U Ciebie tez tak mokro jak w moim ogrodzie?
Letnie klimaty wiosną......
- Priam
- Przyjaciel Forum

- Posty: 5220
- Od: 18 kwie 2007, o 15:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Letnie klimaty wiosną......
Domowy zakątek co roku robi na mnie wrażenie! A w dodatku te róże
U Ciebie tez tak mokro jak w moim ogrodzie?
U Ciebie tez tak mokro jak w moim ogrodzie?
-
majorowa
- 500p

- Posty: 642
- Od: 7 cze 2011, o 09:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pokrzywnica koło Piły
Re: Letnie klimaty wiosną......
Grażynko wiem że masz mało miejsca ale przesadziła bym liliowce w inne miejsce . Jeśli już zdecydowałaś się je usunąć to może oddaj je komuś za jakieś pożądane rośliny . Moje na piaszczystej glebie kwitną ślicznie , nawet młode . Koło domu miałam problem z jednym , zakwitł dopiero po pięciu latach
ale tutaj mam cięższą i żyzną glebę. Niestety na piaszczystej niektóre często pryskam bo chorują
Śliczne pełne róże , takie chcę kupić mężowi . Jeden warunek muszą pachnieć . Polecisz mi jakieś o mocnym zapachu ?
Śliczne pełne róże , takie chcę kupić mężowi . Jeden warunek muszą pachnieć . Polecisz mi jakieś o mocnym zapachu ?
- mar33
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6373
- Od: 13 mar 2012, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Letnie klimaty wiosną......
Grażynko wszystkie różyce piękne ale dzisiaj wyróżnię Felicię może ona przeciętna ale mnie się bardzo podoba
Kogrobusz wszędzie i w ogrodzie i w zacisznym kąciku na tarasie, pelargonie piękne a zwłaszcza ta pierwsza
Daj jeszcze szansę tym biednym liliowcom, może się opamiętają i wydadzą pęd kwiatowy
Kogrobusz wszędzie i w ogrodzie i w zacisznym kąciku na tarasie, pelargonie piękne a zwłaszcza ta pierwsza
Daj jeszcze szansę tym biednym liliowcom, może się opamiętają i wydadzą pęd kwiatowy
Pozdrawiam Maria "Przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie" Hipokrates
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Re: Letnie klimaty wiosną......
Grażynko ta Twoja to w 100% nie jest Jenny Duval, Zapytaj u źródła gdzie ją kupiłaś może ta osoba ją rozpozna. Czy CHEwdelight to nowy nabytek, nie widziałam ją u Ciebie, bardzo przypomina Eyes for You .
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Letnie klimaty wiosną......
Przepiękne róże. Zupełnie mi nieznane odmiany.
A co do liliowców, mam tak samo jak ty. Też mi od kilku lat niektóre nie kwitły, to znaczy od chwili zakupu. Ale na razie jeszcze nie mam serca wyautować. Zmienię im miejsce, może to coś da.
A co do liliowców, mam tak samo jak ty. Też mi od kilku lat niektóre nie kwitły, to znaczy od chwili zakupu. Ale na razie jeszcze nie mam serca wyautować. Zmienię im miejsce, może to coś da.
- Elwi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2114
- Od: 1 lis 2013, o 19:38
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podbeskidzie
Re: Letnie klimaty wiosną......
Grażynko, ależ masz oranżerię na tym balkoniku
Kogrobusz w wersji mini
Bardzo piękna jest CHEwdelight, a jak się spisuje? Też tak krótko trzyma kwiaty jak Eyes for you? Właśnie ta krótka żywotność kwiatów trochę mnie do "ócz" zniechęca...
Grażynko odwołuję wszystko co bredziłam na temat Aquarell
Miałaś rację 
Bardzo piękna jest CHEwdelight, a jak się spisuje? Też tak krótko trzyma kwiaty jak Eyes for you? Właśnie ta krótka żywotność kwiatów trochę mnie do "ócz" zniechęca...
Grażynko odwołuję wszystko co bredziłam na temat Aquarell
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Letnie klimaty wiosną......
Grażynko, Twoje liliowce mogą jeszcze zakwitnąć, ale co powiesz jak ja trzymam dorodne kilkuletnie, zadoniczkowane krzewuszki i za żadne skarby nie chcą kwitnąć a chętni czekają.Niestety idą do likwidacji bo jak doszliśmy z M do wniosku, to one są z siewek zebranych pod matecznikami a nie z sadzonkowania i chyba dlatego nigdy nie zakwitną, nawet jak by się pławiły w gołębim złocie.I tak to człowiek uczy się całe życie.
Balkonik zachwyca o każdej porze roku i ten cudowny zestaw różnokolorowych ślicznotek.
A jak postępy roślin w dzbanuszkowej kompozycji, oba maluchy powinny kwitnąć.
Deser różany bardzo apetyczny, poproszę o dokładkę.
Balkonik zachwyca o każdej porze roku i ten cudowny zestaw różnokolorowych ślicznotek.
A jak postępy roślin w dzbanuszkowej kompozycji, oba maluchy powinny kwitnąć.
Deser różany bardzo apetyczny, poproszę o dokładkę.

- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Letnie klimaty wiosną......
Grażynko na ploteczki na Twoim balkoniku jestem zawsze chętne
Ależ masz różaną bajkę..... przepiękne widoki, wyobrażam sobie ten niesamowity zapach, jaki roznosi się po ogródku
Ależ masz różaną bajkę..... przepiękne widoki, wyobrażam sobie ten niesamowity zapach, jaki roznosi się po ogródku
- marpa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11716
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Letnie klimaty wiosną......
Piękne odmiany różane ale "oczętami" mnie nie skusisz
wszystkie inne
Trzeba mieć odmiany liliowców takie jak moje , rodem z ryneczku i posadzone kwitną wszystkie
Mam nadzieję, że zrozumiesz drobne poranne żartowanie!

- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Letnie klimaty wiosną......
Kurcze... Grażynko... nie było mnie na forum chyba dwa lata, a Twój ogród z liliowcowego przekształcił się bardziej w różany...
Nasadziłaś tego mnóstwo, choć pamiętam że priorytetem były liliowce... ale pewnie są dalej...
A lilie ?... dalej masz ich dużo ?
Nasadziłaś tego mnóstwo, choć pamiętam że priorytetem były liliowce... ale pewnie są dalej...
A lilie ?... dalej masz ich dużo ?
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Letnie klimaty wiosną......
Przemku - dziękuję.
Lubię ten zakątek w razie deszczu i brzydkiej pogody jest się gdzie schować.
U mnie też mokro i błotniście.
Ale od dzisiaj ma być słonecznie........oby tak było i zostało chociaż na trochę.
Majorowa - nie wszystkie liliowce kochają błotniste i ciężkie gleby a moja taka jest.
I niezależnie od przesadzania czy uzdatniania gleby i tak po czasie robi się ciężka i zlewna.
Po czterech latach mam dosyć czekania, wolę posadzić nowe, takie którym ta gleba odpowiada.
Mocno pachnące to cała gama ja mam z takich Charles de Mills, Reine des Violettes, Felicia, Papa Meilland, Blossomtime, Route66, Stanwel Perpetual, Lichtkonigin Lucia, Rosa Szewczenko, Comte de Chambord, Bishop, i kilka jeszcze innych.
Masz tu wątek o pachnących - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=41&t=64034
Nie do końca jest to prawda, bo wiele zależy od podkładki i od stopnia odczuwania zapachów.
Marysiu - Felicia to cudowna róża z pięknym zapachem i ślicznej kolorystyce.
Na dodatek mój egzemplarz wykazuje dużą żywotność i chęć kwitnienia.
No i prawie nie ma kolców co jest cudowną sprawą przy setce róż.
Na liliowce już znalazła się chętna, więc idą w inne ręce i w inną ziemię, może obronią swój honor.
Danusiu - to prawdopodobnie Charles des Mills.
Ale z tej pomyłki akurat jestem zadowolona.
Teraz wieczorem pachnie zabójczo.
Wandziu - dziękuję.
W moim zbiorze jest trochę znanych i nieznanych, zostaną też tylko te najsilniejsze i najładniejsze - moim zdaniem oczywiście.
Na liliowce po 4 latach już nie liczę i bez żalu oddam w inne ręce.
Elwirko - dokładnie tak.
CHEwdelight jest u mnie drugi rok i jak na razie rośnie bez problemu.
Zdrowa do końca sezonu i stale powtarzająca kwitnienie tak jak wszystkie oczęta.
Krótka żywotność......nie powiedziałabym, są odmianowe, które po dwóch dniach już zrzucają płatki.
Kwiaty trzyma nieco dłużej , ale stale pojawiają się nowe, więc nie jest to problem.
Oczywiście wszystko zależy od pogody, w słoneczny czas kwitnienie jest o wiele dłuższe.
Aquarelka tobą zawładnęła.....
.......widzisz, nigdy nie należy wierzyć temu co piszą i widzisz na zdjęciach.
Dopiero w realu można wyrobić sobie właściwą opinię.
Stasiu - pw proszę.
Mam pomysł / jeszcze jeden
/ na twoje krzewuszki.
Jeśli nie będą chciały zakwitnąć, zawsze możesz je wykorzystać jako podkładki pod szczepienie na pniu.
To chyba nie takie trudne i warto zaryzykować.
Aguś - masz rację.
dzisiaj wreszcie było słonecznie i teraz wieczorem ogród pachnie nieziemsko.
Aż szkoda wracać do domu.
Maryniu - ależ nie kuszę, nie wszystko musi Ci się podobać.
I dobrze, że masz taką silna wolę.
U mnie na ryneczku nie ma niestety liliowców.
Bo to takie zad........, gdzie o nich ledwo co słyszeli.
Tam tylko jednoroczne a bylin tyle co kot napłakał.
Gabiś - no prawie masz rację.
Ale liliowce dalej na pierwszym planie.
Mają liczebnie przewagę o trzydzieści sztuk.
Lilie niestety mają się u mnie nie najlepiej ze względu na przeciągłe opady i zbyt mokrą glebę.
A także na ślimaki
, które skutecznie obniżyły ich liczebność.
Mam ich trochę, ale już nie tyle, bo i noszenie wiaderek po schodach do piwnicy staje się obciążeniem.
Zastąpiłam liliowcami bo są bardziej bezproblemowe i mniej podatne na choroby a ślimaki ich nie jedzą.
No i następne królowe.
Pierwsza to Rosarium Uetersen, krzewiasta lub pnąca jak kto woli ją prowadzić.
Słabo pachnie lub wcale, zależnie od pogody, powtarza kwitnienie rzutowo.
U mnie terminatorka od wielu lat.
Dopiero zaczyna się rozwijać a pąków ma sporo.

Ta to cudowna i pachnąca Tea Clipper.
Uwielbiam takie zestawienie ciepłych kolorków.
Potrzebuje czasu, żeby pokazać się z najlepszej strony.

I jedna z róż Massada o pięknym słodkim, owocowym zapachu Versigny.
Ta róża ujęła mnie za serce bardzo długim okresem trzymania kwiatów, pięknym wyglądem i odpornością na deszcze.
Mało róż u nas tego hodowcy, ale coraz już bardziej dostępne.

A na koniec takich tam kilka.....

Lubię ten zakątek w razie deszczu i brzydkiej pogody jest się gdzie schować.
U mnie też mokro i błotniście.
Ale od dzisiaj ma być słonecznie........oby tak było i zostało chociaż na trochę.
Majorowa - nie wszystkie liliowce kochają błotniste i ciężkie gleby a moja taka jest.
I niezależnie od przesadzania czy uzdatniania gleby i tak po czasie robi się ciężka i zlewna.
Po czterech latach mam dosyć czekania, wolę posadzić nowe, takie którym ta gleba odpowiada.
Mocno pachnące to cała gama ja mam z takich Charles de Mills, Reine des Violettes, Felicia, Papa Meilland, Blossomtime, Route66, Stanwel Perpetual, Lichtkonigin Lucia, Rosa Szewczenko, Comte de Chambord, Bishop, i kilka jeszcze innych.
Masz tu wątek o pachnących - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=41&t=64034
Nie do końca jest to prawda, bo wiele zależy od podkładki i od stopnia odczuwania zapachów.
Marysiu - Felicia to cudowna róża z pięknym zapachem i ślicznej kolorystyce.
Na dodatek mój egzemplarz wykazuje dużą żywotność i chęć kwitnienia.
No i prawie nie ma kolców co jest cudowną sprawą przy setce róż.
Na liliowce już znalazła się chętna, więc idą w inne ręce i w inną ziemię, może obronią swój honor.
Danusiu - to prawdopodobnie Charles des Mills.
Ale z tej pomyłki akurat jestem zadowolona.
Teraz wieczorem pachnie zabójczo.
Wandziu - dziękuję.
W moim zbiorze jest trochę znanych i nieznanych, zostaną też tylko te najsilniejsze i najładniejsze - moim zdaniem oczywiście.
Na liliowce po 4 latach już nie liczę i bez żalu oddam w inne ręce.
Elwirko - dokładnie tak.
CHEwdelight jest u mnie drugi rok i jak na razie rośnie bez problemu.
Zdrowa do końca sezonu i stale powtarzająca kwitnienie tak jak wszystkie oczęta.
Krótka żywotność......nie powiedziałabym, są odmianowe, które po dwóch dniach już zrzucają płatki.
Kwiaty trzyma nieco dłużej , ale stale pojawiają się nowe, więc nie jest to problem.
Oczywiście wszystko zależy od pogody, w słoneczny czas kwitnienie jest o wiele dłuższe.
Aquarelka tobą zawładnęła.....
Dopiero w realu można wyrobić sobie właściwą opinię.
Stasiu - pw proszę.
Mam pomysł / jeszcze jeden
Jeśli nie będą chciały zakwitnąć, zawsze możesz je wykorzystać jako podkładki pod szczepienie na pniu.
To chyba nie takie trudne i warto zaryzykować.
Aguś - masz rację.
dzisiaj wreszcie było słonecznie i teraz wieczorem ogród pachnie nieziemsko.
Aż szkoda wracać do domu.
Maryniu - ależ nie kuszę, nie wszystko musi Ci się podobać.
I dobrze, że masz taką silna wolę.
U mnie na ryneczku nie ma niestety liliowców.
Bo to takie zad........, gdzie o nich ledwo co słyszeli.
Tam tylko jednoroczne a bylin tyle co kot napłakał.
Gabiś - no prawie masz rację.
Ale liliowce dalej na pierwszym planie.
Mają liczebnie przewagę o trzydzieści sztuk.
Lilie niestety mają się u mnie nie najlepiej ze względu na przeciągłe opady i zbyt mokrą glebę.
A także na ślimaki
Mam ich trochę, ale już nie tyle, bo i noszenie wiaderek po schodach do piwnicy staje się obciążeniem.
Zastąpiłam liliowcami bo są bardziej bezproblemowe i mniej podatne na choroby a ślimaki ich nie jedzą.
No i następne królowe.
Pierwsza to Rosarium Uetersen, krzewiasta lub pnąca jak kto woli ją prowadzić.
Słabo pachnie lub wcale, zależnie od pogody, powtarza kwitnienie rzutowo.
U mnie terminatorka od wielu lat.
Dopiero zaczyna się rozwijać a pąków ma sporo.

Ta to cudowna i pachnąca Tea Clipper.
Uwielbiam takie zestawienie ciepłych kolorków.
Potrzebuje czasu, żeby pokazać się z najlepszej strony.

I jedna z róż Massada o pięknym słodkim, owocowym zapachu Versigny.
Ta róża ujęła mnie za serce bardzo długim okresem trzymania kwiatów, pięknym wyglądem i odpornością na deszcze.
Mało róż u nas tego hodowcy, ale coraz już bardziej dostępne.

A na koniec takich tam kilka.....

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Paulii
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2462
- Od: 25 lut 2013, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PsiaSkórka południowe mazowsze
Re: Letnie klimaty wiosną......
Witaj Grażynko
Kolejne przepiękne różyczki
Piękne przyszły Liliowce
Gilenia ciekawa. Lilia Martagon pięknie kwitnie.
Naparstnica piękna.
Pięknie ukwiecony jest Twój balkonik.
Piękne różyczki. Kociak fajną minkę zrobił i śliczne wygląda na tle pięknych roślinek.
Piękne przyszły Liliowce
Gilenia ciekawa. Lilia Martagon pięknie kwitnie.
Pięknie ukwiecony jest Twój balkonik.
Pauli
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące"
- mar33
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6373
- Od: 13 mar 2012, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Letnie klimaty wiosną......
Pustynnik kwitnie
Felicia znalazła się na mojej liście
Jak będziesz wysyłać w podróż liliowce to im przykaż aby się nie zbłaźniły na nowym miejscu
Felicia znalazła się na mojej liście
Jak będziesz wysyłać w podróż liliowce to im przykaż aby się nie zbłaźniły na nowym miejscu
Pozdrawiam Maria "Przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie" Hipokrates
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
-
daffodil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2217
- Od: 22 lut 2011, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Beskidy
Re: Letnie klimaty wiosną......
Ja to mam wyczucie. Przyszłam akurat na ploteczki na cudownym balkoniku. Super
Grażynko, prawdziwie rózane szaleństwo u Ciebie. Ale musi pachnieć...
Pięknie, pięknie kwitną róże u Ciebie... moje dopiero co startują, przez te ustawiczne deszcze...
Grażynko, prawdziwie rózane szaleństwo u Ciebie. Ale musi pachnieć...
Pięknie, pięknie kwitną róże u Ciebie... moje dopiero co startują, przez te ustawiczne deszcze...
Re: Letnie klimaty wiosną......
Kicia jak pluszowa przytulanka! Ciekawa jestem czy lubi czesanie. Wymiziaj ją ode mnie.


