Agnieszko
Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
- asma
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7821
- Od: 19 wrz 2011, o 12:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Agnieszko
- asma
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7821
- Od: 19 wrz 2011, o 12:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Dotarłam do końca:)Wątek przezabawny,gospodyni przednia
a salony przepiękne
Filozof zgrabnie się wpisuje w ten pejzaż
Filozof zgrabnie się wpisuje w ten pejzaż
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
No widzisz, ja tak samo.
Miałam sporo karzełków i wszystkie poszły precz.
A teraz wyczytałam, że jeśli ma się róże to one na bank zarażą je przędziorkami.
No to też postanowiłam ostatniego iglaka wyautować i zostanie tylko żywopłot z tui i trzy stare świerki.
Miałam sporo karzełków i wszystkie poszły precz.
A teraz wyczytałam, że jeśli ma się róże to one na bank zarażą je przędziorkami.
No to też postanowiłam ostatniego iglaka wyautować i zostanie tylko żywopłot z tui i trzy stare świerki.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14108
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Cóż, ?????????? odbiera mi władzę w nogach i w rękach. Zatem pewnie nie dotarłabym do zielonych pokoi
Na szczęście stan ten trwa nie za długo... Doczytałam, że dotarłaś do Ani z ogrodu 100 róż. Ona jest winna tego, że dziś zamówiłam Acropolis 
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Jaga, głaski dla Wicusia
, należą mu się za urok osobisty i cierpliwość
Garden of Roses na twojej rabatce przekonywujące. Lubię ten typ róż. Bladawce.
U mnie taka nie do końca rozpoznana to Muzykanci z Bremy. Z tych, które urodę mają taka nienachalną, trzeba się na nich poznać i dostrzec ich klasę.
Na spotkanie w Renku oczywiście reflektuję, na jabłka też
Są pyszne. Zastanawiam się czy to nie Gala lub Eliza. Poszukam na targu i porównam.
Pozdrowienia od biednej , bo bezdolarowej
Garden of Roses na twojej rabatce przekonywujące. Lubię ten typ róż. Bladawce.
U mnie taka nie do końca rozpoznana to Muzykanci z Bremy. Z tych, które urodę mają taka nienachalną, trzeba się na nich poznać i dostrzec ich klasę.
Na spotkanie w Renku oczywiście reflektuję, na jabłka też
Pozdrowienia od biednej , bo bezdolarowej
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14108
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Garden of Roses też zamówiłam
I ja biedna bez dolarów
I ja biedna bez dolarów
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Cześć, dobry wieczór 
Wczorajszy dzień, mimo że przepiękny - na straty
. Fatalne samopoczucie, koszmarny ból głowy, awaria TV i awaria komputera.
Ale minęło. Dziś też przepiękny dzień, awarie naprawione, ból głowy zażegnany.

Asiu - Asma, gieroj jesteś, przebrnęłaś cały wątek
.
Za uznanie całokształtu serdecznie dziękujemy i zapraszamy na bieżąco ( ja i moje koty ).
A to w nagrodę...

Agnieszko, Ty mi dziękujesz kolejny raz, a ja, niewdzięczna, nie podziękowałam Ci za piękny podarek. Ale niniejszym to czynię
.

Sprawa kotków aktualna. Wydawało mi się, że wpadł Ci w oko biało-rudy, a teraz mówisz o szaro-białym
. Któryś z czterech na pewno jest kocurkiem. Będę na tej wsi po niedzieli, to postaram się wszystko sprawdzić. Bardzo bym się cieszyła, gdyby któryś trafił do Ciebie.
A z Panem sobie na pewno poradzisz...
Cieszę się, że jabłuszka się przydały. Polecam się na przyszłość.
A to dla Ciebie.

Grażynko, wyrok na pozostałe coniki już wydany. Ale kiedy je wykopię? Pewnie wiosną, bo na razie muszę się pozbyć zielonego "złomu", który już zgromadziłam
. A jeszcze czeka mnie cięcie jabłoni, bo się rozhulały zanadto...
Ale, faktycznie, obecnie "kręcą" mnie róże i hortensje. Iglaki wydają się takie nudne
.
A taka, dajmy na to Big Purple w porannej rosie...

Sweety, och ta Ania z "Ogrodu 100 róż"
. Umie kusić, oj, umie...Już któryś raz oglądam jej wątek. Jej sposób pokazywania i opisu róż sprawia, że jest skuteczną kusicielką
. Mnie akurat Acropolis nie pasuje, ale inne, np. Lion's Rose...
Na szczęście nie udało jej się wkręcić mnie w zagraniczne szkółki, bo na bank poszłabym z torbami... A i tak niebawem i ja będę mieć ogród 100 róż
.
Niezależnie od zgubnych skutków utraty władzy, szampana lubię bardzo
.
Z Garden of Roses będzie Pani zadowolona
.
Życzę Ci takich krzaczków w drugim sezonie w ogrodzie
.

Justynko, Wicuś dziękuje. Bardzo dzielnie znosi zastrzyki, a u weta zachowuje się wzorowo.
A z różami było tak: najpierw nakupiłam różowych i malinowych słodziaków, potem bladziochów, teraz czas na fuksje i purpury. I tak choroba postępuje
.
Na RENK się umówimy.
Dla Ciebie pączek najbardziej wyczekiwanej róży, Jamesa Galway'a

Sweety i Justynko, przecież dolary leżą teraz na ulicy, tylko brać
.
A to mój pacjent.

Jagoda
Wczorajszy dzień, mimo że przepiękny - na straty
Ale minęło. Dziś też przepiękny dzień, awarie naprawione, ból głowy zażegnany.

Asiu - Asma, gieroj jesteś, przebrnęłaś cały wątek
Za uznanie całokształtu serdecznie dziękujemy i zapraszamy na bieżąco ( ja i moje koty ).
A to w nagrodę...

Agnieszko, Ty mi dziękujesz kolejny raz, a ja, niewdzięczna, nie podziękowałam Ci za piękny podarek. Ale niniejszym to czynię

Sprawa kotków aktualna. Wydawało mi się, że wpadł Ci w oko biało-rudy, a teraz mówisz o szaro-białym
A z Panem sobie na pewno poradzisz...
Cieszę się, że jabłuszka się przydały. Polecam się na przyszłość.
A to dla Ciebie.

Grażynko, wyrok na pozostałe coniki już wydany. Ale kiedy je wykopię? Pewnie wiosną, bo na razie muszę się pozbyć zielonego "złomu", który już zgromadziłam
Ale, faktycznie, obecnie "kręcą" mnie róże i hortensje. Iglaki wydają się takie nudne
A taka, dajmy na to Big Purple w porannej rosie...

Sweety, och ta Ania z "Ogrodu 100 róż"
Na szczęście nie udało jej się wkręcić mnie w zagraniczne szkółki, bo na bank poszłabym z torbami... A i tak niebawem i ja będę mieć ogród 100 róż
Niezależnie od zgubnych skutków utraty władzy, szampana lubię bardzo
Z Garden of Roses będzie Pani zadowolona
Życzę Ci takich krzaczków w drugim sezonie w ogrodzie

Justynko, Wicuś dziękuje. Bardzo dzielnie znosi zastrzyki, a u weta zachowuje się wzorowo.
A z różami było tak: najpierw nakupiłam różowych i malinowych słodziaków, potem bladziochów, teraz czas na fuksje i purpury. I tak choroba postępuje
Na RENK się umówimy.
Dla Ciebie pączek najbardziej wyczekiwanej róży, Jamesa Galway'a

Sweety i Justynko, przecież dolary leżą teraz na ulicy, tylko brać
A to mój pacjent.

- asma
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7821
- Od: 19 wrz 2011, o 12:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Wicuś w tym koszyku wygląda jak propozycja jesienna:))jakieś kwiatki do ozdoby,dyńki i do kalendarza:)
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42408
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
- a_nie
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1620
- Od: 31 mar 2011, o 12:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: pomorskie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Może zmienisz o iglakach zdanie zimą, wtedy spełniają najlepiej swoją rolę i są nieliczną dawką zieleni.JagiS pisze: Ale, faktycznie, obecnie "kręcą" mnie róże i hortensje. Iglaki wydają się takie nudne.
To zupełnie jak TyJagiS pisze: , och ta Ania z "Ogrodu 100 róż". Umie kusić, oj, umie...Już któryś raz oglądam jej wątek. Jej sposób pokazywania i opisu róż sprawia, że jest skuteczną kusicielką
.
Życzę zdrówka i żadnych więcej awarii
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Wczorajszy dzień chyba trudny
, niby z pogodą wszystko ok, a sporo osób skarżyło się na ból głowy.
Mnie tez pobolewała, ale złożyłam to na karb abstynencji kawowej i pierwszego intensywnego zawodowo tygodnia.
Wicek
A róża piękna.
Moje też zaczynają ponownie kwitnąć. Po oberwaniu chorych listków doszły do formy
. Modelka, Szekspir
, Tuscany jeszcze łysa.
Życzę bezproblemowych i pozdrawiam
Mnie tez pobolewała, ale złożyłam to na karb abstynencji kawowej i pierwszego intensywnego zawodowo tygodnia.
Wicek
A róża piękna.
Moje też zaczynają ponownie kwitnąć. Po oberwaniu chorych listków doszły do formy
Życzę bezproblemowych i pozdrawiam
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8313
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Biedny Wicuś,
czy długo jeszcze musi paradować w tej niewygodnej kreacji ?
Nawet Pańcię od tego rozbolała głowa.
Jagódko
zdrówka życzę. W taką piękną pogodę szkoda czasu na bóle głowy.

Nawet Pańcię od tego rozbolała głowa.
Jagódko
- Mufka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2401
- Od: 11 lut 2009, o 20:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa i Wilkowyja
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Wicek jak widzę nadal jest niezwykle wymagający, jeśli chodzi o odpowiednie miejsce do spania i wynajduje coraz ciekawsze i coraz bardziej modernistyczne miejsca. Tym razem jest to nie pęd do wiedzy, lecz pęd do natury...
Miziam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Moje dwie domorosłe bestyjki demolują już dom w zawrotnym tempie, aż strach pomyśleć jak to się skończy
W związku z ich wyczynami, propozycje imion są coraz bardziej drapieżne i nieobliczalne...
Prawdziwa kobieta potrafi zrobić wszystko, zaś prawdziwy mężczyzna to ten, który jej na to nie pozwoli ;)
Moja Wizytówka Mufka - ogrodowe marzenia...cz.1 cz.2 cz.3 cz.4
Moja Wizytówka Mufka - ogrodowe marzenia...cz.1 cz.2 cz.3 cz.4
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Witam Was słonecznie i pogodnie
Ech, jakby tak to, co teraz widzę zatrzymać, nakryć ogród jakimś wielkim kloszem i niech trwa
Teraz to już naprawdę żal każdej chwili nie spędzonej na łonie natury.




Barabello, dawno nie widziana, no ładnie, użalasz się nad kotem, który cierpi tylko z powodu niewygody, ale żeby się użalić nad właścicielką, to już nie
.
Masz rację Asiu, kompozycja jesienna z kotem, wrzosami i dyniami byłaby super. Kiedy Wicek pozbędzie się kołnierza (choć już nauczył się go zdejmować
) podejmę próbę wkomponowania go w jakiś dekoracyjny zestaw. To, w czym leży, to nie koszyk, tylko wianek z pędów winorośli.
Marysiu, może powinnam mu zmienić imię na Madej, bo to łoże sam sobie wybrał
.
Tylko ten piekielny lejek
.
A widzisz, Alicjo, upodobanie do niespodzianek spowodowało, że wciąż nie masz Avalona, a ja - trzy
. Uprzedzam, kuszenia nie zaprzestanę
.
Nie bój nic, iglaków i tak mam jeszcze całe mnóstwo, ale coraz bardziej doceniam kompletnie niewymagające i zdrowe tuje Smaragd.
Za dobre myśli i życzenia bardzo Ci dziękuję.
Nie wiem, Justynko, jaka jest przyczyna tych "słabości". Może to kumulacja zmęczenia intensywnym sezonem ogrodniczym, albo wschodniego wyżu...
Moje róże, dotąd zdrowe, też pokryły się plamistością. Najgorzej wygląda Big Purple (choć kwiaty ma przepiękne i wielkie) i Queen of Sweeden, nie dość, że chuda, jak sznurek, to jeszcze goła
. A tak ją lubię. Chyba faktycznie od wiosny trzeba z konsekwencją młota pneumatycznego stosować program profilaktyczno - leczniczy. Mam taki zamiar.
Mam też zamiar zamówić kolejnych 12 róż
.
Zobaczymy się w RENKu
Krysiu
, dzięki za dobre życzenia. Wiem, że na bóle wszelakie czasu (takiego pięknego) szkoda. Zażeram się pigułami i na jakiś czas zapominam, a z lata korzystam w całej pełni.
Pytanie o RENK kieruję też do Ciebie...
.
Muffinko moja ulubiona, ciekawość mnie zżera, na czym się wybór imion dla Twoich przepięknych "szatanków" zakończy.
A Wicek, to faktycznie kot niezwykły. I jego upodobania estetyczne również
.
Nie wyprawia kocich figli, jest kotem statecznym, ale bardzo uroczym.
Marysiu,
i pozdrowienia dla powiewających wilkowyjskich traw...
Wszystkim gościom serdeczne dzięki za wizytę i wyrazy współczucia
.
A ja życzę wspaniałej niedzieli - Jagoda
Ech, jakby tak to, co teraz widzę zatrzymać, nakryć ogród jakimś wielkim kloszem i niech trwa
Teraz to już naprawdę żal każdej chwili nie spędzonej na łonie natury.




Barabello, dawno nie widziana, no ładnie, użalasz się nad kotem, który cierpi tylko z powodu niewygody, ale żeby się użalić nad właścicielką, to już nie
Masz rację Asiu, kompozycja jesienna z kotem, wrzosami i dyniami byłaby super. Kiedy Wicek pozbędzie się kołnierza (choć już nauczył się go zdejmować
Marysiu, może powinnam mu zmienić imię na Madej, bo to łoże sam sobie wybrał
Tylko ten piekielny lejek
A widzisz, Alicjo, upodobanie do niespodzianek spowodowało, że wciąż nie masz Avalona, a ja - trzy
Nie bój nic, iglaków i tak mam jeszcze całe mnóstwo, ale coraz bardziej doceniam kompletnie niewymagające i zdrowe tuje Smaragd.
Za dobre myśli i życzenia bardzo Ci dziękuję.
Nie wiem, Justynko, jaka jest przyczyna tych "słabości". Może to kumulacja zmęczenia intensywnym sezonem ogrodniczym, albo wschodniego wyżu...
Moje róże, dotąd zdrowe, też pokryły się plamistością. Najgorzej wygląda Big Purple (choć kwiaty ma przepiękne i wielkie) i Queen of Sweeden, nie dość, że chuda, jak sznurek, to jeszcze goła
Mam też zamiar zamówić kolejnych 12 róż
Zobaczymy się w RENKu
Krysiu
Pytanie o RENK kieruję też do Ciebie...
Muffinko moja ulubiona, ciekawość mnie zżera, na czym się wybór imion dla Twoich przepięknych "szatanków" zakończy.
A Wicek, to faktycznie kot niezwykły. I jego upodobania estetyczne również
Nie wyprawia kocich figli, jest kotem statecznym, ale bardzo uroczym.
Marysiu,
Wszystkim gościom serdeczne dzięki za wizytę i wyrazy współczucia
A ja życzę wspaniałej niedzieli - Jagoda
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański



