Popołudnie nad jeziorem i powrót w ogromnej burzy, z ulewnym deszczem i piorunami. Ale : łąka modraszkowa, ptaszki Miłki... coraz to więcej skojarzeń forumowych
Lubię łączyć kwiatki i patrzeć też, jak inni to robią. W układaniu bukietów i komponowaniu ogrodów tak naprawdę jest dużo podobieństw. Nie aspiruję do tytułu mistrzyni, bo nie mam najmniejszego pojęcia o florystyce i jej zasadach, ale cieszę się słysząc tyle miłych słów. I czekam, zawsze ciekawa, na bukiety z Waszych ogrodów
Marzenko, czekam na polne maki, zrobię im tonę zdjęć!
Masko, przywrotnik i sorbet

Małgosiu, widzisz w jakim zaklętym kole jestem
A na koniec pokażę , jaki nam znowu rośnie DEREKTOR. Znowu, bo mieliśmy już takiego koguta, zachwyconego sobą DEREKTORA, na którego mogliśmy gapić się godzinami i bez przerwy, a On nie przestawał być zadziwiająco wspaniały i cudowny w swej próżności. Żaden z kogutów nie stawiał tak pięknie szponiastych nóg, żaden nie potrząsał tak dumnie czerwonym czubem, kiedy znalazł dżdżownicę i zwoływał swoje kury, celebrując bez miary to wydarzenie. To był kogut nad koguty !
Ciekawa jestem , czy ten młody kogutek będzie jego godnym następcą
