Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 696 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 46, 47, 48, 49, 50
Autor Wiadomość
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 8 lis 2019, o 10:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5888
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Lodziu witaj :D
Nie wiedziałam ,że takiego długowiecznego Tatę miałaś.
Moja druga Babcia rocznik 1913 też miała złamane biodro , w wieku 94 - 95 l.
Niestety już nie wstała a wykończył ją żołądek bo zbyt długo przyjmowała leki przeciwbólowe.
Asterki już przebrzmiały po za najstarszymi ,późnymi odmianami i właśnie niebieskim ''Barrs Blue''
Są jeszcze chryzantemki :D
Lodziu fuksja jest doniczkowa , nie bylinowa - zimująca.
Zobaczymy jak zniesie zimowanie.
Dziś chyba był mróz bo nieoczekiwanie z chmur wyłonił się łysy i świecił bezczelnie.
Tylko część roślin okryłam.
Oczywiście możemy pomyśleć o jakiejś wymianie ;:224 :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 8 lis 2019, o 17:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 40622
Skąd: małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko, moja petunia też dalej żyje, kwiatków ma mniej i takie jakby karłowate ale liście zielone :D
Dodam jeszcze do rozmowy o soli, że wszystkie tego typu środki nie mają natychmiastowego rezultatu ale uporczywe stosowanie przynosi rezultaty. Od lat nie kupuję chemii do ogrodu na mszyce czy choroby grzybowe, ale te tzw eko stosowane z uporem przynoszą rezultaty do zaakceptowania. Gnojówkę z pokrzywy mam na bieżąco i dopiero teraz wylałam na kompost, a dodaję ją w niewielkiej ilości do wszystkich oprysków.
Musze Ci coś napisać, pamiętasz że M nastawił miód na miód pitny, niestety jak to w naturze jest i osad i różne takie a ja ciągle meczę M żeby się nie zepsuł, więc dał mi do spróbowania ;:304 i powiem Ci szczerze...jest to napój bogów! Nie wiem dlaczego w dawnej Polsce bardziej szlachetnym napitkiem było wino jak miód jest dla mnie o niebo lepszy. Tylko domowy a nie sklepowy, bo tamten to chyba tylko kompozycja smaków!
Miłego wieczoru! ;:168

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.76
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 9 lis 2019, o 12:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9362
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Wiesz, u mnie też z jednorocznymi z nasion było kiepsko… Zmiany klimatyczne nie sprzyjają ogrodnictwu niestety… A co z szałwią omączoną robić, przyznam Ci się szczerze, że nie wiem…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 9 lis 2019, o 15:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5888
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Szanuję wszystkich ,którzy kochają Matkę Ziemię ;:196
Niestety róże w tym roku popryskałam chemią ,coś mnie słusznie tknęło.
I tak był robaczy Armageddon.
Z jednym krzakiem można się bawić ekologicznie , tak właśnie z różą w warzywniku robiłam.
Ale nie z 40 - ma.
Serduszko boli ,jak nam - muszę tu użyć brzydkiego słowa - napierdzieli spalinami na warzywnik i owoce.
Bardzo się cieszę i jest mi miło, że wykorzystaliście miodek z takim wspaniałym efektem :D
Z tego co wiem to nasz kraj słynął z produkcji właśnie miodu pitnego.
A elita naszych rodaków niestety lubowała się w pijaństwie w tym w gorzałce głównie.
Piwo w Średniowieczu , potem winko robiło za kompocik czy herbatę :;230
Ale głównie po temu ,że wody nie pito aby nie paść na mór.

Loki
Groszki pachnące, cynie i petunie udały mi się :D
Zakupiłam kalendarz dla rolników na 2020 swoją drogą jakie wrażenie robi ta data
I jestem w posiadaniu wiedzy o tym jaka pogoda czeka nas ogrodników. :twisted:
Chcecie wiedzieć czy wolicie żyć w nieświadomości do wiosny ,gdy rok Księżyca rozpocznie się :?: :)
Allors - raczej wilgotny , umiarkowanie chłodny ...Bardzo dużo zaćmień i to w niekorzystnych okresach ;:209
W poprzednim roku prognoza sprawdziła się w 98 procent.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 10 lis 2019, o 09:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9362
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Mnie się udały cynie i petunie, ale groszki pachnące już średnio na jeża… Przy przeskoku z ulewnych deszczy i kilkunastu stopni do suszy, pełnego słońca i trzydziestu stopni w cieniu znaczna część z nich po prostu wzięła i w ciągu jednego tygodnia zwyczajnie uschła. Fatalnie było z makami, katastrofa z chabrami, przypołudniki czy motylki w ogóle nie dotrwały do kwitnienia, tylko zdechły wcześniej, nemezje czy floksy skończyły się na jednym kwiatku, z lnicami marokańskimi było niewiele lepiej… Zgroza, po prostu zgroza… Udały się kosmosy, aksamitki i nagietki, a także wilce…

