A wiesz, że moje też? Ten wielki stał sie prawie cały żółty, sporo liści opadło, jedynie na szczycie coś się jeszcze zieleni, a i dwa pozostałe małe /z tego miotu, co Twój/ zostały łyse jak pałki. Tak więc może i one jakoś w sen zimowy zapadają? U mnie one od niedawna i sie dopiero ich uczę

A Szczaw oczywiście, że Twój, kochana! Zawsze tak było, jest i będzie
Ps. To kiedy przyjeżdżasz?
Nie, Gosiu, to Wilczomlecz białounerwiony-gdzies tam u mnie widac maluchy dokładniej, nie pamiętam, czy Lidzia też fotkę wrzucała...
