Kawałeczek słońca na ziemi
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
I u nas niebo zaciągnięte, zanosi się , zresztą zapowiadają
Pierwsza różyczka ma ciekawą kolorystykę, a ta żelazna różyczka mówisz nic sobie z deszczu nie robi, no, ciekawa, lubię takie 
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Wandziu, Iwonko, Astrid kwitnie tak od połowy czerwca bardzo długo i obficie, tak do +/- połowy sierpnia. Potem ma chwilowy przestój i powtarza przełom wrzesień/październik. Czy słońce, czy deszcz nie ma dla niej znaczenia. Ja swojej wyginam pędy w poziom, wtedy ma ogrom kwiatów.
- Elwi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2114
- Od: 1 lis 2013, o 19:38
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podbeskidzie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Zuziu cudne twoje ogrodowe plenery
No i fajnie, że róże udało się zidentyfikować
Mam nadzieję, że pogoda się poprawi, bo róże ostro wyhamowały i nic nowego nie chce rozkwitać na rabatach
Pierwszy kwiat Guernsey na medal
Ciekawe kiedy na mojej pojawi się pierwszy kwiatek??? 
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
U mnie sucho, deszcz padał dwa, albo trzy dni temu...Nawet nie pamiętam, bo było go tyle , co kot napłakał. Trzeba będzie pewnie podlewać przez całe lato, tak jak w zeszłym roku
Moja Guernsey chyba się na mnie pogniewała
Wiosną przesadziłam ją z gruntu do donicy i widocznie jej się to nie spodobało. Bardzo długo zbierała się do kwitnienia i dopiero niedawno pokazały się pierwsze pączki. Dobrze będzie jak zakwitnie w połowie lipca 
Moja Guernsey chyba się na mnie pogniewała
- karolacha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8142
- Od: 1 cze 2014, o 15:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
No tak , u Ciebie za dużo deszczu u mnie za mało, ale w tej chwili pada
Masz przepiękne róże, znasz nazwy, jesteś niesamowita
Ja mam trochę róż, ale z nazwy znam chyba 3
Ale co mi tam
Piękne róże --raz jeszcze

Ale co mi tam
- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
U mnie padało przez cztery dni. Cztery dni temu przestało i już jest suchutko.
Kochana muszę przyznać, że Astrid Lindgren jest piękną różą.
Bardzo mi się podoba.
Kochana muszę przyznać, że Astrid Lindgren jest piękną różą.
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12202
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Zuza róże oczywiście cudne, ale powtórzę za Anią, Astrid Lindgren wyjątkowa.
Lawendy się też doczekałaś.
Anabelka już w przyszłym roku będzie Cię cieszyć burzą kwiatów.
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Zuza - cudne masz te róże. I bardzo się cieszę razem z Tobą, że kwitną aż tak obficie. 
- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
U Ciebie mokro, a u mnie susza
. Nie mam już cierpliwości podlewać szlauchem ,ale szkoda róślin. Ustawić zraszacz, to podlewa liście, a ziemia dalej sucha - do niczego taka robota
.
Jest ciepło i słonecznie; temperatura przyzwoita, bo ja za upałami nie przepadam. No cóż, jest, jak jest
. Nie ma co narzekać, tylko 'grzać' do ogrodu i cieszyć się z lata
.
Miłej i cieplej niedzieli - u Ciebie bez deszczu; jakby co, wyślij go do mnie
.
Jest ciepło i słonecznie; temperatura przyzwoita, bo ja za upałami nie przepadam. No cóż, jest, jak jest
Miłej i cieplej niedzieli - u Ciebie bez deszczu; jakby co, wyślij go do mnie
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Co do trawy - to dziękuję za odpowiedź, od razu ją stamtąd usuwam póki nie jest za późno. A ograniczę ją w pozostałych miejscach gdzie już sobie rośnie od ubiegłego roku.
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Różyczki robią wrażenie!
Deszczu zazdroszczę. U mnie ciągle sucho jak na pustyni. Tylko jeden dzień bez podlewania, a potem non-stop łażenie z wężem i wylewanie wody. Aż do znudzenia.
Deszczu zazdroszczę. U mnie ciągle sucho jak na pustyni. Tylko jeden dzień bez podlewania, a potem non-stop łażenie z wężem i wylewanie wody. Aż do znudzenia.
- Kasiula17
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6320
- Od: 18 lis 2013, o 22:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Kochana co do pogody to mam jak Ty nawet po 16,00 słoneczko pięknie świeciło./
Ale masz cudne zdrowe róże, moje już zaczęły chorować po tygodniowych deszczach.
Ale masz cudne zdrowe róże, moje już zaczęły chorować po tygodniowych deszczach.
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Kochani, dziś u mnie pierwszy prawdziwy dzień ze słonkiem od ponad tygodnia

Wylazłam na ogród i widzę, że większość młodych różyczek jest już zapączkowana
Mszycory szaleją, ponowiłam oprysk (zdjęcia niestety z przed więc będą z tym tałatajstwem
)
Prym wiedzie Gaujard, a Edenka ma już trzy pączusie (przed deszczami był tylko jeden)

Zaczynają Beverly i Ascot.

W najlepsze kwitną złocienie od Mewki.

Przekwita dereń i zawiązują się "malinki", a bez czarny wciąż wytwarza kwiatostany

Moje ukochane hosty
Przykładam rękę dla uwidocznienia ich wielkości

Na różowo i niebiesko

I coś "na ząb"

Pomidorki sadzone z pestek i truskawki ananasowe "bledzioszki"

------------------------------------
Elwi, wreszcie cieplej i słoneczko, teraz już tylko czekać na otwarcie pączusiów na różycach
Dorotko, a dlaczego przesadzałaś Guernsey do donicy? Nie radziła sobie w gruncie? Moja jako pierwsza z 11 młodych pokazała i rozwinęła pączki. Teraz ma "już" trzy kwiaty
Karolcia, lubię znać nazwy, aby wiedzieć co mam, co lubią i jak ewentualnie o nie dbać. A to takie zboczenie forumowe, bo wcześniej też nie przywiązywałam do tego wagi, więc wciąż mam jeszcze parę NN.
Aneczka, Astrid w tym roku dała taki super szał ciał. To pewnie po tym nawozie z Lidla
Soniu, lawenda na razie pierwsza taka wyrywna, na resztę wciąż czekam
A co do Anabelki, to właśnie taką mam nadzieję. Mam dwie sadzonki więc czekam na burzę kwiatów w przyszłym roku
Madzia, tym szaleństwem różanym zaraziłam się tu, na Fo. Oby im było u mnie dobrze, a choroby niech je omijają szerokim łukiem, bo o powojnikach niestety tego powiedzieć nie mogę
Beata, Dziękuję
Co do trawki, bardzo ją lubię, choć taka ekspansywna. No nic, trzeba ograniczać.
Ania-Pulpa222, wysyłałam chmury według twojego przykazu
Doszły? Bo u mnie dziś wreszcie słonko
Dobrze, że choć gdzieś było ciepło i słonecznie, bo u mnie ostatni tydzień pod znakiem jesieni bardziej był niż lata 
Lucynko, i jak tam, popadało coś u Ciebie? Ja to przez najbliższe dwa tygodnie chyba nie będę musiała podlewać. Ziemia mokra głęboko. Dobrze że mam przepuszczalną, bo bym tu pływała
Kasiu, Tfu, tfu, moje na razie nie złapały nic po deszczu. Dobrze, bo takie młodziutkie mogła by choroba wyniszczyć. Teraz czekam na rozwinięcie pączków i będę wypatrywać zgodności odmianowych

Wylazłam na ogród i widzę, że większość młodych różyczek jest już zapączkowana
Mszycory szaleją, ponowiłam oprysk (zdjęcia niestety z przed więc będą z tym tałatajstwem
Prym wiedzie Gaujard, a Edenka ma już trzy pączusie (przed deszczami był tylko jeden)

Zaczynają Beverly i Ascot.

W najlepsze kwitną złocienie od Mewki.

Przekwita dereń i zawiązują się "malinki", a bez czarny wciąż wytwarza kwiatostany

Moje ukochane hosty
Przykładam rękę dla uwidocznienia ich wielkości

Na różowo i niebiesko


I coś "na ząb"


Pomidorki sadzone z pestek i truskawki ananasowe "bledzioszki"

------------------------------------
Elwi, wreszcie cieplej i słoneczko, teraz już tylko czekać na otwarcie pączusiów na różycach

Dorotko, a dlaczego przesadzałaś Guernsey do donicy? Nie radziła sobie w gruncie? Moja jako pierwsza z 11 młodych pokazała i rozwinęła pączki. Teraz ma "już" trzy kwiaty
Karolcia, lubię znać nazwy, aby wiedzieć co mam, co lubią i jak ewentualnie o nie dbać. A to takie zboczenie forumowe, bo wcześniej też nie przywiązywałam do tego wagi, więc wciąż mam jeszcze parę NN.
Aneczka, Astrid w tym roku dała taki super szał ciał. To pewnie po tym nawozie z Lidla
Soniu, lawenda na razie pierwsza taka wyrywna, na resztę wciąż czekam
A co do Anabelki, to właśnie taką mam nadzieję. Mam dwie sadzonki więc czekam na burzę kwiatów w przyszłym roku Madzia, tym szaleństwem różanym zaraziłam się tu, na Fo. Oby im było u mnie dobrze, a choroby niech je omijają szerokim łukiem, bo o powojnikach niestety tego powiedzieć nie mogę
Beata, Dziękuję
Ania-Pulpa222, wysyłałam chmury według twojego przykazu
Lucynko, i jak tam, popadało coś u Ciebie? Ja to przez najbliższe dwa tygodnie chyba nie będę musiała podlewać. Ziemia mokra głęboko. Dobrze że mam przepuszczalną, bo bym tu pływała
Kasiu, Tfu, tfu, moje na razie nie złapały nic po deszczu. Dobrze, bo takie młodziutkie mogła by choroba wyniszczyć. Teraz czekam na rozwinięcie pączków i będę wypatrywać zgodności odmianowych
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Kawałeczek słońca na ziemi
Zuziu no pięknie, pomidorki już ładne, truskawki ciekawe, i słoneczko, a będzie go coraz więcej, aż się boje, zapowiadają u nas w weekend 35 stopni 


