Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 767 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 55  
Autor Wiadomość
Xa-b
 Tytuł: Skrętnik (Streptocarpus) - uprawa, pielęgnacja cz.1
PostNapisane: 9 cze 2007, o 18:37 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 567
Skąd: Kraków
Kupiłam sobie dzisiaj skrętka, uwielbiam tez roślinki a tak ciężko je kupić. Mam w rodzinnym domu dwa: białego i niebieskiego, ale dużo czasu zajęło mi metodą prób i błędów wybranie odpowiedniego miejsca. Ku mojemu zaksoczeniu wolą pełne słońce. Szkoda mi ich zabierać do Krakowa, bo nie sluży im to (miałam je tu w zeszłym roku i po 10 miesiącach ledwo żywe wróciły do domu). Ten obecny jest całkiem spory i stoi sobie na połudnowym oknie (zmieniłam mieskzanie na bardziej słoneczne) Nie wiem jednak o nim nic więcej. W domu jest jedna książka, chwilowo nieosiągalna w której nie ma wiarygodnych informacji (np ta o stanowisku była błędna). Moze więc ktoś z Forum mnie olśni. Jak to uprawieć albo po prostu jak się to po łacinie nazywa. W necie pod nazwą skrętek kryją się wyłącznie druty :)
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mirabilis
 Tytuł:
PostNapisane: 9 cze 2007, o 19:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1087
Skąd: Poznań

 1 szt.
Nie skrętek a skrętnik, po łacinie streptocarpus. A wymagania ma podobne do fiołka afrykańskiego.

_________________
Dziel się swoją wiedzą. To sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 9 cze 2007, o 22:19 
Offline
---
Postów: 7618

 więcej niż 1
Poczytaj tutaj http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=5214 a jak czegoś nie będziesz wiedziała pytaj. :D :D :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
Xa-b
 Tytuł:
PostNapisane: 9 cze 2007, o 23:54 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 567
Skąd: Kraków
No więc mam kilka pytań, bardzo podobają mi się te kwiaty i już jetem z nim emocjonalnia zwiazana, nadalam mu imie i ... i nie moze uschnac!
Te ktore mam w domu mialy obsychajace licie ale od kiedy stoja na poludniowym oknie (na parapecie są warunki szklarniowe) nic sie im nie dzieje, nie sa spryskiwane tylko odzywiane i mimo ze roslinke obok, cynamonowca, zaatakowaly przedziorki to tym nic sie nie stalo. Wolalabym jednak z tym delikwentem nie eksperymentowac. Stoi sobie na oknie poludniowym i przez pare godzin ma pelne slonce, kolo 15 slonce zachodzi za krzak i jest po postu jasno. Podlewam go woda z czajnika Brita bo miejska to sam chlor i ewentualnie odzywka do kwiatkow. Jutro moge kupic spryskiwacz i co jakies czas go 'fukac'. Jet ogromny jak na skretnika.. ale wyglada na to ze rosnie tam kilka osobnikow w jednej wielkiej kepie. Czy to mu starczy taka woda z czajnika? nie wiem skadinnad wziac miekka wode. Noi nie wiem jak z tym sloncem.. czy aby nie za bardzo mu swieci, ale róża chińska rosła rewelacyjnie w tamtym miejcu.
Jak sie robi te sadzonki, bo ja czytalam ze rozcina sie lisc wzdluz nerwu i wsadza do wilgotnego piasku. Wszystko albo zaschlo albo zgnilo.. a wedlug Ciebie tnie sie je w poprzek tak? chcetnie to rozmnoze i zaskretnikuje sobbie mieszkanie.. i mieszkania znajomych :lol:
Dzięki:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
KaRo
 Tytuł:
PostNapisane: 10 cze 2007, o 07:26 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 19988

