Witajcie kochani

Danusiu ja byłam z Zbyszkiem odwieźć mamę mojej szefowej .Teraz zostaliśmy sami aż do przyszłego roku do maja

No chyba ,że zachce się szefowej przyjechać na święta Bożego Narodzenia ,ale chyba raczej nie
Ewik wiesz kochanie ale powiem Ci jedno cieszę się ,że nie mieszkam w Warszawie .Proszę nie gniewaj się ,że tak piszę ,ale dla mnie jest to horror
My mieszkamy na końcu świata jak dodają nasi znajomi na pięknym końcu świata .Zero samochodów ,ruch ,zgiełku ,smrodu paliw
Kochanie dziękuję za miłe słowa ,powiem Ci ,że jak jechaliśmy to też pomyślałam o Tobie

Ja w Warszawie byłam koło pomnika lotników na Uniwersyteckiej to jest jeszcze w miarę spokojne miejsce
Bogusiu jak byś kiedyś chciała przenocować to nie ma problemu
Haniu

powiem tyle