Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 571 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 34  
Autor Wiadomość
Lady-r
 Tytuł: Zadbajmy o zdrowie
PostNapisane: 26 wrz 2008, o 14:25 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Na prośbę Adminka zakładam nowy,kontrowersyjny wątek,o dbaniu o zdrowie. :lol: A dlaczego kontrowersyjny?Ano dlatego,że będzie o tym co naprawdę jest zdrowe,a nie co wg,środków masowego przekazu jest zdrowe :? Ale zacznę od początku.Wszystko zaczęło się rok temu paskudną alergiczną wysypką u mojego męża na czole,karku dekolcie i rękach. :shock: Zaczęło się latanie po lekarzach,dermatolog wysyłał do alergologa i odwrotnie,badania nic nie wykazywały,a wysypka odstraszała ludzi :evil: i piekielnie swędziała szczególnie wieczorem i w nocy.

Leki od alergii nie pomagały,więc testowano różne maści znowu nic :cry: Mnie już nerwy zżerały,bo bałam się ,że coś co się nie goi ...to wiadomo jak się kończy.Ale najlepszy to był internista :wink: przepisał maść sterydowa i powiedział ,że to nietypowa łuszczyca i w pewnym wieku samo przejdzie ,bo skóra będzie mniej wrażliwa, a teraz smarować chociaż na ulotce było jak wół napisane "nie stosować na powieki ,bo grozi zaćmą" :shock:

Pan doktor powiedział,że tyle to nie zaszkodzi,a smarować trzeba.Teraz to już naprawdę się załamałam i zaczęłam szukać w necie ratunku. :lol: Miejsce zmian skórnych mojego M było charakterystyczne -odkryte części ciała eksponowane na słońce ,reszta czyściutko,a więc słońce,opryski?Miał z nimi do czynienia .Tak trafiłam na pewne Forum gdzie oczy mi się szeroko otworzyły jak zaczęłam się wgłębiać w wiedzę na nim zawartą.

Przyczyną problemów była....toksemia organizmu,i tak zaczęliśmy walkę z nią.Teraz po prawie roku mój mąż wygląda do ludzi ,chociaż czasami drobne zmiany wyskakują,ale nie są tak uciążliwe.Wyleczył się bez leków z czegoś co wg.lekarzy miało być nieuleczalne.Jak kogoś zainteresuje ten temat :?: to cdn.


Dziękuję Aniu.
Może za jakiś czas zmienimy tytuł wątku by jednoznacznie informował o swojej "zawartości" :D
Admin.

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2008, o 18:39 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6586
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1 szt.
Jasne, że zainteresuje!!! Napisz dokładniej, pls, co to jest toksemia? I co robiliście, żeby to zwalczyć. A potem wątek pewnie się rozwinie, bo temat jest zachęcający :)

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rivendel
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2008, o 19:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2080
Skąd: dolnośląskie
Bardzo mnie tyen temat interesuje, napisz proszę jak walczyliście z toksemią.
Czy spożywanie flawonoidów jest pomocne? czy tylko leczenie farmakologiczne??
Z niecierpliwością czekam na ciag dalszy.

_________________
Pozdrawiam-AgnieszkaIntro, czekanie na wiosnę


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2008, o 22:05 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Już odpowiadam toksemia to inaczej zatrucie organizmu,a o to we współczesnym świecie nietrudno :cry: niestety.Truje nas woda,powietrze jedzenie i trują nas właśni sublokatorzy :twisted: ,których praktycznie każdy posiada.
Tak już jest,ze patogeny uodporniły się na leki ,a wręcz się nimi żywią stąd przekonanie,że lambliozy nie da się wyleczyć i coś w tym musi być.Gdy A taki organizm jest mocno zatruty wszystkie reakcje fizjologiczne szwankują i zaczynają się niewydolności-choroby.A teraz powiem coś rewolucyjnego chorobą nie jest przeziębienie czy grypa,ale cukrzyca ,miażdżyca,nadciśnienie....

Czy zastanawialiście się skąd się biorą takie problemy zdrowotne?właśnie z kumulacji toksyn i spadku odporności.A teraz druga teoria nie z tej ziemi :wink: gdy się przeziębiamy to mamy niby niską odporność.To nieprawda niska odporność jest wtedy gdy nie "chorujemy" czasami przez lata,a tu nagle pojawia się ciężka choroba i koniec.Nie na darmo istnieje ludowe przysłowie "że skrzypiące drzewo dłużej skrzypi" i coś w tym jest :idea: Dobra odporność jest wtedy ,gdy zapadamy na infekcje wirusowe i sami bez pomocy apteki je zwalczamy :lol:

Teraz wyjaśnię mechanizm tego działania.Zaśmiecony organizm wpuszcza do siebie wirusy,żeby posprzątały.Wirusy w pierwszej fazie mnożą się i zjadają toksyny,a organizm je kontroluje,gdy "posprzątają"aktywizuje siły obronne i pozbywa się już niepotrzebnych wirusów.łzy,katar ,flegma to naturalne wydzieliny przez ,które oczyszcza się organizm,pomyślcie jaką szkodę robią leki hamujące te procesy,zamiast pozbyć się balastu wszystko zostaje w człowieku i dokładamy jeszcze chemię z tabletek.Nie mogę słuchać reklam "weź jak cię bierze",ale fakt kiedyś brałam ,bo dużo gorzej znosiłam infekcje teraz ...to nic strasznego,ale od grudnia zeszłego roku oczyszczam się według przepisu bardzo mądrego Pana bioenergoterapeuty. :lol:

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 09:55 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Nie ma w tym wątku nowych wpisów,ale widzę,że zaglądają tu Forumki nie wiem tylko czy przypadkiem czy celowo. :wink: Piszę więc dalej.Wiem ,ze temat ten jest niepopularny ,większość wierzy medycynie konwencjonalnej i dopiero jak spotka jakaś tragedia to wszędzie szukamy ratunku,ale wtedy jest często za późno :cry:
Zawsze się zastanawiałam dlaczego z wiekiem czuję się coraz gorzej,mam problemy z trawieniem,rozkołatane nerwy,skoki ciśnienia,jestem ciągle zmęczona i senna szczególnie jesienią,do tego wściekły apetyt na słodkie :twisted: i po zimie wszystko ciasne.Jednego roku zmieniłam taktykę od września odchudzanie,a więc zero słodkości .O dziwo :shock: zaczęłam lepiej się czuć,zima minęła bez leków od depresji,ciśnienie też tak nie wariowało,a ja ładnie schudłam :lol: Teraz już wiem dlaczego,jedząc mało zafundowałam sobie oczyszczanie. :wink: Ale ten brzuch pozostawał cały czas jak piłeczka,ręce nogi chude,a środkowa część ciała do poprawki ;:147 Teraz już wiem czemu nie udało mi się pozbyć tych niechcianych krągłości. :lol:

Zauważcie,że większość dorosłych osób niezależnie od budowy ciała ma niezły antałek przed sobą.Przewód pokarmowy człowieka narażony jest na działanie różnych substancji,w pokarmach jest dużo chemii,z obróbki i dodatków,metali ciężkich,bo może rosło koło jakiejś autostrady :twisted:i śluzówka narażona jest na uszkodzenia,mamy też różne nietolerancje pokarmowe, w przypadku nadejścia szkodliwego pokarmu przewód pokarmowy wytwarza śluz i pokrywa się nim,żeby odizolować od tego co mu nie służy,jak znowu jemy to coś niedobre ten śluz nawarstwia sie i robi się twardy,utrudnia przyswajanie stąd niedobory minerałów i witamin,w jelicie grubym śluz odkłada się w fałdach jelita,do tego niestrawione resztki pokarmowe i robi się taki"odlew"od środka ,światło jelita maleje i pasaż pokarmu słabnie,bo ścianki jelita są sztywne,do tego dochodzą gazy z fermentacji i okrężnica deformuje się i rozciąga,a potem to już wiele chorób dochodzi.

Ktoś by powiedział ,że trzeba jeść więcej błonnika to to wszystko przepchnie :lol: nieprawda błonnik pęcznieje i robi się jeszcze gorzej ,bo zatyka już i tak wąskie światło jelita tak więc nosimy w sobie "śmietnik" :? I to zależnie od budowy i przemiany materii od kilku do kilkunastu kilogramów jak to sprawdzić ?zjeść jabłko ze skórą i zobaczyć jakie będzie samopoczucie dalej...

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 10:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5438
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
Czekam z niecierpliwościa na cd. Zwłaszcza, co zrobić z tym brzuchem. Bo czasami mam poczucie siebie jako pająka - chude kończyny i duży brzuch :lol: :lol: :lol:
Nie mogę powiedzieć, że jestem okazem zdrowia, przynajmniej 2 razyw roku mam przeziębienie. Siedzę wtedy w domu, piję herbatę z miodem i cytryna i aspirynę, żeby się wypocić. Najwięcej energii kosztuje mnie walka z rodziną, żeby nie iśc do lekarza. Kobiety w moim domu sa wręcz fanatyczkami chodzenia do lekarza, byle kichnięcie, zakłucie, wysypka i od razu lekarz. I tabletki... Kiedyś wierzyłem, ze większośc dolegliwości można pokonac "siłą woli", po prostu wsłuchując się w swój organizm. I tzw. medycyna naturalna... Jednak ciężko mi tak być osamotnionym w tych swoich poglądach.

Mam jednak wrażenie, że rzadkie chodzenie po lekarzach w młodości i unikanie faszerowania sie lekami przyniosło skutek, póki co i tak jestem zdrowszy niz większość otoczenia. A może po prostu nie wiem o swoich chorobach?

Wydaje mi się, że wsłuchiwanie się w siebie jest najważniejsze. Kiedy przestalem słodzić napoje, kiedy przestalem smarować pieczywo to zacząłem tyć. W pewnym momencie było już bardzo niewesoło, kondycja żadna. Sądzę, że organizm czując brak łatwo dostępnych cukrów i tłuszczy, które zapewniały by mu "poczucie bezpieczeństwa energetycznego" zaczął robić zapasy na czarną godzinę.
Mój syn je to, na co ma ochotę, codziennie rano miska platków z "toxycznym" mlekiem uht, tłuszczyk z szynki, czasami chleb, ziemniaki, kasza, dużo mięsa i owoców, warzyw prawie wcale oprócz ogórka, papryki, kalafiora i fasolki szparagowej. Słodycze wtedy, kiedy ma "pypcia" - potrafi zjeść paczkę ciastek dziennie, a później przez 2 tygodnie nie jeść słodyczy :lol: Figury mógłby pozazdrościć mu każdy dorosły i większość jego rówieśników.

U mnie jeszcze często dochodzi "wewnętrzna dezynfekcja" :lol: :lol: , co uważam też jest nie bez znaczenia. Może dla wątroby, ale wątroba potrafi się zregenerować :lol:

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
liska
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 10:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11560
Skąd: podkarpacie
pisz pisz :)
czytam z zapartym tchem...
podobnie myślę i dotąd myślałam, ze to ja jestem inna

interesuje mnie to oczyszczanie....

_________________
z uśmiechami Iza
u liski
RÓŻE i inne


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 11:19 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Napiszę krótko(bo wychodzi słoneczko i muszę do ogródka :wink: )
Krzysiu co do jedzenia tłuszczu to trzeba go jeść :!: chleb posmarowany dobrym jakościowo masłem ,a dlaczego?dlatego,ze wątroba cały czas wytwarza żółć i chce trawić tłuszcze,gdy jest mało tłuszczu w pożywieniu żółć magazynowana jest w pęcherzyku i jak tam dłużej posiedzi to ...tworzą się kamienie żółciowe.Cukier to ...narkotyk dla naszego organizmu :lol: :lol: można sie odzwyczajać,ale powoli.Każdy z nas ma jeszcze we krwi "sztuczną insulinę"ale to temat rzeka i następnym razem napiszę.

To ,że się choruje na przeziębienia to bardzo dobrze,już o tym pisałam,tylko ta aspiryna niepotrzebna,a łóżko i dwie pierzyny plus dużo ciepłej wody do picia z miodem i sokiem z cytryny.