 więcej niż 1
Witaj Aniu! :D
Zabawnie piszesz o sympati do swojego SKRĘTKA!Bardzo to miłe!
Też zapałałam sympatią do tego kwiata. :wink:
Czy wiesz,że ja mam niewielkie doświadczenie ze skrętnikiem?Mam go zaledwie od miesiąca!
Trzymam go cały czas w tym akwarium razem ze storczykami i minipaprotką przed
południowym oknem a on cały czas wygląda zdrowo i kwitnie.
Nie zraszam go bo nie ma takiej potrzeby -stoi na grubej warstwie mokrego zawsze keramzytu więc
wilgotność ma zapewnioną.
Obserwuję jego liście ale nie będę ich spryskiwać ,obawiam się ewentualnych plam.
Oczywiście podjęłam już próbę rozmnożenia mojego skrętnika. :D
Liść pocięty w poprzek wygląda fatalnie - nie będzie z tego sadzonek-to juz wiem.! :(
Ten pocięty wzdłuż nerwu ma u mnie większe szanse na ukorzenienie ale jeszcze nie jest to nic pewnego. :? Eksperymentuję dalej!
Powiem szczerze,że nie postawiłabym skrętnika na oknie południowym - tam panuje zbyt silna operacja słoneczna dla rośliny wywodzącej się z lasów.
Dopóki jednak nic się nie dzieje złego z Twoim SKRĘTKIEM - może warto go tam pozostawić a będzie to kolejne dobre doświadczenie!
Na pewno musisz podnieść jemu wilgotność ,więc albo spryskuj często albo ustaw na jakiejś dużej ozdobnej tacy wypełnionej zawsze mokrym keramzytem .
Aby doniczka ze skrętnikiem nie stała ciągle w wodzie i nie podmiękała ,ustaw ją na odwróconym do góry dnem podstawku pod donice.
Ten sposób jest dużo wygodniejszy w użyciu a u mnie sprawdza się w akwarium idealnie.
Jeśli życzysz sobie możemy dalej prowadzić swoje skrętniki wspólnie-dzieląc się kolejnymi doświadczeniami i pomysłami na ich dobry rozwój na łamach tego wątku.
Poza tym myślę,że za chwilkę dołączą do nas inni,którzy również uprawiają skrętnika i będą nas wspierać w jego uprawie.
Wiem np.że Nela z powodzeniem rozmnaża skrętniki i ma ich dużo więc choćby w tym aspekcie możemy liczyć na jej pomoc.
Skad wziąć miekką wodę?Podczas najbliżego deszczu nałap jej w miski ,garnki ,rondle itp.
i zlej do jednego naczynia ,które możesz mieć gdzieś w łazience czy kuchni.
Ja przechowuje deszczówkę do niektórych roślin w plastikowej butli po.... płynie do kąpieli.
Życzę nam obu zadowolenia z uprawy naszych skrętników i pozdrawiam . :D

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Xa-b
 Tytuł:
PostNapisane: 10 cze 2007, o 10:19 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 567
Skąd: Kraków
Bardzo odpowiada mi Twoja propozycja.;)

Ja tez sie boje tych plam na liciach od spryskiwania. U mnie, tu w Krakowie jest okno wschodnie, parter i zarosniety krzkiem bzu wiec tylko przez jakis czacslonce silnie operuje, krotko. Dodatkowe potezny kasztanaowiec przerzedza promienia slonca. Ale w rodzinnym domu moje skretniki stoja na oknie poludnniowym, to okno na ktorym kaktusy zaczynaja kwitnac wraz z nadejsciem wiosny i koncza jesienia (mam tak taki kilku metrowy szeroki parapet kamienny z samymi tylko kaktusami, wspaniale rosna, ale podlewa ie nawet kaktusy co drugi dzien bo nawet ona szybko traca wode) n adrugim takimsamamy parapecie stoja wlasnie skretniki. Nie maja juz tych obsychajacych lisci i jakby im sluzylo, ale myle ze czasem sie to zdaza, ze jakis kwatek wpadnie w nieswoja nisze i niezle w niej rosnie.. ale i tak będę je obserwowac zwlaszcza ze jesden z nich jest biały.
Chcialabym je rozmnozyc. Tez poekserymentuje:)
i jak tylko cos sie pojawi dam Ci znac:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
wmka
 Tytuł:
PostNapisane: 11 cze 2007, o 13:12 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 64
Skąd: woj.łódzkie
Skretnik rozmnażam zawsze w ten sposób, że ucinam liść z 2-3 centymetrowym kawałkiem łodyżki i wkładam do małego słoiczka z wodą .Wody powinno być zawsze tyle, żeby łodyżka była w niej całkowicie zanurzona ( a liść nie). Po 3-4 tygodniach z łodyżki zaczynają wychodzić korzonki. Trzeba poczekać , aż korzonki urosną do długości 2-3cm i wtedy je włożyć do ziemi tak, żeby w ziemi znalazło się też ok.0,5cm łodyżki. żeby liść nie upadał, to trzeba mu zrobić małą podpórkę np z dwóch zapałek. Po ok. dwóch tygodniach skrętnik zaczyna wypuszczać listki.Jak wypuści ich 3-4 i są już długie na 5-6cm, to wtedy trzeba go zacząć zasilać nawozem dla roślin kwitnących. Ja używam PLANTON-u, bo jest bardzo wydajny i skuteczny. Jak córka doładuje cyfrówkę, to zrobię zdjęcie moich skrętników, które mają teraz więcej kwiatów jak liści. :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Priam
 Tytuł:
PostNapisane: 11 cze 2007, o 15:44 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 5442
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
To jest Skrętnik/ Streptokarpus (Streptocarpus x hybridus), lubi pełne nasłonecznienie (pochodzi z tropikalnej części afryki), umiarkowane podlewanie (w zimie podlewaj nieco mniej), a mniej więcej od marca do sierpnia możesz co 14 dni nawozić. Kwitnie od maja do września. Pozdrawiam :) udanej hodowli

_________________
Ogród 2014 Krokusy Spis wątków Sprzedam książki od 1 zł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wmka
 Tytuł:
PostNapisane: 11 cze 2007, o 23:44 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 64
Skąd: woj.łódzkie
Mam już zdjęcia moich skrętników, oto one:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Pozdrawiam
Wiesia


Góra   
  Zobacz profil      
 
jaggnaa
 Tytuł:
PostNapisane: 13 cze 2007, o 11:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Katowice
witam
jestem nowa na forum, ale skrętniki nie są dla mnie nowością. mam je od 3 lat. tak wyglądają- zdjęcia robione kilka tygodni temu, gdy dopiero zaczynały kwitnąć.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
czytam ze zdziwieniem, że trzymacie je na południowych oknach i na dodatek spryskujecie je wodą- one tego bardzo nie lubią (chyba że to moje skrętniki są dziwakami).trzymam je na północnym oknie. latem podlewam je tak, żeby ziemia była zawsze wilgotna- tylko na podstawkę, zimą trochę mniej.nawozem podlewam latem raz w miesiącu. a z rozmnażaniem też nie ma problemu (z liściem też mi nie wychodziło), po prostu wiosną, przy przesadzaniu rozcinam bryłę korzeniową. i kwitną aż do późnej jesieni- za to je lubię!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kaja
 Tytuł: Zalałam skrętnika.Co robić?
PostNapisane: 21 cze 2007, o 17:46 
Offline
500p
500p
Postów: 867
Skąd: Gdańsk
Wyjęłam z donoiczki.Bryła korzeniowa jest bardzo mokra. Nic nie można z niej oderwać,bo urwą się korzenie.Kupiłam nową ziemię. I co teraz robić oprócz przesadzenia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wmka
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2007, o 21:30 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 64
Skąd: woj.łódzkie
Jak jst zalany, to już raczej go nie uratujesz. Najlepiej będzie jak zrobiz z niego nowe sadzonki. W tym celu obetnij kilka listków z dołu rośliny.Listki muszą mieć u dołu ok. 2-3 cm łodyżki. Włóż je do słoiczka z wodą, żeby łodyżki były zanużone w wodzie, a listki nie. Po ok. 2-3 tygodniach (czasem trochę dłuzej) pojawią się korzonki. Jak korzonki będą miały ok. 2-3cm, to możesz każdy listek z osobna posadzić w doniczkach tak, żeby w ziemi znalazły się korzonki i ok.0,5 cm łodyżki. Żeby listek nie opadał, to można go podeprzeć jakimś patyczkiem, albo np.dwoma zapałkami. Jak sadzonka będzie miała kilka listlów o długości 5-10 cm, to możesz je zacząć zasilać nawozem dla roślin kwitnących. Potem musisz uważać, żeby znowu nie "przedobrzyć" z podlewaniem. Skrętnikowi wystarczy w zupełności jak go podlejesz dwa razy w tygodniu w lecie, a raz w tygodniu zimą.

Życzę sukcesu w "odnawianiu" ! :)
Pozdrawiam
Wiesia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kaja
 Tytuł:
PostNapisane: 22 cze 2007, o 10:49 
Offline
500p
500p
Postów: 867
Skąd: Gdańsk
Patrzyłam na korzenie i nie są zbutwiałe.Tzn są mocne i nie jest łatwo je urwać. Na razie przesadziłam do glinianej doniczki z nadzieją,żę część wody z bryły korzeniowej wsiąknie w nią.
Listki oberwałam i wstawiłam do słoika z wodą tak jak pisałaś,bo wcześniej już czytałam na forum,że tak się ukorzenia,ale one zwiędły. Kilka listków wzięła sąsiadka,bo może będzie miała więcej szczęścia w ukorzenianiu. Jeden liść przecięłam wzdłuż nerwu i zrobiłam sadzonki.Jestem zabezpieczona na wszystkie możliwe sposoby.
Najbardziej martwię się tym,że go zalałam ,ponieważ obiecałam jednej forumowiczce z innego niż nasze forum liście do ukorzenienia,a tu taki pech.
Trochę się zmartwiłam,że są marne szanse na uratowanie go, ale mimo to bardzo dziękuję za porady.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wmka
 Tytuł:
PostNapisane: 22 cze 2007, o 13:50 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 64
Skąd: woj.łódzkie
Czasami jak się włoży listki do słoika, to sprawiają one wrażenie, że więdną.Trzeba jednak być cierpliwym, uzupełniać regularnie wodę i czekać na korzonki. Miałam kiedyś taki przypadek, że liść był od góry całkiem zeschnięty, ale u dołu miał trochę zieloności i mimo wszystko wypuścił korzonki i sadzonka sie przyjęła. :)
Tak więc Kaju uzbój sie w cierpliwość, a napewno zostanie Ci ona nagrodzona,( chociaż niewątpliwie trochę to teraz potrwa zanim doczekasz się nowych okazów. ) :)

Pozdrawiam
Wiesia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 767 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 55  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *