Czy w Twoim regionie nie macie problemu z koprem?U nas nie chce rosnąć :(

inka52-Tereniu, moja Madame Anisette - nie pachnie.Myślałam, że straciłam powonienie.Zrobiłam test na lawendzie, mój organ węchowy działa normalnie.A jak Twoja ?

Florian -Silesia, miło zrobiło mi się po przeczytaniu Twojego posta.
Piwonie przekwitły, a jak liliowce ? Mnie zachwyciły wczoraj moje na działce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszczyna
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 8 lip 2020, o 22:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7509
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Lodziu masz co podziwiać na ROD....piękne liliowce mimo że kwiat jednego dnia można się zachwycać znacznie dłużej, pąków dużo na jednej łodydze i kwitnienie trwa i trwa.
Pytasz o koper....kupuję na targu bo za chol... nie mogę się dochować, wyjdzie nie rośnie a potem zanika.
Wykopałam czosnek który sadziłam na zimę i posiałam koper...czekam jak mu posłuży wysiew w lipcu.
U mnie też liliowce zaczynają a i lilie też już kwitną i pachną. Wieczór u mnie zimny i ponury, na pewno nie letni.
Pozdrawiam

_________________
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Dzień bez działki to dzień stracony
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 9 lip 2020, o 07:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15106
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
:wit
Zostawiam swoje ochy i achy na przecudnymi liliiwcami. ;:215
Może wymienilybyśmy się na kilka ?

Dobrego dnia życzę. ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 12 lip 2020, o 21:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3753
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
leszczyna-Krysiu, przyznasz, że liliowce w tym roku są okazałe i pięknie kwitną.Sporo czasu zabiera mi obrywanie zwiędniętych i suchych kwiatów.Szkoda, że liliowce nie są samooczyszczające się... ;:224

anabuko1-Aniu, dzisiaj kolejna porcja liliowców.Nie wszystkie prezentowane mogą być dzielone-zbyt mała kępa.Ciekawa jestem,które z nich chciałabyś zaprosić do siebie.Pozdrawiam.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszczyna
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 12 lip 2020, o 22:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7509
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Lodzia odreagowanie się liliowcami też dobra metoda.
Ja zrobiłam dobry ajerkoniak na masełku.....pyszny.
Pozdrawiam

_________________
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Dzień bez działki to dzień stracony
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 13 lip 2020, o 10:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15106
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
:wit Lodziu. ;:196

Piękne, przepiękne liliowce.
I u mnie nie wszystkie liliowce, które pokazuję mogą być dzielone, to samo zbyt mała kępa.
ale coś tam będzie do podziału.W wolnej chwili pokaże ci , których nie mam i reflektowałabym na nie.
A z tego może coś będzie. ;:173 ;:173

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 13 lip 2020, o 18:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 33031
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Cudny ten pierwsze pełny liliowiec ten drugi również .Dobrze ze nie mam miejsca wiec zachcianki mnie omijają a niejednego by się przygarnęło .Jednak po tym sezonie czasami odechciewa mi się ogrodowania, bo każdego roku jakieś anomalie jak nie susza i szalejące upały że rośliny się przypiekały, to w tym sezonie wciąż chłodno i mokro. Lodziu masz sporo cudnych odmian liliowców

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Florian Silesia
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 19 lip 2020, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1621
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

 1 szt.
Piękne stare odmiany liliowców! I kilka nowych - zwłaszcza pająków - też widzę. Ja również; wcześniej ciągle obrywałem przekwitłe kwiaty kosaćców, a teraz liliowców. Jeszcze częściej, bo wiadomo - przekwitają każdego dnia. Moje trochę ucierpiały, bo miałem gradobicie więc wiele łodyg a przede wszystkim pąków było złamanych lub obitych. Tak częste deszcze też nie sprzyjają liliowcom, bo są plamy lub robią się szkliste. Ale mimo wszystko jest ich tak dużo, że nie odczuwam strat. Pozdrawiam Cię!

