Lucynko, mocno się zdziwiłam, widząc kwitnące już u Ciebie zimowity.
A u mnie jeszcze świecznica nie rozkwitła, jej pastorały są w zwięzłych pąkach. Jastruń też w pąkach, dopiero po nich pokażą się u mnie zimowity.
Wasze działkowe królestwo jest w tym roku jeszcze bardziej ukwiecone wielobarwnymi kompozycjami a co za tym idzie, również zapachami. Wspaniale się mieszka w takim raju i wcale się nie dziwię, że nie chce Ci się wracać do betonowej dżungli. Korzystajcie póki pogoda pozwala, bo już niebawem zaczną się jesienne pluchy i spadki temperatury.Za to zimową porą z przyjemnością powspominacie rozkoszne chwile na fotografiach.
Fajne te wiejskie kureczki, trzeba było chociaż jedną zaprosić na działeczkę, pomogła by Ci w plewieniu i pokopała tu i tam.
Przytulam Was serdecznie, zdróweczka i dużo sił życząc przy jesiennych pracach.
