Wiele roślinek cebulowych straciłam i rabaty puste tylko jakieś tam szczypiorki tu i ówdzie i nie wiem co z nich zakwitnie...
Pierwsze koty za płoty cz.ll
- marpa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11716
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko no to miałaś farta do roboty!
Ja dzisiaj na luzie zrobiłam dokładny rekonesans tylko. Szykuję się na jutro, Krokusiki u Ciebie jeszcze ładnie kwitną u mnie już po !
Wiele roślinek cebulowych straciłam i rabaty puste tylko jakieś tam szczypiorki tu i ówdzie i nie wiem co z nich zakwitnie...
Jakieś narcyzy i czosnki oraz kilka zaledwie tulipanów się zapowiada... Ale ważne ,że wreszcie pogoda lepsza nadchodzi !

Wiele roślinek cebulowych straciłam i rabaty puste tylko jakieś tam szczypiorki tu i ówdzie i nie wiem co z nich zakwitnie...
- apus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5328
- Od: 26 kwie 2007, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko pięknie! Ogrom prac poczyniłaś!
A z tym rowerem to mnie zainspirowałaś, chyba jutro zrobię przegląd swojego i może jakaś krótka przejażdżka?
krótka, bo jestem strasznie zastana po tej zimie... 
A z tym rowerem to mnie zainspirowałaś, chyba jutro zrobię przegląd swojego i może jakaś krótka przejażdżka?
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
viewtopic.php?f=2&t=117468
-
Iwonka1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5523
- Od: 10 wrz 2015, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Jaguś, to chyba cebulica. Chociaż nie bardzo mi się zgadza z opisem, bo wyczytałam, że dorasta do 20-30 cm. A te kwiatuszki są tuż nad ziemią, nie mają chyba nawet 10 cm. Chociaż 10 cm, to jak najbardziej do 30
Maryniu, krokusy bardzo szybko przekwitają. Za chwilę ich już nie będzie
Coś Ci zeżarło cebulki? Mnie tak kiedyś potraktowały dziki. Na szczęście w tym roku nie dostały się na działki.
Basiu, nie mogłam się już doczekać, kiedy zrobi się na tyle ciepło, żeby można było jeździć. W tamtym roku zaczęłam dopiero w lipcu i nie mogłam się najeździć. Zawsze rzucam się od razu na głęboką wodę. Krótka przejażdżka nie wchodzi w grę, To byłoby takie.....normalne.
Maryniu, krokusy bardzo szybko przekwitają. Za chwilę ich już nie będzie
Basiu, nie mogłam się już doczekać, kiedy zrobi się na tyle ciepło, żeby można było jeździć. W tamtym roku zaczęłam dopiero w lipcu i nie mogłam się najeździć. Zawsze rzucam się od razu na głęboką wodę. Krótka przejażdżka nie wchodzi w grę, To byłoby takie.....normalne.
-
jagusia111
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko nie ważne, że małe, ważne, że pięknie wyglądają
.
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Dzisiaj też latałam z aparatem lecz moje owady nie miały zamiaru pozować do fotek .Jednak coś tam ustrzeliłam tylko muszę obrobić .Superowa ta Pretty i dobrze zrobiłaś ,ze jej całkiem nie odkryłaś .Dopiero tak po majowych przymrozkach niech sie ukorzeniają .Cieszę się Iwonko ,że się udałoją ukorzenić, lecz to bezproblemowa róża do ukorzeniania
No to mięśnie rozruszane teraz będzie tylko lepiej .Mój Miłek dalej nie zakwitł tylko wypuszcza listki 
-
clem3
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4987
- Od: 8 lip 2014, o 15:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Blisko południa Polski
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko czy ty nie wiesz, że ja już nie mam miejsca na róże?? A ty kusisz takimi pięknościami...
Wiosna coś bardziej zaawansowana u ciebie. Czy ja dobrze widzę pąk tulipana?
Dzisiejszy dzień chciał wynagrodzić ci sobotnie przemarznięcie
Krokusy cudne, moje też były dzisiaj oblegane przez "bzyczki"
Wiosna coś bardziej zaawansowana u ciebie. Czy ja dobrze widzę pąk tulipana?
Dzisiejszy dzień chciał wynagrodzić ci sobotnie przemarznięcie
Pozdrawiam Małgosia poprzednie wątki - Nasze 1500 m2; Wyznania kwiatoholiczki ;)
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko, gratuluję rowerowej wyprawy na działkę.
Droga przez las fantastyczna!
A działka nie tylko kwitnie, ale też bzyczy!
Też dzisiaj porządnie się spociłam przy robocie
i z tego powodu bardzo jestem szczęśliwa.
A zapowiada się kilka ładnych dni,
takich akuracik do działkowej pracy i to cieszy. 
A działka nie tylko kwitnie, ale też bzyczy!
Też dzisiaj porządnie się spociłam przy robocie
A zapowiada się kilka ładnych dni,
- ewka36jj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3666
- Od: 10 cze 2012, o 18:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko -poranne zdjęcie jak nie z tego świata! Fotorelacja kapitalna! Chyba zacznę ukorzeniać roze z patyczków, Pretty Sunrise zapowiada się całkiem dobrze.
- Blueberry
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6658
- Od: 7 kwie 2013, o 22:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Też wczoraj zrobiłam wypad na działkę - właśnie obrabiam zdjęcia z tej wizyty
świetnie złapałaś pszczołę w locie na zdjęciu z krokusem 
?Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.? Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko te niebieskie kwiatuszki z cienkim szczypiorkiem to śnieżniki. Cebulica ma szerszy szczypior i wyższe kwiatostany.
Zazdroszczę wycieczki rowerowej
Mój rower już został w lutym odkurzony i użyty, ale teraz stoi i znów się kurzy, bo jak sama z córcią jestem to nie mam jak wyskoczyć
A w weekendy jest co robić w ogrodzie i jakoś na inne rozrywki czasu brakuje. Ale tak mnie zachęciły Twoje zdjęcia z wycieczki że sobie wpisuję w niedzielny grafik godzinkę czy dwie pedałowania 
Zazdroszczę wycieczki rowerowej
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
To śnieżnik lśniący. Uwielbiam go!jagusia111 pisze:Iwonko co to za niebieskie śliczne kwiatuszki?
Iwonko przyzwyczajaj swoje cztery litery do rowerowych wycieczek. Na działeczce jest cudownie!
- mimoza55
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1353
- Od: 2 wrz 2014, o 20:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: KRAKOWSKIE
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Iwonko, uwielbiam wycieczki rowerowe , zdrowie, relaks, podziwianie przyrody i to wspaniałe uczucie gdy czujesz wiatr we włosach , nie ważne, że czasem bolą cztery literki
niestety na pewien czas muszę rower odstawić na,, przysłowiowy kołek,, 
Wiosna na dobre zadomowiła sie na Twojej działce, śliczne masz kwiatuszki, nabrałam ochoty na Miłka wiosennego, wprawdzie u Ciebie jeszcze ma pączusie ale czytałam w
to taki słoneczny kwiatuszek i śnieżniki też jest godny uwagi 
Wiosna na dobre zadomowiła sie na Twojej działce, śliczne masz kwiatuszki, nabrałam ochoty na Miłka wiosennego, wprawdzie u Ciebie jeszcze ma pączusie ale czytałam w
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Ależ wszystko kiełkuje - tylko patrzeć i będzie zielono na rabatach. Drogę na działkę masz faktycznie piękną. Chciałabym mieć kawałek takiego lasu na własność.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Za późno przeczytałam Twoje ostrzeżenia o umiarze i poszłam na całego
dzięki temu wczoraj długo dochodziłam do siebie oczywiście poza FO
jak miło pooglądać Twoje zdjęcia, ale dobrze że ja nie muszę do ogrodu jechać przez las, a jedynie parę schodków i już jestem 
-
Iwonka1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5523
- Od: 10 wrz 2015, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior
Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll
Jaguś, a jednak to śnieżniki
Coś mi się ta wysokość nie zgadzała.Ale kwiatuszki bardzo podobne, jeżeli nie takie same. Znalazłam jedną cebulkę rosnącą na wspólnym trawniku i przygarnęłam. A ona z wdzięczności się rozsiewa. Mam jeszcze jeden taki trawnikowy niebieski kwiatek i też nie wiem jak się nazywa. Ale on jeszcze był w pączusiu
Jadziu, Pretty już jest chyba dobrze ukorzeniona. Jak ją na jesieni przesadzałam, to miała długie korzenie. Początkowo zwiędła, bo musiałam ją wyszarpać z doniczki, ale potem się podniosła
Niech jednak jeszcze będzie pod szczególnym nadzorem. Ciekawe czemu ten Twój miłek taki zaparty?
Małgosiu, jestem ciekawa, która różyczka Cię tak kusi? Tylko jedne tulipanki pokazują pączusie. One jakieś takie śmieszne, liście tworzą rozetę i z niej wychyla się pąk. Tak tuż nad ziemią
Lucynko, rower marzył mi się już od dawna. Właściwie zaraz następnego dnia, jak z niego zsiadłam w październiku, to już zaczęłam tęsknić
Co się z nami dzieje? Ciężko zasuwamy na działkach a sprawia nam to taką frajdę. Dzisiaj troszkę czułam wczorajsze szaleństwo, ale do wieczora przeszło. No, może nie całkiem....Moja pewna część ciała jeszcze czuje siodełko
Ewa, Pretty jest śliczna, taki cukiereczek. Ale to tylko na początku, bo z czasem zmienia się w ogromną bombonierkę
Ukorzenianie z patyczków nie jest trudne. Może nie wszystko tak się łatwo ukorzenia, ale z różanymi patyczkami nie miałam problemów. Większość się przyjęła. Wsadzałam również do ziemi patyki róż kupowanych w kwiaciarni i tutaj niestety poległam na całej linii. Nie przyjął się ani jeden.
Natalko, takie niespodziewane ujęcia sprawiają mi najwięcej przyjemności. Jest w nich magia


Agnieszko, dziękuję za rozpoznanie
Kwiatki wydają się takie same, ale wzrost nie ten
Jeszcze trzy lata temu nie przypuszczałam, że rower tak mnie wciągnie. Teraz jak pada deszcz i muszę gdzieś pojechać autobusem, to bardzo mi się to nie podoba.
Aniu, czyli potwierdzasz, to co powiedziała Agnieszka. Musi to być on
Te dolegliwości na szczęście szybko mijają. Ale droga powrotna do domu nie była lekka
Najgorzej było na leśnej drodze, ona strasznie dziurawa. W mieście było już dużo lepiej.
Wandziu, widzę, że i Ciebie rower ciągnie. Ale na jakiś czas musisz o nim zapomnieć. Gdybyś chociaż skakała jak kózka
Już niedługo pokażę miłka. Słoneczko to mało powiedziane. Jeden miłek a blask na całą rabatkę
Basiu, niestety nie mam jej na własność. Ale mogę sobie nią jeździć, kiedy tylko najdzie mnie ochota
Marysiu, czyli poszalałaś
Wszystko ma swoje plusy i minusy. Chociaż ja z przyjemnością zgodziłabym się na jakieś maleńkie minusiki, żeby tylko mieć tak, jak Ty
Ale wtedy rower poszedłby w odstawkę....Mogłabym jeździć na wycieczki, prawda?


Dobranoc, pora spać
Jadziu, Pretty już jest chyba dobrze ukorzeniona. Jak ją na jesieni przesadzałam, to miała długie korzenie. Początkowo zwiędła, bo musiałam ją wyszarpać z doniczki, ale potem się podniosła
Niech jednak jeszcze będzie pod szczególnym nadzorem. Ciekawe czemu ten Twój miłek taki zaparty? Małgosiu, jestem ciekawa, która różyczka Cię tak kusi? Tylko jedne tulipanki pokazują pączusie. One jakieś takie śmieszne, liście tworzą rozetę i z niej wychyla się pąk. Tak tuż nad ziemią
Lucynko, rower marzył mi się już od dawna. Właściwie zaraz następnego dnia, jak z niego zsiadłam w październiku, to już zaczęłam tęsknić
Ewa, Pretty jest śliczna, taki cukiereczek. Ale to tylko na początku, bo z czasem zmienia się w ogromną bombonierkę
Natalko, takie niespodziewane ujęcia sprawiają mi najwięcej przyjemności. Jest w nich magia



Agnieszko, dziękuję za rozpoznanie
Jeszcze trzy lata temu nie przypuszczałam, że rower tak mnie wciągnie. Teraz jak pada deszcz i muszę gdzieś pojechać autobusem, to bardzo mi się to nie podoba.
Aniu, czyli potwierdzasz, to co powiedziała Agnieszka. Musi to być on
Te dolegliwości na szczęście szybko mijają. Ale droga powrotna do domu nie była lekka
Wandziu, widzę, że i Ciebie rower ciągnie. Ale na jakiś czas musisz o nim zapomnieć. Gdybyś chociaż skakała jak kózka
Basiu, niestety nie mam jej na własność. Ale mogę sobie nią jeździć, kiedy tylko najdzie mnie ochota
Marysiu, czyli poszalałaś


Dobranoc, pora spać