_________________
Kolekcje Floriana cz.1
Nadwyżki Floriana - kosaćce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 21 lip 2020, o 15:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6197
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Witaj Lodziu
Kosaćce masz eleganckie i powalające.
I te nazwy...''Szkło weneckie''...
Piwonie też zniewalające masz.
Róże też mnie zaskoczyły, zwłaszcza najnowszy nabytek piękny. :!:
Lodziu nawet nie wiem ,kiedy nazbierałaś takie kolekcje.
Liliowce też cudne pokazujesz.
Zaczynają zakwitać kosmosy od Ciebie - z rozsady hodowane.
Trochę się grzebałam z rozsadzeniem ,ale brak czasu.
Odkrywam co dzień nowe kształty i barwy ;:138 ;:196

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 21 lip 2020, o 18:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 872
Skąd: Poznań

 1 szt.
U mnie też Twoje kosmosy kwitną :).
Jak widzę takie piękne liliowce, to z miejsca mam ochotę powiększyć swoją kolekcję! :)

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
daysy
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 25 lip 2020, o 18:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4204
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Lodziu a co tu oceniać, mogę tylko powiedzieć WOW ;:oj , cudowne róże, liliowce :shock: . Kolorowy zawrót głowy. Wszystko piękne i wypieszczone. Obfite kwitnienia masz kochana, brawo Ty ;:196
U mnie tez troszkę liliowców zamieszkało, ale Twoja ilość to prawdziwa kolekcja.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 26 lip 2020, o 23:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3753
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
Nie będę się biła w piersi, ani obiecywała ponownie poprawę w odpisywaniu.
Nie jestem w stanie systematycznie odpisywać, a z telefonu nie chcę, ponieważ przeczytałam w niektórych wątkach komiczne sformułowania :;230
Szanuję piszących i proszę o wyrozumiałość ;:167

leszczyna-Krysiu,każdy sposób na odreagowanie jest dobry,ważne, żeby był skuteczny.

anabuko1-Aniu, sprawa wymiany liliowców jest w trakcie ustaleń.Zobaczymy, co z nich wyniknie.

JAKUCH-Jadziu,w całości podzielam Twoje zdanie.W obecnych warunkach klimatyczno-pogodowych,
i uprawy "pod chmurką" - nie możemy liczyć tylko na sukcesy, a niepowodzenia skutkują chwilami
zwątpienia.Ja mam cały czas problem z suszą, i dość biegania z konewką,gdy się ma... x plus :wink:
Dziękuję w imieniu liliowców.

Florian-Silesia, moje "stare" odmiany liliowców rosną w tym samym miejscu od ponad 20 lat i są autorstwa
Stefana Franczaka.Sukcesywnie dokupuję współczesne krzyżówki, a hodowla odmian zaskakuje różnorodnością.
Odwzajemniam pozdrowienia :wit

pelagia72- Agnieszko,witaj !
Przez 30 lat na " RODos" - uzbierało się co nieco :)
Swoim kosmosom zapewniłam zbyt dobre stanowisko i wyrosły ponad miarę, ale nadal zadziwiają formą i barwą.
W przyszłym sezonie nie będziesz musiała wysiewać nasion na rozsadę - natura sama zrobi to za Ciebie.
Dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam.

ketmia-Elu, za tegoroczny sukces w uprawie kosmosów ;:138
W tym roku liliowce pokazały na co je stać, a nowe odmiany zachęcają,żeby je zaprosić do siebie.

daysy-Daysy,dziękuję, dziękuję ;:196

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Lancety rodzinna ostoja ...cz.3
PostNapisane: 27 lip 2020, o 09:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4204
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Lodziu w zupełności masz rację z pogodą nigdy nic nie wiadomo, zaskakuje nas za każdym razem, przez 3 lata borykałam się z potężną suszą, ten rok niby przekropny, ale wody wciąż w ziemi brakuje, wystarczy kilka dni bez deszczu a trawa trzeszczy pod stopami.
W liliowcach zakochałam się parę lat temu, na rynku pokazują się ciągle nowe odmiany i coraz to piękniejsze, chciałoby się wszystkie do siebie zaprosić, niestety miejsca coraz mniej. Kilka udało mi się zakupić 2 lata temu i nadal przeglądam szkółki, chociaż szans na zakup większej ilości jest coraz mniej prawdopodobny, co sobie jednak pooglądam to moje ;:333

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 505 ]  Idź do strony nr...        1 ... 26, 27, 28, 29, 30  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 77 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *