Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2502
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Nic nie widać na telefonie to sobie powiększe a tutaj to wszystko to samo sikorek nie widać.Trudno nie pochwalę się moimi gośćmi.

- any57
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4688
- Od: 16 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ŚLĄSK
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Widzę! Na ostatnim zdjęciu sikorka siedzi na patyku nad słoninką
Nasze ptaszki z karmnika chowały się w krzaku aronii - teraz ją mocno przyciąłem, to uciekają dalej i też nie mogę zrobić wyraźnego zdjęcia.
Nasze ptaszki z karmnika chowały się w krzaku aronii - teraz ją mocno przyciąłem, to uciekają dalej i też nie mogę zrobić wyraźnego zdjęcia.
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2502
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Cześć Andrzeju,cały czas przylatują czasami jest ich ponad 10 do tego parę wróbli czasami ze dwa kosy i coraz częściej sójki,Te dzikie gołębie i oczywiście kot którego musimy ciągle przeganiać bo nie spała bym po nocy żeby karmienie stało się pułapką.Została mi jeszcze jedna tura orzechów do rozłupania i niech się kończy ta zima bo będę musiała przeznaczyć orzechy dla nas to dla sikorek.
Jak nie będzie orzechów to może i te drobne,siemię mak kaszkę będą jadły,teraz to słabo jedzą tylko orzechy.Niestety zapowiadają dalej nie małą zimę a powoli wszyscy mają jej dość.Pozdrawiam Andrzeju i życzę szybkiej ,pięknej wiosny. 
- ewita44
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2071
- Od: 11 maja 2018, o 19:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu
Fajnie siedzieć w domeczku i obserwować ptaszki szukające pożywienia w karmniku.
Tylko kotka czyhającego na nie trzeba powstrzymać.
One czujne są i sprytne. Nie z takim zwierzątkami miały do czynienia.
jak koteczek.
Fajnie siedzieć w domeczku i obserwować ptaszki szukające pożywienia w karmniku.
Tylko kotka czyhającego na nie trzeba powstrzymać.
One czujne są i sprytne. Nie z takim zwierzątkami miały do czynienia.
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2502
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Cześć Ewciu mam baczenie na kotki o ile jestem w stanie a sikory przesprytne są ale już w lecie zdarzyło się że pod progiem leżał ptaszek,nie moje kotki ale prezenty przynoszą.
A ja kocham ptaszęta bo piękne,śpiewające i nieosiągalne.Zima już mogła by powoli odchodzić bo wszyscy mają jej dość narciarze już trochę użyli a nieodpowiedzialni górscy piechurzy wspinacze zachowają zdrowie i życie,nie narażając innych./to tak w nawiasie/
Pozdrawiam serdecznie. 
- neferet
- 500p

- Posty: 508
- Od: 18 paź 2014, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
A mnie brakuje sikorek balkonowych. Nie przylatują i wcale im się nie dziwię. Źródło pokarmu powinno być regularne i słowne, a nie tak, że czasem jest coś sypnięte, a czasem nie. Nie da się, niestety, dokarmiać regularnie kiedy żyje się na dwa domy. Smutno trochę bez nich. Zawsze wnoszą mnóstwo energii i jakiegoś kopa do życia mi dają.
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2502
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Cześć Moniko,jak najbardziej życie na dwa domy musi być uciążliwe nie sposób wszystkiego zrobić jak by się chciało.Ja taż po cichu zazdroszczę tym co mają duże ogrody koło domu i można wyjść raz z domu i być wszędzie ,i porobić sobie takie miejsca trochę gospodarcze,trochę ogrodowe,trochę eleganckie wypoczynkowe i prezentacyjne.Każdy ma co ma i to cieszy,a sikorki może na wiosnę cię odwiedzą jak już same sobie będą jedzonka szukać,mnie w tamtym roku to dzikie gołębie tak upodobały sobie parapety przy oknie pod balkonem że zes... na potęgę ciężko było się tego doczyścić na płytce.Ja mam górkę zaledwie kilka domów dalej a nie mogę się zorganizować w lecie żeby sobie dopracować niektóre grządki,rabatki.Fakt kiedyś robiłam 3 razy tyle a teraz to jak słoń w składzie porcelany.
Dzisiaj przepikowałam pelargonie i wsadziłam naszczepki chryzantem ciekawe czy się utrzymają.Drugi raz posiałam paprykę poprzednia nie wzeszła ani ranniki ani trawa pompasowa .Na wiosnę jak się cieplej zrobi to chyba resztę kwiatów posieje w szklarence,jak coś będzie miało wzejść to wzejdzie.Mniej ganianiny przy parapetach a jak pomidory wzejdą to i tak jest dość roboty.Zresztą jak posadzę dalie to niewiele miejsca zostanie na warzywa które prawie nigdy mnie nie zadawalają,pietruszka tylko troszkę naci w tamtym roku troszkę buraczków i marchewki,fasolki czy bobu.W mojej skrzyni też już ani pietruszka ani marchewka a w pierwszym roku było i to i to.Dlatego jak widzę na forum jakie piękne zbiory ludzie mają to nie mogę przeżałować dlaczego w takim kitowym miejscu mieszkamy.
Ale zbiegiem czasu to i apetyt na więcej rośnie bo jak byliśmy młodzi to się człowiek cieszył że pod własnym dachem żyje.Pozdrawiam serdecznie Moniko a jak zrobimy i ile zrobimy to i tak będzie dobrze. 

