Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17446
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Fajnie znów ujrzeć Twój piękny ogród.
ładne już kępy host masz,,,i te dzwoneczki takie śliczne,,,obkwiecone 
- Rewi
- 1000p

- Posty: 3623
- Od: 17 lip 2012, o 11:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Woj. Lubelskie
- Kontakt:
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Chyba wygospodaruje u siebie jaką małą skarpę dla paru odmian funkii dokupię też dzwoneczki może być ciekawie 
Zapraszam serdecznie służę pomocą, pozdrawiam Ewa! ;)
Pomysł na ogród-projekty do wykorzystania!,
Ogród rewii cz.III !
Pomysł na ogród-projekty do wykorzystania!,
Ogród rewii cz.III !
-
zbyszek50
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1185
- Od: 13 gru 2009, o 15:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wspaniała ostróżka !!!! Cudo.
- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wandziu Twój ogród jest tak klimatyczny,że za każdym razem jak wdepnę na chwilkę to czuję się jak w bajce...uwielbiam to miejsce 
- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10593
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Witaj Wandziu piszesz że dzwoneczki rozsiewają się...a mnie po dwóch latach przepadły...
a ostróżka cudowna to jest wieloletnia?
...jak z czytaniem he he przerabiam nadal zaległości teraz Kalacińska ale jej styl pisanie nie odpowiada mi jest czasami bardzo prostacki...nie lubię wulgaryzmów...
...wiosna , lato to już nie będzie czasu...
a ostróżka cudowna to jest wieloletnia?
...jak z czytaniem he he przerabiam nadal zaległości teraz Kalacińska ale jej styl pisanie nie odpowiada mi jest czasami bardzo prostacki...nie lubię wulgaryzmów...
...wiosna , lato to już nie będzie czasu...
- justi177
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wanda
Jeszcze pozostaje mi nadać imię mojemu orzechowi...
Ok, kończę... 
Jeszcze pozostaje mi nadać imię mojemu orzechowi...
Pozdrawiam
- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wandziu, właściwie to nie wiem jak zacząć, mijałyśmy się w innych wątkach dość często, chciałam nie jednokrotnie do Ciebie zajrzeć, ale nie sposób być wszędzie, chociaż naprawdę by się chciało, a szczerze mówiąc nie lubię tylko zajrzeć, po to, aby coś tam bąknąć. Dziś jednak udało mi się tu trafić, a właściwie do wątku "Chcę mieć życie usłane różami" (poniekąd również przez Renatkę), który tak mnie zafascynował, że trafiłam tutaj i prześledziłam od początku do końca, tak samo ten wątek jak i poprzedni, co zajęło mi bagatela ponad 4 godziny
. Czytałam z zapartym tchem o różach, o tym jak podjęłaś ponowną walkę o ich byt w Twoim ogrodzie, widziałam jak szykowałaś im miejsce, czytałam o opryskach, mikroelementach jak wybierałaś odmiany, kopczykowałaś i czekałaś na wiosnę. I nagle uświadomiłam sobie jakbym czytała o sobie, ale w czasie teraźniejszym, bo mnie dopiero teraz dopadła różyczkomania i właśnie jestem na etapie przeżywania tego wszystkiego i czekania na te, które posadziłam zeszłej wiosny, jesienią i tych jeszcze zamówionych teraz (chyba też muszę zrobić takie zestawienie alfabetyczne wszystkich, które będą
). Najbardziej jednak przeżywałam, te pięknotki, które pokazywałaś, a które będę miała
(a które w większości podglądałam u Majki, Ewki, Gosi) jak Kronprinsesse Mary, Gartentraume, Burgund Iceberg, Chopin, Summer Song, Piano i inne, niech już będzie ta wiosna
. Ciekawa jestem jak poradziła sobie róża Fashion z Rosanex-u (bo wiem, że sporo też Ci niestety wypadło po zimie
), którą również nabyłam w LM
, urzekła mnie Twoja Crosus Rose nie pamiętam, abym ja już gdzieś spotkała, chyba, że pod inna nazwą? Podoba mi się również Twój ogród, pięknie skomponowane rośliny i harmonia jaką stworzyłaś, śliczne dzwonki, orliki, przetaczniki, które też uwielbiam i mam, a First Love trafił na listę chciejstw, no i oczywiście ostróżka Magic Fountain, ale się rozpisałam, słonecznego weekendu życzę.
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Piękne motto, mój M mi to powtarza i pomaga realizować kolejnewanda7 pisze:(...) przecież marzenia są po to, aby je przynajmniej od czasu do czasu spełniać, a nie po to, żeby je tylko ciągle mieć.(...)
Dzwonki piękne, Takion Blue mnie urzekł. Posadziłam trochę dzwonków jesienią, mam nadzieję, że będą się rozsiewać, choć niektórzy uważają to za przekleństwo..
Miłego weekendu Wando
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Cudowna ta ostróżka
Chyba muszę ją mieć
Zapisuję sobie w kajecie nazwę... A dzwonki - wiadomo 
-
Monikwiaty
- 1000p

- Posty: 1468
- Od: 27 lis 2011, o 23:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Witaj Wandziu
Twój ogród jak zawsze dostarcza niezapomnianych wrażeń , Dzwonki bardzo lubię , u mnie odmiany niebieskie budują duże kępy a białe przeciwnie . Na ostróżkę nie mogę się napatrzeć , może gdzieś spotkam osobiście w tym sezonie to kupię 
- Edyta1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1926
- Od: 20 paź 2011, o 00:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wandziu, zapewne się powtarzam, ale Twój ogród jest jednym z najbardziej klimatycznych w jakim byłam
. Uwielbiam Twoje fotki
.
Justynko - Klaryso, Twój dzwonek jest cudny
.
Justynko - Klaryso, Twój dzwonek jest cudny
Pozdrawiam - Edyta
Zapraszam do mojego ogrodu
Zapraszam do mojego ogrodu
- jode22
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4183
- Od: 22 lut 2011, o 14:07
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa, Rembertów
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wandziu, lubię zaglądać do twojego ogrodu, coraz coś innego ciekawego. Tylko powiedz mi skąd bierzesz kamienie, bo u mnie w okolicy ani jednego. W zeszłym roku to kilka kupiłam
i chyba znowu będę musiała tak zrobić.
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Zbyszku, dzięki mnie też się podoba ta ostróżka
Annes77, bardzo mi miło, że zaglądasz, nawet nie wiedziałam
Postaram się zamieszczać od wiosny więcej widoków z różyczkami, bo wiem, że też masz dla nichg specjalne miejsce w swoim sercu. Mam nadzieję, że te moje młodziaki będą już większe, a więc będzie je lepiej widać. Serdecznie zapraszam 
lora, z dzwoneczkami to różnie bywa, zupełnie nie są przewidywalne. U mnie też prawie wyginęły niebieskie dzwonki karpackie, ale zdążyły się wysiać i mam takie malutkie kępeczki. No a te moje białe wprost przeciwnie, rozrosły się i z roku na rok są coraz ladniejsze. No i bądź tu mądry człowieku. Ostróżka, MIsiu, jest wieloletnia. Misiu, pytasz o lekturę. Ja tak samo jak ty nienawidzę wulgaryzmów i dlatego nie znoszę tych wszystkich obecnych kabarecików, które lecą w telewizji. Od razu przełączamy na coś innego. NIe wspominam nawet o polskich filmach akcji, w których co drugie słowo jest grube. Ale ja u Kalicińskiej nie spotkałam tego zjawiska. Czytałam ostatnio Zwykły facet i bardzo mi się ta książka podobała. Również "Dom nad rozlewiskiem", trzy części. Teraz czytam Szwaję "Klub mało używanych dziewic", a przedtem "Dom na klifie" - bardzo wciągające, szczególnie ta druga. Obok łóżka leży u mnie jeszcze stosik z pięciu czy sześciu książek Szwaji (czy: Szwai), które czekają na swoją kolejkę. Lubię też Grocholę, ale jej już wszystko przeczytałam.
justi, no nie pozostaje chyba nic innego jak ochrzcić ten twój orzech imieniem Wiesław
Podobałoby ci się?
ilonko2715, wiele jest wątków na tym forum i z wieloma osobami się mijamy. Najczęściej jednak chodzimy utartymi ścieżkami, nie wychylając nosa poza to, co znane i do czego się przyzwyczailiśmy. Teraz pogoda sprzyja jednak temu, aby odwiedzić ogródki, w których się nie było. Ja też tak robię i najczęściej nie żałuję, bo widzę nowe sposoby uprawy, nowe kompozycje i aranżacje. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś i jeszcze w dodatku tak sympatycznie napisałaś. No i ten czas, jaki mi poświęciłaś. Wielkie dzięki
Ja też, Ilonko, nie lubię "bąkać" byle czego (uśmiałam się, jak to przeczytałam
), a więc wizytę w twoim ogrodzie odbędę dokładnie i solidnie. Daj mi tylko proszę trochę czasu. Tymczasem posprzątaj, bo niedługo do ciebie zawitam

Aha, pytałaś o róże Fashion z Rosanex-u. Padła i już nigdy nie kupię tych róż w kapersach, bo to dziadostwo.
Robaczku-Kasiu, nie wiem, czy dobrze cię zrozumiałam, ale czy niektórzy uważają, że wysiewanie się dzwonków źle nam wróży? Czy po prostu w ogóle wysiewanie jest dla nich wkurzające, bo burzy plany i koncepcje? U mnie się wysiewa sporo roślin, bo nie wszędzie mam dość kory, żeby to uniemożliwić. Ale nie narzekam, bo mam co roku rozmaite niespodzianki. Zawsze można wyrwać i po sprawie
bozuniu, ja w tym roku postarm się zebrać z niej nasiona i wtedy się podzielę z wami. Teraz też zebrałam, ale maciupeńko. Wysieję i zobaczymy, co z tego będzie.
Monikwiaty, jeśli chodzi o te dzwonki karpackie, to u mnie akurat odwrotnie, białe są lepsze niż niebieskie. Kupiłam sporo innych odmian u Mariusza, ale jeszcze nie kwitły, mam nadzieję, że już w tym roku je zobaczę. Swoją ostróżkę dostałam kiedyś od forumowiczki w dowód wdzięczności. Widać, że była ofiarowana z serca.
Niestety ta forumowiczka (Renata) już się tu nie odzywa. Szkoda, bo bym jej pokazała, jak pięknie rozkwitł jej podarunek.
Edytko, ty u mnie byłaś w realu, a więc wiesz, jak to wszystko naprawdę wygląda. Widziałaś mniej ładne kąty. Trudno było je ukryć. Tym bardziej cenię sobie twoje słowa. Od tamtej pory sporo się już zmieniło, staram się uporzadkować to, co tego wymaga. No i gonię M, żeby mi pomagał, bo sama niektórych robót po prostu nie przeskoczę. Buziaki dla ciebie
jode22, Jolu droga, w naszych okolicach to kamieni niestety nie uświadczymy, wszystko albo wyzbierane, albo po prostu takie tereny. My od wielu lat zwozimy je po kilka z całej Polski. Kiedyś te większe, ale teraz to już M ich nie udźwignie, a więc zbieramy mniejsze. Zawsze gdy jedziemy gdzieś w góry, to kilka kamyków się przywiezie. Ja poza tym przywoże glinę, bo u mnie przeraźliwe piaski. Nawet jestem już umówiona na wiosnę ze szwagierką, że wezmę z jej ogródka
Annes77, bardzo mi miło, że zaglądasz, nawet nie wiedziałam
lora, z dzwoneczkami to różnie bywa, zupełnie nie są przewidywalne. U mnie też prawie wyginęły niebieskie dzwonki karpackie, ale zdążyły się wysiać i mam takie malutkie kępeczki. No a te moje białe wprost przeciwnie, rozrosły się i z roku na rok są coraz ladniejsze. No i bądź tu mądry człowieku. Ostróżka, MIsiu, jest wieloletnia. Misiu, pytasz o lekturę. Ja tak samo jak ty nienawidzę wulgaryzmów i dlatego nie znoszę tych wszystkich obecnych kabarecików, które lecą w telewizji. Od razu przełączamy na coś innego. NIe wspominam nawet o polskich filmach akcji, w których co drugie słowo jest grube. Ale ja u Kalicińskiej nie spotkałam tego zjawiska. Czytałam ostatnio Zwykły facet i bardzo mi się ta książka podobała. Również "Dom nad rozlewiskiem", trzy części. Teraz czytam Szwaję "Klub mało używanych dziewic", a przedtem "Dom na klifie" - bardzo wciągające, szczególnie ta druga. Obok łóżka leży u mnie jeszcze stosik z pięciu czy sześciu książek Szwaji (czy: Szwai), które czekają na swoją kolejkę. Lubię też Grocholę, ale jej już wszystko przeczytałam.
justi, no nie pozostaje chyba nic innego jak ochrzcić ten twój orzech imieniem Wiesław
ilonko2715, wiele jest wątków na tym forum i z wieloma osobami się mijamy. Najczęściej jednak chodzimy utartymi ścieżkami, nie wychylając nosa poza to, co znane i do czego się przyzwyczailiśmy. Teraz pogoda sprzyja jednak temu, aby odwiedzić ogródki, w których się nie było. Ja też tak robię i najczęściej nie żałuję, bo widzę nowe sposoby uprawy, nowe kompozycje i aranżacje. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś i jeszcze w dodatku tak sympatycznie napisałaś. No i ten czas, jaki mi poświęciłaś. Wielkie dzięki
Aha, pytałaś o róże Fashion z Rosanex-u. Padła i już nigdy nie kupię tych róż w kapersach, bo to dziadostwo.
Robaczku-Kasiu, nie wiem, czy dobrze cię zrozumiałam, ale czy niektórzy uważają, że wysiewanie się dzwonków źle nam wróży? Czy po prostu w ogóle wysiewanie jest dla nich wkurzające, bo burzy plany i koncepcje? U mnie się wysiewa sporo roślin, bo nie wszędzie mam dość kory, żeby to uniemożliwić. Ale nie narzekam, bo mam co roku rozmaite niespodzianki. Zawsze można wyrwać i po sprawie
bozuniu, ja w tym roku postarm się zebrać z niej nasiona i wtedy się podzielę z wami. Teraz też zebrałam, ale maciupeńko. Wysieję i zobaczymy, co z tego będzie.
Monikwiaty, jeśli chodzi o te dzwonki karpackie, to u mnie akurat odwrotnie, białe są lepsze niż niebieskie. Kupiłam sporo innych odmian u Mariusza, ale jeszcze nie kwitły, mam nadzieję, że już w tym roku je zobaczę. Swoją ostróżkę dostałam kiedyś od forumowiczki w dowód wdzięczności. Widać, że była ofiarowana z serca.
Edytko, ty u mnie byłaś w realu, a więc wiesz, jak to wszystko naprawdę wygląda. Widziałaś mniej ładne kąty. Trudno było je ukryć. Tym bardziej cenię sobie twoje słowa. Od tamtej pory sporo się już zmieniło, staram się uporzadkować to, co tego wymaga. No i gonię M, żeby mi pomagał, bo sama niektórych robót po prostu nie przeskoczę. Buziaki dla ciebie
jode22, Jolu droga, w naszych okolicach to kamieni niestety nie uświadczymy, wszystko albo wyzbierane, albo po prostu takie tereny. My od wielu lat zwozimy je po kilka z całej Polski. Kiedyś te większe, ale teraz to już M ich nie udźwignie, a więc zbieramy mniejsze. Zawsze gdy jedziemy gdzieś w góry, to kilka kamyków się przywiezie. Ja poza tym przywoże glinę, bo u mnie przeraźliwe piaski. Nawet jestem już umówiona na wiosnę ze szwagierką, że wezmę z jej ogródka
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
Wando, napisałam, że niektórzy uważają rozsiewające się dzwonki za przekleństwo, bo ostatnio czytałam w zaprzyjaźnionym wątkuo jak ktoś bardzo narzekał, na te bałaganiarskie rośliny. Żeby było jasne, ja nie uważam ich za plagę, bo je uwielbiam! Posadziłam kilkanaście sadzonek jesienią, słono za nie płacąc..
Uwielbiam wędrujące byliny i u mnie mogą się rozsiewać gdzie chcą, a jak będzie ich w nadmiarze to rozdam forumkom 
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Różano-liliowcowy pod dębami... i jeszcze hortensje. cz.9
No oczywiście trzymam kciuki i czekam na zdjęcia 

