Kochana Gosieńko

nie dołuj się już . Nie na wszystko mamy wpływ , a czasem nawet jak mamy to nam się może nie podobać. No cóż trzeba przez to przebrnąć . A potem głowa do góry , uśmiech powraca i wszystko jest jakieś inne.
Wydaje mi się ,że to nie wyjazd Cię tak zdołował , choć on jest taką kropką nad "i" .
To po prostu sama sytuacja życiowa w której jesteś. Tak jak my wszyscy masz tego dość - no i przyszedł "dół" - dobrze ,że tylko jeden dzień

.
Z samego wyjazdu wyciągnij pozytywy , od razu popatrzysz na to inaczej.
Miłego dnia
PS. Nie wiem czy czytałaś co się w naszm (moim i Asi) temacie porobiło - wątek Rozczarowanie

Pozdrawiam cieplutko Małgosia.