To ,że syn źle jada i jest szczupły to dlatego,że jest młody i ma sprawne narządy wewnętrzne.Problemy narastają z wiekiem.A to ,że nie brałeś leków to bardzo dobrze i nie dopatruj się ukrytych chorób. :wink:

Choroby jak są to dają o sobie znać,z wyjątkiem nowotworów i to jest najgorsza choroba ,bo podstępna i coraz więcej ludzi na nią choruje.Teraz jeszcze powiem ciekawostkę jest sposób na oczyszczanie się ze zmutowanych komórek,z których mógłby powstać nowotwór...to zwykła angina ,którą trzeba przejść bez antybiotyków :!: Te wykwity na migdałach to uszkodzone komórki,organizm je w ten sposób wydala,co robi antybiotyk?hamuje to oczyszczanie i reszta syfu zostaje w człowieku,ale efekt jest szybki. :twisted: Ja potrafię przechodzić anginę bez leków przez 2 tygodnie i samo przechodzi ,gdy organizm jest już bardziej oczyszczony to szybciej i łatwiej wszystko przechodzimy,jaką krzywdą człowiekowi jest usunięcie więc migdałków nie muszę mówić.

Założyłam ten temat ,bo jak czytam o Forumkach,ze biorą antybiotyki to mi ich żal...Antybiotyk powinien ratować życie,a jest nadużywany przez lekarzy.Kiedyś ludzie nie znali antybiotyków ,a żyli bardzo długo nie licząc epidemii oczywiście.

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
liska
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 17:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11560
Skąd: podkarpacie
No dobrze a jak mam się oczyścić jak w życiu anginy nie miałam???? Nie przeziębiam się... katar przechodzi mi na drugi dzień...

antybiotyków nie jadam ani ja ani moja rodzina- nikt mi nie wierzy... cieszę się, że spotkałam kogoś podobnego!

Ja dziś w ogródku ciężko pracuję.. wpadłam na herbatkę i lecę ... wieczorem może więcej napiszemy :)
Przesyłam pozdrowienia:)

_________________
z uśmiechami Iza
u liski
RÓŻE i inne


Góra   
  Zobacz profil      
 
tulipanka
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 18:56 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 5939
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam wszystko o czym piszesz i na pewno będę śledziła ten temat przez cały czas.

Piszesz, że antybiotyki są nadużywane przez lekarzy. Zgadzam się z tym w 100%. Ja mam ogromny problem z moją 14 miesięczną córeczką. Okres jesienno-zimowy to dla mnie koszmar. Choruje co dwa tygodnie. Zaczyna się zwykle od zwykłego kataru. Nie można go w żaden sposób wyleczyć, ponieważ infekcja bardzo szybko postępuje i w 2 dni przechodzi na oskrzela a potem na płuca.
W poprzednim roku, przez cały okres jesienno - zimowy (mniej więcej od listopada do maja) córcia przeszła 8 kuracji antybiotykowych!!!! . Przez la to był spokój, ale już ten spokój minął. Właśnie wczoraj byłam w przychodni i ..... znowu antybiotyk (już drugi w tym miesiącu). Dla mnie to koszmar. Pomyśleć, że do lata jeszcze mnustwo czasu i pewnie przez cały ten czas znowu będą choroby.
Kiedy zapytałam lekarza o inne metody leczenia, to po prostu mnie wyśmiał. Stwierdził, że w naszym przypadku nie ma innej możliwości jak tylko antybiotyk. I co ja biedna mam robić. Nie chcę faszerować dziecka tym świństwem a z drugiej strony wiem, że jeśli tego nie zrobię może rozwinąć się zapalenie płuc.

Jestem na etapie poszukiwania czegoś, co pomoże dziecku, a jednocześnie nie wyniszczy organizmu, tak jak antybiotyk.

Ale się rozpisałam .... Naprawdę ciężko mi z tym i wierzę, że w ońcu natrafię na mądrego lekarza, który podpowie ja postępować z takim chorowitym dzieckiem.

_________________
Pozdrawiam Wiola
Ogród pełen róż - aktualny
Sprzedaję nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 23:23 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6586
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1 szt.
Mój maleńki syneczek (teraz już dorosły) był kiedyś takim chorowitym dzieckiem, zapalenia płuc, szpitale, penicylina, ampicylina, kroplówki itd. Koszmar! A potem trafiłam na panią doktor pediatrii, która miała własnego chorowitego synka i wiedziała jak i co robić, żeby nie szkodzić, a pomagać. M inn. wyjeżdżaliśmy w góry (Rabka, Żegiestów), do suchych lasów dębowo-jodłowych (Zawady-Muszaki), do Dusznik Zdroju, nad morze (Krynica Morska) i za każdym razem na kilka tygodni, 4-6 ze stosowaniem inhalacji, kąpieli, miodu, ziół, dłuuugich spacerów, czyli leczenia bodźcowego, za to bez leków, antybiotyków itd. Pomogło!

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
liska
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 23:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11560
Skąd: podkarpacie
To ja może napiszę czym leczyłam dzieci , jak były chore i małe :)

katar - cały dzien na podwórku (u nas na polu)
temperatura - kąpiel w zimnej wodzie ... wsadza się dziecko do ciepłej i dolewa zimnej... organizm się ochładza nawet o 1 st,.
przeziębienie - sok z cebuli i czosnku

Ludziom nie wytłumaczy... moja była sąsiadka chodziął do lekarza po antybiotyk jak dziecko "katru" dostało. i przychodziła do mnie żalić się, że lekarka nei chciała wypisac recepty... takie życie ...

_________________
z uśmiechami Iza
u liski
RÓŻE i inne


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 23:37 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Wiola czy twoja mała nie ma jakichś alergii,nietolerancji na mleko? Co jada?Choroby infekcyjne są nie od zarazków tylko są skutkiem złego odżywiania.Tak duża ilość antybiotyków spowodowała wyjałowienie przewodu pokarmowego.

W przewodzie pokarmowym człowieka żyje ze 400 gatunków żyjątek,pomagających w procesach trawienia ,niektóre z nich poza przewodem pokarmowym mogłyby stać się bardzo groźne np. coli,gdyby dostała się do układu moczowego spowodowałaby silną infekcję.

Zamieszkują w nas bakterie probiotyczne ,które są bardzo ważne,potrafią one z błonnika wytworzyć wiele witamin no oprócz witaminy C tę musimy dostarczać z pokarmem. :wink:

Ale mamy też w końcowym odcinku jelita grubego drożdżaki candida albicans,w przypadku wzięcia antybiotyku giną wszystkie przyjazne bakterie,a co zostaje?Niestety drożdżak-grzyb odporny na antybiotyk. :twisted:

W przyrodzie nie może być próżni więc ,na miejsce symbiotycznych żyjątek wchodzi grzyb,jak do tego dołożymy słodką dietę,to ma pożywienie,zero konkurencji i jeszcze jak znajdzie uszczerbki w śluzówce jelita to zakotwicza sie i rozwija plechę grzyba ,z niegroźnego drożdżaka ,który miał za zadanie pływać w świetle jelita i rozkładać resztki cukrów,zamienia się w groźnego pasożyta,który przerasta tkanki. :shock:

Drożdżak wiadomo co produkuje :twisted: alkohol ze wszystkimi odpadami ,takiej produkcji i zaczyna nas zatruwać,brak dobrych bakterii ,niedobór witamin powoduję,że organizm produkuje uszkodzone komórki ,a grzybek na to czeka.

W sprzyjających dla niego warunkach potrafi urosnąć i 10 cm na dobę :twisted:

I tu zaczyna się wszystko sypać,spada odporność ,bo postępuje toksemia ,zatruwają nas niestety produkty przemiany tego grzybka. :cry:

O ile łatwo jest zatłuc bakterie,o tyle niełatwo zatłuc candidę,leki przeciwgrzybicze nic nie dają ,bo on sie odradza,wytwarza zarodniki ,które krążą we krwi jeszcze przez 3 lata :!: o ile sa nadżerki i uszkodzone komórki to te zarodniki znajdą miejsce gdzie się odrodzić.

Medycyna konwencjonalna bagatelizuje sprawę grzyba ogólnoustrojowego,leczy tylko miejscowe grzybice niestety.Więc żeby go zwalczyć trzeba go zagłodzić a to całkowita rewolucja w jadłospisie przeciętnego człowieka. :lol:

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2008, o 23:44 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Moja rodzina praktycznie nie choruje,miewamy przeziębienia,ale one same przechodzą,ciepła woda z miodem i sokiem z cytryny,a przy suchym kaszlu podaje syrop z cebuli z miodem.Robie to tak :kroję w kostkę cebulę i mieszam z 2 łyżkami miodu po paru godzinach już jest sok i podaję po łyżeczce młodszym i łyżce starszym.To bardzo dobry syrop ,bo szybko kaszel przechodzi w wilgotny i sie odkrztusza.

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
liska
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2008, o 00:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11560
Skąd: podkarpacie
Lady-r napisał(a):
Moja rodzina praktycznie nie choruje,miewamy przeziębienia,ale one same przechodzą,ciepła woda z miodem i sokiem z cytryny,a przy suchym kaszlu podaje syrop z cebuli z miodem.Robie to tak :kroję w kostkę cebulę i mieszam z 2 łyżkami miodu po paru godzinach już jest sok i podaję po łyżeczce młodszym i łyżce starszym.To bardzo dobry syrop ,bo szybko kaszel przechodzi w wilgotny i się odkrztusza.


ja dodaje ząbek/dwa czosnku... wyśmienite!!!

_________________
z uśmiechami Iza
u liski
RÓŻE i inne


Góra   
  Zobacz profil      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2008, o 19:25 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Dzisiaj napiszę o głodzie komórkowym.Często się zdarza,że po obfitym obiedzie dalej jesteśmy głodni :twisted: i szukamy co by tu jeszcze skubnąć :roll: hmm....najlepiej jeszcze słodkiego.Tak się dzieje,bo występuje u nas głód komórkowy i mamy grzyba.Grzyb jest tak cwany,ze nawet po zjedzeniu kotleta z surówką mamy chętkę na coś słodkiego,to sztuczna insulina produkt candidy,bo grzybek jest na tyle cwany,ze nie może być głodny :twisted: a kotletem i kapustą się nie naje .

Taka ingerencja psuje nam metabolizm niestety ,ciekawa jestem czy macie takie chętki na słodkie?Po słodkie sięgamy też wtedy ,gdy coś nam psuje nastrój ,bo wszystkie osłabienia,to zwycięstwo candidy.

Ale teraz o tym głodzie komórkowym.Wiadomo grzyb przerasta przewód pokarmowy,niszczy też kosmki jelitowe niestety nieodwracalnie i mamy coraz słabsze wchłanianie ,do tego ten patologiczny śluz o czy pisałam i możemy jeść sztuczne witaminy,a one i tak przechodzą przez nas bez śladu.
:cry:

Tak powstaje głód komórkowy jemy,a organizm jest głodny,bo brakuje mu magnezu np. ;podświadomie szukamy go w produktach ,które go zawierają,czekoladzie itp.,a oponka rośnie ;:109 Serce ma się coraz gorzej ,bo jakieś takie arytmie,się pojawiają i dziwne kołatania....

Dlatego oczyszczenie przewodu pokarmowego ma takie znaczenie,możemy poprawić sobie wchłanianie witamin i minerałów.Sztuczne suplementy mają bardzo małą przyswajalność ,najlepsze są w postaci chelatów. A niedobory dają różne objawy jak skurcze,tiki,arytmie,siwienie i wypadanie włosów :lol: :lol: :lol: tak to objaw złego wchłaniania witamin z grupy B,krzemu itd,itd

Do tego ten cukier czy wiecie,że organizm do trawienia cukru potrzebuje ogromne ilości witamin i minerałów,jak nie ma skąd brać to bierze z własnych tkanek...

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lady-r
 Tytuł:
PostNapisane: 30 wrz 2008, o 14:56 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4326
Skąd: między Płockiem, a Ciechanowem

 więcej niż 1 szt.
Proszę tych co tu zaglądają o wpisy :oops: ,bo nie wiem czy dalej mam pisać czy szkoda mojego czasu.

_________________
pozdrawiam Ania jestem na etapie wymieniania tego co mi się trafiło na to co mi się podoba ;) Mój ogródek cz.3
Mój ogródek cz.1
Zadbajmy o zdrowie Moje domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 571 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 34  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *