Oj
Joasiu z tym kąpankiem to faktycznie schodzi dużo czasu. Tym bardziej ja muszę tak kombinować czas, żeby w tym momencie męża nie było w domu. Ostatnio wzięłam się na sposób, że nie kąpię wszystkich razem, tylko każdy parapet w innym dniu. Nie wiem jak długo mi się to sprawdzi, ale na razie mi się udaje. Przyznam, że wszystkie na raz jak kąpie to schodzi pół dnia, niejednokrotnie do późnej nocy
Ciasno na parapetach, tak nieraz kombinuję w którą stronę by je rozciągnąć, a chciałoby się jeszcze coś oryginalnego

Np. taka żółciutka cambria jak u Ciebie, albo Nelcia czy Philadelphia ;:106
Dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam wszystkich gości

PS. Joasiu co z Twoją
Masdevallią 