.Bardzo lubię takie klimaty.Mój ogród wśród łąk część 6
- apus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5332
- Od: 26 kwie 2007, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Małgosiu, już mam trochę złożonej trawy z ubiegłego roku, wczoraj to oglądałam i już fajnie rozłożone.
Mąż ma temat już zapodany i będziemy robić kompostownik.
Tyle odpadów jest z kuchni nadających się na to złotko, aż boli, że nie mogę tego spożytkować. Poza tym trawa z koszenia.
Mąż ma temat już zapodany i będziemy robić kompostownik.
Tyle odpadów jest z kuchni nadających się na to złotko, aż boli, że nie mogę tego spożytkować. Poza tym trawa z koszenia.
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
viewtopic.php?f=2&t=117468
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12286
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Małgosiu tnij hortensję, nie ma znaczenia, że już posadzona. Szybciej się ukorzeni, jak będzie mniej pędów i liści do wykarmienia. Słonecznej niedzieli. 
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Kompost to samo dobro tanim kosztem.Wszystko z kuchni i z ogrodu do kompostownika.Potem super nawóz pod niemal wszystkie rośliny.
- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 31991
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Witaj Małgosiu ja z rewizytą , wiosna w pełni , przyjemnie patrzy się na kwitnące krokusy i przylaszczki
- karolacha
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8157
- Od: 1 cze 2014, o 15:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Ojej, jakie kolory krokusów a jakie chyba przylaszczki --cudne 
-
PEPSI
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7215
- Od: 20 sty 2013, o 10:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Cześć Kochani Moi Ogrodnicy
Ależ dzisiaj było pięknie. U Was też?
Martuś - Cieszę się ogromnie, że krokusy w coraz większe kępki się rozrastają. Uwielbiam te kwiatuchy.
Ewelinko - Niecierpki ładnie przyrastają, bardzo mnie to cieszy. Lobelia to łatwa roślinka, tylko nie wolno przykrywać nasionek. I to cała tajemnica jej uprawy. Potem kępkami małymi pikuję, albo od razu sadzę na miejsce stałe. Mam w tym roku mnóstwo lobelii, ale chciałabym nią pozalepiać luki na rabatach.
Niebieskie plomby.
Aguś - Jak się ma takie niecierpliwe łapki, to co począć? Trzeba czekać
Ja mam tak samo, ale już kilka roślin przetestowałam i wiem, że nie warto za szybko. Cynie i astry jesienne wysiewam w kwietniu i jest to dla nich optymalny termin. Niedawno chciałam sprawdzić na ile nasionka kosmosu są jeszcze żywotne i po trzech dniach wyszedł niezły las. Kosmos sieję też w połowie kwietnia. A teraz nie mam serca wyrzucać tych na próbę wysianych
Violka - Niecierpków mam aż 12 sztuk
Do tej rabaty hortensjowej może jakieś trawy? Jakieś delikatne, strzeliste? Albo jakieś iglaczki, ale raczej niewielkie, bo zabiorą miejsce. Zimą ładnie się uzupełnią, bo hortensje gołe z brązowymi wiechami, delikatne trawy, zieleń iglaków.
Dorotko - Doskonale Cię rozumiem. Czekanie na nasze królewny potrafi nas wprowadzić w różne stany
Ale jak już je mamy przy sobie, to dopiero się dzieje. Serducho szaleje
Mati - Widziałam u Ciebie, że się nieźle obłowiłeś w ogrodniczym. Już się bałam, że nic dla mnie nie zostanie.
Olka - Przylaszczki musisz mieć. Są fajnym akcentem na rabacie o tej dość ubogiej w kolory porze roku. Ja jeszcze muszę zdobyć białą. A kiedyś biały to nie był dla mnie kolor
Soniu - Dziękuję za rady. Bobo wygląda tak:

Jutro polecę ją podciąć. Nie wiem dlaczego lekko spanikowałam, ale zawsze kupowałam hortensje przycięte albo w donicach kwitnące. Tym razem nie wiedziałam co robić.
Madzia - Dziękuję. Lubię czasami pobawić się ozdobami w ogrodzie. I najbardziej lubię te naturalne, kwitnące lub leżące na ziemi.
Basiu - Zobaczysz jak bardzo cieszył będzie własny kompost. Ja w sezonie kopię też dość spory dół, do którego przez sezon wsypuję resztki z pielenia i inne roślinne. Do jesieni zawsze mam pełen. I po jakimś roku odkrywam jego zawartość na nowo, rozsypując to tu to tam.
Geniu - Dzięki za wizytę
Mamy do siebie przysłowiowy żabi skok
Karolka - Prawda, że krokusy potrafią zauroczyć?
Obudziło mnie dzisiaj piękne słoneczko. Poczułam w sobie tyle energii, że zaraz po kawce i pysznej jajecznicy ze szczypiorkiem popędziłam do ogrodu.
Dzisiaj pod nóż trafiły róże. Forsycja już prawie, prawie, więc nie ma na co czekać. Ciachałam je aż do obiadu. Na moim koncie dwa pęcherze na dłoniach, wiele ran szarpanych, na szczęście powierzchownych, podarte spodnie i zarysowane lekko ucho. Róże mam z głowy. Ich gałęzie rozdrobnione ( zakaz palenia ognisk ) i wysypane w takim miejscu w ogrodzie, że mogą tam spokojnie się rozkładać.
Niestety, wiele róż cięłam bardzo niziutko, kilka z nich wygląda bardzo źle, a niektóre zimy nawet nie poczuły. Louisa Odiera zakulkowałam, i to przy nim, wielgachnym krzaku straciłam najwięcej czasu. Zobaczymy, co sezon przyniesie


Na rabacie znalazłam kilka kwitnących w najlepsze ciemierników, które w zeszłym roku były maleńkimi siewkami. Część z nich posadziłam w donicach i się nie udało, a część zostawiłam na rabacie i mam teraz małą plantację ciemierników. Jak podrosną to muszę je przenieść, bo to nie miejsce dla nich.


Warzywnik czeka na pierwsze w tym roku pospolite ruszenie

Na wejściu zrobiłam przy pomocy eMa łuk tryumfalny, który mam nadzieję będzie wspaniale opleciony przez tyczną, pięknie kwitnącą fasolkę. Na resztę nasion fasolki mam przygotowane inne patyki, z których zrobię specjalne budowle.

Krokusy o poranku zamknięte w sobie.

Lubię spacerować o poranku po ogrodzie. Dzisiaj piłam po raz pierwszy w tym sezonie kawkę na tarasie, po raz pierwszy też wyruszyłam popołudniu na wycieczkę rowerową. Dobrze mi zrobiła, bo przynajmniej wyrównałam bóle we wszystkich mięśniach. Dla równowagi organizmu

I wesoła twórczość Małgosi. W tym sezonie stawiam na energetyczne kolorki.

Lulcia jak zwykle nadzorowała, żeby pańcia niczego nie sknociła. A na zakończenie dnia przyniosła mi maleńką myszkę.

A teraz gorąca kąpiel, herbatka i lulu. Jeszcze tydzień i mam urlop
Martuś - Cieszę się ogromnie, że krokusy w coraz większe kępki się rozrastają. Uwielbiam te kwiatuchy.
Ewelinko - Niecierpki ładnie przyrastają, bardzo mnie to cieszy. Lobelia to łatwa roślinka, tylko nie wolno przykrywać nasionek. I to cała tajemnica jej uprawy. Potem kępkami małymi pikuję, albo od razu sadzę na miejsce stałe. Mam w tym roku mnóstwo lobelii, ale chciałabym nią pozalepiać luki na rabatach.
Aguś - Jak się ma takie niecierpliwe łapki, to co począć? Trzeba czekać
Violka - Niecierpków mam aż 12 sztuk
Dorotko - Doskonale Cię rozumiem. Czekanie na nasze królewny potrafi nas wprowadzić w różne stany
Mati - Widziałam u Ciebie, że się nieźle obłowiłeś w ogrodniczym. Już się bałam, że nic dla mnie nie zostanie.
Olka - Przylaszczki musisz mieć. Są fajnym akcentem na rabacie o tej dość ubogiej w kolory porze roku. Ja jeszcze muszę zdobyć białą. A kiedyś biały to nie był dla mnie kolor
Soniu - Dziękuję za rady. Bobo wygląda tak:

Jutro polecę ją podciąć. Nie wiem dlaczego lekko spanikowałam, ale zawsze kupowałam hortensje przycięte albo w donicach kwitnące. Tym razem nie wiedziałam co robić.
Madzia - Dziękuję. Lubię czasami pobawić się ozdobami w ogrodzie. I najbardziej lubię te naturalne, kwitnące lub leżące na ziemi.
Basiu - Zobaczysz jak bardzo cieszył będzie własny kompost. Ja w sezonie kopię też dość spory dół, do którego przez sezon wsypuję resztki z pielenia i inne roślinne. Do jesieni zawsze mam pełen. I po jakimś roku odkrywam jego zawartość na nowo, rozsypując to tu to tam.
Geniu - Dzięki za wizytę
Karolka - Prawda, że krokusy potrafią zauroczyć?
Obudziło mnie dzisiaj piękne słoneczko. Poczułam w sobie tyle energii, że zaraz po kawce i pysznej jajecznicy ze szczypiorkiem popędziłam do ogrodu.
Dzisiaj pod nóż trafiły róże. Forsycja już prawie, prawie, więc nie ma na co czekać. Ciachałam je aż do obiadu. Na moim koncie dwa pęcherze na dłoniach, wiele ran szarpanych, na szczęście powierzchownych, podarte spodnie i zarysowane lekko ucho. Róże mam z głowy. Ich gałęzie rozdrobnione ( zakaz palenia ognisk ) i wysypane w takim miejscu w ogrodzie, że mogą tam spokojnie się rozkładać.
Niestety, wiele róż cięłam bardzo niziutko, kilka z nich wygląda bardzo źle, a niektóre zimy nawet nie poczuły. Louisa Odiera zakulkowałam, i to przy nim, wielgachnym krzaku straciłam najwięcej czasu. Zobaczymy, co sezon przyniesie


Na rabacie znalazłam kilka kwitnących w najlepsze ciemierników, które w zeszłym roku były maleńkimi siewkami. Część z nich posadziłam w donicach i się nie udało, a część zostawiłam na rabacie i mam teraz małą plantację ciemierników. Jak podrosną to muszę je przenieść, bo to nie miejsce dla nich.


Warzywnik czeka na pierwsze w tym roku pospolite ruszenie

Na wejściu zrobiłam przy pomocy eMa łuk tryumfalny, który mam nadzieję będzie wspaniale opleciony przez tyczną, pięknie kwitnącą fasolkę. Na resztę nasion fasolki mam przygotowane inne patyki, z których zrobię specjalne budowle.

Krokusy o poranku zamknięte w sobie.

Lubię spacerować o poranku po ogrodzie. Dzisiaj piłam po raz pierwszy w tym sezonie kawkę na tarasie, po raz pierwszy też wyruszyłam popołudniu na wycieczkę rowerową. Dobrze mi zrobiła, bo przynajmniej wyrównałam bóle we wszystkich mięśniach. Dla równowagi organizmu

I wesoła twórczość Małgosi. W tym sezonie stawiam na energetyczne kolorki.

Lulcia jak zwykle nadzorowała, żeby pańcia niczego nie sknociła. A na zakończenie dnia przyniosła mi maleńką myszkę.

