Kropelka zaprasza cz.4.
- JLG
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2199
- Od: 15 mar 2009, o 17:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ząbki k. Warszawy
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Podglądałam cichcem Twój wątek od jakiegoś czasu i jestem pod ogromnym wrażeniem, przede wszystkim przemiany z początków do dojrzałego ogrodu, przy takiej ilości dodatkowych zajęć (gospodarstwo & rodzina). Masz mocno zielone palce (jak mówią Anglicy), że wszystko Ci się rozrasta w takie dorodne kępy - obojętnie czy to hortensje (na prawdę nie widać na zdjęciu wpływu suszy), czy łany maków lub jeżowek czy zimnozielonych.
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Aniu, dziękuję! Ty zawsze każdą roślinkę wychwalisz po kolei. Żadnej nie pominiesz!
Małgosiu, na zdjęciach wszystkiego nie widać, ale wierz mi, jest tak jak mówię. Nie pamiętam roku, żebym powiedziała złe słowo na temat hortensji bukietowych, a teraz jednak psioczę.
Marysiu, różne stworzonka nam dokuczają. Ja mam istne tortury teraz z sukami od sąsiada. Non stop są na wolności, latają po okolicy, oczywiście nie omijają mojego ogrodu. I dewastują co popadnie. A to przelecą przez środek jakieś większej rośliny rozłamując ją na pół, a to kopią wielkie doły, przebiły pazurami basen dzieciakom w ogrodzie, a ostatnio zdewastowały całe oczko wodne, połamały wszystko co w nim rośnie, bo obie wskakują do wody się kąpać!
Moje prośby, żeby zamykali psy w kojcu nie pomagają
I tak każdego dnia z żalem patrzę na kolejne straty wywołane przez psy sąsiadów
Tak, teraz też będzie pewnie jakieś 80 ton ziemniaków do przerzucenia- jak co roku.
JLG- dziękuję za miłe słowa. Ładnie rozrośnięte rośliny to raczej zasługa dobrej gleby. (IVa/b)- zatem dobra jak na nasze okolice
Staram się nie podlewać roślin, po prostu brakuje na to sił i czasu.
Na wsi zawsze jest jakaś robota, choć mamy tylko produkcję roślinną. Nie wyobrażam sobie mieć hodowli zwierząt, na pewno nie miałabym czasu na swoje przyjemności. Widzę to po sąsiadach, dla których hodowla to priorytet.


Dalia Preference- co roku miała mnóstwo kwiatów, w tym roku bardzo słabo, pojedyncze pąki







Wyjątkowo ładnie kwitną w tym roku chryzantemy.





Małgosiu, na zdjęciach wszystkiego nie widać, ale wierz mi, jest tak jak mówię. Nie pamiętam roku, żebym powiedziała złe słowo na temat hortensji bukietowych, a teraz jednak psioczę.
Marysiu, różne stworzonka nam dokuczają. Ja mam istne tortury teraz z sukami od sąsiada. Non stop są na wolności, latają po okolicy, oczywiście nie omijają mojego ogrodu. I dewastują co popadnie. A to przelecą przez środek jakieś większej rośliny rozłamując ją na pół, a to kopią wielkie doły, przebiły pazurami basen dzieciakom w ogrodzie, a ostatnio zdewastowały całe oczko wodne, połamały wszystko co w nim rośnie, bo obie wskakują do wody się kąpać!
Moje prośby, żeby zamykali psy w kojcu nie pomagają
Tak, teraz też będzie pewnie jakieś 80 ton ziemniaków do przerzucenia- jak co roku.
JLG- dziękuję za miłe słowa. Ładnie rozrośnięte rośliny to raczej zasługa dobrej gleby. (IVa/b)- zatem dobra jak na nasze okolice
Staram się nie podlewać roślin, po prostu brakuje na to sił i czasu.
Na wsi zawsze jest jakaś robota, choć mamy tylko produkcję roślinną. Nie wyobrażam sobie mieć hodowli zwierząt, na pewno nie miałabym czasu na swoje przyjemności. Widzę to po sąsiadach, dla których hodowla to priorytet.


Dalia Preference- co roku miała mnóstwo kwiatów, w tym roku bardzo słabo, pojedyncze pąki







Wyjątkowo ładnie kwitną w tym roku chryzantemy.





- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17468
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Języczki piękne.Moje trochę słabsze,bo traktuję je trochę po- macoszemu, za mało podlewam, za daleko rozciągać szlauch.I zapominam też często o nich.
Słoneczniczki śliczne.
Hortensje i jeżówki to takie królowe drugiego lata.Cudne je masz.
I te twoje przepiękne chryzantemy.
Ale ty ich dużo masz 
Słoneczniczki śliczne.
Hortensje i jeżówki to takie królowe drugiego lata.Cudne je masz.
I te twoje przepiękne chryzantemy.
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Ślicznie kwitną chryzantemy też mam te ciemne i wcześnie zaczęły pokazywać swoje kwiaty .Mariolko masz mnóstwo jeżówek u mnie nie bardzo chcą rosnąć, wiec na razie sa w doniczkach. Widzę ,ze tam im o wiele lepiej idzie rośnięcie niż na miejscu stałym czyli w gruncie bo tam padają.Floksy ,jeżówki i hortensje to teraz na topie
- Shire
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2652
- Od: 3 kwie 2016, o 21:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Mariolko, wszystko co pokazujesz bujnie kwitnie. Chryzantemami jestem zachwycona, bo u mnie rosną drugi rok i oględnie mówiąc, są średnie... A u Ciebie taką chryzantemowa łąka
Inne kwitnienia też boskie, hortensje już maźnięte różem.. Jesień puka...
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42451
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Mariolko! to ja chyba powinnam moim okolicznym sąsiadom postawić piwo! Nikt nie wypuszcza zwierząt żadnych wolny już od dawna. Kiedyś jeszcze urywały się psy, ale teraz i psów nie widać
U mnie też dwa kolory chryzantem kwitną, a reszta będzie później. Leje od wczoraj to pewnie z floksów już nic nie będzie
U mnie też dwa kolory chryzantem kwitną, a reszta będzie później. Leje od wczoraj to pewnie z floksów już nic nie będzie
- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Hortensja masz bardzo ładne, ale zazdroszczę Ci chryzantem, które u mnie totalnie wymarzają.
Kilkakrotne próby nic nie dały. Musiałabym co roku je sadzić i pewnie w tym tak zrobię, że kupię gotowe z pąkami i chociaż oczy pocieszę jesiennymi kwiatami. Kupuję sezonowe do skrzynek, to i te też będą sezonowe
. Ot, wymyśliłam to teraz, ale czemu wcześniej na to nie wpadłam
, chyba czasem człowieka opanowuje, tzw. "pomroczność jasna"
.
Lubię ziemniaki i to bardzo, ale 80 ton? - lekka przesada
.
Kilkakrotne próby nic nie dały. Musiałabym co roku je sadzić i pewnie w tym tak zrobię, że kupię gotowe z pąkami i chociaż oczy pocieszę jesiennymi kwiatami. Kupuję sezonowe do skrzynek, to i te też będą sezonowe
Lubię ziemniaki i to bardzo, ale 80 ton? - lekka przesada
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Aniu, uwierz, że ja moimi języczkami w ogóle się nie zajmuję. Rosną w cieniu wierzby, niedaleko oczka wodnego. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek ją podlała. Ale rośnie i kwitnie. Chryzantemy, kiedyś kupiłam dwie maleńkie sadzoneczki tutaj na forum. I każdego roku rozdzielam coraz bardziej te chryzantemy, to tworzą wokół siebie coraz większe kępy. W tym roku jestem z nich naprawdę zadowolona.
A to wczesny gatunek, pąki rozwija od lipca.
Jadziu, na jeżówki nie narzekam, ot sieja się i rosną same, bez żadnych szczególnych zabiegów z mojej strony. No może poza wiosennym wycinaniem suchych badyli, a jest wtedy tego trochę
Te chryzantemy, które kwitną są wczesne, pąki tworzą już od lipca. Mam tez gdzieś takie późniejsze. Masz rację, teraz sezon jeżówkowo-hortensjowy, przynajmniej u mnie 
Moniko, chryzantemy mam od kilku lat. Ale dopiero w tym roku tak ładnie przyrosły i kwitną. Wcześniej miałam je w innej części ogrodu, wciśnięte gdzieś miedzy liliowce, które je zagłuszały. Przesadziłam je zeszłego roku, jako kwitnące, ponieważ te zakupione kilka lat temu sadzoneczki były tak maleńkie, że posadziłam je razem, mimo, że wiedziałam, że to dwa różne kolory. Porozdzielałam na drobne i zrobiłam kilka sadzonek z jednej. I w tym roku... eureka! Nareszcie wspaniale kwitną! Nawet udało mi się przesadzić dwa krzaczki już kwitnące niedawno na cmentarz i widzę, ze też dają radę!
Marysiu, u mnie niestety na wsi nikt nie podziela pasji roślinnej. Wszyscy zapatrzeni w krowy i hektary a psy pilnują tych majątków
I latają takie naprawdę wielkie okazy gdzie popadnie. Już nie jednokrotnie zdarzało się, że ktoś rozwalił zderzak od auta właśnie o psa. I co? i nic! Żadnej reakcji, w razie potrzeby, nikt się do psów nie przyznaje, mówią, ze przybłędy i takie tam... Policja odjeżdża i psy znów na drodze i po polach, sadach i moim ogrodzie
Chyba kupię sobie petardy!
Aniu, najwyraźniej sadzisz nieodpowiednie odmiany. Nieraz próbowałam wsadzić korzenie tych "cmentarnych". Bywało, że sie przyjęły i kolejny rok kwitły, a potem wypadały. Te, które kwitną u mnie, to jakieś wczesne odmiany, tworzą paki już od lipca. Przyuważyłam, ze gdy tylko mają słońce i sporo miejsca do rozrastania wokół, to ładnie przyrastają. Przesadziłam je w takie dobre dla nich miejsce zeszłego lata i w tym roku cieszą oczy jak należy! Miałam kiedyś tez takie wysokie, płatkowe chryzantemy z żółtym środkiem... ale sie ich pozbyłam, nawet nie wiem dlaczego!
80 ton jest do przerobienia. Pamiętam czasy, gdy trzeba było przerzucić na sortownik około 200 ton i to było dopiero wyzwanie! Teraz to już pikuś





A to wczesny gatunek, pąki rozwija od lipca.
Jadziu, na jeżówki nie narzekam, ot sieja się i rosną same, bez żadnych szczególnych zabiegów z mojej strony. No może poza wiosennym wycinaniem suchych badyli, a jest wtedy tego trochę
Moniko, chryzantemy mam od kilku lat. Ale dopiero w tym roku tak ładnie przyrosły i kwitną. Wcześniej miałam je w innej części ogrodu, wciśnięte gdzieś miedzy liliowce, które je zagłuszały. Przesadziłam je zeszłego roku, jako kwitnące, ponieważ te zakupione kilka lat temu sadzoneczki były tak maleńkie, że posadziłam je razem, mimo, że wiedziałam, że to dwa różne kolory. Porozdzielałam na drobne i zrobiłam kilka sadzonek z jednej. I w tym roku... eureka! Nareszcie wspaniale kwitną! Nawet udało mi się przesadzić dwa krzaczki już kwitnące niedawno na cmentarz i widzę, ze też dają radę!
Marysiu, u mnie niestety na wsi nikt nie podziela pasji roślinnej. Wszyscy zapatrzeni w krowy i hektary a psy pilnują tych majątków
I latają takie naprawdę wielkie okazy gdzie popadnie. Już nie jednokrotnie zdarzało się, że ktoś rozwalił zderzak od auta właśnie o psa. I co? i nic! Żadnej reakcji, w razie potrzeby, nikt się do psów nie przyznaje, mówią, ze przybłędy i takie tam... Policja odjeżdża i psy znów na drodze i po polach, sadach i moim ogrodzie
Aniu, najwyraźniej sadzisz nieodpowiednie odmiany. Nieraz próbowałam wsadzić korzenie tych "cmentarnych". Bywało, że sie przyjęły i kolejny rok kwitły, a potem wypadały. Te, które kwitną u mnie, to jakieś wczesne odmiany, tworzą paki już od lipca. Przyuważyłam, ze gdy tylko mają słońce i sporo miejsca do rozrastania wokół, to ładnie przyrastają. Przesadziłam je w takie dobre dla nich miejsce zeszłego lata i w tym roku cieszą oczy jak należy! Miałam kiedyś tez takie wysokie, płatkowe chryzantemy z żółtym środkiem... ale sie ich pozbyłam, nawet nie wiem dlaczego!
80 ton jest do przerobienia. Pamiętam czasy, gdy trzeba było przerzucić na sortownik około 200 ton i to było dopiero wyzwanie! Teraz to już pikuś





- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Mariolu, chryzantemy sadziłam 'mrozoodporne', które pięknie rosły i kwitły w danym roku. W następnym już ich nie było
. Myślę też, że one lubią ziemię bardziej zasadową, a u mnie kwaśna, bo i korą wszystko wykładam i mam ponad 20 rododendronów. Nic to, tak jak pisałam, kupię gotowce
.
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
No widzisz, a u mnie za to w ogóle nie chcą być rododendrony. Azalie, a i owszem ale rh... ile posadziłam, tyle musiałam później wykopać. Zawsze jest tak, że dane rośliny u nas rosną a inne niekoniecznie...
-
asikowo
- 100p

- Posty: 147
- Od: 10 kwie 2016, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Tarnów - małopolska
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Witaj Mariolko! Pooglądałam Twoje hibiskusy i róże różnokolorowe. Cała paleta barw kwitnących u Ciebie! Jak bardzo przycina się na wiosnę powojnika Polish Spirit?
Ryzykowna inwestycja- kupno starego domu na wsi - zapraszam Asia.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42451
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Mariolko moja wieś strasznie spaniała! Coraz mniej kur przy domach, a psy zamykane są wręcz w klatkach, bo mimo że mają ogromne podwórka to pewnie szkoda pieniędzy na siatkę w celu wydzielenia woliery
Natomiast niedaleko jest miejsce gdzie można sobie kupić figurkę każdego zwierzęcia
...i o zgrozo kupują!
Śliczne jeżówki nabieram chęci na nie! przynajmniej na niektóre
Śliczne jeżówki nabieram chęci na nie! przynajmniej na niektóre
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Asiu-dziękuję 
Teraz gdy spojrzę na ogród od razu rzucają mi się w oczy białe kule hortensji i fioletowe jeżówki, miejscami rudbekia.
Taki czas. Wczoraj dostrzegłam już marcinki w rozkwicie. Jesień...
Marysiu, zawsze powtarzam, że przesada w każdą stronę jest niedobra. I zarówno psy latające non stop na wolności jak i te, które całe życie są na łańcuchach przy budzie są dla mnie niewłaściwe.
Jeżówki to właściwy wybór!
hmmm, coraz mniej widoków do pokazywania, ech

Teraz gdy spojrzę na ogród od razu rzucają mi się w oczy białe kule hortensji i fioletowe jeżówki, miejscami rudbekia.
Taki czas. Wczoraj dostrzegłam już marcinki w rozkwicie. Jesień...
Marysiu, zawsze powtarzam, że przesada w każdą stronę jest niedobra. I zarówno psy latające non stop na wolności jak i te, które całe życie są na łańcuchach przy budzie są dla mnie niewłaściwe.
Jeżówki to właściwy wybór!
hmmm, coraz mniej widoków do pokazywania, ech

- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Nie narzekaj, bo samych jeżówek masz całe łany
. Ogrody w odmianach zieleni też są ładne, a za chwilę wejdą jesienne barwy. Pewnie, bardziej spektakularne są kwiaty, ale taka kolej rzeczy
. U mnie powoli też będzie tylko zielono, bo prawie same iglaki.
Jak tam wykopki - aż strach pomyśleć o tych 80 tonach
.

Jak tam wykopki - aż strach pomyśleć o tych 80 tonach
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych






