Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5048
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Witam Was serdecznie!

Wyjechałam na Kaszuby przed świętem z czystym sumieniem, albowiem zlitowały się niebiosa i całą noc ogród mi podlewały. Odświętowałam więc i ten radosny fakt kurczakiem po hawajsku i szampanem w przepięknym kaszubskim ogrodzie w towarzystwie Gospodyni oraz rozkosznych małych kocionków.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

A ten się zmartwił, że kawki już nie ma...

Obrazek

W drodze powrotnej podśpiewywałam sobie w radosny takt samochodowych wycieraczek ;:224:

"I'm singin' in the rain
Just singin' in the rain
What a glorious feelin'
I'm happy again".


I tylko te smętne bocianki w wiejskim gnieździe..., wolałyby pewnie suche gniazdo ;:174.

Obrazek


Podlało, temperatura spadła do bardzo przyjemnych dwudziestu stopni, więc można się było zabrać za ulubioną czynność wszystkich ogrodników - przesadzanie ;:306. A ręce mnie swędziały już dawno... Przesadzać trzeba z głową, żeby sobie nie zrobić w ogrodzie Sajgonu, toteż nie idzie to szybko. Część roślin wyleciała, robiąc miejsce do tymczasowego przechowania innych, zanim nie trafią we właściwe miejsca. Sprawy hamują głównie róże, bo jak tu przesadzać, kiedy kwitną...
W pierwszym rzędzie więc porządek zapanował przy płocie krawca. Trafiły tam kamienie z całego obejścia, których zadaniem będzie powstrzymywanie kory przed wywianiem.

Obrazek

Jako następna, ofiarą moich zapędów padła tzw. dzwonkowa, na której posadziłam 11 róż od Sasa do lasa. Teraz trzeba je poprzemieszczać, no i spłaszczyć kurhanek, jakim była ta rabatka. Dzwonki rozpirzyłam tymczasowo po kątach, posadziłam bukszpanki i... utknęłam z powodu róż ;:209.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jutro ciąg dalszy.
Generalnie zmierzam do uspokojenia ogrodu (ten trend zapowiada wiele forumowiczek ;:224) i nadania mu nieco bardziej formalnego kształtu. Zobaczymy, co z tego wyjdzie...

Na chwilę obecną mam do oddania w dobre ręce:
1. Irysy syberyjskie białe,
2. Irysy syberyjskie błękitne Cambridge,
3. Różę Frau Druschki (biała).


Ewo, znowu zgubiłaś parasolkę? Ciekawe, która to już z kolei ;:306.
Kłosowców jest kilka odmian, wszystkie pokrzywowate i, jak dla mnie wspaniałe. Którykolwiek kupisz - będziesz zadowolona (chyba ;:218).


Ech, Asiu, ja na Twoim miejscu nie poprzestałabym na mglistym wspomnieniu boskiej nalewki z czeremchy ;:306.
Popadało, i owszem, ale od soboty już jest znowu ciepło i słonecznie. I pomyśleć, że na południu ludziki marzną...


Fraszko, witaj w kraju!
Poleciałam zobaczyć, gdzie to bywałaś i dowiedziałam się, że w Oxfordzie :shock:. Pozazdrościć! Jakoś tylko mało malowniczy jest na Twoich zdjęciach. Ja byłam w Cambridge i do dziś nie mogę zapomnieć niesamowitej urody tego miasta. Zdjęcia mam tylko na papierze, ale kiedyś je może skopiuję i pokażę.


Smolko, dzięki.
Przebiegłam wzrokiem kilka stron Twojego wątku, ale kota nie było ;:185. Jesienią przeczytam cały, może na niego trafię... A na razie gratuluję wielkiej ilości pięknych roślin.


Marysiu Ambo, mam wielkie pokłady wyrozumiałości i tolerancji dla wysuszonych, biednych ogrodów, mój wszak taki sam był do niedawna. A i dziś z trudem się z tego pustynnego stanu podnosi.
Cieszy mnie, że kolanka masz całe ;:306.


Racja, Madziu, trzeba wizytę powtórzyć. Mam ogromny niedosyt, taki ogród, tyle roślin nie zostało obejrzanych z należytym pietyzmem i docenionych, no i te konie...
Jeśli tylko znajdziesz trochę czasu i wystosujesz zaproszenie - ja z przyjemnością.
W mojej rodzinie konie były bardzo poważane. Dziadek je hodował, ojciec i stryj służyli w kawalerii, a wszyscy je bardzo kochali.
Nawet ja przez chwilę jeździłam, a nawet spadłam z konia bez zgubnych skutków ;:306.


Dzięki, Asiu, to miłe, że leży Ci na sercu mój ogród.
O mojej jeździe na koniu napisałam wyżej ;:224.


Rozumiesz mnie, Pel, i mój smutek i ból serca z powodu ginącego ogrodu...
Zdjęcia robione tendencyjnie, nie chciałam tej żałosnej sytuacji utrwalać, ale ja dobrze widzę, co uschło z kretesem, a co zostało skutecznie oszpecone ;:219.
Na szczęście sytuacja uległa poprawie, choć nie wiem, na jak długo.
Jednak i polało, i temperatura spadła na tyle, że róże ponownie tworzą spore kwiaty, a nie takie wyskrobki, opadające na drugi dzień, jak w czasie upałów.
I żebyś wiedziała z jaką zazdrością patrzyłam na oglądane świeże i zieloniutkie ogrody...
Z tą setką floksów u mojej siostry, to trochę przesadziłam, ale że choroba ta sama, co u Ciebie, to pewne ;:306.


Na razie tyle, musi być przerwa, bo ... zabrakło kawy.
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5048
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Kawa jest, można pisać dalej.


Nie, nie, Daffodilku, lata nigdy dosyć! Nadojadł mi tylko ten nadzwyczajny upał, którego nie znoszę, no i dramat schnącego na potęgę ogrodu. Teraz dopiero zrobiło się lato, jakie lubię. Słońce na zmianę z chmurami, no i, nareszcie, umiarkowane temperatury. Ale nie aż tak, żeby ciepłe bluzy wyciągać...
Jakież to ogrody nawiedzasz, złotko, jeśli nie forumowe? Uchylisz rąbka tajemnicy?
A i tak miło mi niezmiernie, że do mojego zaglądasz ;:180.
Buzaki letnie ;:196.


Michałku, mój Ty pocieszycielu strapionych! Dziękuję Ci. Z tego, co mówisz, będzie mi wynagrodzone w przyszłym roku? Oby. Te odwiedzane ogrody, to była odskocznia od smętnych widoków w moim. Nawet jeśli budziły moją zazdrość swoją kondycją, to odciągały mnie od pesymistycznych myśli i załamywania rąk.
Z roślinami pogadałam od serca. Te, których nie wywaliłam, obiecały przetrwać ;:108.


Znów przerwa - internet świruje ;:301.
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5048
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Może uda mi się tej nocy dokończyć odpowiedzi ;:224.


Gajowa, wiało smutkiem, bo jeśli lato ma być udręką i dla ogrodu i dla ogrodnika, to do diabła z takim latem! A u Was odwrotnie - leje bez umiarkowania i gdzie tu jakaś elementarna sprawiedliwość...
Czy Twój kiepski nastrój też wywołuje pogoda?
Ja mam zamiar jeszcze korzystać z plenerów i ogrodów, wszak lato trwa i stało się bardziej przyjemne.


Margo, co Ty mówisz! Mało czasu na wszystkie przyjemności lata? Wprost nie do pomyślenia.
Trawniczek założyłaś, ogród masz podlany i z nieba, i z rurek, więc gdzie przyczyna?


He, he, Ruda, stałe ogrodnicze Muppet Show, tworzysz - "psujesz", znowu tworzysz - za rok znowu "psujesz"...itd. Znasz to przecież.
A co psuję - opisałam na początku tej relacji, ciąg dalszy będzie, ma się rozumieć... ;:224. Przestawię w moich pokojach parę mebelków, wywalę trochę bibelotów, przewietrzę nieco, może poprawię malowanie na zielono...


Witaj, Różyczko , spotkania i wizytowanie innych ogrodów to najbardziej lubię latem. A było tego w tym roku już sporo i, mam nadzieję, jeszcze będzie.
Kociaki Cię rozczuliły, a przecież masz swoje, popatrz, nawet nie wiem, co się dzieje z Twoimi :oops:. Muszę się poprawić.


Misiuniu
, Ty też mnie pocieszasz..., wiem, że ten stres minie, już prawie mija, choć do końca lata daleko i susza może wrócić ;:224. Ale na razie jest lepiej... i można kombinować, co by tu... powiedzmy... poprawić ;:306. Bo przecież nie usiedzę z rękami na podołku, ani nie zalegnę w hamaku, jak Filozof ;:306.


Marysiu Masko, poziom mojego humoru odpowiada poziomowi opadów, śmieszne, co?
Faktycznie, w tym roku Amba ma mieczyków jakby mniej, ale ta susza, panie dzieju..., to pewnie dlatego. Ale ma jeszcze całe przedszkole malutkich, a te które widzisz na zdjęciu rosną w trzech rzędach.
Tobie znowu leje bez umiaru, współczuję, bo walka z nadmiernie rozrośniętym "zielskiem" potrafi dać do wiwatu nie gorzej niż z suchym. Oba stany mocno wkurzające.


A zielone pokoje aktualnie prezentują się tak:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dziękując Wam serdecznie za wizytę, kończę, bo świt mnie przy komputerze zaskoczy ;:218.
Dobrej nocy - Jagoda
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Te widoki to miód na moje serce, albowiem Zielone Pokoje naprawdę są zielone i prezentują się wspaniale! Ja tez powolnie zaczynam przesadzanie oraz inne jesienne remonty i remanenty ogrodowe... :)

Jagi - jeśli to nie problem, to ja z przyjemnością przygarnę i przytulę Frau Drushki; właśnie szukam wysokiej białej róży na tył rabaty i wygląda, że byłaby idealna! ;:oj Do kompletu chętnie białe irysy syberyjskie... :)
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Awatar użytkownika
Ruda2011
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3227
Od: 19 mar 2011, o 10:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Południe Warszawy

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

JagiS pisze:
Obrazek
Co to za roślina tak pięknie kwitnąca na niebiesko ?
Fraszka_1
1000p
1000p
Posty: 3948
Od: 16 cze 2013, o 15:41
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

JagiS pisze:Fraszko, witaj w kraju!
Poleciałam zobaczyć, gdzie to bywałaś i dowiedziałam się, że w Oxfordzie :shock:. Pozazdrościć! Jakoś tylko mało malowniczy jest na Twoich zdjęciach. Ja byłam w Cambridge i do dziś nie mogę zapomnieć niesamowitej urody tego miasta. Zdjęcia mam tylko na papierze, ale kiedyś je może skopiuję i pokażę.
To są zdjęcia z Baliol College, ale ogród mieli piękny :) tylko ja nie umiem robić zdjęć :( mają przepiękny okaz wisterii i hortensje wyższe ode mnie (a mam podan 170 cm) :wink:

Koteczki na zdjęciach są takie cudne ;:167
Awatar użytkownika
Ignis05
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8315
Od: 16 gru 2009, o 14:08
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Niedaleko Gdańska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagódko ;:196 zobacz, jak te trochę deszczu człowieka raduje. :lol:
Mnie też od razu wrócił humor, kiedy dobrze popadało . Teraz nawet już mi trawa się odradza w tych wypalonych miejscach a niby chorująca magnolia przestała zrzucać liście i nawet ma zamiar zakwitnąć.
Tych ogrodowych wycieczek to Ci po cichu zazdroszczę.
Tylko współczuję tego zasmucenia, że niby inne ogrody piękniejsze niż zielone pokoje.
Nic podobnego. Ślicznie u Ciebie, jak w bombonierce. To tylko ta susza i widok przekwitających kwiatów. Teraz zaraz deszcz zrobi co trzeba i znowu ogród jeszcze rozkwitnie. Co ja piszę. ;:223 ;:223 ;:223
Już kwitnie i pięknie się zieleni. ;:108 ;:108 ;:108

Miłego przesadzania w ogrodzie :wit
PS. Kocionki takie milusie. ;:167 ;:167 ;:167
Awatar użytkownika
Lisica
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1466
Od: 19 lut 2013, o 19:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk i Ziemia Kaszubska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Witaj Jagi! :wit

Szykuje się przewrót pałacowy w Zielonych Pokojach?
Będzie jakaś detronizacja?
Najśmieszniejsze jest to, że wielkim hamulcowym okazują się... (jakże by inaczej) - ROZY ;:306 Już tak by wszystko ładnie szło, a tu - masz! Kwitnące rozy.... ;:14
Ciekawa jestem jak się z tym tematem uporasz.

Ja tymczasem ćwiczę kondycję biegową, uganiając się za rowerami dwóch małych dziewczynek.
A wieczorem - przebój czytelniczy: książeczka o kotach od Cioci Myszy.
Pozdrawiam z deszczowych Kaszub!
Lisica
"Tylko błękit wciąga nas..."
Awatar użytkownika
Wanda7
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 16318
Od: 2 wrz 2010, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagulko, dziwiłaś się, że ja u siebie porządkuję, a sama, jak piszesz, wyciszasz swój ogród, w którym moim zdaniem też nie ma nic do wyciszenia ani uporządkowania. Widoki masz piękne i uładzone. Ale zresztą wskaż mi kogoś na FO, kto by powiedział, że nie ma u niego powodu do żadnych zmian. Wszyscy przesadzają, dosadzają, wyrzucają, zmieniają jak w nieustannym kołowrocie. Ja dzisiaj tak sobie pomyślałam, że właściwie lato się kończy, a ja nie miałam czasu, żeby usiąść i stwierdzić, że nie mam nic do roboty, bo oto przyszedł czas na odpoczynek. Obiecuję sobie, że w przyszłym roku nie będę już tak bez przerwy biegać po ogrodzie, tylko spokojnie siedzieć, pić kawkę i patrzyć na zmieniające się pory roku.
Pozdrawiam serdecznie :)

Hortensje wspaniałe :roll:
Awatar użytkownika
AnaAn
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1963
Od: 10 gru 2012, o 17:49
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagoda, ja Cię nie chcę wodzić na pokuszenie, ale moich działań nie powstrzymuje żadna róża... Te kwitnące ścina się do wazonu i ... dalej już wiesz... ;:170
Podoba mi się ta obwódka z bukszpanu :D
Pozdrawiam, Ania
Ogród 100 róż cz. IV
Awatar użytkownika
Lisica
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1466
Od: 19 lut 2013, o 19:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk i Ziemia Kaszubska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Święte słowa, Aniu!

Jak wywracać ogród do góry nogami, to bez sentymentów!
:twisted: :twisted:
Lisica
"Tylko błękit wciąga nas..."
Awatar użytkownika
Jagodka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5403
Od: 24 sty 2011, o 22:03
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagodo Pomorska ...wielki podziw i wielki pokłon .... ;:180 - , że też Ci się chce - no i sił masz zapewne zanadto by brać się za takie przedsięwzięcie - niestety - nie dla mnie na dzień dzisiejszy .
Oliwka absorbuje ...a ja przecież nie po to Ją przywiozłam na wakacje do Małopolski bym grzebała , kopała , przesadzała w ogrodzie . Mam - podobnie jak i Ty - wizję zgoła innego ogrodu , niż do tej pory ...muszę koniecznie rozdzielić hosty - kilofem ? - przesadzić róże , by nie były tak upchane i kolorem pasowały w swym towarzystwie .
Pozdrawiam ...walcząca dalej ze ślimakami ( zwłaszcza po deszczu , a tego u nas nie brakuje ) - Jagoda Małopolska ;:196 :wit
PEPSI
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7213
Od: 20 sty 2013, o 10:54
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

O ho ho, niezłe porządki się zapowiadają. Ja pewnie i też bym chciała uporządkowany ogród, ale z moją tendencją do chaosu...musi tak pozostać jak jest.Będę podziwiała i podglądała.
Kotki słodkie. Taki koszyk zapełniony przez słodycze.
Awatar użytkownika
klarysa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5895
Od: 11 mar 2011, o 17:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Kaszuby

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Jagodo, czas rewolucji pod krawcowym płotem zapoczątkował wielki przewrót na salonach ;:224 .
Szykujesz większą akcję :shock: z różami w roli głównej.
Też mi to chodzi po głowie, ale skala zmian zdecydowanie mniejsza i efekt potarganego zostanie ;:108
Białe iryski bym przygarnęła (jeśli jeszcze są) ;:218
Buziaki ;:196
Awatar użytkownika
amba19
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7947
Od: 11 kwie 2007, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Gdańsk/Chrztowo

Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i 100 róż, cz.5.

Post »

Ło matko - Jaguś, toż ja Twojego ogrodu nie poznam po tej rewolucji :shock:
Dzwonki po kątach poupychane ;:oj nie wierzę! Toż to Twoi ulubieńcy!
====================
Zapomniałam napisać, że wiąz karłowy posadzony prawie tak jak wymyśliłyście z Justynką.
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”