Hah… Chciałbym, żeby to astrologiczne szurum-burum z Twojego kalendarza się sprawdziło, bo rok chłodny i umiarkowanie wilgotny oznacza idealne warunki dla jednorocznych… Nie to co utopiona w wodzie lodowata wiosna przechodząca bez ostrzeżenia w saharyjskie lato…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 10 lis 2019, o 14:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5888
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jurku
Gdybym groszków firanką nie przykrywała to by podzieliły los Twoich, a tak kwitną do dziś. :)
Chabry jednoroczne udały się ,ale w doniczkach.
Nemezje o dziwo kwitną nadal.
Mam nadzieję ,że i warzywa i kwiaty z nasion udadzą się w roku dwóch 20 :D

U nas chwilowo nie pada, więc idę pogrzebać w błocie.
Wykopać jakieś dalie i posadzić cebulki tulipanów.
Tylko owczarek podhalański vis a vis od tygodnia ma fazę szczekania :roll:
Uszy mam rozepchane od zatykania :;230

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 11 lis 2019, o 11:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9362
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Ja dzisiaj mam przed sobą trochę jesiennego sprzątania… Przyjdzie mi też spuścić wodę ze zbiornika na deszczówkę i odciąć dopływ do zewnętrznego kranu w obliczu nadchodzących mrozów… Poza tym od paru miesięcy mam nowych sąsiadów – i też szczekają, aczkolwiek na pomysł zatykania uszu jeszcze nie wpadłem...

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 11 lis 2019, o 14:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5888
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jurku
Serio już mrozy mają nadejść :?:
A mówili ,że do końca roku w miarę łagodnie.
U mnie węże leżą i zraszacze cały czas na dworze.Zresztą wstyd się przyznać ,ale węże dziurkowane już zimowały na zewnątrz
Chowam zawsze dopiero ,jak już wykopię i zakopię wszystko w ogrodzie ;:224
No tak, my psa sąsiadów słuchamy trzy lata, wcześniej był ok.
Są okresy - jak teraz ,że praktycznie przerwy ciszy są po 20 minut max.
Taki wielkolud to do pilnowania owiec na pastwisku się nadaje a nie do zainstalowania ludziom pod sam nos :evil:

Zresztą a'propos owiec wiecie ,że u nas w okolicy były już trzy ataki wilków na stada :?:
W biały dzień watahy podchodzą pod gospodarstwa na wybudowaniach i dziesiątkują stada.
A wszystko to dla tego ,że ekolodzy introdukowali wilki, jastrzębie i żmije zresztą również ;:oj
Następne będą lwy i tygrysy ;:306
Jak idę z taczką wywieźć odpady to się oglądam z trwogą, chociaż w sumie za stare mięso już jestem chyba ;:303

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 11 lis 2019, o 15:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3723
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Jakie tam znowu mrozy.
Lać ma, i to całkiem porządnie.
Przyjdzie utonąć w błocie.
Chyba już wolałbym mrozy, ale to na razie marzenie ściętej głowy.

Szczekaczy też nie lubię.
Nie wiem, jak ludzie są w stanie trzymać np. 5 takich na raz.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 11 lis 2019, o 22:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5888
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Madziu
To mnie uspokoiłaś :) Tzn. nie pragnę deszczu ,ale nie chciała bym ,żeby tak od razu wszystko skostniało :lol:
Zawsze jesteś na bieżąco z prognozą. ;:108
Lubię zwierzęta, ale myślę ,że jak pies szczeka nieustannie i bez wyraźnego powodu to jest źle ułożony. Albo po prostu durny ,jak właściciele
Naszego nauczyłam ,żeby nie szczekał po nocy i już. :D

Dziś i wczoraj przeraźliwie zimno było.
Mimo to wykopałam kolejną ,monstrualną dalię i posadziłam trochę cebul.
W sumie niedużo tulipanów zostało, ale chyba pomogę Z. posadzić Jego cebulki i przy okazji przypilnuję co by w koszyczki wsadził. Ostatnie cudne i wymyślne kwiaty zeżarły nornice i żadnego żeśmy na oczy nie zobaczyli. Poprzednio podobny los spotkał hiacynty Z.
Oczywiście bez koszyczków ;:224



Obrazek
Cykoria.


Obrazek
Słonecznik debilis ,późno posadzony a górze śmieciowo - obornikowej.


Obrazek
Karminowa chryzantema od Marysi - maski 8-)


Obrazek
A tą mam trzeci sezon i jest w donicy.
Słabo zakwitła bo ziemi nie zmieniłam.


Obrazek
A ta przy domu też trzeci sezon jest z nami.
Przy dużych mrozach chowam do budynku gospodarczego.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 696 ]  Idź do strony nr...        1 ... 46, 47, 48, 49, 50

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *