Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11765
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Milenko super wycieczka,oczu nie można oderwać
Niebieskie hortensje
Czemu ja nie mam paproci? No tak mało miejsca cienistego posiadam 
-
akl62
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2353
- Od: 11 cze 2011, o 19:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
No, piękne miejsca.Śmietniki w beczkach cudo. Warto było pokazać.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Też nacieszyłam oczy twoją wędrówką po ogrodach, bo to takie kilka w jednym przecież.
Dzięki twoim zdjęciom chyba odnalazłam swoją pomyłkę różaną, muszę tylko sprawdzić na necie.
Heavenly Pink spisała się na medal.
Dzięki twoim zdjęciom chyba odnalazłam swoją pomyłkę różaną, muszę tylko sprawdzić na necie.
Heavenly Pink spisała się na medal.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Mandragora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4046
- Od: 25 maja 2008, o 16:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Z ogrodowych newsów - kilka dni temu z gniazda przy sypialni wysypały się podlotki kosów. Niby wiedziałam, jak często w ciągu dnia kos przylatuje do gniazda karmić młode, ale co innego móc obserwować je na żywo. W ubiegłym tygodniu jednego dnia M. kosił trawę, tata kos był bardzo zaniepokojony odgłosami. Siedział nad gniazdem dobry kwadrans z dziobem pełnym robaków i brakowało mu odwagi, by nakarmić młode. Choć gniazdo położone wysoko - pod samym dachem dwukondygnacyjnego domu. Ja w tym czasie wyrywałam chwasty, rozbawiła mnie pewna sytuacja. Tata kos jak zamurowany na dachu w oczekiwaniu, aż hałasująca maszyna odjedzie do drugiej części ogrodu, a mama - kosica - jak to mama - w międzyczasie wefrunęła do gniazda z posiłkiem w dziobie kilka razy
Tata - kos, zaniepokojony hałasującą kosiarką:

Podlotek przy tarasie w dzień opuszczenia gniazda. Siedział tu do wieczora (później schował się głębiej w bluszczu), starałam się zbytnio nie kręcić w tej okolicy, by rodzic mógł spokojnie przyjść go nakarmić:

Misiu - cieszę się, że zdjęcia przypadły Ci do gustu
Bożenko - dziękuję za odwiedziny i miłe słowa pod adresem ogrodu. Nie zawsze wszystko wychodzi tak, jakbym chciała, ale staram się nadawać kolorów mojemu zakątkowi zamkniętemu w zielonych ścianach
Aniu Annes77- oj tak, gdybym miała sporo miejsca w cieniu, na pewno powstałby typowo leśny, cienisty zakątek. Hortensje uwielbiam, moje w tym roku wyjątkowo zbuntowane. Najbardziej mi żal Vanille Fraise, która rok temu cudnie kwitła, a w tym roku cały czas jeszcze nie ma nawet pączków
Aniu akl62 - jak widać nawet śmietniki mogą być pełne uroku
Grażynko - jestem ciekawa, jaką pomyłkę różaną masz na myśli?
- Mandragora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4046
- Od: 25 maja 2008, o 16:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Kwitną różyczki z serii Siedmiu Krasnoludków:
Bertram /Sneezy, Apsik/:


Burkhard /Grumpy, Gburek/ - patrzę teraz na HMF i mam pewne wątpliwości.. Jutro sprawdzę, czy przypadkiem nie odczytałam źle z etykiety

Eberwein /Dopey, Gapcio/:

Giesebrecht /Bashful, Nieśmiałek/:

Baldwin /Sleepy, Śpioszek/:

Kwitnie też Wesołek i Mędrek, zdjęcia następnym razem
Pokazuje pierwsze kwiatuszki clematis Minuet - są drobniutkie, ok. 2 cm średnicy:

Pamiętacie dalię, która wyglądała na umierającą? Wspólnie doszliśmy do wniosku, że coś musiało ją podgryźć od spodu. Miałam ją wykopać i sprawdzić. Jakoś tak wyszło, że nie wykopałam - dalia po obcięciu dolnych listków odżyła (to ta na środku fotki) i na pewno nie wybiera się na tamten świat

Eden Rose w ogóle nie odczuła ostatnich wichur i ulew, jestem w niej zakochana:


Kolejne kwiaty First Lady nie mają już bordowych smug - choć i z nimi były urocze:

Kontrowersyjne zestawienie żółci z różem
W blokach startowych obok kolejna lilia, nie mam pojęcia, jakiego koloru będzie
Krwawnik kwitnie już równy miesiąc:

Siejsko-wiejska rabatka za płotem na półmetrowym skrawku ziemi przy strumyku. Ewelinko - rdest auberta zaczął wreszcie rosnąć
(w zasadzie to nie wiem, czy powinnam się cieszyć
).

Hortensja Blue Bird mimo zakwaszania gleby będzie różowa. Jakoś to przeżyję, dobrze, że w ogóle kwitnie

Zaczynają jezówki:
Alba:

Evening Glow:

Praire Splendor (najprawdopodobniej - taką miała etykietę...):

Lady of Shalott:

Kolejne lilijki:

Ostróżki Misty Mauves przy Grahamku, który jest tak schorowany, że nie ma nawet co pokazywać

Ostróżki w różance przy płocie - przed ostatnią wichurą zdążyłam je podwiązać, co prawda leżą, ale przynajmniej nie są połamane. Wprawne oko wypatrzy też drobne kwiatuszki clematisa Venosa Violacea, a na parterze Piilu:

Kolejna młódka, z której jestem bardzo zadowolona. W dodatku udało mi się (jak na razie) powstrzymać rozwój mączniaka rzekomego - oczywiście Bioseptem, octanem wapnia i herbatką tymiankową
Pastella:

Olbrzymia pelaśka Brixworth Gold:

Są też pierwsze pomidorki:

Niespodzianka w postaci kwitnącej wiosennej prymulki

Przetaczniki miały być niebieskie, są różowe (nie wiem dlaczego na zdjęciu wychodzą niebieskie, ale to tłumaczy, dlaczego je kupiłam
).

Od przyjaciela dostałam różyczkę miniaturkę, przesadziłam ją do większej doniczki, a na jesień pójdzie do gruntu - podobno takie maleństwa całkiem nieźle zimują, czytałam również, że w kolejnych sezonach kwiaty potrafią zaskoczyć rozmiarem (aktualnie mają po 2 cm średnicy):

Pierwszy, długo wyczekiwany kwiat The Pilgrim:

Miskant Zebrinus i trzcinnik Overdam, którego jakimś cudem nie połamała wichura. Rok temu to było kilka ździebeł na krzyż

Maleńka trojeść amerykańska kwitnie - a jak pachnie

Pelargonie Unity i Linea Andrea - jestem bardzo zaskoczona Unity - naliczyłam ok. 20 pędów kwiatowych
Mimo posadzenia w niewielkiej skrzynce, te pelargonie zapowiadają najbardziej obfite kwitnienie:

Martuś - zobacz, to wiesiołek missouryjski od Ciebie (część posadziłam też w innym miejscu)
Jest dużo niższy od czworokątnego, ma większe kwiaty i później kwitnie:

Bertram /Sneezy, Apsik/:


Burkhard /Grumpy, Gburek/ - patrzę teraz na HMF i mam pewne wątpliwości.. Jutro sprawdzę, czy przypadkiem nie odczytałam źle z etykiety

Eberwein /Dopey, Gapcio/:

Giesebrecht /Bashful, Nieśmiałek/:

Baldwin /Sleepy, Śpioszek/:

Kwitnie też Wesołek i Mędrek, zdjęcia następnym razem
Pokazuje pierwsze kwiatuszki clematis Minuet - są drobniutkie, ok. 2 cm średnicy:

Pamiętacie dalię, która wyglądała na umierającą? Wspólnie doszliśmy do wniosku, że coś musiało ją podgryźć od spodu. Miałam ją wykopać i sprawdzić. Jakoś tak wyszło, że nie wykopałam - dalia po obcięciu dolnych listków odżyła (to ta na środku fotki) i na pewno nie wybiera się na tamten świat

Eden Rose w ogóle nie odczuła ostatnich wichur i ulew, jestem w niej zakochana:


Kolejne kwiaty First Lady nie mają już bordowych smug - choć i z nimi były urocze:

Kontrowersyjne zestawienie żółci z różem

Siejsko-wiejska rabatka za płotem na półmetrowym skrawku ziemi przy strumyku. Ewelinko - rdest auberta zaczął wreszcie rosnąć

Hortensja Blue Bird mimo zakwaszania gleby będzie różowa. Jakoś to przeżyję, dobrze, że w ogóle kwitnie

Zaczynają jezówki:
Alba:

Evening Glow:

Praire Splendor (najprawdopodobniej - taką miała etykietę...):

Lady of Shalott:

Kolejne lilijki:

Ostróżki Misty Mauves przy Grahamku, który jest tak schorowany, że nie ma nawet co pokazywać

Ostróżki w różance przy płocie - przed ostatnią wichurą zdążyłam je podwiązać, co prawda leżą, ale przynajmniej nie są połamane. Wprawne oko wypatrzy też drobne kwiatuszki clematisa Venosa Violacea, a na parterze Piilu:

Kolejna młódka, z której jestem bardzo zadowolona. W dodatku udało mi się (jak na razie) powstrzymać rozwój mączniaka rzekomego - oczywiście Bioseptem, octanem wapnia i herbatką tymiankową

Olbrzymia pelaśka Brixworth Gold:

Są też pierwsze pomidorki:

Niespodzianka w postaci kwitnącej wiosennej prymulki

Przetaczniki miały być niebieskie, są różowe (nie wiem dlaczego na zdjęciu wychodzą niebieskie, ale to tłumaczy, dlaczego je kupiłam

Od przyjaciela dostałam różyczkę miniaturkę, przesadziłam ją do większej doniczki, a na jesień pójdzie do gruntu - podobno takie maleństwa całkiem nieźle zimują, czytałam również, że w kolejnych sezonach kwiaty potrafią zaskoczyć rozmiarem (aktualnie mają po 2 cm średnicy):

Pierwszy, długo wyczekiwany kwiat The Pilgrim:

Miskant Zebrinus i trzcinnik Overdam, którego jakimś cudem nie połamała wichura. Rok temu to było kilka ździebeł na krzyż

Maleńka trojeść amerykańska kwitnie - a jak pachnie

Pelargonie Unity i Linea Andrea - jestem bardzo zaskoczona Unity - naliczyłam ok. 20 pędów kwiatowych

Martuś - zobacz, to wiesiołek missouryjski od Ciebie (część posadziłam też w innym miejscu)

- oxalis
- 1000p

- Posty: 1448
- Od: 24 mar 2012, o 00:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsko- Biała
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Witaj Milenko
...
Tak coś czułam że i fotki dzisiaj wstawisz
.
Mnie tam żółte z różowym w roślinnym sensie wcale nie przeszkadza, i wcale się z tym źle nie czuję
.
Ale faktycznie...ubrać się tak nie dam rady
.
Dzisiaj to ja pomimo cudnych róż, ostróżek, lilii, jeżówek i innych pomidorki twoje muszę pogłaskać i pochwalić
.
Już taaak mi się chce pomidora, no mówię Ci taaak bardzo że hej
.
Aaaa, jednak nie dam rady nie odezwać się
.
Malusia rózia cudna
.
Tak coś czułam że i fotki dzisiaj wstawisz
Mnie tam żółte z różowym w roślinnym sensie wcale nie przeszkadza, i wcale się z tym źle nie czuję
Ale faktycznie...ubrać się tak nie dam rady
Dzisiaj to ja pomimo cudnych róż, ostróżek, lilii, jeżówek i innych pomidorki twoje muszę pogłaskać i pochwalić
Już taaak mi się chce pomidora, no mówię Ci taaak bardzo że hej
Aaaa, jednak nie dam rady nie odezwać się
Malusia rózia cudna
- Ivona44
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1209
- Od: 31 mar 2013, o 14:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Ale róże czarodziejskie, a Edenka brak słów - zatkało
cudna barwa kwiatów 
Pozdrawiam, Iwona.
- maliola
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 998
- Od: 26 cze 2012, o 16:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Milenko - pełnia sezonu u Ciebie. W dalszym ciągu podziwiam za pamiętanie wszystkich nazw. Mam taki drobny clematis na altance i zastanawiam się czy to nie ten Minuet pokazany przez Ciebie. Muszę go dzisiaj obfocić,
-
Pashmina2006
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8030
- Od: 12 kwie 2012, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Milenko kolekcja krasnali u Ciebie fantastyczna. Podzielam Twoją miłość do Edenki. Bardzo podoba mi się First Lady. Muszę koniecznie ją mieć! Strasznie podobają mi się Twoje jeżówki i floksik jasno-ciemno różowy. Jest boski.
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14110
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Ostrzegam Cię lojalnie, ze będę na Tobie sępić trojeść amerykańską
Krasnoludy prześlicznie kwitną i chyba są bezproblemowe
Krasnoludy prześlicznie kwitną i chyba są bezproblemowe
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42455
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Milenko śliczne krasnoludki, czy one zawsze będą w donicach?
Wiesiołek missouryjski w pierwszych latach tez był niski, a teraz wyrósł wyższy (ok. 0.5 m), ale to takie radosne słoneczka szczególnie wieczorem.
Bardzo ładnie rośnie wszystko
Wiesiołek missouryjski w pierwszych latach tez był niski, a teraz wyrósł wyższy (ok. 0.5 m), ale to takie radosne słoneczka szczególnie wieczorem.
Bardzo ładnie rośnie wszystko
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Moja pomyłka to twoja Perennial Blue.
Wygląda tak samo, więc na 90 % to ona.
Trojeść amerykańska.....
......piękna. 
Wygląda tak samo, więc na 90 % to ona.
Trojeść amerykańska.....
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- nemezja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2230
- Od: 18 kwie 2007, o 10:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Krakowa
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Milenko groszki pachnące zawsze będą kojarzyły mi sie z tym co najlepsze - z dzieciństwem:). Róża Eden
bajka! pelargonie idą bez wątpienia na rekord. No a ukochane ostróżki w takiej odsłonie u Ciebie zostawiam bez komantarza, tylko podziwiam 
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
Kochana, całkiem przypadkiem
spotkałam ostatnio w ogrodniczym Edenka. Wyglądała tak jakby ją ktoś wytarmosił z doniczki przewlekł przez kilka km za autem i ponownie wsadził w doniczkę..Nie wiem czy ktokolwiek odważy się kupić tamten "okaz". Tym bardziej, jak ma jakieś porównanie jak ta róża powinna wyglądać 
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4
[quote="Mandragora"
Kontrowersyjne zestawienie żółci z różem
[/quote]
Uwielbiam takie przekorne zestawienia
..... może dlatego, że i ja jestem nieco przekorna i lubię odrobinkę prowokować
Eden przecudna..... jak miło czytać takie pochlebne opinie na temat tej róży, mam ją już kupioną , tylko jeszcze czekam na dowóz.... a już mnie aż podpieka, żeby ją mieć w ogrodzie
Krasnoludki cudo
Kontrowersyjne zestawienie żółci z różem
Uwielbiam takie przekorne zestawienia
Eden przecudna..... jak miło czytać takie pochlebne opinie na temat tej róży, mam ją już kupioną , tylko jeszcze czekam na dowóz.... a już mnie aż podpieka, żeby ją mieć w ogrodzie
Krasnoludki cudo

