Dzięki Kochane Dziewczyny za wsparcie, tyle czasu zeszło, by go doprowadzić do takiego stanu, że straciłam już nadzieję na rośnięcie i choć ujrzenie 1 kwiatu.
I tak to juz chyba jest z jednej strony radość , bo udało się a z drugiej smutek bo nie wiem co z nim dalej. Wystawiłam go na balkon, może odrobina słońca i różnica temperatur zahartuje go i będzie ok. Zobacze , jak coś się będzie zmieniać to po prosze Was o pomoc.
A teraz miłe niespodzianki.
Moja Lc Loon Tong African Beauty, mój sukces , nareszcie wypuściła pseudobulwę

i zbliżenie

Mój eqestris hodowany od sadzonki ma już taki pędzik

i z bliska , powoli widać już maleńkie zawiązki pączków. Nie będzie ich dużo , bo to pierwsze kwitnienie ale zawsze coś.
No i ostatnie, by nie zanudzać moja perełka , jeszcze ma sporo pąków.

Ania