A teraz gorąca kąpiel, herbatka i lulu. Jeszcze tydzień i mam urlop
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10452
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
No no no, widzę, że nie próżnowałaś
Taki porządeczek w ogrodzie, że az Ci zazdroszczę

U mnie było słońce, ale tylko 6'C, więc wciąż jak dla mnie za zimno
Taki porządeczek w ogrodzie, że az Ci zazdroszczę
U mnie było słońce, ale tylko 6'C, więc wciąż jak dla mnie za zimno
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12286
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Małgosiu widzę, że róże też przycięłaś.
Niestety dla wielu zima była trudna.
Trochę chłodniej u ciebie było, ciemierniki piękne, krokusy zmarznięte słodkie.
Hortensji wytnij wszystkie drobne pędy i wrastające do środka. Zostaw 4-5 najgrubszych i przytnij na 1-2 oczka, jak uważasz. Ma za dużo pędów, nie wykarmi tylu kwiatów, będą słabo wykształcone.
Hortensji wytnij wszystkie drobne pędy i wrastające do środka. Zostaw 4-5 najgrubszych i przytnij na 1-2 oczka, jak uważasz. Ma za dużo pędów, nie wykarmi tylu kwiatów, będą słabo wykształcone.-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5048
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Racja, Małgosiu!
Lobelii w ogrodzie nigdy za dużo
.
Pięknie kwitną Twoje krokusy. U mnie z każdej kępki kwitnie jeden
. Znowu jesienią poskąpiłam na nie pieniędzy i teraz mam.
Cieplutko dziś było nadzwyczaj. Oby tak dalej
.
A wianuszek radosny, że hej, nadaje się dla hożej panny na dożynki...
Tylko ta mina Lulki...
Jagi
Lobelii w ogrodzie nigdy za dużo
Pięknie kwitną Twoje krokusy. U mnie z każdej kępki kwitnie jeden
Cieplutko dziś było nadzwyczaj. Oby tak dalej
A wianuszek radosny, że hej, nadaje się dla hożej panny na dożynki...
Tylko ta mina Lulki...
- silvarerum
- 1000p

- Posty: 1149
- Od: 16 kwie 2012, o 21:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Małgosiu cudne te Twoje fioletowe krokusowe poduchy. A Twój warzywnik nawet na łysola robi wrażenie
Zazdroszczę Ci tego porządku w ogrodzie, mnie to dopiero czeka.
Zazdroszczę Ci tego porządku w ogrodzie, mnie to dopiero czeka.
Zapraszam: silvarerum czyli szwedzki ogrodnik w akcji.
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=88534
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=88534
- takasobie
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9841
- Od: 1 mar 2009, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Łuk triumfalny zgrabny nad wyraz! Aż mi się zachciało takiej kwitnącej fasolki. Ale mam tyczki dla jadalnej więc na pewno w tym roku też będzie tyczna! Przy cięciu róż od razu wrzucałam na palenisko, żeby nie trzeba było drugi raz podnosić kolczastych badyli. Zrobiłam przy tym kilka kilometrów!
Nie masz litości, pokazując warzywnik!
Ta mam tak 1/4 tego licząc szklarnię i miejsce na ogóry za szklarnią.
Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Gosiu no otóż to właśnie, jak się powstrzymać i nie siać, jak się tak tęskni za wiosną?
Musze sobie za rok wymyślić na zimę inne hobby, to może mnie powstrzyma przed sianiem w lutym
Moja forsycja też prawie-prawie, taka żółta mgiełka się nad nią unosi, a sekator czeka i patrzy w kąt z różami
Tylko to takie niewdzięczne zajęcie, jak kwitną to je lubię, ale na wiosnę - róża mój wróg 
Bardzo podoba mi się warzywniczek, ciekawa jestem co będzie w nim rosło
Bardzo lubię ten moment, jak już jest skopane, zgrabione, pachnie odkryta ziemia i obiecuje piękne plony, tyle możliwości się otwiera
U mnie też na wejściu jest łuk-pergola, którą porosną i clematisy, i fioletowe groszki, jadalne, ale kwitnące jak ozdobne 
Moja forsycja też prawie-prawie, taka żółta mgiełka się nad nią unosi, a sekator czeka i patrzy w kąt z różami
Bardzo podoba mi się warzywniczek, ciekawa jestem co będzie w nim rosło
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- maniolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2784
- Od: 21 gru 2016, o 17:45
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Małgosiu widzę, że wzięłaś się ostro do pracy
a efekty są super! Mina Lulci na sam koniec bezcenna
Czekamy na fotkę obrośniętego łuku
warzywnik już czeka na wysiewy jeszcze chwilka i będzie można siać 
-
PEPSI
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7215
- Od: 20 sty 2013, o 10:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Re: Mój ogród wśród łąk część 6
Kolejny piękny dzień. Bardzo mnie cieszy zmiana czasu, bo mam jeszcze sporo czasu po pracy na ogrodowanie. Dzisiaj posadziłam kilkanaście flanc wczesnych kapust. Dostały klosze z plastikowych butelek, bo pomimo, że to bardzo wczesna odmiana, to chucham na zimne
Monia - Porządkuję i porządkuję i już widzę światełko w tunelu. W weekend M zrobił wertykulację trawnika i to chyba już największe prace za nami. Teraz pora na przyjemności. Przede mną siew pierwszych warzyw.
Zimno Ci było? To nic na siłę, ja jestem zimny chów, jak to mówią, więc mi zimno nie straszne.
Soniu - Zrobiłam jak kazałaś
Jagoda - Co z miną Lulci nie tak?
Wianek miał być pełen energii, koloru i sielski. Dożynkowy? Taki mam właśnie nastrój na wiosnę.
Z każdego pojedynczego krokusa urosną z czasem kępki. Cierpliwości.
Sylwia - Warzywnik już nie jest łysy, na pierwszy ogień poszła kapusta.
Miłeczko - Przecież wiesz, że warzywnik to moje małe królestwo. Tycznej nie miałam, bo nie miałam pomysłu dla niej, ale zrobię ze ściętych leszczynowych długaśnych pędów takie wigwamy i będę miała. A łuk też jest z leszczyny. Długo nie przeżyje, ale na sezon mi wystarczy.
I ja kiedyś paliłam różane badylki, ale u nas nie można. Za płotem sąsiad, nowy, nie znam człowieka, to wiesz....ostrożności nigdy za wiele. Przeleciały różane badylki przez rębak i skończyły w ciemnym rogu ogrodu.
Aguś - Najgorszy dla naszych niespokojnych rączek to styczeń, luty. Potem z górki
I ja lubię warzywnik w takim stanie.Dziewiczym można powiedzieć. Stoję wtedy w wejściu i planuję co gdzie posadzić. W tym roku stawiam na klasykę, nie będzie karczochów, oberżyny.
Takie plany....a co sezon przyniesie, zobaczymy
Mariusz - Łuk obrośnie fasola, czyli za jakiś czas pokażę
Seler już nabiera ciałka.

Pięknie mi lewkonia w tym roku wykiełkowała i mam nadzieję, że będzie też pięknie kwitła.

Tulipanowy młodnik. Jesienią posadziłam wszystkie maleńkie cebulki,które oddzieliłam od dużych i wypasionych, wykopanych po kwitnieniu. Znajomy, który kupę lat pracował w holenderskich ogrodach, zawsze mi powtarzał, że sukces w uprawie tulipanów, to ich coroczne wykopywanie, dzielenie i zmiana miejsca do ponownego kwitnienia. Nie mogę aż tak bardzo zmieniać im miejsce, bo ogród nie z gumy, ale troszkę ich w zeszłym sezonie wykopałam i zabrałam im cebulki przybyszowe. Teraz tutaj nabierają ciałka.

I żeby nie było za wesoło, to zmarzła jedna z laurowiśni.

Tojad nie zmarzł, bardzo się cieszę. Na szczęście zostawiłam znacznik.Nie mogę się doczekać tych pięknych, niebieskich kwiatków.

I już nie zanudzam, lecę zobaczyć co tam u Was.


