Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1066 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 63  
Autor Wiadomość
Krzyk80
 Tytuł:
PostNapisane: 1 paź 2007, o 15:21 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Krosno woj. podkarpackie
Gdybym wiedział jaka to choroba to bym się wiedzą podzielił i nie było by tematu - pisałem o tym wyżej a nie lubię się powtażać!
Na jakiej podstawie twierdzę? to również pisze wyżej - mianowicie na takiej że cały ten rok od wiosny opryskiwałem rozmaitymi (zgodnie z zaleceniami znawcy) preparatami na szkodniki i nic! więc co z tymi szkodnikami? proszę dokładnie czytać moje posty na dopiero później zadawać pytania a które odpowiedź jest w tekście.

Dziękuję za zainteresowanie, jeśli Pan coś wie to patrzymy wszyscy i czekamy na porady.


Aha i jeszcze jedno: ja niczego nie kwestionuję! proszę zwrócić uwagę na czas odpowiedzi - po prostu jak pisałem swój post Pogotowie Ogrodnicze udzielił odpowiedzi szybciej niż ja czego efektem był fakt że dopiero po pojawieniu się mojej odpoweidzi dostrzegłem post PO - nieporozumienie z tym kwestionowaniem. :lol:

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
konto-nieaktywne2
 Tytuł:
PostNapisane: 1 paź 2007, o 15:50 
Offline
---
Postów: 433
Skąd: Błonie
Krzyk80 napisał(a):
... cały ten rok od wiosny opryskiwałem rozmaitymi (zgodnie z zaleceniami znawcy) preparatami na szkodniki i nic! więc co z tymi szkodnikami? .......

Czytalem bardzo uważnie, co napisaleś!!!. I zastanawiam się, dlaczego zalecasz akurat Topsin i podlanie Previcur'em, a nie np Folpan, Euparen czy inny prearat?.A tak na marginesie po oprysku na przędziorka i miodownicę cyprysikową niestety brązowienie nie zniknie tylko nie będzie się powiększać dalej.
Cytuj:
.....jeśli Pan coś wie to patrzymy wszyscy i czekamy na porady

Jak napisalem wyżej u mnie bylo to samo i oprysk Mospilanem i Talstarem pomógl. Brązowienie zostalo zatrzymane i nie powiększa się!. Opryskuję tymi preparatami cyprysik kwiecień - maj i sierpień - wrzesień. Czyli każdym z w/w preparatow pryskalem cyprysik 2 - 3 x w roku. :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
zosia1591
 Tytuł:
PostNapisane: 1 paź 2007, o 21:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: Antoniów
a tak wygląda mój cyprysik co to za choroba ?
Obrazek



pozdrawiam

_________________
pozdrawiam serdecznie
zosia1591


Góra   
  Zobacz profil      
 
justa
 Tytuł:
PostNapisane: 4 paź 2007, o 20:25 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 129
Skąd: Małopolska
To ja dorzucam swoje chore drzewko i proszę Janusza o pomoc
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
wronek89
 Tytuł:
PostNapisane: 4 paź 2007, o 22:15 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1041
Skąd: Łódź

 więcej niż 1 szt.
Moje tuje wyglądają podobnie ale są w mniejszym stopniu brązowe. :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
bartelsz
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 07:46 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Moje tuje również oberwały w końcu sierpnia i września, wszędzie w okolicy wygląda to podobnie w tym roku to jakaś zaraza. W zasadzie najbardziej atakuje tuje. Z braku skutecznych porad zastosowałem kilkakrotnie siarczan magnezu, "jesienne trzepanie iglaków" i wzmożone podlewanie. Zauważyłem że dalsze objawy udało sie zatrzymać. Chyba gwałtowne oziębienie i wiatr spowodowały ostre schnięcie gleby przy utrzymującej się w powietrzu wilgotności. Troszkę to mało logiczne, lecz ziemia pod chorymi iglakami nawet pod korą była sucha.
Pozdrawiam
Bartek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Fleur 78
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 14:44 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2236
Skąd: Yvelines, Francja

 1 szt.
Witaj Januszu! To ja także poproszę Ciebie o pomoc. Mam dużo różnych iglaków i wszystkie jak do tej pory mają się dobrze, z wyjątkiem dwóch.
Pierwszy, nawet nie wiem jak się nazywa. Według mnie, to jakaś jodła. Kupiłam ją jako choinkę Bożonarodzeniową i sprzedawane były właśnie pod tą nazwą. Cena była bardzo atrakcyjna a drzewko mi się podobało, więc nie dochodziłam... :oops: Od początku czubek wyglądał taki trochę jakby podsuszony i trochę "wyłysiały". Od Bożego Narodzenia nie było żadnych nowych przyrostów, ale tez drzewko nie obumarło, tylko straciło trochę więcej igiełek u góry. Ma tez kilka gałązek brązowych, jak widać na zdjęciach.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Drugi iglak, który ma problem, to cedrus deodara aurea. Zasadziłam go na wiosnę i początkowo wszystko było dobrze. Zaczął robić nowe przyrosty i wyglądało na to, ze się przyjął. Jednak w sierpniu przez ok. 2 tyg. nie było nas w domu (nie był przez ten czas podlewany) i po powrocie zastałam go z podwiędłymi młodymi przyrostami. Potem już podlewałam go często, ale mam wrażenie, że coraz bardziej nieciekawie wygląda. No i ciągle jeszcze traci igiełki... :cry: A może to jakaś choroba?


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek




Poza diagnozą, chciałam Ciebie prosić, żebyś (w miarę możliwości), podał mi nazwę choroby, lub szkodnika po łacinie. Jeśli natomiast polecałbyś mi jakieś preparaty, prosiłabym o podanie składników oprócz nazwy środka, bo poza Alliette, nie wiem czy tutaj są te same. No i powiedz, czi igiełki odrosną... :cry: :cry: :cry:

_________________
Spis treści
Moje róże 4 Pory roku Zwierzaczki


Góra   
  Zobacz profil      
 
pogotowie ogrodnicze
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 20:41 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1422
Skąd: Częstochowa

 więcej niż 1 szt.
cedr i jodła zasolenie

_________________
Pozdrawiam. Janusz Ogrodowy Lekarz
diagnostyka na facebooku
Internetowe Pogotowie Ogrodnicze ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tercel
 Tytuł:
PostNapisane: 6 paź 2007, o 17:14 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Kupowałem swoje tuje w jednym z większych zakładów szkółkarskich. Dużo produkcji wychodzi na eksport. Wszystkie tuje (100 szt.) były ładne i równe. Ale sprzedawczyni nie kryjąc nic powiedziała, że są bardzo "pędzone", a opryski to ... bardzo często, a po każdym deszczu to obowiązkowo. Kilkanaście w ciągu roku. Ja już w pierwszym roku miałem z nimi problemy grzybowe. Czy w związku z tym moje tuje są może uodpornione na opryski ? Pryskam różnymi 4-5 razy.
Może to za mało ?
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
zosia1591
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2007, o 10:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Skąd: Antoniów
Oldmike napisał(a):

Jeżeli chodzi o post Zosi1591 (Justa nie kieruje pytania do wszystkich) jest efektem takiej działalności tj. wklejenie zdjęcia=patogen. Brak zupełnie podpowiedzi np.: jak wygladają inne cyprysiki u niej lub u sąsiadów tzn. czy tylko ten choruje, jak wyglądała sprawa z tegorocznym nawożeniem i podlewaniem itp. Mam się ze zdjęcia domyślać?
Ja nie wkleję odpowiedzi, że to mogą być początki "pestalotia funerea". Jakoś zdrowy rozsądek mi na to nie pozwala.
Pozdrawiam
Michał

dziękuje Michale ale dopiero dziś zauważyłam to (myślałam że to kierujesz do pogotowiaogrodniczego)
Ten cyprysik rośnie za domem od północy,miał nawadnianie kropelkowe ale tylko do soboty.Nawożony był wiosną całorocznym Osmocote
Sąsiadów bezpośrednio za płotem brak(grunty orne)
Pestalotia jak wyczytałam to powinny być nekrotyczne plamy na pędach a są czyste

_________________
pozdrawiam serdecznie
zosia1591


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-09
 Tytuł:
PostNapisane: 30 kwi 2008, o 18:53 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1958

 0 szt.
Drogi Januszu, poprzednim razem bardzo trafnie oceniłeś stan mojego żywotnika, dzięki czemu mogłam go uratować. Mam nadzieję, że i tym razem zgodzisz się poświęcić chwilkę na przejrzenie tych zdjęć i może zasugerowanie możliwego rozwiązania? Ta tuja rosła sobie ładnie i grzecznie w szeregu z innymi tujami. Kilka tygodni temu zaczęła umierać :( Nie była nawożona, ani podlewana - wszystkim zajmowała się natura... Innym tujom to odpowiadało, ale ta jedna wyraźnie szykuje sie na tamten świat... Igły czernieją od strony pnia, to wygląda trochę tak, jakby pokrywały się sadzą. Pokrywają się tak tą czernią do połowy, drugie pół pozostaje przez jakiś czas zielone, po czym brązowieje i żółknie. Na końcu całe igły stają się brązowe, choć ta część igły od strony pnia nadal jest pokryta tym czarnym nalotem. Igły, które osiągną taki stan - odpadają.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
liska
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2008, o 11:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11560
Skąd: podkarpacie
To i ja zapytam

Sosna himalajska Obrazek

Dostałam na jesieni i zakopałam z doniczką w ziemi. Czasem mój pies ją obsikał. Jak zauważyłam to go przeganiam. Już znalazł sobie inny palik, więc problem z sikaniem mam nadzieję zniknie.

I nei wiem, czy to przez psa, czy przemarzła czy też inna choroba ją bierze.

To zdjęcie było robione chyba w marcu albo kwietniu. Teraz już prawe cała jest sucha :( Tylko góra przy szyszkach jeszcze zielona.

Proszę o informację, czy da się ją uratować?

_________________
z uśmiechami Iza
u liski
RÓŻE i inne


Góra   
  Zobacz profil      
 
weiner
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2008, o 11:30 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 731
Skąd: Łęczna

 0 szt.
ja mam problem z moim jałowcem pośrednim :( niedawno był sadzony (trzy tygodnie temu) i zauważyłem z jednej strony takie zczernienie . . . . czy to może być wina obsikania? teraz już pies nie wchodzi do ogrodu bo się nauczył ;) Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2008, o 18:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10607
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
liska napisał(a):
To i ja zapytam

Sosna himalajska Obrazek

Dostałam na jesieni i zakopałam z doniczką w ziemi. Czasem mój pies ją obsikał. Jak zauważyłam to go przeganiam. Już znalazł sobie inny palik, więc problem z sikaniem mam nadzieję zniknie.

I nei wiem, czy to przez psa, czy przemarzła czy też inna choroba ją bierze.

To zdjęcie było robione chyba w marcu albo kwietniu. Teraz już prawe cała jest sucha :( Tylko góra przy szyszkach jeszcze zielona.

Proszę o informację, czy da się ją uratować?


Liska, weiner

Mocz psi działa na roślinę, jak kwas solny na twarz człowieka.
Wyczesz spalone igły, absolutnie nie nawoź jej niczym w tym roku, bo w doniczce azotanów ma aż nadmiar !
Zostaw w spokojnu i podlewaj, by mogłą się ukorzenić. Ona chce przeżyc - ma nowe pąki.

