SZKODNIKI róż

ODPOWIEDZ
Promilus
200p
200p
Posty: 443
Od: 23 mar 2012, o 16:42
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: SZKODNIKI róż

Post »

kaLo pisze:Wystarczy że będzie mróz i śnieg, który przykryje ziemię a sikorki przypomną sobie o jajach zimowych nie tylko mszyc ale i innych owadów.
O ile dzieciaki najpierw nie zawieszą słoniny, bo wtedy to by się sikorki wręcz roześmiały widząc zimujące mszyce ;)
Ninia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1855
Od: 24 sty 2016, o 08:57
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: SZKODNIKI róż

Post »

pelikano11 pisze:Wacikiem po kolcach? Nina.. :D Ja też bym dał teraz spokój, a wiosną Promanal starannie po całości krzaków.
Ja widzę, że te mszyce nie są na kolcach tylko między nimi :wink: - ja latem jakoś dałam radę, jak pojawiły się mszyce na 2-3 krzaczkach, by chemii nie używać, to je tymi wacikami zmywałam (wystarczyło zrobić to raz jak mszyc było jeszcze mało i mszyce później się już nie pojawiły - zadziałałam w porę - i dzięki temu zeszłego lata nie musiałam chemii używać wcale - a róż mam ponad 30 krzaczków). A poza tym na zdjęciu Bazyla nie widać by całe pędy były oblepione mszycami - tylko punktowo - więc ja bym to zmyła - i taka jest moja propozycja, Ty masz inną i inni pewnie też mają jeszcze inne sposoby - wyraźnie napisałam, że "...Ja bym to usunęła...itd... - każdy ma swoje sposoby i chyba po to jest to forum, by dzielić się doświadczeniem.
edulkot
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9887
Od: 4 lut 2011, o 17:31
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Wystarczy najzwyczajniej ręcznie ubić całe towarzystwo wtedy kiedy się zauważy, ja nie czekam na okazje tylko od razu odruchowo gniotę na pniu to co wygląda na szkodnika. A takie kolonie zimujących mszyc też miałam.
Awatar użytkownika
maryann
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4160
Od: 3 wrz 2007, o 13:31
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Czechy k. Krakowa

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Wszystko dobrze, ale przy tak pięknym zimowaniu coś zostanie i na wiosnę na pewno szybko pojawią się i będzie z nimi problem. Nie zapomnij wtedy o oprysku Promanalem lub innym stosownym olejem.
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!
Awatar użytkownika
Bazyla
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1177
Od: 15 lut 2017, o 20:44
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Witam i serdecznie wszystkim dziękuję za cenne informacje ;:180 , trochę mi ulżyło, że to nic nadzwyczajnego tylko zwykłe mszyce.
Oczywiście nie czekając na nic, jak tylko je zauważyłam to mechanicznie usunęłam (wystarczyły kawałki ręcznika papierowego), na całe szczęście ta róża ma co prawda wielkie kolczyska, za to w stosunkowo sporej odległości jeden od drugiego.
A na przedwiośniu potraktuję jeszcze preparatem olejowym.

A co do sikorek i innych ptaszków, to nie wiem, czy sama sobie w tym względzie nie zrobiłam "niedźwiedziej przysługi" rozpoczynając ich dokarmianie :lol:
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo
Awatar użytkownika
Bazyla
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1177
Od: 15 lut 2017, o 20:44
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Sezon różany się zaczyna , to i szkodniki się pokazują

Zaglądam na swoją Gizelkę a tu pąk obżera zielona gąsienica ;:202
Obrazek

Znalazłam też na AUScat takie to nadgryzienia:

Obrazek

Obrazek
Czy to też mogły zrobić te zielone gąsienice, czy coś innego - pąk jest obgryziony ale w środku wygląda na zdrowy

oraz na Goldstern, która ucierpiała od mrozów kilka takich oto niespodzianek - wygląda mi to na zwiot różany, bo w jednym znalazłam taką maluteńką gąsienicę :evil:
Obrazek

Takie to oto zmartwienia początkującej ogrodniczki - trzeba mi zakupić Confidor
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo
Awatar użytkownika
Bazyla
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1177
Od: 15 lut 2017, o 20:44
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: SZKODNIKI róż

Post »

A oto i rzeczona gąsienica z Goldsterna

Obrazek
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo
Awatar użytkownika
ewka36jj
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3666
Od: 10 cze 2012, o 17:31
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Poznań

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Przypomina bruzdownicę ;:145
sawka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1151
Od: 13 lis 2011, o 21:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: pomorskie

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Przede wszystkim poobrywaj te pędy i zniszcz gąsienice ;:164
Pozdrawiam. Sławka
Awatar użytkownika
Bazyla
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1177
Od: 15 lut 2017, o 20:44
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: SZKODNIKI róż

Post »

sawka pisze:Przede wszystkim poobrywaj te pędy i zniszcz gąsienice ;:164
Właśnie tak robię - codziennie biegam i oglądam prawie każdy pączek osobno - aż wydaje mi się, że inni działkowicze zaczęli się mi dziwnie przyglądać :wink: . Jak na razie upolowałam tylko kilka takich przypadków i na szczęście na róży powtarzającej kwitnienie, ale walka trwa nadal.
A czy mospilan pomoże? Bo chciałam kupić ten Confidor czy jak mu tam, ale w OBI powiedzieli, że jest on już wycofany - a może im chodziło o to, że wycofany z tej sieci sklepów ;:131

Pozdrawiam
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11297
Od: 17 kwie 2013, o 11:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Confidor wycofany ze 2-3 lata temu. Teraz jest Kohinor 200SL. Ta sama substancja i stężenie. Też w kropelkach. Mospilan jest OK. Ta sama grupa neonikotynoidów , to samo działanie, mniej szkodliwy pszczół i innych owadów pożytecznych.
Awatar użytkownika
Jarek86
100p
100p
Posty: 150
Od: 26 lip 2015, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mam wiedzieć :)

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Polecam Decis Mega 50 EW Bayer :) ostatnio pryskałem i jest czysto :)
:)
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11297
Od: 17 kwie 2013, o 11:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Decis działa kontaktowo czyli musi się dostać bezpośrednio na owada i żołądkowo- musi zostać przez niego zjedzony. Nie ma właściwości systemicznych więc stosowanie go na szkodniki żerujące wewnątrz pędów lub w środku zwiniętych kokonów nie ma sensu. Poza tym działa totalnie jak Roundup na rośliny więc zostają otrute wszystkie owady w tym i drapieżne.
Zanim użyjecie jakiejkolwiek chemii najpierw trochę poczytajcie, żeby wykonać oprysk całkowicie świadomie i żeby przyniósł zamierzone efekty.
Promilus
200p
200p
Posty: 443
Od: 23 mar 2012, o 16:42
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Calypso było układowe i kontaktowe, a do tego o ile jakiś głąb nie zastosował podczas oblotów pszczół to zasadniczo im nie szkodziło. Zasadniczo gdyż jeśli się zagapiło i np. na mocno porażonych mszycą śliwach pojawiła się spadź to niestety ale nie ma preparatu, który zwalczyłby takie ogniska mszyc, a jednocześnie był bezpieczny do wszystkiego co na to drzewko "wlata" by polizać klejące liście.
BTW każdy środek układowy ma działanie kontaktowe i żołądkowe ;) Powinieneś napisać "decis jest środkiem powierzchniowym o działaniu kontaktowym i żołądkowym, a są środki XXX systemiczne/układowe o działaniu kontaktowym i żołądkowym, co zabija też szkodniki wewnątrz owoców i pędów". I owszem jest totalny w działaniu kontaktowym. Każdy środek o działaniu kontaktowym jest taki. Czyt nie rozróżnia czy mszyca, czy biedronka, czy mrówka czy błonkówka, czy tarcznik, czy skorek...
Awatar użytkownika
Rzepka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2730
Od: 30 mar 2014, o 13:55
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Wygląda na to, że i ja dołączyłam do "szczęśliwych " posiadaczy nadgryzionych pączków, dziś całe popołudnie spędziłam na przeglądaniu różanych krzaków, zbierałam nadgryzione pączki.
Wyglądają podobnie jak te, przedstawione na wcześniejszych zdjęciach.
Obrazek
Powiedzcie mi, skąd to się bierze, dotychczas miałam kilka róż i jedyne z czym walczyłam, to czarna plamistość i mszyce, w tym sezonie kupiłam ich dużo i te nadgryzione pączki są na nowych nasadzeniach, tyle, że róże kupowałam w różnych szkółkach wysyłkowych.

Janusz, rozumiem, że albo Kohinor, albo Mospilan, a czy te środki podziałają też na mszyce, czy trzeba robić osobny oprysk???
Zachciało mi się różyczek :twisted:

Pozdrawiam Irena
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11297
Od: 17 kwie 2013, o 11:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Awatar użytkownika
Rzepka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2730
Od: 30 mar 2014, o 13:55
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: SZKODNIKI róż

Post »

Janusz trudno nie jest, ale lepiej upewnić się ze sprawdzonego źródła, w ulotkach różnie piszą i nie zawsze można im wierzyć, różne ulotki są. :lol:



Pozdrawiam Irena
ODPOWIEDZ

Wróć do „Róże”