Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Mariolko miłego dnia . Widzę ,że nie tylko trawy ,ąle także wszystko co niebieskie Cię interesuje . Tez sobie przywiozłam z niemiec taki niebieski mix kwiatów. Ciekawe jak będa wygladac w realu .
- Olusia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11020
- Od: 23 gru 2007, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kościan
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
U mnie , od lata , już ten bodziszek się rozrasta
Oczywiście w donicy 
- Zyta
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2938
- Od: 21 maja 2008, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
- Kontakt:
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Witam Bodziszkowatych - niebiesko zakręconych, szkoda że nie mogę się do Was dołączyć z braku tej roślinki.... interesująca.
- Comcia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13362
- Od: 9 maja 2008, o 14:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Ale miałam sen ....
Niesamowity ale ogrodniczy.
Śniły mi się jabłka.
Przyśniło mi się że zagrożona wycięciem jabłonka raczyła zaoowocować i miała pyszne żółte jabłka.
A następnego dnia na działce miałam wielką górę jabłek.
Wysoką na kilkanaście metrów.
Od razu wiedziałam że to nie moje jabłka tylko zastanawiałam się kto mi je podrzucił i co mam teraz z nimi robić.
Tym bardziej ża zapasik w słoiczkach miałam duży.
Nawet zaczęłam myśleć jak spalić tą górę jabłek.
O kompostowaniu nie myślałam bo góra wyrosła w miejscu gdzie mają być pomodorki :P
Na szczęście się obudziłam.
Pewnie się spociłam od myślenia co zrobić z nadmiarem jabłek
Niesamowity ale ogrodniczy.
Śniły mi się jabłka.
Przyśniło mi się że zagrożona wycięciem jabłonka raczyła zaoowocować i miała pyszne żółte jabłka.
A następnego dnia na działce miałam wielką górę jabłek.
Wysoką na kilkanaście metrów.
Od razu wiedziałam że to nie moje jabłka tylko zastanawiałam się kto mi je podrzucił i co mam teraz z nimi robić.
Tym bardziej ża zapasik w słoiczkach miałam duży.
Nawet zaczęłam myśleć jak spalić tą górę jabłek.
O kompostowaniu nie myślałam bo góra wyrosła w miejscu gdzie mają być pomodorki :P
Na szczęście się obudziłam.
Pewnie się spociłam od myślenia co zrobić z nadmiarem jabłek
- takasobie
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9841
- Od: 1 mar 2009, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
hehe! Ja nie miałam snu takiego, ale w życiu realnym mi sie tak zdażyło! Chciałam wyciąć jabłoń, bo nie owocowała w ogóle, a jak już - kilkoma sparszywiałymi jabłuszkami. I chodziłam wokół z siekierą i mamrotałam :x . Nie zdążyłam przed jesienią, na wiosnę zakwitła i dała niesamowity plon pysznych wielkich jabłek. Dosłownie nie wiedziałam co z nimi robić (ale były czerwono-zielone). W końcu jakoś rozparcelowałam, rozdałam, nawet do kawiarni na szarlotkę! Dałam radę (nie jak w Twoim śnie). Ale nastepnego roku uschła nie dając ani liścia, ani jabłka.
To było takie przedstawienie na pozegnanie chyba!
Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
- MagdaMisia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2836
- Od: 17 mar 2009, o 20:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Nie wiesz skąd góra jabłek
Ja kiedyś dawno dawno temu miałam cudowny sen o jabłkach - chyba najpiękniejszy jaki miałam - w wielkim sadzie spacerowałam sobie na boso a na drzewach wisiały jabłka w kształcie motyki... achh jak ja się wtedy wyspałam...
Ja kiedyś dawno dawno temu miałam cudowny sen o jabłkach - chyba najpiękniejszy jaki miałam - w wielkim sadzie spacerowałam sobie na boso a na drzewach wisiały jabłka w kształcie motyki... achh jak ja się wtedy wyspałam...
- mag
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4354
- Od: 20 mar 2008, o 09:41
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: pod Wrocławiem
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Comciu, a może kawałeczek spartyny grzebieniastej.
Wprawdzie trzeba mieć na nią oko, ale za to jest bardzo dekoracyjna 
- Comcia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13362
- Od: 9 maja 2008, o 14:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Miłka - ja mam 3 jabłonie w obserwacji, grozi im wycięcie.
Jedna to już na pewno idzie do wycięcia bo posadziłam obok niej brzoskwinkę od MagdyMisi.
Jak brzoskwinka podrośnie to jabłonka ;:5
Ale to ta najgorsza.
Pozostałe 2 mają jeszcze szansę się zrehabilitować :P
Magda - jabłka w kształcie motyki
Co w tym pięknego ?
Madzik - przygarnę sierotkę tym bardziej ze lubi półcień a tego ci u mnie dostatek :P
Tak było 01-03-2009.
Jeszcze tylko trzy miesiące

Jedna to już na pewno idzie do wycięcia bo posadziłam obok niej brzoskwinkę od MagdyMisi.
Jak brzoskwinka podrośnie to jabłonka ;:5
Ale to ta najgorsza.
Pozostałe 2 mają jeszcze szansę się zrehabilitować :P
Magda - jabłka w kształcie motyki
Co w tym pięknego ?
Madzik - przygarnę sierotkę tym bardziej ze lubi półcień a tego ci u mnie dostatek :P
Tak było 01-03-2009.
Jeszcze tylko trzy miesiące

- MagdaMisia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2836
- Od: 17 mar 2009, o 20:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
-
x-d-a
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Oj, widzę, że Mariolko tęsknisz już za wiosenką i kwiatuszkami
Ale w tym roku naprawdę nie możemy narzekać, bo takiego słonecznego listopada to ja nie pamiętam
Zazwyczaj jest ciemno i szaro, depresyjnie i smutno, a w tym roku to prawie jak w we Włoszech
Pozdrawiam cieplutko
Ale w tym roku naprawdę nie możemy narzekać, bo takiego słonecznego listopada to ja nie pamiętam
Zazwyczaj jest ciemno i szaro, depresyjnie i smutno, a w tym roku to prawie jak w we Włoszech
Pozdrawiam cieplutko
- Zabeczka101059
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4715
- Od: 12 lis 2008, o 14:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: świętokrzyskie
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Witaj Mariolu
Widzę, że u Ciebie już wiosna
Ja też się nie mogę doczekać

Widzę, że u Ciebie już wiosna
Ja też się nie mogę doczekać
- Cynthia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5294
- Od: 16 lut 2009, o 12:50
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ...gdzieś pośrodku...
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Mariolko, ja też z utęsknieniem czekam na kwitnienie wiosennych cebulek
....tym bardziej ,że w tym roku u mnie ziało wiosenną pustką
....
Teraz nie mogę się doczekać swoich krokusików i przebiśniegów
......zacebuliłam rabaty na maxa 
....tym bardziej ,że w tym roku u mnie ziało wiosenną pustką
Teraz nie mogę się doczekać swoich krokusików i przebiśniegów
Pozdrawiam słonecznie - Baśka 
- Comcia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13362
- Od: 9 maja 2008, o 14:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Magda - nawet nie wiesz jak się dzisiaj ucieszyłam że za 90-95 dni już będą nowe, dziewicze kwiaty wiosenne :P
Przecież to tylko 3 miesiące....
Więc skąd ten smutek ?
Dalu - może nie aż tak bardzo tęsknię bo jest jeszcze coś do zrobienia jesienią w ogrodzie i zimy jakoś nie widzę.
Po prostu się zdziwiłam że 1 marca zrobiłam takie zdjęcia :P
Polu - tylko ty mnie rozumiesz
Dzidzu - jak już pisałam to tylko 3 miesiące :P
Basiu - najpiękniejsze są chyba wiosną krokusy.
Trzeba je najlepiej sadzić w grupach - dopiero wtedy jest efekt :P
Przecież to tylko 3 miesiące....
Więc skąd ten smutek ?
Dalu - może nie aż tak bardzo tęsknię bo jest jeszcze coś do zrobienia jesienią w ogrodzie i zimy jakoś nie widzę.
Po prostu się zdziwiłam że 1 marca zrobiłam takie zdjęcia :P
Polu - tylko ty mnie rozumiesz
Dzidzu - jak już pisałam to tylko 3 miesiące :P
Basiu - najpiękniejsze są chyba wiosną krokusy.
Trzeba je najlepiej sadzić w grupach - dopiero wtedy jest efekt :P
Re: Drugi rok w ogrodzie Marioli cz.4
Tak
pocieszające jest to, że pod tą łysiną kryją się niezmierzone pokłady wiosennego szaleństwa
Próbuję sobie to nawet wyobrazić
tylko, kurczę, gdzie ja co powpychałam?

Próbuję sobie to nawet wyobrazić

