Śliczne widoki pokazujesz
Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
-
ella52
- 200p

- Posty: 342
- Od: 8 lut 2011, o 18:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj łódzkie
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Śliczne widoki pokazujesz
Pozdrawiam Ela
Maleńki ogródek Eli
Maleńki ogródek Eli
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Aga pięknie hortensjowo się robi u Ciebie 
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Aguś podziwiam za pieczenie ciasta w taką pogodę, ale ja wykazałam się równie wielkim poświęceniem i upiekłam kaczkę napchaną jabłkami z okazji powrotu z pracy M. Był mile zaskoczony
.
Fajny pomysł z połączeniem hortensji z różami. Właśnie przygotowuję miejsce gdzie chyba za rok będzie hortensjowy szpaler. No i oczami wyobraźni widziałam te kwiaty górą i zielony dół. A tu proszę róże z przodu
.
U Ciebie przy automatycznym nawadnianiu ogród podsycha, a co my szaraczki bez automatyki mamy powiedzieć?
Dobrze, że nie mam trawnika z prawdziwego zdarzenia, bo to co porasta piasek obecnie jest żółte i jak ściernisko wygląda. Podlewam rabaty jedynie a i te co 2gi dzień, bo nie ogarniam całości z wężem.
Wyglądam na piątkowe ochłodzenie.
Fajny pomysł z połączeniem hortensji z różami. Właśnie przygotowuję miejsce gdzie chyba za rok będzie hortensjowy szpaler. No i oczami wyobraźni widziałam te kwiaty górą i zielony dół. A tu proszę róże z przodu
U Ciebie przy automatycznym nawadnianiu ogród podsycha, a co my szaraczki bez automatyki mamy powiedzieć?
Wyglądam na piątkowe ochłodzenie.
-
edulkot
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Połączenie róż z hortensjami zawsze mi się podobało
ale niestety podobno hortensjom potrzeba więcej wody niż różom więc taki zestaw u mnie nie ma szans a szkoda bo bym bardzo tak chciała
Nie zalało Was dzisiaj bo pod wieczór były nad Mazowszem wielkie chmury
Nie zalało Was dzisiaj bo pod wieczór były nad Mazowszem wielkie chmury
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Agnieszko, wspaniele ci kwitną hortensje, szczegolnie podobają mi się w zestawie z budlejami. Ale widzę na zdjeciach, że niestety listki im biednym zwisają z gorąca. U mnie w tym roku strasznie kiepsko, jak nigdy dotychczas. Kwiaty słabiutkie, ledwo się rozwijają. Co z tego, że podlewam, jak z góry je przypieka jak na ruszcie.
Dzisiaj nic a nic nie popadało, choć cmury się po południu zbierały i dawały zwodniczą nadzieję na deszcz.
Już mi się wszystkiego odechciewa. Pat4zę tylko bezradnie, jak mi wszystko niszczeje.
Dzisiaj nic a nic nie popadało, choć cmury się po południu zbierały i dawały zwodniczą nadzieję na deszcz.
Już mi się wszystkiego odechciewa. Pat4zę tylko bezradnie, jak mi wszystko niszczeje.
- magenta
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3285
- Od: 31 mar 2010, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Józefosław
- Kontakt:
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Matko, dziewczyny, Aguś u mnie to samo....wszystko schnie....mimo iż biegam z wężem ogrodowym i nawadnia się nocą...jak długo jeszcze? 
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Obiecują już od piątku deszcze..... oby prognozy się sprawdziły, bo roślinki dosłownie się smażą z gorąca
Aguniu podziwiam Cię, że chciało Ci się robić zdjęcia w taki upał.....ja to staram się nawet nosa nie wyściubiać z domu , jeśli nie muszę koniecznie..... A Tobie chciało się cykać fotki..... i to jeszcze takie piękne..... nie mogę się napatrzeć szczególnie na fotki kaszki i pięciornika.... mistrzowskie
Aguniu podziwiam Cię, że chciało Ci się robić zdjęcia w taki upał.....ja to staram się nawet nosa nie wyściubiać z domu , jeśli nie muszę koniecznie..... A Tobie chciało się cykać fotki..... i to jeszcze takie piękne..... nie mogę się napatrzeć szczególnie na fotki kaszki i pięciornika.... mistrzowskie
- malgocha1960
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 15606
- Od: 8 lut 2010, o 18:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Polska
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Aga,osliniłam się na noc na widok ciasta.Połaczenie hortensji z budlejami super.Ja ostatnio zachorowałam na hortensję mega pearl.W ubiegłym roku kupowałam u Szmita dla koleżanki phantom,a okazała sie w efekcie własnie mega pearl,jeszcze nie widziałam takich wielkich kwiatów.
- Lukrecja
- 1000p

- Posty: 1465
- Od: 31 maja 2009, o 07:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Witaj Agnieszko, nadrabiam forumowe zaległości i nie mogłam sobie podarować odwiedzin u Ciebie, ławeczki w cieniu brzozy... Przyznam Ci się, że nawet na tej dobrowolnej banicji z forum lubiłam podglądać co się u Ciebie dzieje. Jak zwykle: piękne kompozycje, szpaler hortensji dosłownie gniecie
Wciąż podziwiam ten Twój świat, z takim samym zachwytem jak gdybym tu była po raz pierwszy i dech mi zaparło.
Ciasto extra - podziwiam za pieczenie w taki gorąc, a o cykaniu fotek w taki upał nawet nie wspomnę... Pozdrawiam serdecznie
Ciasto extra - podziwiam za pieczenie w taki gorąc, a o cykaniu fotek w taki upał nawet nie wspomnę... Pozdrawiam serdecznie
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Zerwał się wiatr, może coś przyniesie
Z domu nie wyściubiam nosa, więc i planowane porządki odłożyłam na bliżej nieokreśloną przyszłość 
- aagaaz
- 1000p

- Posty: 1774
- Od: 7 maja 2011, o 10:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Witaj Aguś
U każdego skwar i upał.. Roślinki ciężko to znoszą a my... Ja tylko siedzę w domku z pozamykanymi oknami i drzwiami to jakoś da się wysiedzieć. Wychodzę dopiero późnym popołudniem.
Oczywiście zachwycam się hortensjami z budlejami - piękny kontrast kolorów tworzą. Niesamowite zestawienie
Zdjęcia z motylkami również cieszą moje oko...
U każdego skwar i upał.. Roślinki ciężko to znoszą a my... Ja tylko siedzę w domku z pozamykanymi oknami i drzwiami to jakoś da się wysiedzieć. Wychodzę dopiero późnym popołudniem.
Oczywiście zachwycam się hortensjami z budlejami - piękny kontrast kolorów tworzą. Niesamowite zestawienie
Zdjęcia z motylkami również cieszą moje oko...
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Aguśka.Twoja tarta wygląda naprawde kusząco
od samego patrzenia już ślinka leci 
Równie smakowite są wszystkie Aguniadowe hortensje. Przedszkolaki z rabaty limelightkowej dają czadu
aż serce rośnie jak patrzę na ich liczne kwiaty. Róża rhapsody to istne zjawosko 
Równie smakowite są wszystkie Aguniadowe hortensje. Przedszkolaki z rabaty limelightkowej dają czadu
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Dzień dobry wszystkim!
Trochę oddechu mamy po ostatnich tropikach - przez ostatnie dwa dni było u nas 38st! Dziś temperatura znacznie się obniżyła i można było na rozcież otworzyć okna... Niestety wciąż nie spadła ani jedna kropla deszczu...
Aga, dzięki że wpadłaś do naszego ogrodu! Przedszkolakowe Limelight faktycznie kwitną burzą kwiecia, ale są biedne i bardzo zmęczone upałami - podejrzewam, że dużo szybciej niż powinny przekwitną.
Aguś, ja podobnie spędzam czas zamykając się szczelnie w domu... wczoraj podróżowałam do Wawy na badania i jazda samochodem z klimatyzacją była zbawienna dla samopoczucia. A Ty w te upały nie masz kłopotu z puchnącymi nogami?
Ewa, co słychać? Jak sytuacja pogodowa na froncie?
Nelu, ogromnie się cieszę z Twojego powrotu na forumowe łono! Ciekawam co u Ciebie słychać, w życiu i w ogrodzie.
Miło mi bardzo, że widoki z mojego ogrodu wciąż Ci się podobają. Mam jeszcze w planie kilka zmian, ale finanse każą mi je póki co odłożyć na półkę z marzeniami ;-) Pozdrowienia!
Małgosiu, nie znam tej hortensji Mega Pearl... mam zakusy na kilka nowości od Szmita - jeśli się tam wybierzemy, na pewno nie wrócę z pustymi rękami ;-)
Aguś, deszcze obiecywali - nawet silne burze w mazowieckim - ale u nas zero, null, nic. Postaram się dziś zrobić kilka zdjęć, ale przyznam, że mam niemoc ogrodową... trawnik i jego koszenie leżą odłogiem. Może posadzę dziś szable do donic, domowo. Miłego piątku!
Kasiu, ja też razem z roślinami ledwie dycham... dziś w nocy nie zmrużyłam oka!
Wandziu, wierz mi, że i mnie się odechciewa... patrzę na te zmarnowane upałami rośliny i jest mi zwyczajnie smutno. Lato niby piękne, ale takie tropiki znoszą palmy, a nie nasze wrażliwe rośliny. Może dziś popada. Grunt, że temperatura trochę spadła.
Majutek, nic nas nie zalało, ani nawet nie pokropiło... susza ogromna, ziemia jak pieprz, trawnik suchy, rośliny umęczone... mogłoby trochę odpuścić!
Marzenko, upiekłam tę tartę, ale jakoś rzutem na taśmę. Zupełnie nic nie chce mi się robić - jestem zmęczona.
Wskakuję ostatkiem sił w strój i ćwiczę codziennie Skalpel - leje się ze mnie.
Chłodniej u Ciebie?
Iwonko, zapraszam na ławeczkę
Elu, dziękuję za miłe odwiedziny!
Tereniu, tak jak pisałam wyżej - zero deszczu u nas.
Kasiu, no właśnie - pieca należy unikać. Nie będę dziś w ogóle gotować, trudno.
Zaczęłam pisać ogrodowego bloga - przede wszystkim, żeby nieco uporządkować i udokumentować historię powstawania naszego ogrodu pod brzozami... Na razie to początki, zapewne dość nieudolne, ale jeśli ktoś ma ochotę na odwiedziny - serdecznie zapraszam, namiary w stopce
Trochę oddechu mamy po ostatnich tropikach - przez ostatnie dwa dni było u nas 38st! Dziś temperatura znacznie się obniżyła i można było na rozcież otworzyć okna... Niestety wciąż nie spadła ani jedna kropla deszczu...
Aga, dzięki że wpadłaś do naszego ogrodu! Przedszkolakowe Limelight faktycznie kwitną burzą kwiecia, ale są biedne i bardzo zmęczone upałami - podejrzewam, że dużo szybciej niż powinny przekwitną.
Aguś, ja podobnie spędzam czas zamykając się szczelnie w domu... wczoraj podróżowałam do Wawy na badania i jazda samochodem z klimatyzacją była zbawienna dla samopoczucia. A Ty w te upały nie masz kłopotu z puchnącymi nogami?
Ewa, co słychać? Jak sytuacja pogodowa na froncie?
Nelu, ogromnie się cieszę z Twojego powrotu na forumowe łono! Ciekawam co u Ciebie słychać, w życiu i w ogrodzie.
Miło mi bardzo, że widoki z mojego ogrodu wciąż Ci się podobają. Mam jeszcze w planie kilka zmian, ale finanse każą mi je póki co odłożyć na półkę z marzeniami ;-) Pozdrowienia!
Małgosiu, nie znam tej hortensji Mega Pearl... mam zakusy na kilka nowości od Szmita - jeśli się tam wybierzemy, na pewno nie wrócę z pustymi rękami ;-)
Aguś, deszcze obiecywali - nawet silne burze w mazowieckim - ale u nas zero, null, nic. Postaram się dziś zrobić kilka zdjęć, ale przyznam, że mam niemoc ogrodową... trawnik i jego koszenie leżą odłogiem. Może posadzę dziś szable do donic, domowo. Miłego piątku!
Kasiu, ja też razem z roślinami ledwie dycham... dziś w nocy nie zmrużyłam oka!
Wandziu, wierz mi, że i mnie się odechciewa... patrzę na te zmarnowane upałami rośliny i jest mi zwyczajnie smutno. Lato niby piękne, ale takie tropiki znoszą palmy, a nie nasze wrażliwe rośliny. Może dziś popada. Grunt, że temperatura trochę spadła.
Majutek, nic nas nie zalało, ani nawet nie pokropiło... susza ogromna, ziemia jak pieprz, trawnik suchy, rośliny umęczone... mogłoby trochę odpuścić!
Marzenko, upiekłam tę tartę, ale jakoś rzutem na taśmę. Zupełnie nic nie chce mi się robić - jestem zmęczona.
Wskakuję ostatkiem sił w strój i ćwiczę codziennie Skalpel - leje się ze mnie.
Chłodniej u Ciebie?
Iwonko, zapraszam na ławeczkę
Elu, dziękuję za miłe odwiedziny!
Tereniu, tak jak pisałam wyżej - zero deszczu u nas.
Kasiu, no właśnie - pieca należy unikać. Nie będę dziś w ogóle gotować, trudno.
Zaczęłam pisać ogrodowego bloga - przede wszystkim, żeby nieco uporządkować i udokumentować historię powstawania naszego ogrodu pod brzozami... Na razie to początki, zapewne dość nieudolne, ale jeśli ktoś ma ochotę na odwiedziny - serdecznie zapraszam, namiary w stopce
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Melduję się po urlopie
Na zaległości to sobie muszę zarezerwować jakiś długi bezsenny wieczór.
U ciebie chłodniej? Z mojej strony jeszcze nie, o ósmej było 27 stopni i zapowiadany deszcz wyparował zanim spadł...
Na zaległości to sobie muszę zarezerwować jakiś długi bezsenny wieczór.
U ciebie chłodniej? Z mojej strony jeszcze nie, o ósmej było 27 stopni i zapowiadany deszcz wyparował zanim spadł...
- dorcia7
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12474
- Od: 13 lip 2011, o 13:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Witam w ogrodzie u Aguniady cz. 20
Byłam,poczytałam,pospacerowałam-trzymam kciuki