U Wojtka może być spalenie opryskiem lub nawozami ( ja tak miałam gdy opryskałam zbyt stężoną gnojowicą ) :oops: albo grzybowa plamistość łusek ( tylko na nowych, młodych przyrostach). Jeśli to pierwsze- to lać wodą, by wpłukac w głeb ziemi stężone nawozy, jeśli to grzybek to naprzemiennie Bravo, Gwarant, Biosept lub Amistar/ Mildex.
http://www.szkolkazosi.com.pl/content/view/53/62/

Specjalistą nie jestem, więc Wojtkową radę lepiej skonsultować jeszcze z innymi osobami.

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
liska
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2008, o 18:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11560
Skąd: podkarpacie
hanka55 napisał(a):

Liska, weiner

Mocz psi działa na roślinę, jak kwas solny na twarz człowieka.
Wyczesz spalone igły, absolutnie nie nawoź jej niczym w tym roku, bo w doniczce azotanów ma aż nadmiar !
Zostaw w spokojnu i podlewaj, by mogłą się ukorzenić. Ona chce przeżyc - ma nowe pąki.

.


Haniu jesteś nieoceniona. Dałaś mi nadzieję, że da się ją uratować.

Proszę wytłumacz mi jeszcze jak blondynce czy słowo "wyczesz" mam traktować dosłownie? Czy jak się domyślam usunąć igły?

Nie śmiej się ale z iglakami to moje pierwsze spotkanie (no miałam pod balkonem jałowca ale on rósł i nic nie mu się nie działo, więc myślałam, że iglaki tak mają)

_________________
z uśmiechami Iza
u liski
RÓŻE i inne


Góra   
  Zobacz profil      
 
weiner
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2008, o 18:53 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 731
Skąd: Łęczna

 0 szt.
ja to samo ;) pierwsze spotkanie z iglakami ;) w tym roku sadzone, zero doświadczenia ale zapału dużo ;) dziękuję haniu ;) planujemy wysypać kore wokół iglkaów ale to na przyszły rok najprawdopodobniej ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 3 maja 2008, o 19:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10607
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
lisko - my zmieniamy włosy i skórę- rośliny liście i igły.
Wyczesać znaczy wyczesać :-)
Można grabkami lub szczotką :-)

weiner - kora im szybciej, tym lepiej.
Kora sosonowych ma działenie ha,ujące rozwój patogenów glebowych / grzybów chorobotwórczych.
Dlatego poleca się dodoawać ją do każdej rośliny kwasolubnej i ściółkowac glebę warstwą minimum 5-8cm .
Torf, sam torf jest koszmarem dla roślin. W upale - szybkow ysycha i na zasadzie osmozy - wyciąga wodę z włośników i korzeni; wilgotny i nagrzany- jest super pożywką dla fytoftyroz i innych zabójczych infekcji grzybowych.

Dlatego tak ważne jest właściwe przygotowanie optymalnego stanowiska na całe życie rośliny.

Dużo mówi się o karmieniu piersią, a niewiele o tym jak pozwolić przeżyć okaleczonej ( z gołym korzeniem), roślinie.
Ona potrzebuje super warunków, żeby odtworzyć podziemny aparat gębowo-oddechowy. Po wykopaniu zostają jej tylko korzenie szkieletowe- cieniutkie włośniki, odpadają wraz z grudkami ziemi.
I właśnie one muszą się odbudować, by roślina mogła przeżyć.
To cud przyrody, że amputowane - odrastają.
Ale...
Muszą mieć dobre środwisko- wilgotne ale i napowietrzone, trzymające wodę ( glina) ale nie stagnujące ( kora/ żwir/ piach).
Nagokorzeniowe dobrze jest cieniować przez pierwszy miesiąc agrowłókniną.
Lać wodę i na dół i na włókninę, by wysycić wodą tkanki.
Zielone liście wyparowują wodę, a skąd mają ją wziąć korzenie, skoro nie ma włośników?
Przepraszam za ten wykład, ale gdy kupujemy potencjalnie okaleczone rośliny, to tak jak u ludzi...mogą przeżyć.

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1066 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 63  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 126 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *