Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 57 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
niezapominajka567
 Tytuł: Sadzonki tui
PostNapisane: 21 kwi 2007, o 18:38 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
2,5 miesiaca temu zrobilam okolo 200 sadzonek thui 'Smaragd" i wczoraj wygrzebalam jedna z sadzonek z ziemi i pieknie sie ukorzenily.Poczekam jeszcze troche,ale zastanawiam sie co dalej z tymi sadzoneczkami zrobic.To znaczy kupilam juz doniczki 11x11x11cm i przesadze je do tych doniczek ,no i tu mam problem-co dalej z nimi,bo do tej pory byly w domu ,a jak je przesadze do doniczek to tez maja byc w domu?A co z zima?-czy mam je trzymac w domu az beda wieksze czy mam je wsadzic na zime do zimi z doniczkami?Z gory dziekuje za pomoc!!!
ObrazekObrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Krzysztof
 Tytuł:
PostNapisane: 21 kwi 2007, o 20:22 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 46
Skąd: Warszawa

 ---
Wydaje mi się że trzeba sadzonki wysadzić do gruntu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
agrazka
 Tytuł:
PostNapisane: 21 kwi 2007, o 21:40 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3283
Skąd: Łódź

 1 szt.
;:63 ;:63 ;:63 gratulacje
napisz nam dokładnie jak zrobiłaś, czy używałaś ukorzeniacza?
Trzeba je posadzić do gruntu, zimą bym je czymś przykryła lekko, na wszelki wypadek ( kartony, agrowłóknina, słoma)

_________________
serdecznie - Grażyna - Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil      
 
niezapominajka567
 Tytuł:
PostNapisane: 21 kwi 2007, o 22:05 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
Sadzonki wzielam z ogrodu znajomych.Urywalam boczne odrosty dlugosci okolo 10 cm(urywalam tak,zeby mialy "piętkę").Potem wsadziłam do okorzeniacza do roślin półzdrewniałych,no i do ziemi-wymieszałam 1:1 torf z ziemia kwiatową.Wsadziłam część do duzych doniczek,które zakryłam obciętymi butelkami od wody 5litrowej,a pozostałą część wsadziłam do miniszklarenek,ktore udalo mi sie dostac w Leroy Merlin(sa rewelacujne-weszlo tam okolo 50 sztuk).No i spryskiwalam je woda codziennie.I tak sie ucieszylam,ze sie ukorzenily,ze nie chcialabym ich teraz zmarnowac...

Mam je wkopac w doniczkach do ziemi???


Góra   
  Zobacz profil      
 
Malkar
 Tytuł:
PostNapisane: 24 kwi 2007, o 20:40 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 599
Skąd: Ślask, gmina Zebrzydowice

 więcej niż 1
Poczekaj jeszcze trochę aż minie niebezpieczeństwo przymrozków, bo skoro te sadzoneczki były w domu to są na razie wrażliwe. A potem przesadź je do tych doniczek i wystaw na dwór , tylko często zraszaj. Na początku nawet je trochę cieniuj. Dobrze by było gdybyś mogła te doniczki z sadzonkami umieścić na jakiś paletkach albo w skrzynkach , łatwiej by ci było robić porządki czy przenosić. Ja doniczki z sadzonkami daję to takich małych plastikowych skrzynek w jakich na targowiskach mają owoce. Dostaje je od znajomego handlarza.
W każdym razie nie zakopuj doniczek do ziemi. W przyszłym roku będziesz musiała przesadzić je do większych doniczek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
niezapominajka567
 Tytuł:
PostNapisane: 24 kwi 2007, o 21:04 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
Dzięki za odpowiedz.A nie lepiej je wkopac z doniczkami do ziemi-wtedy moze im korzenie nie przemarzna zima?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Malkar
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2007, o 17:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 599
Skąd: Ślask, gmina Zebrzydowice

 więcej niż 1
No właśnie i korzenie przerosną przez dno doniczki, wrosną w ziemię i będzie kłopot przy przesadzaniu, wykopywaniu- uszkodzą się korzenie.
Ja swoje sadzonki, iglaki też, od początku trzymam w doniczkach. Trzeba je przesadzać w miarę wzrostu do większych doniczek i pilnować podlewania. Ale za to kiedy mi pasuje mogę je wysadzić na stałe miejsce czy komuś dać.
No i zapomniałam dodać poprzednio, że te skrzynki z sadzonkami stoją pod ścianą na kostkach betonowych, właśnie po to by nie wrastały do podłoża.
Praktykuję tak od wielu lat.
Można by te sadzoneczki wysadzić bezpośrednio do gruntu bez doniczek, ale dopiero w przyszłym roku ,bo teraz za małe -- ale patrz pierwsze zdanie.
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
niezapominajka567
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2007, o 17:42 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
Dzięki Malkar za rady!!!! :D A rozmnazales moze Smaragda w ten sposob?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Malkar
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2007, o 17:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 599
Skąd: Ślask, gmina Zebrzydowice

 więcej niż 1
Co do przemarznięcia zimą, to ja obsypuję jesienią doniczki liściami, tylko, że na wiosnę liście trzeba wybrać a nie jest to zbyt przyjemna robota.


Góra   
  Zobacz profil      
 
niezapominajka567
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2007, o 17:44 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
A czy jak będę wsadzac tak za miesiac do nowych doniczek to mam zmieszac ziemie z jakims nawozem dlugodzialajacym?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Malkar
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2007, o 18:14 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 599
Skąd: Ślask, gmina Zebrzydowice

 więcej niż 1
Prawdopodobnie dasz dobrą ziemię ogrodniczą do sadzonek, więc ja bym na Twoim miejscu nie dawała na razie nawozu. Niech sadzonki się dobrze ukorzenią i zaaklimatyzują do nowych warunków. Nie jest im na początek potrzebny dodatkowy impuls w postaci nawozu. Ale w połowie lipca trzeba będzie czymś troszeczkę podsypać. Nie za dużo, bo w pierszym roku sadzonki nie mają dużych przyrostów i nie zużyją tak dużo nawozów. Ważniejsze jest systematyczne podlewanie, żeby podłoże im nie przeschło.
Tak, "szmaragda" też. Różne, co mi się uda zdobyć ale nigdy na raz nie miałam takiej ilości sadzonek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
niezapominajka567
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2007, o 18:23 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
To moje pierwsze rozmnazanie thui i odpukac wszystko idzie dobrze.A poniewaz nie mam praktyki wiec pytam i pytam madrzejszych i bardziej doswiadczonych(patrz-Ciebie Malkar :lol: ) No wlasnie ilosc spora,jeszcze nie myslalam gdzie to po przesadzeniu postawie... :roll: A jak rosnie Szmaragd po takim rozmnazaniu- w sensie jakie sa przyrosty roczne od pierwszego roku?


Góra   
  Zobacz profil      
 
niezapominajka567
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2007, o 10:05 
Offline
100p
100p
Postów: 158
Skąd: Poznań
Ponawiam temat,bo jestem ciekawa opini innych osob,ktore rozmnazalay tuje z sadzonek.Ciekawi mnie jak wyglada pozniej sila wzrostu takich sadzoneczek i czy sa takie gęste jak te kupne?


Góra   
  Zobacz profil      
 
renia831
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2007, o 15:06 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 25
Skąd: okolice Tarnowa

 ---
Witam sadzonki wykonane przez Ciebie będą tak geste jak ze szkółki. na okres zimy możesz je wkopać w ziemie aby korzenie nie przemarzły ale potem zaraz wyjąc je żeby korzenie nie zdarzyły przerosnąć doniczki i znów przesadzić do większej doniczki albo wsadzić do gruntu.
a tak poza tym Gratuluje takich ładnych przyjęć, odmiana 'Smaragd' tui zachodniej jest najładniejsza z pokroju stożkowego i łuski nie brązowieją na okres zimy. Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 57 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *