Historia pewnej donicy.
- Paulii
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2462
- Od: 25 lut 2013, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PsiaSkórka południowe mazowsze
Re: Historia pewnej donicy.
Pauli
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące"
-
GrazynaW
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 6698
- Od: 14 sty 2009, o 18:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Historia pewnej donicy.
Ależ one radosne są w tym kolorze.
-
welkam
- 1000p

- Posty: 1491
- Od: 24 maja 2009, o 22:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Historia pewnej donicy.
- Niunia1981
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10747
- Od: 18 sie 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubicz k/Torunia
Re: Historia pewnej donicy.
W pierwszym momencie skojarzyło mi się z jakimś niecierpkiem ale to pewno nie to
Ale tak czy inaczej ładne
Ale tak czy inaczej ładne
-
welkam
- 1000p

- Posty: 1491
- Od: 24 maja 2009, o 22:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Historia pewnej donicy.
- Niunia1981
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10747
- Od: 18 sie 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubicz k/Torunia
Re: Historia pewnej donicy.
No to jak odporne na upał i szkodniki to na pewno nie niecierpek
A jakaś podpowiedź
A jakaś podpowiedź
-
welkam
- 1000p

- Posty: 1491
- Od: 24 maja 2009, o 22:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Historia pewnej donicy.
Podpowiedź: raczej nie hoduje się tej rosliny na balkonach 
- Niunia1981
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10747
- Od: 18 sie 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubicz k/Torunia
- Niunia1981
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10747
- Od: 18 sie 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubicz k/Torunia
Re: Historia pewnej donicy.
No wiem jak wygląda szarłat ale na balkonie się go nie spodziewałam
Jaki fajny busz
Miłego dzionka Halinko
Jaki fajny busz
Miłego dzionka Halinko
-
welkam
- 1000p

- Posty: 1491
- Od: 24 maja 2009, o 22:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Historia pewnej donicy.
- Magdallena
- 1000p

- Posty: 2068
- Od: 26 lis 2010, o 23:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Historia pewnej donicy.
Witaj Halinko,
jakie sliczne kolorki
Uczep siałaś? Bardzo dorodny! Widzę, że też jeszcze masz bratki. U mnie się powysiewały do skrzynki, mam milion siewek, już się zastanawiam, co z nimi zrobić na zimę. Jak zostawię w skrzyni to pewnie zmarzną, nie?
jakie sliczne kolorki
-
welkam
- 1000p

- Posty: 1491
- Od: 24 maja 2009, o 22:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Historia pewnej donicy.
Magdziu - uczep kupiłam gotowy pod koniec kwietnia. Cały czas kwitnie. Jestem z niego bardzo zadowolona. Słyszałam, że wykształca sporą bryłę korzeniową, więc nie eksperymentowałam, tylko od razu wsadziłam go do oddzielnej donicy, żeby niczego nie zagłuszył.
A bratki sobie mój synuś zażyczył - kupiłam je razem z uczepem na jednym kiermaszu. Jestem zaskoczona, że wciąż kwitną i że są tak wytrzymałe. Nie pozwalam im zawiązać nasion. Obcinam przekwitnięte kwiaty. Nigdy nie próbowałam uprawiać bratków z nasion - właśnie z obawy, że nie wytrzymają mrozów. Ale ja nie mam tak wspaniale "uzbrojonych" w steropian skrzynek jak Ty
Cynie - odmiana Liliput. Co powiecie?

Nie jestem z niej zadowolona - długie badule i - i owszem - lilipucie kwiatuszki. Rok temu miałam odmianę Thumbelina i to było to - niskie, zwarte, rozgałęziające się krzaczki z pełnymi kwiatami. Ech ... zachciało mi sie zmian.
A bratki sobie mój synuś zażyczył - kupiłam je razem z uczepem na jednym kiermaszu. Jestem zaskoczona, że wciąż kwitną i że są tak wytrzymałe. Nie pozwalam im zawiązać nasion. Obcinam przekwitnięte kwiaty. Nigdy nie próbowałam uprawiać bratków z nasion - właśnie z obawy, że nie wytrzymają mrozów. Ale ja nie mam tak wspaniale "uzbrojonych" w steropian skrzynek jak Ty
Cynie - odmiana Liliput. Co powiecie?

Nie jestem z niej zadowolona - długie badule i - i owszem - lilipucie kwiatuszki. Rok temu miałam odmianę Thumbelina i to było to - niskie, zwarte, rozgałęziające się krzaczki z pełnymi kwiatami. Ech ... zachciało mi sie zmian.
- Magdallena
- 1000p

- Posty: 2068
- Od: 26 lis 2010, o 23:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Historia pewnej donicy.
Halinko, tak, uczep jest dość ekspansywny. Również miałam gotową roślinę w zeszłym roku a w tym zachciało mi się wysiewów więc wciąż czekam, aż urośnie. Chyba jeszcze poczekam bo maleńki jest.
Fajnie, że w ogóle urosły Ci cynie. Mi zostały tylko dwie marne siewki, które od kilku tygodni stoją w miejscu.
Fajnie, że w ogóle urosły Ci cynie. Mi zostały tylko dwie marne siewki, które od kilku tygodni stoją w miejscu.
- Paulii
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2462
- Od: 25 lut 2013, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PsiaSkórka południowe mazowsze
Re: Historia pewnej donicy.
Jakie malutkie kwiatuszki ma ta cynia liliput
O jeszcze bratki Ci pięknie kwitną
Pauli
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące"










